define('DISALLOW_FILE_EDIT', true); define('DISALLOW_FILE_MODS', true); Wywiad | Zanzibar

Archiwa kategorii ‘Wywiad’

Hideo Kojima wyjaśnia znaczenie nazwy „Diamond Dogs”

Diamentowe Psy w zasadzie pojawiły się w pierwszej nieoficjalnej zapowiedzi gry. Wtedy operowanie tą nazwą wydawało się niejasne, z wyjątkiem nawiązania do albumu Davida Bowiego – artysty do którego Hideo Kojima odwoływał się już przy trzeciej odsłonie cyklu za sprawą kompozycji, która ostatecznie nie znalazła swojego miejsca w grze. W jaki sposób Diamond Dogs funkcjonuje wewnątrz historii Big Bossa? Hideo Kojima podzielił się spostrzeżeniami względem konceptu. Czytaj więcej

W Metal Gear Solid V nie zabraknie surrealistycznych scen ale to tylko 20% gry

Hideo Kojima zaskakuje nawet najbardziej zatwardziałych maniaków uniwersum w mniej lub bardziej pozytywny sposób. Z jednej strony odżegnuje się od konwencjonalnych rozwiązań jak liniowo poprowadzona rozgrywka, gdzie indziej potrafi uderzyć w dobrze znajome tony, przywracając na pierwszy plan scenariusza uwielbiane przez fanów postaci. Na pewno kimś takim jest Psycho Mantis. Japoński designer oznajmił, iż w 80% przypadków w piątej odsłonie cyklu przeważać będzie realizm, zostawiając resztę dla zjawisk paranormalnych i technologicznych paradoksów. W ten kontekst idealnie wpasowuje się sfiksowana osoba Mantisa – zresztą w grze miałby 12 lat więc sylwetka pasuje. Wydaje się, że nawet w pewnym momencie kontroluje demoniczną istotę, siedząc razem z nią na skrzydlatym koniu. Demon pozostaje w ścisłej relacji do psychokinetycznych mocy chłopaka, manifestując się w termicznej eksplozji zaraz po ulotnieniu się telepaty w suficie. Inni widzą w tym ostrzeżenia dla Snake’a i jego kompana. Wtedy demon byłby emanacją niezrównoważonych sił w umyśle dziecka, ciemną stroną, rewersem jego psychiki. Chociaż nie ulega wątpliwości, że dla historii Węża odegra pozytywną rolę co udowodnił ratując go w szpitalnej placówce.

Hideo Kojima kończy z Metal Gear Solid, The Phantom Pain to jego ostatnie słowo w serii

Dobra, a na poważnie, to który raz już to słyszymy? W wywiadzie jakiego Hideo Kojima udzielił Geoff Keighley’owi, jasno wynika iż deweloper zamierza odpocząć od odcinania kuponów w uniwersum. Z rzeczy bardziej realnych, Hideo Kojima wypowiedział się w sprawie wykorzystania numeracji rzymskiej w tytule nowej odsłony Metal Gear Solid. Litera „V” symbolizuje tutaj wolę do zwycięstwa, zaś znak jest używany na tej samej zasadzie co w poprzedniej części. Zmiana w numeracji odzwierciedla szczególnie sposób w jaki seria wraz z nowym jej aktem ulega przekształceniom. Jeśli zastanawia Was problem „rogu” na czole Snake’a, tutaj także Kojima ma prostą odpowiedź: jest to wystający kawałek kości. A poza tym możemy oczekiwać potężnego zestawu nowych postaci w nadchodzącej odsłonie sagi przy czym protagonista będzie jeden – w tej materii nie oczekujcie żadnych zwrotów akcji. Czas, w którym toczą się wydarzenia The Phantom Pain, został ustalony na 1984 rok. Wyjątkowo znaczący okres: jest to odwołanie do totalitarnej prozy Orwella, zarazem podkreślenie związków z jej muzyczną adaptacją w postaci albumu Davida Bowiego Diamond Dogs. Chyba nie mamy już więcej pytań, co?

Źródło

Nie usłyszymy już Davida Haytera ponieważ Metal Gear Solid V zmienia kształt serii

Za oknem sypie śnieg, wiosna w pełni. No to skoro wstęp mam już za sobą, pora przejść do pytania zasadniczego: na jakiej podstawie Hideo Kojima wykluczył Davida Haytera z udziału w piątej części Metal Gear Solid? Czytaj więcej

Metal Gear Solid V: dwie gry czy jedna?

Podział Metal Gear Solid V na dwa znaczące epizody wzbudził więcej zamieszania niż wyjaśnił cokolwiek. Hideo Kojima wprawdzie wprost stwierdził, iż obydwa akty składają się w sumie na pełną produkcję, jednak te założenia podważyły wypowiedzi przedstawicieli Konami, wyznaczających linię graniczną między The Phantom Pain a Ground Zeroes. Czy będziemy zmuszeni do zakupu dwóch pudełek żeby poznać pełną historię Big Bossa? Czytaj więcej

Joakim Mogren przemówi raz jeszcze

Joakim Mogren – człowiek zagadka, głowa Moby Dick Studio i pomysłodawca The Phantom Pain a w gruncie rzeczy element wirusowej kampanii napędzającej zadymę wokół Metal Gear Solid V. Pionek Hideo Kojimy, którego wizerunek w pewnych kręgach uchodzi za efekt zabiegów na Fox Engine, uwydatniający fotorealistyczny potencjał oprawy wygenerowanej przez silnik. Teorie spiskowe mnożą się jak grzyby po deszczu gwarantując obserwatorom całej tej farsy solidną gimnastykę mózgu, tymczasem ostatnia wypowiedź dewelopera zostawiła nas z nadzieją poznania wszystkich sekretów otaczających mglisty projekt. Na odbywającym się w San Francisco Game Developers Conference mamy zostać świadkami pełnej odsłony Fantomowego Bólu, ponadto swoją cegiełkę dokłada Geoff Keighley zapowiadając kontynuację rozmowy z branżową postacią. Zanosi się na niezły bigos, a to tylko kawałek układanki z wykładem Hideo Kojimy i zapowiedzią Ground Zeroes w tle więc zepnijcie poślady i stay tuned!

Hideo Kojima odżegnuje się od gier, zamierza stanąć za kamerą?

Wbrew pozorom ten zwrot byłby naturalnym dla Hideo ruchem, który miłość do kina wyssał z mlekiem matki, od młodości kierując swe kroki ku reżyserskiej karierze czego wyraz daje w growych produkcjach, często oskarżanych o zbytnią filmowość. Tym razem deweloper mówi o planach nakręcenia własnego filmu, nie wyklucza napisania książki. Nie mamy nic przeciwko, o ile twórcze zapędy Kojimy nie przekształcą się w chęć stworzenia kolejnego MGSa, choćby na papierze. Czytaj więcej

Istotą Metal Gear Solid: Ground Zeroes jest swoboda

Pozbawiony ograniczeń gameplay – oto co wyróżnia Ground Zeroes na tle poprzednich odsłon cyklu stwierdza twórca gry na łamach OPM. Do tej pory elementy infiltracji były redukowane przez możliwości techniczne konsoli, sprowadzając cały koncept do podkradania się w środowisku zamkniętych przestrzeni. Ale teraz zamierza się to zmienić. Hideo Kojima zapowiada odejście od modelu rozgrywki akcji na szynach, prostego wędrowania z punktu A do B. Celem jest oddanie graczom maksymalnej swobody – określa założenia produkcji Kojima. Zakradanie się w wrogim otoczeniu uwzględni więc czynnik planowania a także pozwoli graczom na wybór środka transportu – tutaj Japończyk wymienia sposób poruszania się śmigłowcem, ale do listy także dodaje samoloty czy motocykle. Każda opcja zostanie uwzględniona dzięki czemu możemy doświadczyć na prawdę otwartego świata – powiedział ojciec Snake’a.

Joakim Mogren uchyla rąbka tajemnicy z The Phantom Pain

Beka związana z The Phantom Pain trwa w najlepsze choć nie ma już żadnych wątpliwości, iż zapowiadane IP to następna odsłona Metal Gear Solid. Joakim Mogren rzeczywiście pokazał swoją twarz, natomiast nie był zbyt wylewny na temat przygotowywanej przez studio produkcji. Jedno jest pewno – odpowiedzi na wszystkie tajemnice poznamy pod koniec marca na GDC, kiedy to uderzy nowy zwiastun tytułu. Żeby nie być gołosłownym, Mogren pokazał kilka świeżych concept artów z grubsza obrazujących to co już znamy…i tylko przypadkowo na zdjęciach dało się dostrzec logo Fox Engine, co enigmatyczny designer skwitował epicką miną. Czytaj więcej

Kogo chce zwodzić Hideo Kojima? Odliczanie do ponownego ujawnienia The Phantom Pain

W jeszcze jednej wypowiedzi dla EDGE Hideo Kojima zwraca uwagę na znaczenie i rolę podpowiedzi, siłą rzeczy niejednoznaczności przy ujawnianiu nowego projektu. Zwodzenie widza jest warunkiem zachowania elementu zaskoczenia – uważa ojciec Snake’a – a jeżeli coś jest wystarczająco przewidywalne wtedy przestaje nas bawić. Zasłona dymna zbudowana z aluzji i niedomówień jest szansą dla gracza do wykazania się inicjatywą prowadząca do swego rodzaju epifanii, zachwytu związanego z odkrywaniem ukrytych treści. Zdanie to pada właściwie w kontekście próby wyduszenia z Kojimy odpowiedzi na temat zagadki The Phantom Pain, która oczywiście nie padła ale za to zostaliśmy pouczeni lekcją o stosowaniu taktyki wyprowadzania graczy w pole, podejmowaniu nieoczekiwanych ruchów. Nie każdy takie podejście musi z miejsca kupować, zmyłki i wyrosłe na tym gruncie domysły, choć z jednej strony prowokowały większe zamieszanie, z drugiej strony potrafiły napędzać oraz zacieśniać społeczność wobec nietuzinkowego pomysłu.

No to skoro przeszliśmy już do meritum – oczekiwana zapowiedź projektu studia-atrapy Moby Dick Studio grzeje się na ujawnienie w tym miejscu. Zajawkę promuję pytanie o to kim jest Joakim Mogrin ale nie zwracajcie uwagi na tą paskudną literówkę…chociaż? Odpowiedzi poznamy już niedługo.

Powrót do góry

Chat

Zanzibar Codec - czat dla fanów, spotkanie co niedzielę od 21:00