define('DISALLOW_FILE_EDIT', true); define('DISALLOW_FILE_MODS', true); Saladin01 | Zanzibar

Archiwa autora

Polski łącznik: Hideo Kojima idzie na „Wałęsę”.

Co łączy Hideo Kojimę, Wajdę i Jodorowsky’ego? Oczywiście kino. Oczywiście ten pierwszy czerpał inspirację od reżyserskich talentów tej dwójki. Alejandro Jodorowsky to artystyczny geniusz, mistyk poruszający się po obrzeżach surrealizmu. Od niego czerpał Hideo Kojima wątki psychodelicznych pojedynków z bossami. Sposób w jaki się prezentują, ich głębia i filozoficzne przekonania japoński designer wyprowadza wprost z „El Topo” – dramatycznego obrazu o okrucieństwie i znaczeniu cierpienia od chilijskiego reżysera. A do polskiego reżysera Kojima wraca często. Teraz dzięki kinowej biografii Lecha Wałęsy. To miło zobaczyć jak ojciec Snake’a interesuje się historią naszego kraju, a o samym Andrzeju Wajdzie pisze, iż pomimo wieku dalej jest w stanie przekazać w swoich dziełach ducha niezłomności. Według Kojimy „Kanał” wywarł niemały wpływ na serię, styl i jej tematykę – jednak jak za każdym razem żartobliwie dodaje, nikt z jego ekipy nie dotrwał do końca seansu tego dzieła. Czytaj więcej

Ground Zeroes na Xboxa 360: kontrowersje z twardym dyskiem

Niemiła wiadomość dla tych, którzy postanowili kupić lub jeszcze planują (są tacy?) Metal Gear Solid V: Ground Zeroes w wersji na maszynkę Microsoftu, chociaż głównie tych konsol, które nie posiadają na stanie twardego dysku. Tak, Ground Zeroes wymaga przymusowej instalacji. To w sumie nie jest dramat, jednak diabeł tkwi w szczegółach. Macierzysta pamięć flash nic tu nie zdziała podobnie jak próba posiłkowania się pendrive’em. Łącznie gra zajmuje 1,7 GB czyli niedużo, zasadniczy problem tkwi właśnie w wymogu posiadania wewnętrznego dysku. Być może kwestia instalacji nie byłaby na tyle kontrowersyjna, gdyby wydawca postanowił poinformować o tym kupujących przed premierą. Jako konsumenci mieliśmy prawo czuć się oszukani. Żaden ze sklepów również nie zamieścił stosownej notki o wymaganiach. Wymóg instalacji po prostu pozostawał tajemnicą do momentu zobaczenia pudełka z grą. Od tego czasu trochę się zmieniło. Sprawę opisało kilka liczących się serwisów, sprzedawcy zdecydowali się na umieszczenie w opisie produktu ostrzeżenia o wymaganiach. Zawiodło więc (delikatnie mówiąc) Konami trzymając graczy w niewiedzy do ostatniej chwili. Na przyszłość możemy czuć się ostrzeżeni. Czytaj więcej

Co się stało z Zanzibarem?

Na początek – wróciliśmy! Teraz przyjdzie nadrabiać zaległości. Zerwaliśmy nasze kontakty z gram.pl całkowicie, po części z powodu że to serwis postanowił się na nas wypiąć nie oferując żadnego wsparcia kiedy nadeszły chwile kryzysu. Teraz jesteśmy niezależni. Dobrą stroną tego jest to, iż możemy polegać tylko na sobie i własnym zainteresowaniu dalszą rozbudową metalgearsolid.pl. Nie ma też wścibskich reklam. Wiąże się to oczywiście z pewną ceną – roczne utrzymanie strony kosztuje ale przecież to żaden problem. Dzięki Waszemu zaangażowaniu stało się w ogóle możliwe podniesienie Zanzibaru z kolan. Jeszcze raz szczerze dziękujemy: za poświęcony czas, wytrwałość po tylu latach i pomoc kiedy byliście nam najbardziej potrzebni.

Pierwsze recenzje Metal Gear Solid: Ground Zeroes

Wygląda na to, że jest lepiej niż się tego można było spodziewać po pesymistycznym początku. Wspólnym mianownikiem, mimo rozrzutu ocen, jest zaliczenie na plus otwartej mechaniki ale krótki czas gry oraz cena to nadal dla wielu bariera zbyt duża by pozytywnie wypowiedzieć się o prologu piątej części sagi.

IGN – 8.0/10

Krótkie lecz również wymagające doświadczenie do pokonania na multum sposobów zdradzając wysoki stopień replayability. Idealny tytuł dla lubiących masterować gry – to w istocie mały sandboks, który złożonym ekosystemem z powodzeniem wyparł ciasne korytarze i zamknięte pomieszczenia. Wysoki poziom trudności oraz spryt przeciwników generują napięcie równe survivalowym horrorom. Kontrowersyjny tytuł z mrocznym tonem i prowokującym, epatującym niesamowitym okrucieństwem, zwieńczeniem.

Gamespot – 8/10

„Po zakończeniu wątku głównego i wraz z otwarciem misji pobocznych ma się wrażenie, że to dopiero początek” – tutaj ponownie podkreśla się różnorodny aspekt rozgrywki Ground Zeroes w połączeniu z otwartym światem, dającym nieskończoną mnogość strategicznych opcji. Fabuła jednak nie dostarcza satysfakcjonujących odpowiedzi, stwarzając więcej zagadek niż ich rozwiązując.

Polygon – 5.5/10

Rozgrywka jest po prostu nudna – niewielki obszar mapy do przebiegnięcia w 5 minut, krótka fabuła i zadania niczym nie różniące się od siebie. Nużący tytuł przeznaczony wyłącznie dla dewotów serii.

Joystiq – 4.5/5

Dynamiczna, wielopoziomowa, skradanka wyważona idealnie między akcją a cichą infiltracją co powinno przypaść do gustu tak purystom bezszelestnego podkradania się jak i wyznającym zasadę kill’em all. Mimo wszystko to finansowy test cierpliwości dla tych, którzy nie mogą doczekać się następnej części serii.

CVG – 7/10

Prawdopodobnie nie spędzicie więcej niż 4 godziny z Ground Zeroes a jednak to Metal Gear, który nigdy nie wyglądał lepiej i był tak dostępny. Swoboda wyznacza definicję tego tytułu zbliżając go bardziej do Far Cry niż klasyki Metal Geara, w równym stopniu prezentując otwartą formę gry w różnorodnych stylach jej eksploracji.

Destructiod – 8/10

Jeśli nie jesteś fanem – nie podchodź. Cała reszta hardkorowców powinna wsiąknąć w to od razu. Nie ma jednak co się oszukiwać, scenariusz jest szczątkowy a główna narracja orbituje w okół mechaniki swobody, będąc w sumie niewielką piaskownicą dla ludzi z wyobraźnią – zapakuj jeepa ładunkami z C4 i obserwuj jak pojazd wbija się w grupę strażników. Innymi słowy: rozgrywaj misje na każdy możliwy sposób.

Eurogamer – 9/10

Organiczny stealth, elastyczny system walki i cała masa dróg na rozegranie całości do końca. Blisko osiem godzin gry zaskakujących graczy na multum sposobów.

Gameinformer – 7/10

Ground Zeroes nastawia na więcej ale pod względem contentu oferuje niewiele, zbyt mało żeby zadowolić fana. Produkcja, która nie jest szczególnie ekscytująca ani głęboka, poza dwoma przerywnikami bez zapadających w pamięć momentów. Żadnych walk z bossami, pamiętnych dialogów tudzież nowych postaci. Przejdź z puntu A do B, zastrzel strażnika który stoi na Twojej drodze i na tym koniec. Zawód, który z innowacyjną mechaniką, stanowi świetną bazę dla nadchodzącego The Phantom Pain czyli wszystkiego czym Ground Zeroes nie jest.

Czy MGS: Ground Zeroes zginie w morzu hejtu? Pierwsza nota dla gry to 4/10

Pierwszą recenzje gry poczynił francuski serwis Gamekyo mieszając tytuł z błotem. To kiepski początek debiutu piątki. Niską notę uzasadnia się krótkim czasem gry (od 30 minut do dwóch godzin) zwłaszcza w stosunku do wysokiej ceny produktu, krytykując w dużej mierze wątpliwą praktykę luksusowego dema. Nie pomaga też fakt, iż wypuszczane do tej pory materiały zdradziły nam 3/4 samej gry pozostawiając niewiele do własnoręcznego odkrycia. Brak Davida Haytera również zaważył na tak kiepskiej ocenie lecz za główny argument przeciwko nadal uznając skrótowy charakter gry przekształconej w samodzielny tytuł na podstawie kiepskich przesłanek. Cóż, burzę czas zacząć.

Szeregowiec Kojima: co mastermind serii robił na plaży Omaha?

Hideo Kojima planuje odejść od tworzenia kolejnych części serii Metal Gear pozostawiają markę w rękach personelu studia samemu poświęcając się innemu projektowi. Na takie deklaracje od wielu lat patrzymy z przymrużeniem oka i nie zapowiada się na to, żeby tym razem było inaczej. Przypominamy także, że ojciec Snake’a miał również w planach napisanie gry, której opowieść skupiałaby się na losach The Boss oraz korzeniach oddziału Cobra w okresie Drugiej Wojny Światowej. I wszystko wskazuje na to, że plan realizacji przynajmniej tego pomysłu ma szansę powodzenia. Świadczyć by o tym miała wizyta jaką Hideo Kojima złożył we Francji, a konkretniej na plaży w Normandii, gdzie jak wiadomo toczył się konflikt w którym udział brała mentorka Snake’a. Zdjęcia z podróży zostały okraszone krótkim komentarzem o rekonesansie na potrzeby lokalizacji a to już tylko krok od tego by zobaczyć w tym pierwsze przymiarki do produkcji z The Boss w roli głównej. Czytaj więcej

DLC z Ground Zeroes wskazuje na wczesny 2015 rok jako datę premiery The Phantom Pain

W prolog do Metal Gear Solid V zagramy w połowie przyszłego tygodnia. Mimo wielu wątpliwości spodziewamy się solidnego zastrzyku emocji, który nie pozostawimy nas obojętnymi na ciąg dalszy historii Snake’a. Zaś zamknięcie wszystkich wątków fabuły piątki może nastąpić już na początku przyszłego roku – na taki trop naprowadza informacja zakodowana bezpośrednio w Ground Zeroes, która obiecuje iż pierwsze dodatki do pełnej wersji piątej odsłony sagi rozpakujemy we wczesnym okresie 2015 roku. Czytaj więcej

Kilka sekund materiału z Ground Zeroes na PlayStation 4

Sony promuje jak może nową konsolę ale jak wiadomo sprzęt nie poradzi sobie bez rozsądnej biblioteki gier. Tym razem przez line-up tytułów na PlayStation 4 przewija się Snake zmontowany w mocno bojowej pozycji. Wprawdzie to raptem kilka migawek, ale specjalnie długiej przygody też nikt nie obiecywał. Do obejrzenia od 39 sekundy. Czytaj więcej

Powieś Big Bossa na ścianie! Kalendarz „Metal Gear Solid” na 2014 rok

Premiera piątego emgieesa już za rogiem a datę tą zamiast tradycyjnie wyryć nożem na ścianie można by zaznaczyć na tematycznym kalendarzu z komponującą się do okresu ilustracją kreski Yoji’ego Shinkawy. Innymi słowy, kalendarze wracają do oferty sklepu Zanzibaru. Projekt kalendarzu na obecny rok sprawdzicie oraz złożycie zamówienie w tym miejscu.

Zarządzanie własną bazą w Ground Zeroes

O wykorzystaniu różnego rodzaju urządzeń przenośnych a więc smartfonów i tabletów w piątym emgieesie mówiło się już od dawna. Na całe szczęście ich zastosowanie nie ograniczy się do zbędnego bajeru. Na początek na drugi ekran przerzucimy mapę lokacji. Niektórzy grający narzekali na spowolnienia w rozgrywce wynikające z konieczności ciągłego uruchamiania iDroida w miejscu klasycznego radaru. Wyjściem może być skorzystanie z aplikacji i przeniesienie mapy poza grę. Innym przykładem roli urządzeń mobilnych jest opcja wyświetlenia statystyk końcowych. Czas misji, ilość zabitych, wystrzelonych pocisków a także czas spędzony na przekradaniu się w cieniu zostanie w takim przypadku wyświetlony na ekranie telefonu. Nawiasem mówiąc, czekamy na pierwsze potyczki grających w maksowaniu statystyk. Czymś co jednak powinno budzić prawdziwe zainteresowanie jest administrowanie własną fortecą przy użyciu aplikacji. Z Peace Walkera możecie pamiętać, iż budowanie bazy wymagało oddzielnego edytora, przebijania się przez kupę pobocznych opcji. Nie każdemu takie rozwiązanie pasowało. Ground Zeroes poniekąd rozwiązuje ten problem, gdyż pilnowanie rozwoju bazy gdzie „hodujemy” sprzęt i jednostki nie musi odbywać się bezpośrednio w grze. Pierwsze zdjęcia ukazują jak zabawa prezentuje się w praniu. Czytaj więcej

Powrót do góry

Chat

Zanzibar Codec - czat dla fanów, spotkanie co niedzielę od 21:00