Zamknij oczy i wyobraź sobie następującą sytuację: Masz około 35 lat, jesteś oficerem Wojska Polskiego. 1 IX 1939 wojska III Rzeszy podzielone na kilka grup uderzeniowych atakują Twoją ojczyznę. Pamiętasz jak jakiś czas temu kiedy byłeś nastolatkiem skończył się czas zaborów, mogłeś wtedy dorastać w wolnej Polsce. Skończyłeś liceum, poszedłeś do wojska, skończyłeś szkołę oficerską. Poznałeś swoją żonę, masz dziecko. W wolnych chwilach mogłeś iść do teatru albo do kina. Latem posiedzieć na ławce w parku. I nagle atakują Twój kraj. Rzucasz wszystko i pędzisz na wojnę. Wychodząc z domu zapewniasz rodzinę, że wojnę szybko wygracie i niedługo znowu będziecie jedli razem obiad. Rodzina na pewno się martwi, Ty pewnie też odczuwasz niepokój, ale raczej nie idziesz na wojnę z nastawieniem, że właśnie ostatni raz widzisz swoją rodzinę…

Po ponad 2 tygodniach wojny obronnej (za parę lat polscy historycy będą się zastanawiać dlaczego Polska broniła się tak krótko zapominając o fakcie, ze dużo polskich miast broniło się dłużej niż całe państwa na które w dalszej kolejności napadł Adolf Hitler) kolejna wiadomość spada na Ciebie jak grom z jasnego nieba – zresztą nie tylko na Ciebie ale i na całe polskie społeczeństwo – Armia Czerwona przekroczyła wschodnią granicę II RP. Nikt nie wie o co chodzi, dlatego też kazano Tobie oraz Twoim oddziałom nie wchodzić w konflikt z żołnierzami ZSRR, którzy porażali swoją elokwencją i erudycją myjąc ręce w polskich ustępach i zachodząc w głowę dlaczego Polacy mają tak nisko umywalki). W ten oto sposób, nie wdając się w walkę ze wschodnim sąsiadem, ku zdziwieniu siebie i wielu tysięcy innych żołnierzy oraz oficerów trafiłeś do niewoli. I nie potrafisz zrozumieć dlaczego ZSRR weszło na tereny II RP „bo przestała ona istnieć więc ZSRR musiało bronić swoich granic” skoro wojna obronna szła pełną parą, a wchodzenie na Twój teren „przesuwało” granice ZSRR w stronę Rzeszy.

Łącznie wywiezionych do radzieckich łagrów zostało poza Tobą około piętnastu tysięcy oficerów WP pojmanych w czasie wojny obronnej (nie kampanii wrześniowej – kampania wrześniowa to termin odnoszący się tylko do Niemców atakujących Polskę, a nie jak podają podręczniki – do wszystkich działań wojennych na terenie II RP we wrześniu 1939r). Następnie z łagrów spośród wszystkich tych jeńców wyselekcjonowano 15.000 oficerów wśród których znalazłeś się między innymi Ty. Utworzono „specjalnie dla Was” 3 obozy jenieckie: w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie.

NKWD – Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych. Kierował nim Ludowy Komisarz Spraw Wewnętrznych. W okresie Twojego aresztowania był nim Ławrientiij Beria, prawa ręka dyktatora ZSRR i jednocześnie wielkiego ksenofoba Józefa Stalina. Wpadł on na sprytny pomysł – jesteście patriotami, którzy nie zdradzą swojego kraju na rzecz ZSRR, jesteście więc niepotrzebni. A jeśli coś jest niepotrzebne, to trzeba się go pozbyć. 5 III 1940 wysłał on list do Stalina w którym powiadomił go o tym iż wg niego w interesie ZSRR leży rozstrzelanie polskich oficerów. Stalin podpisał się pod owym „projektem”

Teraz trochę suchych faktów dla odprężenia umysłu.

1 kwietnia 1940 roku, w prima aprilis do komendanta obozu w Ostaszkowie dotarła lista ok. 350 nazwisk. Cel w jakim została wysłana ta lista nie był bynajmniej dowcipny jakby mogło się wydawać – oficerów z listy należało zamordować. List było coraz więcej. Później podobno istniała także lista rozkazująca przewieźć kilku oficerów do innego obozu. Nie zmienia to jednak w żaden sposób faktu, że…

Łącznie wspomniane 15.000 oficerów zostało umieszczonych w konwojach (pieszych oraz kolejowych) oraz wywiezionych na jedno z 5 miejsc mordu (Katyń, Charków Smoleńsk (w siedzibie NKWD), Kalinin oraz Miednoje). W lesie Katyńskim zamordowano 4410 oficerów z obozu jenieckiego w Kozielsku. Wśród zamordowanych znajdowała się jedna kobieta – podporucznik Janina Lewandowska. Zbrodni dokonano w czasie od 3 IV do 12 V 1940 r.

Wróćmy do Twoich imaginacji. Jesteś w obozie. Z listy wyczytują około 300 (jeden konwój jeńców wiezionych na śmierć liczył 50-350 osób) nazwisk wśród których znajduję się Twoje – podałeś je gdy brali Cię do niewoli. Każą Wam wejść do pociągu z odkrytymi wagonami. Jedziecie cały dzień i prawie całą noc. Przez ten czas dużo myślisz. Co z Twoją rodziną? Czy żyją? Może też dostali się do niewoli? Ciekawe jak bardzo urosło Twoje dziecko… Czy syn jest twardym mężczyzną a córka piękna dziewczyną za która wszyscy oglądają się na ulicy? Co z Twoimi rodzicami? Na początku mogłeś chociaż napisać jakiś list do rodziny. W 1939 miałeś przy sobie zdjęcie rodziny. Gdy trafiłeś do niewoli, zabrano Ci je, więc nie pozostaje Ci nic innego, jak wspomnienia. Przez moment miałeś też pewna myśl. „A może nas zabiją? To byłoby pogwałcenie Konwencji Genewskiej… Ale przecież agresja też naruszała umowy międzynarodowe (nie naruszała jednej – tajnego protokołu z paktu Ribbentrop – Mołotow, ale nie masz pojęcia, że istnieje takie coś). Poza tym sowieci uważają, że umowy są nic nie warte bo jeśli państwa sobie ufają nie potrzebują umów, jeśli państwo jest silniejsze od ZSRR to nie pomoże sowietom żadna umowa oraz w końcu jeśli są silniejsi (np. od Polski) to po co im umowy? Hm… jeśli naprawdę mają as zabić to dlaczego nie zbuntujemy się? Część z nas na pewno zginie rzucając się z gołymi rękoma na żołnierzy z pistoletami. Ale nas jest paruset a ich kilkunastu. Nawet jeśli mają karabiny, to można spróbować. Części na pewno uda się przeżyć, dotrzeć na zachód i w najgorszym wypadku opowiedzieć o tym co się dzieje w ZSRR zanim zginą z rąk Niemców bądź sowietów którzy zaczną pościg. Ale nikt nie chce na to iść… Nie ma pewności, że zginiecie, więc ludzie nie chcą ryzykować”. Myśli te przypomnisz sobie za parędziesiąt minut stojąc nad wielkim dołem. Twój konwój dotarł na miejsce. Jesteś przedstawicielem inteligencji więc udaje Ci się rozczytać co jest napisane na dworcu kolejowym cyrylicą: Gniazdowo. Myślisz „Co się dzieje? Dlaczego jesteśmy na stacji kolejowej a nie w innym obozie? Dlaczego wsadzają nas do autobusów?”.

Autobus dociera do lasu, wychodzicie z niego. Mimo, że jesteś w lesie uderza Cię nie do końca przyjemna woń gnijącego mięsa. Docieracie nad wielki dół. Rzut oka w jego kierunku i wszystko jasne. Widzisz setki ciał jedne na drugich. „Jak to się mogło stać? Jak tylu dorosłych mężczyzn dało się tak zaszlachtować? O Boże, moja rodzina nigdy nie dowie się jak umarłem. W ogóle nie wiedzą czy jeszcze żyję… Za co? Co im zrobiliśmy? Zemsta za Bitwę Warszawską? Ojcze nasz …”. Na samej górze dostrzegasz znajomą twarz. To Twój kolega ze szkoły oficerskiej. Jego czaszka jest zgruchotana kula z pistoletu. Obok Ciebie jakiś młody oficer zaczął się awanturować. Sowieccy oficerowie założyli mu na głowę płaszcz wojskowy, a ręce skrępowano za plecami sznurem. Taki los czeka od teraz każdego młodego i silnie wyglądającego oficera Stajecie w rządku. Widzisz, jak radzieccy oficerowie wyjmują pistolety – poznajesz je, to niemiecka produkcja – Walther. „Czyżby chcieli potem zrzucić winę na niemieckich faszystów?”. Słyszysz strzał. Widzisz jak Twój towarzysz, który siedział naprzeciwko Ciebie w konwoju i opowiadał Ci o swojej stadninie koni oraz o wolnych chwilach spędzonych w niej z rodziną. Oraz o swojej młodej córce, która uwielbiała czesać konie. Obiecywał też, że kiedy wojna się skończy zabierze do tej stadniny Ciebie z rodziną. W tym momencie przelatują Ci przez myśl najwspanialsze chwile spędzone z rodziną. Coraz więcej ciał wpada do dołu. Czujesz z tyłu głowy zimno lufy. „Boże, wybacz…”. Strzał. Przez chwilę czujesz się jakbyś zemdlał – nie czujesz swojego ciała, jesteś tylko umysłem, duchem. A później już nie ma nic. I widzisz z góry jak dół zapełnia się ciałami. Już nigdy nie zobaczysz zachodu słońca, nie posłuchasz śpiewu ptaków, nie poczujesz orzeźwiającej wody na swoim ciele. W ogóle nigdy nie poczujesz rzeczy na które nie zwracałeś uwagi a były wspaniałe. Nigdy więcej nie użyjesz swoich nóg, rąk, oczu ani ust. Nie zwracałeś na to dotychczas uwagi. A przecież tak dobrze Ci służyły Mogłeś iść gdzie chciałeś, zobaczyć co chciałeś, dotknąć co chciałeś. Gdybyś mógł mieć jeszcze jedną szanse, zapewne bardziej doceniałbyś to co miałeś a już nie masz. Ale drugiej szansy nie będzie.

Latem 1942r. polscy robotnicy przymusowi odkryją masowy grób w którym spoczywa Twoje ciało i powiadomią o tym władze niemieckie, które ich „zatrudniały”. Niemcy sprawą się nie przejmą, ale późnej uznają ją za „ciekawą” i w dniach 18 II – 13 IV 1943 będą ekshumować Wasze ciała. Niemcy nie liczyli się z Polakami ale fakt odkrycia grobu uznali za całkiem ciekawy pod względem propagandowym i zaprosili na miejsce zbrodni MCK, przedstawicieli Polski z Generalnego Gubernatorstwa oraz kilku jeńców polskich. MCK nie zbadało danej sprawy, bo nie wszystkie strony zamieszane wyraziły zainteresowanie (czyt. ZSRR nie wyraziło), Rzesza utworzyła więc specjalną komisję (w skład której wchodzili m.in. Polacy) która zbadała sprawę. Komisja stwierdziła na podstawie korespondencji znalezionej przy ciałach, tworów powstających w zwłokach oraz wieku drzew posadzonych na mogile, ze zbrodni dokonano w 1940 r. Do 3 VI 1943 wydobyto 4100 ciał a zidentyfikowano 2500. ZSRR zerwało wszelkie stosunki dyplomatyczne z Polską nazywając Polaków współpracownikami Hitlera oraz powołało „Specjalną Komisję do zbadania zbrodni dokonanej na polskich oficerach przez niemieckich faszystów”, która ustaliła, że zbrodni dokonali niemieccy faszyści (którzy w okresie popełnienia mordu nie byli nawet w stanie wojny z ZSRR, nie mówiąc już o byciu na tym terytorium). Po wojnie, pod koniec lat siedemdziesiątych Rosjanie „bratając się w bólu po stracie tylu wspaniałych oficerów” postawili pomnik na którym wyryto po polsku oraz cyrylicą napis: „Ofiarom faszyzmu – polskim oficerom rozstrzelanym przez hitlerowców w 1941 roku.”
Za czasów prezydentury Borysa Jelcyna w Rosji, Rosja uznała swoją winę oraz udostępniła 116 tomów sprawy (całość liczyła około 180).
Rzeczą dość ważną a prawie nie publikowaną w książkach jest porozumienie z 28 IX 1939 roku w którym rzesza oraz ZSRR zobowiązały się wspólnie likwidować polską inteligencję oraz przejawy polskiego ruchu oporu. Istnieją dowody na to, iż o losie polskich oficerów przesądzono podczas jednej z konferencji Gestapo ( Geheime StaatsPolizei – Tajna Policja Państwowa w III Rzeszy ) oraz NKWD w Krakowie.
Zbrodnia Katyńska jest uznawana przez Rosję za przedawnioną z tego względu, ze internowani oficerowie byli trzymani w dobrych warunkach, a ich zamordowanie nie było eksterminacją narodu polskiego. Jako zwykłe morderstwo, sprawa jest już nieaktualna wg strony rosyjskiej (chociaż chciałoby się napisać – radzieckiej, odkąd Władimir Putin jest prezydentem Rosji).

\”In memory of victims of soviet bandits
We never forget and never forgive
John S.\”

Autor – Johny Sasaki