III: Piękna i Bestia

Doskonałym początkiem na analizę mieszania wątków w sadze jest analiza the Beauty and Beast Unit. Każda gra w serii ma swój specjalny oddział żołnierzy, których gracz musi pokonać. MGS4 tworzy postacie ‘szefów’ przy pomocy nawiązań do poprzednich specjalnych oddziałów by wykorzystać motywy dotychczasowych 'szefów’.

Laughing Octopus łączy walkę wręcz Gray Fox’a z MGS1 z Solidus Snake’em z MGS2, oraz dodaje motywy walki na odległość z walk z The Fear, The Pain i The Boss z MGS3. Plansza walki przypomina zarówno. spaloną fabrykę z MGS3, jak i nowoczesne laboratorium Otacona z MGS1.

Postać Raging Raven łączy elementy z postaci Vulcan Ravena i Psycho Mantisa z MGS1, z elementami Harriera z MGS2, oraz The Fury z MGS3. Plansza na której toczy się z nią walką przypomina planszę z pierwszej walki z Vampem w MGS2, oraz walkę z Hindem D na Communications Tower w MGS1.[1] Droga do walki z nią jest z kolei nawiązaniem do drogi do walki z Shagohodem w MGS3.

Strój Crying Wolf wykorzystuje elementy Metal Gear Rexa i Raya, oraz do railguna, który nosiła Fortune, sugeruje także bardziej ruchomą wersję czołgu M-1 z MGS1. Strzelanie z dystansu było nawiązaniem do walki ze Sniper Wolf w MGS1[2], obecność oddziału FROGS nawiązywała do walki z Ocelot Unit w miejscu pojedynku z The End[3], a plansza która ulega zniszczeniom jest nawiązaniem do walki z Fortune w MGS2.

Pojedynek ze Screaming Mantis jest nawiązaniem, zarówno pod względem funkcjonalności planszy, jak i ogólnie rozumianego czucia, do walki z Psycho Mantisem z MGS1, ośmiokątna plansza ma także nawiązywać do walki z Metal Gear Ray z MGS2, a wielopoziomowość do walk z Tengu w Arsenal Gear. Jej taktyka jest oczywistym nawiązaniem do taktyki Psycho Mantisa z MGS1, jednakże wykorzystuje także motyw ‘żywych trupów’ znany nam z MGS3 i ‘walki’ z The Sorrow.


[1] Skoro ma nawiązywać do Harriera, to bardziej nawiązuje do walki z Harrierem na Big Shell. Aczkolwiek walka z Harrierem jest nawiązaniem do walki z Hindem D. Jeszcze bardziej wyostrza się nam zjawisko iteracji.

[2] Podobnie zresztą jak walka w śniegu i obecność wilków.

[3] Z tym akurat się nie zgodzę, obecność FROGS jest nowym elementem w serii. Pełnią rolę drugiego oddziału specjalnego. Walka z nimi w hotelu z pewnością może przypominać zarówno walkę z Tengu w MGS2, zwłaszcza że odbywa się na wielu poziomach i mamy do dyspozycji pomocników, jak i do walk w windach w MG2 i MGS1. Jednakże to właśnie FROGS są pierwszym dodatkowym przeciwnikiem w czasie walki z 'szefami’. Ocelot Unit w MGS3 byli jedynie irytującym tłem, rola FROGS jest o wiele większa i nie ogranicza się jedynie do walki ze Crying Wolf, w końcu Screaming Mantis także korzysta z ich 'pomocy’.

IV: Scenariusze