Zastanawiacie się co ma wspólnego Metal Gear Rising z tradycyjnymi odsłonami z serii? Nazwa jest lekko myląca, dlatego Kojima Productions wyjaśnia: powiedzieliśmy tylko że akcja gry jest osadzona kilka lat po czwórce, ale gra nie jest częścią serii Metal Gear Solid. Czyli mamy do czynienia z spin-offem przebranym za kolejną część z sagi. Po co więc człon Metal Gear? Nie ulega wątpliwości że Hideo Kojima wciąz pragnie zarobić na marce, która oderwana od oryginalnego kontekstu straciła znaczenie i wartość. Warto przy tym odnotować że gra stawia na totalną wolność. Według Sean Eyestone’a, twórcy z KojiPro prawdopodobnie nigdy nie wprowadziliby elementów tak intensyfikujących akcję. Naszym celem jest zaspokojenie Zachodniego odbiorcy – tłumaczą fundamentalną dla gry zasadę członkowie studia.