Wywiad z Davidem Hayter [XII 2006]
- wtorek 28 września 2010
- Przez kul
Gamespy: W jaki sposób po raz pierwszy otrzymałeś propozycję, by zagrać postać Snake’a?
David Hayter: Przez okres ośmiu lat byłem aktorem w Los Angeles. Przesłuchiwano mnie niegdyś w pewnym małym domku w Hollywood, wtedy to otrzymałem propozycję. „Metal Gear Solid”, podobnie jak i wszystkie kolejne części sagi, nadzorowany był przez Krisa Zimmermana, który to odpowiadał za produkcję „Captain America” pięć lat wcześniej. A więc tak jakoś wyszło, że zostałem zaproszony do pracy nad tym projektem.
Gamespy: Jak długo musiałeś dostosowywać swój głos dla optymalnego efektu?
David Hayter: Początkowo głos Snake’a wydawał się dużo mniej „grobowy”, a bardziej przypominał mój naturalny ton, lecz po upływie tygodnia od momentu rozpoczęcia prób, zmienił się w to, co aktualnie można usłyszeć w grach. Gdy już nagraliśmy właściwy głos postaci, wszyscy nagle zdaliśmy sobie sprawę, iż jest on idealnym. Przyznam, że miałem przeświadczenie, iż głos dla Snake’a zostanie dobrze odebrany przez graczy, ale nie spodziewałem się tego, że właśnie ta rola będzie największą w mojej karierze.
Gamespy: Przyznaj się Dave, jak często Twoi znajomi proszą Cię o nagranie Twojego głosu na ich automatyczne sekretarki?
Hayter: Większość znajomych zna mnie w roli scenarzysty, a moje dodatkowe zajęcie przy postaci Solid Snake’a, nie jest dla nich aż tak istotne. Jednakże czasami zdarza się, że nagrywam kilka kwestii dla fanów gry.
Gamespy: Kilka lat temu nasz serwis przeprowadzał wywiad z Kevinem Conroy, który użyczył swojego głosu Batmanowi w kreskówce Warner Brothers. Aktor powiedział wtedy, że ze studiem łączy go poważna umowa, tak więc nie odegra postaci bez przyzwolenia Warner. Czy Konami Ciebie również prosiło o tego typu oświadczenie?
Hayter: Nie, nigdy nie byłem przez Konami o to proszony, ale pracuję już z nimi dosyć długo, więc staram się nie nadużywać tej możliwości za bardzo. Może to dzięki temu właśnie postać Snake’a jest odbierana tak, a nie inaczej, gdyż jego głos kojarzy się wyłącznie z grą.
Gamespy: Ponoć sam jesteś fanem serii „Metal Gear Solid”? Ile więc części udało Ci się ukończyć? Jaka jest Twoją ukochaną i dlaczego?
Hayter: Przeszedłem wszystkie części, za wyjątkiem AC!Dów. Za mojego ulubionego MGSa uznaję „Snake Eatera”. Uważam, że posiada on najlepiej napisany scenariusz, jest pełen emocji i dramatycznych wydarzeń, no i to najpiękniejsza gra jaką dane mi było widzieć. Walka Naked Snake’a z The Endem jest zaś urzeczywistnieniem marzeń niemal każdego gracza.
Gamespy: Czy po tym jak ukończyłeś „Metal Gear Solid 3”, wróciłeś do poprzednich części serii?
Hayter: Tak, w ogóle mnóstwo czasu poświęciłem MGS1. Ta cześć również jest dla mnie wyjątkowa, po prostu ją kocham.
Gamespy: Również Ty podczas pierwszego kontaktu z MGS3 byłeś zaskoczony, że The Boss to Diane Simmons z „Family Guy”?
Hayter: Szczerze mówiąc to dowiedziałem się o tym dopiero od Was. Teraz jestem więc niezwykle zaskoczony. Dziękuję za informację.
Gamespy: Aktualnie pracujesz nad „Metal Gear Solid: Portable Ops. Jak oceniłbyś scenariusz tej części w zestawianiu z poprzednikami?
Hayter: „Portable Ops” jest po prostu niesamowity. W zasadzie to pierwszy MGS na przenośną konsolkę Sony, który w pełni oddaje atmosferę serii. Konami do pracy zaangażowało nowych tłumaczy i producentów. Nawet ja zostałem osobiście poproszony bym pomógł przy opracowywaniu dialogów. Historia tej odsłony jest niesłychanie niezwykła. Odkrywa ona wiele istotnych informacji z przeszłości Big Bossa. Gra jest krótsza i przez to też sprawia wrażenie szybszej, bardziej intensywnej. Wprost nie mogę doczekać chwili, gdy wreszcie w nią zagram.
Gamespy: Czy fakt, że gra ukaże się na przenośnej konsoli sprawił, że w scenariuszu Twoja obecność nie jest już tak znacząca jak dawniej?
Hayter: Faktycznie, nagrywania kwestii było znacznie mniej, ale to wynika z tego, iż scenki przerywnikowe są po prostu krótsze. To nie zmienia jednak postaci rzeczy, scenariusz z całą pewnością usatysfakcjonuje fanów sagi.
Gamespy: Ty sam jesteś scenarzystą i to w dodatku całkiem dobrym. Czy oferowałeś może swoją pomoc przy pisaniu scenariusza „Portale Ops”? Jeżeli tak, to jakie pomysły podsunąłeś ekipie Kojimy?
Hayter: Gdy jesteśmy na etapie nagrywania dialogów w języku angielskim, wersja japońska jest już w pełni ukończona, tak więc pozostaje jedynie ją przetłumaczyć. Robię co prawda niekiedy jakieś drobne sugestie, aczkolwiek jestem w projekcie jedynie aktorem. Jeżeli Konami kiedyś poprosi mnie o pomoc przy pisaniu scenariusza, będzie mi niezwykle miło, ale te gry to przecież głównie dzieło Hideo Kojimy, który tworząc je, dokonał czegoś niezwykłego. Ten człowiek jest genialnym scenarzystą, więc nie chciałbym nigdy robić czegoś, co nie byłoby po jego myśli.
Gamespy: Powiedz, czy scenariusze pochodzące z MGSów nauczyły Cię czegoś w dziedzinie pisania historii?
Hayter: Z pewnością dużo dowiedziałem się na temat dwuznaczności, prezentowaniu istotnych zagadnień, jak zagrożenia nuklearne, czy osamotnienie żołnierzy w sposób obustronny, obiektywny. Należy umiejscowić postacie historii po różnych stronach barykady tak, by odbiorcy sami doszli do swoich własnych wniosków i przemyśleń. Właśnie to jest najbardziej niesamowite w serii „Metal Gear Solid”.
Gamespy: Spotkałeś się może kiedyś z Akio Otsuką, który podkłada głos Snake’owi w japońskich wersjach MGSów?
Hayter: Nie, ale to nie zmienia faktu, iż jestem pod wielkim wrażeniem tego, co dane mi było usłyszeć w dotychczasowych trailerach.
Gamespy: Czy uważasz, że fani w Japonii są przywiązani do głosu Osutki tak, jak na całym świecie do Twojego?
Hayter: Nie mam pojęcia, choć z pewnością tak, bo seria MGS jest w Japonii bardzo popularna.
Gamespy: Oprócz MGSów, w jakie inne tytuły lubisz grać?
Hayter: Właśnie jestem w połowie „Battle For Middle-Earth”, które bardzo mi się podoba. Przeżyłem również sześć miesięcy pracy na planie w Anglii, grając wtedy w „GTA: San Andreas” w pokoju hotelowym. Udawałem, że jestem w Los Angeles, takie słodkie, niewinne szaleństwo.
Gamespy: Ostatnie z naszych pytań. Snake wydaje się nieustannie takim niezwykle poważnym człowiekiem. Tak więc, czy Ty kiedykolwiek podczas nagrywania głosu zrobiłeś coś zabawnego? Powiedzmy, powiedziałeś dajmy na to: „Uwaga wszyscy klienci, Metal Geary znajdują się w dziale z elektroniką. Obowiązuje limit jednej sztuki gry na osobę”.
Hayter: Mówiąc szczerze, nie można wcielić się w osobę tak poważną i w pewnym punkcie prac nie zaśmiać się. Na pewno gdzieś krąży mnóstwo materiału z homoseksualnymi rozmowami między Snake’iem a Otaconem.








Jeszcze nie komentowane.