Dialogi MGA (cz.3)
- środa 29 września 2010
- Przez La-Li-Lu-Le-Lo
Snake: Ungh… ponownie głowa.
Snake: !!!
Hans: Kim jesteś?
Snake: Teraz rozumiem. To Ty, Clown. Przebrana za mnie.
Hans: Clown? Nazywam się Hans Davis.
Snake: Hans Davis… ten, o którym Flemming tyle opowiadał.
Hans: Spotkałeś Flemminga? Kim jesteś?
Snake: Ale… wyglądasz zupełnie jak ja. I uważasz, że to Ty jesteś tym prawdziwym. To dziwne.
Hans: Jak Ci na imię?
Snake: Wystarczy Clown! Gdzie jest Metal Gear!?
Hans: Och tak. Nazywasz się… Snake.
Snake: A więc mnie znasz. Wielka sprawa. Jestem pewien, że BEAGLE dowiedziało się o mnie i o Leone Unit wszystkiego, co tylko możliwe.
Hans: Nie strzelisz do mnie.
Snake: Co?
Hans: Niedawno opanowało Cię dziwne uczucie, prawda? Widzę to po Twojej twarzy.
Snake: …
Hans: Jesteś zaznajomiony z terminem doppelganger? Każdy z nas posiada jak gdyby dwie osobowości. Jedna z nich to postać powszechna, którą znamy z życia codziennego, druga jest całkowitym przeciwieństwem pierwszej. To ona wnika w nasza podświadomość, co terminy psychologiczne określają jako Cień. Cień jest naturalną przeciwwagą dla tego, co nazywamy naszą Jasną stroną. Czasami obie te warstwy rozwijają się na podobnym poziomie. Jeżeli jedna z osobowości rozrośnie się wystarczająco, przybiera własny kształt, oddzielny od ciała, i zaczyna poruszać się samodzielnie. To, mój przyjacielu, jest powodem, dla którego tutaj jesteśmy.
Snake: Próbujesz mi wmówić, że… jesteś drugim mną?
Hans: Ja jestem Tobą.
Snake: Możesz co najwyżej być Hansem Davisem, albo Clown, mistrzynią imitacji. Bądź jednym i drugim.
Hans: A więc pociągnij za spust. Jeśli umrę, Ty także.
Snake: …
Roger: Co się stało, Snake?
Snake: Roger, czy nadal widać mnie na monitorach w centrum dowodzenia?
Roger: Tak. Ekran śnieży, ale to na pewno Ty.
Snake: Czy tutaj… dało się zauważyć jeszcze jeden obraz mojej osoby?
Roger: Oczywiście, że nie. Jeżeli zobaczylibyśmy przeciwnika, na pewno bym Cię zaalarmował.
Snake: Serio? Na pewno nikogo więcej nie było?
Roger: Co z Tobą, Snake? Byłem pewien, że mówisz sam do siebie, a teraz zachowujesz się naprawdę dziwnie.
Snake: Nieważne. Już nic.
Roger: Ale ja… Hmm!? Och, nie. Źródło się zbliż… Ou… Oon. Ekra… Traci… Sh. Codec… znów… Co… ieje!? Snake, czy m… słyszysz… m… ?
Snake: …
Snake: Więc jesteś… mną.
Hans: Tak, Tobą.
Snake: Jestem Hans Davis…
Hans: Stworzyłeś cztery Neoteny, zbudowałeś Metal Geara.
Snake: Ja… zbudowałem Metal Geara?
Hans: To Ty jesteś Cieniem, a ja Jasną stroną. A może Ty jesteś Dobry, a ja jestem Cieniem? Obydwaj musimy to przeżyć. Jeżeli zginie jedna połówka, druga umrze razem z nią.
Snake: …
Hans: A teraz wybacz, mam spotkanie z Flemmingiem. Musimy dostać się do FAR. Do zobaczenia wkrótce, towarzyszu.
Snake: Zaczekaj! Powiedz mi jak złamać kod Pitagorasa, Hans!
Snake: Co do diabła? Jedna ze sztuczek Clown?
Roger: Dasz radę iść dalej, Snake?
Snake: …
Roger: Snake?
Snake: Bez problemu.
Hans: OK, więc skorzystaj z windy i dorwij Clown.
Snake: Dobrze.
Snake: Gdzie ja do diabła jestem!?
Roger: Jak idzie, Snake? Jakiś ślad po Clown?
Snake: Co to do cholery za miejsce, Roger? Wygląda jak… szachy 3D… nie…
Alice: Też je widzę. To gra planszowa. Jeżeli uda Ci się ją przejść, Snake, powinieneś spotkać się z drugim graczem. Widzę, że gdzieś się tutaj kryje. Bądź ostrożny.
Snake: Graczem?
Snake: Roger!
Roger: Co się stało?
Snake: To miejsce jest pełne min. Są wszędzie dookoła mnie. Nie mogę się nigdzie ruszyć. Jest tak jak mówiła Alice, gdzieś tutaj czai się drań, który je zastawił, obserwuje mnie. Nie mogę Ci jednak powiedzieć czy jest nim Clown.
Roger: Użyj wykrywacza min. Następnie dobądź broni i zestrzel je, lub, czołgając się, zbierz.
Snake: Nie ma problemu. Usuwanie min jest jak jazda na rowerze.
Teliko: To nie wygląda na strój członka Leone Unit.
Snake: Teliko.
Teliko: Skąd znasz moje imię?
Snake: Nie… to Ty Clown, prawda?
Teliko: Clown? Cokolwiek pragniesz. Tak czy siak, będę musiała Cię pokonać żeby się stąd wydostać. Walczmy. Nie ma innej możliwości.
Snake: …
Roger: Snake.
Snake: Roger, Teliko tutaj jest. To może być naprawdę ona.
Roger: Iluzje Clown nie są wyłącznie fizyczne. Może ona naśladować czyjś głos, sposób mówienia, przywoływać dawne wspomnienia. Nie mamy czasu żeby zagrać z nią w dwadzieścia pytań, aby dowiedzieć się czy to rzeczywiście Teliko.
Snake: Jest Ci bez znaczenia czy będę z nią walczył czy nie, huh?
Roger: Nie mamy wyboru, musimy ukończyć misję. Pozbądź się wroga i odzyskaj Pitagorasa.
Snake: Tak sir.
Teliko: Koniec pogaduszek! Nie jest dobrze opowiadać sobie wzajemnie historie życia przed walką.
Snake: Nie zgodziłbym się z tym!
Teliko: Jak widzisz, to miejsce jest gigantyczną grą planszową. Potrzeba minimum dwoje graczy, albo w przeciwnym razie gra nie rozpocznie się. Tylko zwycięzca może opuścić pomieszczenie. Przegrany ginie, bądź pozostaje tutaj tak długo, aż nie pojawi się kolejny gracz. Spędziłam tutaj sporo czasu od chwili, kiedy mnie porzucono. To miejsce niepodobne do niczego innego w tej bazie. Rządzi się własnymi zasadami. Ja opanowałam te zasady, a Tobie brak o nich jakiegokolwiek pojęcia. To oznacza, że nie masz ze mną żadnych szans.
Roger: Snake, wygląda na to, że wygrałeś. Czy ona miała Pitagorasa?
Snake: Sprawdzę.
Alice: Zaczekaj. Najpierw się stamtąd wydostań. Idź do windy.
Snake: …
Alice: Byłam pewna, że o tym wspomniałam. Clown uważa się za Boga, twórcę i niszczyciela. Zniszczy wszystko, co stworzyła.
Roger: Chcesz powiedzieć, że chce wysadzić to miejsce? Ale skoro ta osoba na ziemi to Clown, powinna zginąć w wybuchu.
Alice: Sama nie wiem. Lepiej się pospiesz, Snake.
Roger: Snake, udaj się do windy i zabierz ze sobą tę kobietę. Uciekaj stamtąd.
Snake: Dobrze.
Teliko: Nng… Igh…
Snake: Możesz wstać? Nie mam czasu na wyjaśnienia. Uciekamy stąd.
Teliko: …
Snake: Szybciej, albo Cię tutaj zostawię!
Snake: Oddaj Pitagorasa.
Teliko: Myślisz, że go mam?
Snake: …
Teliko: Kim Ty jesteś?
Snake: …
Roger: Słyszysz mnie? Tutaj Roger McCoy.
Teliko: Pułkownik McCoy?
Roger: Czy Ty… to Teliko? Kogo ja oszukuje? Clown nie nabierze mnie dwa razy!
Alice: Witaj, nazywam się Alice Hazel.
Teliko: Alice? Esper?
Alice: Mhm. Powiedz mi coś, czego nikt nie wie. Coś, o czym wie jedynie Teliko Friedman.
To będzie dowód na to, że nie jesteś oszustką. Słucham Cię.
Roger: Skąd będziemy wiedzieć, że mówi prawdę!?
Alice: Ja będę… wyczytam to z jej umysłu.
Roger: Spróbujmy, Teliko. Musimy nabrać pewności zanim ruszymy dalej z misją.
Teliko: Tak sir.
Alice: Zacznij jak będziesz gotowa.
Teliko: Mojego Ojca, Collina Friedmana, zawsze otaczali ludzie. Stale próbowali kontrolować bądź manipulować go wysoko odznaczonym bohaterem, żeby użyć do swoich celów. Pewnego dnia ktoś oskarżył mojego Ojca o dowodzenie grupą terrorystyczną. Ojciec próbował dowieść swojej niewinności. Ale na powierzchnię wychodziło coraz więcej i więcej dowodów świadczących przeciwko niemu. Został pogrzebany pod lawiną kłamstw. Skandal został rozgłoszony przez media. Później, w hotelu na Manhattanie, znaleziono Ojca z kulą w głowie…
Roger: O samobójstwie Collina Friedmana pisano w gazetach. Każdy o tym wiedział.
Teliko: Nie, Pułkowniku. Mojego Ojca zamordowano.
Roger: Co?
Teliko: Ten cały list samobójczy został znaleziony w jego torbie podróżnej. A ja nigdy nie widziałam tej torby. List został napisany na komputerze. Znaleziono również papierosa ze śladami szminki, a cały pokój mocno pachniał kwiatowym zapachem. Mojego ojca zabili Six Searchers. Ich imiona brzmią: Greg, Arnold, Bob, Edward, Leon. Jest jeszcze jeden, którego nie mogłam zidentyfikować. Zajmują się kontrolą całego podziemia. Mój Ojciec wierzył w siebie do samego końca. Zawsze uśmiechał się do mojej mamy i do mnie, mówiąc: Pewnego dnia poznasz prawdę.
Roger: Alice… czy Ty płaczesz?
Alice: To raczej Teliko płacze.
Roger: Teliko… więc to Ty…
Teliko: Trochę czasu minęło, pułkowniku. A Ty kim jesteś?
Roger: To jest Solid Snake.
Teliko: To… On? Ten Solid Snake, o którym tyle mi opowiadałeś, pułkowniku? Ummm…
Snake: …
Teliko: Wyglądasz blado.
Roger: Teliko, opowiem Ci w skrócie to, co działo się do tej pory.
Roger: Znaleźliśmy Flemminga, oraz odzyskaliśmy Pitagorasa. Jednakże zabójca podał się za Ciebie, dzięki czemu odbił nam Pitagorasa. Chwilę później, w pogoni za nią dotarliśmy do tej fabryki.
Teliko: Clown? Wspominała, że idzie po Flemminga.
Roger: Masz na myśli… FAR?
Teliko: Ona musi tam być, jeżeli chce aktywować Metal Geara.
Snake: Aktywować Metal Geara?
Roger: Snake, musisz się pospieszyć. Idźcie z Teliko do FAR.
Teliko: Na północ stąd jest most linowy. Powinien zaprowadzić nas do FAR.
Roger: Snake?
Alice: Zaczekaj. Coś jest nie tak.
Snake: … FAR… Metal Gear…
Roger: Snake!?
Snake: Roger, to nic takiego.
Alice: Roger, może powinieneś skontaktować się z Charlesem. To definitywnie podpada pod kategorię: będzie robił, lub mówił coś dziwnego. To prawda. Przed windą też nie był do końca sobą, ale… Niektórzy ludzie posiadają dwie osobowości, dwie całkowicie niezależne osoby, przesiadujące w jednym ciele. Czasami jedna osobowość pojawia się, przejmuje kontrolę, robi co chce, a następnie znika. Ważne jest żeby wiedzieć, kiedy doppelganger kontroluje sytuację. Osoba nie pamięta niczego z tego, co się działo.
Roger: …
Alice: To podobne uczucie jak wtedy, gdy patrzysz w wodę i widzisz w niej całkowicie obcą twarz? A może widzisz tylko maskę?
Snake: Nie wiem, o czym dokładnie mówisz.
Roger: Snake?
Snake: Roger, musisz mi zaufać.
Roger: Oczywiście, że Ci ufam. Po prostu…
Snake: Ze mną wszystko w porządku. Wracajmy do zadania. Co teraz zrobić?
Roger: Dobrze… Podążaj z Teliko na północ, do mostu linowego. Musicie dostać się do FAR.
Snake: Rozumiem.
Teliko. Czuję się zdenerwowana. Sam rozumiesz, iść na misję… z Tobą. To honor, Snake.
Hans: Doskonale. Idź po Metal Geara. To mój Syn.
Snake: Co?
Hans: Odbierz go Flemmingowi. Ta moc należy do mnie.
Teliko: Snake?
Snake: Tak?
Teliko: Chodźmy, Snake.
Snake: Teliko, czy słyszałaś…
Teliko: Co?
Snake: Nic. Chodźmy.
Alice: Słyszałeś to, Roger?
Roger: Mhm…
Minette: Gdzie ona może być…
Alice: Minette! Znalazłam ją! Bomba jest ukryta w ścianie, w hali bagażowej.
Minette: W ścianie!? Nigdy jej nie znajdę!
Alice: Powinno tam być czternaście przewodów związanych razem, wystających ze ściany.
Minette: Zaczekaj.
Alice: …
Minette: Znalazłam ją. Nie wiem jednak, który z przewodów podłączony jest do bomby.
Alice: Co takiego?
Minette: Wygląda jakby ktoś pomieszał ze sobą wszystkie przewody. Część z nich podłączona jest do urządzeń w samolocie. Są tutaj całe tony kabli!
Alice: Co…
Minette: Ile mamy jeszcze czasu?
Alice: Delikatnie mówiąc, niewiele. Możliwe, że jest już za późno.
Minette: Nie poddawaj się, Alice! Bez Ciebie nie mamy szans. Pomogę Ci. Jestem gotowa na wszystko.
Alice: Dziękuję.
Minette: Hmm?
Alice: Nic takiego. Zacznijmy od początku. Musimy uporządkować te kable, OK? Bądź ostrożna.
Viggo: Lena.
Lena: Och, obudził się Pan.
Viggo: Gdzie byłaś?
Lena: Mogę się trochę poruszać, więc sprawdziłam jak się sprawy mają. Ale nie dałam rady. Upadłam w połowie drogi, jednak udało mi się przyczołgać z powrotem.
Viggo: Rozumiem. Nie przemęczaj się, OK?
Lena: Nie chciałam Pana martwić, sir.
Teliko: Jesteś gotów, Snake?
Snake: Oczywiście.
Teliko: Musimy się jeszcze pozbyć raz na zawsze tych Cypherów, w przeciwnym razie znajdziemy się w poważnych tarapatach.
Snake: Jest ich dosyć dużo. Wszystko OK?
Teliko: Denerwujesz się?
Snake: Nie, nie. Po prostu martwię się o Ciebie.
Teliko: Słodko. Jeżeli chcesz się wycofać, masz jeszcze szansę.
Snake: Nie miałem tego na myśli.
Teliko: Hmm… jestem pewna, że nie. Dobra, Snake, jeżeli nas złapią w Danger Mode, przybędą posiłki. A jeżeli tak się stanie, jesteśmy ugotowani… jak nic.
Snake: Musimy połączyć wszystkie nasze umiejętności by się ich pozbyć.
Teliko: Brzmi jak dobry plan. Czas się sprężyć, Snake. Skończmy to i ruszajmy dalej z naszą misją.
Snake: Tak szefie. Jestem tuż za Tobą.
Teliko: Udało się nam.
Snake: Tak. Jesteś całkiem niezła
Teliko: Ale Ty nadal lepszy, Snake. Zawsze uważałam się za niezłego snajpera, ale nie mam szans z Legendarnym Bohaterem.
Snake: Teliko… Spójrz.
Leone: Proszę, Snake. Teraz to Ty możesz się śmiać.
Snake: Leone, kto Ci to zrobił?
Leone: Mój oddział został zniszczony. Ci dranie nosili nasze mundury. Wmieszali się doskonale. Te zombie wykreowane narkotykiem Flemminga… to oddziały ACUA.
Teliko: Jak ACUA działa na ludzi?
Leone: Każdy, w kogo wstrzyknie się ACUA traci zdolność niezależnego myślenia, słucha jedynie rozkazów Neoteny. To całkiem niezła Ludzka Broń.
Teliko: Neoteny?
Leone: Dwa badania naukowe prowadzono pod okiem BEAGLE. Pierwsze: produkcja oddziałów ACUA, ludzkich broni. Drugi: stworzenie Neoteny do kontroli nad nimi.
Snake: …
Teliko: A więc ten Neoteny jest gdzieś w pobliżu, kontrolując w tym czasie żołnierzy ACUA?
Leone: Właśnie tak. Neoteny jest znany również jako Mind Bender.
Snake: Magazyn…
Leone: BEAGLE porwało 130 dzieci z różnych krajów. Zupełnie jak w tej bajce. Każde dziecko miało pewien talent parapsychiczny. Dzieci, które miały zostać Neoteny wybierano za pomocą różnych… metod. Ostatnia selekcja odbyła się w tamtym magazynie. Dziesięcioro najlepszych siłą załadowano do magazynu, po czym dokładnie go zamknięto. Dziecko, które przeżyje będzie mogło nazywać siebie Neoteny. Nazwali to Rytuałem przyzwania.
Teliko: Rytuał czego?
Leone: Wedle wschodnich zasad Yin i Yang, owady lub małe zwierzątka zamykano w słoju i zmuszano do pożerania się nawzajem. Następnie czarodziej używał zwycięzcy do swoich praktyk. Najwyraźniej pewne elementy magii przetrwały do dziś.
Snake: Clown wspominała o Yin i Yang.
Leone: Clown była już tutaj zanim przybyło HRT. Mogła zostać wynajęta przez BEAGLE do ochrony Pitagorasa i Flemminga.
Snake: A więc ten, kto przeżył cały ten rytuał… Kim jest Neoteny?
Leone: Ktoś zwany Nr 16. Aczkolwiek Nr 16 uciekł stąd około trzech lat temu.
Teliko: Uciekł?
Leone: Nawet Name-Knowers, jeżeli zażyją ACUA zostaną zredukowani do marionetki Neoteny. Nieistotne jak silni by nie byli wcześniej. Szmaciana lalka na sznurkach woli Neoteny. Prawdopodobnie Nr 16 przejął władzę nad strażnikami i odszedł stąd głównym wyjściem.
Snake: Czym jest Name-Knower?
Leone: Nie jestem pewien. Wszystko, o czym mówię to informacje wyciągnięte od pracowników laboratoriów, których złapaliśmy po przybyciu. Nie mówili nic więcej na temat Name-Knowers. Jestem jednak pewien, że Nr 16 jest porywaczem, a ta cała sytuacja zemstą na BEAGLE. Nie sądzę by Nr 16 zależało na Pitagorasie. Wszystko opiera się na tym, by BEAGLE, Flemming, szczególnie zaś Hans Davis, cierpieli tak mocno jak to tylko możliwe. Nic dodać, nic ująć.
Teliko: Ale dlaczego Nr 16 nakazał żołnierzom ACUA zaatakowanie Ciebie? To zupełnie tak jakby stał po stronie BEAGLE.
Leone: Nie. Nr 16 po prostu się nami bawi. Teraz czeka ją jeszcze więcej zabawy. Wkrótce żołnierze ACUA zostaną wysłani za Tobą, Snake.
Snake: Kim jest Hans Davis?
Leone: Nie wiem. Pracownicy znali go tylko z nazwiska. Nikt nigdy nie widział go na oczy. Jedynie Flemming może go zidentyfikować.
Snake: Chodźmy, Teliko.
Leone: Dokąd idziecie, Snake?
Snake: Do FAR. Hans Davis i Flemming powinni tam być.
Leone: Nie uda Ci się. Nie sposób wejść do FAR.
Snake: Niby dlaczego?
Leone: Nie wejdziesz tam dopóki… Ci nie pomogę. Teraz to już całkiem nowa rozgrywka.
Snake: …
Leone: Gdybym mógł dostać Pitagorasa w swoje ręce i pokazać go ludziom, dwie lub trzy ważne głowy w BEAGLE zostałyby ścięte.
Snake: Porywacz chce właśnie Pitagorasa.
Leone: Zarówno Ty jak i mój oddział zostaliśmy zaproszeni na tę wyspę jako goście, tylko po to by zdenerwować BEAGLE. Nawet, jeżeli oddasz Pitagorasa porywaczom, wątpię by Nr 16 coś z nim zrobiła. Nieważne jakbyś się starał, cały plan spali na panewce. Dołącz do mnie, Snake. Pokażę Ci jak dostać się do FAR, pomogę zdobyć to, czego potrzebujesz. Jeżeli zależy Ci na Pitagorasie, w porządku. Ja zadowolę się kopią, a BEAGLE zacznie się smażyć!
Snake: Roger…
Leone: Roger?
Roger: Snake, podaj Leone moją częstotliwość.
Leone: …
Snake: Leone, ustaw swój Codec na 145.11.
Leone: …
Roger: Jestem Roger McCoy, oficer dowodzący tę misją.
Leone: Cała przyjemność po mojej stronie… Roger.
Roger: Dobrze. Snake, nie dostaniesz się do FAR bez pomocy Leone. Od teraz działacie razem.
Snake: Tak sir.
Leone: No i oto chodziło. OK, Snake, najpierw musimy dostać się do elektrowni.
Snake: Elektrowni?
Leone: Jest na północnym-wschodzie. Powinniśmy najpierw wyłączyć system ochronny w FAR, aby się tam dostać. Dlatego musimy odciąć im zasilanie z północno-wschodniej elektrowni. Chodźmy. O szczegółach opowiem Ci później. Teraz musimy się przygotować.
Roger: Snake, chyba nie muszę Ci o tym mówić, ale uważaj na Leone… Zawsze trzymaj się bezpiecznej strony.
Snake: Tak sir.
Roger: Idź do elektrowni razem z Teliko.
Snake: Dobrze.
Alice: Niebieski, następnie… nie. Najpierw żółty, potem niebieski.
Minette: Żółty, niebieski. OK.
Alice: …
Minette: Przecięłam je.
Alice: Następny jest zielony. Musisz zdjąć zieloną izolację i przeciąć cieniutki kabel znajdujący się w środku. Jeżeli przetniesz przewody wokoło, wszystko eksploduje. Bądź ostrożna. Powoli, ale pewnie.
Minette: Spróbuję.
Alice: Wszystko OK?
Minette: Whew… Udało mi się.
Alice: Masz całkiem zręczne dłonie. Są o wiele sprawniejsze niż moje! Grasz na pianinie?
Minette: Tak. Kocham grać na pianinie. Tatuś mówi, że jestem utalentowana.
Snake: Roger, dostrzegam coś na północnym-wschodzie.
Roger: To musi być FAR.
Leone: Nie rób niczego nierozsądnego, Snake. Tylko spluń w stronę FAR, a kamery z karabinami zamienią Twoją dupę w ser szwajcarski. Idziemy na wschód do elektrowni.
Roger: Zróbmy tak jak mówi, Snake.
Snake: Dobrze.
Snake: Nie mamy czasu! Idziemy!
Teliko: W porządku.
Leone: Snake, jeszcze jedna wskazówka.
Snake: Tak?
Leone: Pociski i Nikita znajdują się obok elektrowni
Teliko: Wyrzutnia rakiet Nikita?
Leone: Tak. Gwarantuję, że będzie potrzebna. Rakiety sterowane radiem również się przydadzą
Snake: Jasne.
Leone: Nie zapomnij więc dodać dla siebie Nikity i sterowanych radiowo pocisków.
Roger: Snake, widzę, że przedostałeś się do elektrowni.
Snake: Potwierdzam.
Leone: Teraz możemy zająć się detalami. Żeby dotrzeć do FAR, powinniśmy zająć się dwiema kwestiami. Po pierwsze, należy wyłączyć główny system ochronny. By to zrobić, trzeba odciąć im zasilanie. Jeżeli Ci się to uda, po pięciu minutach włączy się zasilanie awaryjne, które ponownie uruchomi system ochronny. W tym czasie należy wpisać hasło do drzwi w FAR.
Snake: Rozumiem, że musimy odciąć główne zasilanie, a następnie, w przeciągu pięciu minut, wpisać kod do drzwi w FAR.
Leone: Widzę, że zrozumiałeś. Dlatego się rozdzielimy. Wy zajmiecie się zasilaniem, a ja hasłem.
Teliko: Jak odciąć zasilanie?
Leone: Z tyłu znajduje się pokój kontrolny. Znajdziecie tam system kontroli zasilaniem. Zniszczcie go. Kiedy to zrobicie, ja wpiszę hasło i przejdę przez główne drzwi. Wtedy zajmę się otwarciem drzwi od zewnątrz.
Leone: Jestem przed FAR. Kiedy ochrona zgaśnie, strzelę do kilku beczek z ropą, żeby ściągnąć żołnierzy ACUA. Daj mi znać chwilę przed odcięciem zasilania, Snake.
Snake: Dobrze.
Roger: Leone, nie posiadamy planów tego budynku. Mógłbyś nam powiedzieć, z jakiego miejsca zacząć?
Leone: OK. W pokoju kontrolnym jest generator.
Leone: Pokój ten jest na zapleczu elektrowni.
Roger: Mamy go, Snake. Ruszaj na zaplecze elektrowni.
Snake: Rozumiem.
Snake: Stój.
Teliko: …
Snake: Podłoga jest pod napięciem.
Teliko: Ale pokój kontrolny tuż przed nami.
Roger: Co się stało, Snake?
Snake: Mamy problem. Podłoga jest pod napięciem.
Roger: Elektryczna podłoga? Po co tak ścisła ochrona?
Leone: Ponieważ w środku znajduje się coś bardzo ważnego. Kiedy wyłączy się generator, na krótki okres czasu cały system ochrony na wyspie przestanie działać.
Snake: Musimy przerwać obwód zasilający. Gdzie jest tablica kontrolna?
Leone: Obwód znajduje się po drugiej stronie podłogi.
Teliko: Świetnie. Więc mamy się przypiec idąc do niego? Cudownie.
Roger: Snake, może zdalnie sterowane rakiety poskutkują.
Snake: Masz na myśli wysadzenie rakietami tablicy kontrolnej?
Roger: Tak. Nie widzę innego wyjścia. Zrób to tak, jak na Twoich poprzednich misjach.
Snake: Dobrze. Spróbujemy.
Roger: Pozwól, że wyjaśnię Ci zasadę działania rakiet RC. Po pierwsze, kiedy używasz pocisków RC lub Nikita, zostanie on wystrzelony i przed Tobą pojawi się jedno pole. Od tego miejsca kończy się Twoja tura. Pozostaniesz w trybie RC tak długo, jak pocisk znajdował będzie się w ruchu, co znaczy, że w tym czasie możesz kontrolować jedynie rakietę. Wybierając MOVE zakończysz automatycznie turę, a rakiety RC eksplodują przy uderzeniu w jakikolwiek obiekt. Tryb RC kończy się zawsze eksplozją pocisku. Jeżeli w trybie RC zostaniesz zraniony, pocisk eksploduje. Możesz poruszać rakietą 5 pól na turę, cena wynosi jednak 5. Nie pozostało dużo czasu, Snake. Zniszcz tablicę kontrolną, wyłącz elektryczną podłogę i dostań się do pokoju kontrolnego!
Snake: Dobrze.
Snake: Roger, zniszczyłem jedną z tablic kontrolnych.
Roger: OK, pozostała jeszcze jedna elektryczna podłoga.
Teliko: Ale z tego miejsca… nie zestrzelimy jej stąd rakietą.
Roger: Snake, nie ma tam miejsca, na które mógłbyś się wspiąć i stamtąd wystrzelić?
Snake: Możliwe, że jest. Powinienem dostać się nieco wyżej. Sprawdzę to.
Snake: Roger, udało mi się zniszczyć tablicę.
Roger: Niezła robota! Teraz wróć do holu i dostań się do pokoju kontrolnego.
Snake: Roger, ścieżka rozdziela się w dwa kierunki.
Roger: Leone, którędy powinniśmy pójść?
Leone: Powinniście podążyć w obie strony.
Snake: Co masz na myśli?
Leone: Przed Wami dość sporo terminali. Każdy posiada system otwierania i zamykania, kierowany od zewnątrz.
Snake: Widziałem je w BRC-026.
Leone: Ten sam patent.
Teliko: OK. Zróbmy, co w naszej mocy.
Leone: Musisz dać z siebie wszystko żeby ten plan wypalił, Snake. Udowodnij mi, że nie jesteś psem.
Roger. Nie daj się podpuścić, Snake. Liczymy na Was. Wierzę, że się Wam uda.
Snake: Dobrze.
Snake: Leone, czy on… naprawdę tutaj jest? W elektrowni?
Leone: Metal Gear?
Snake: Tak.
Leone: Wyposażony w głowicę nuklearną, kroczący czołg… Problem z bronią masowej zagłady zawsze jest taki sam. Transport. Szczególnie przy obecnie stosowanym systemie ochrony przed rakietami balistycznymi. Bardzo trudno niektórym krajom zbudować taki system u siebie. Metal Gear, którego tutaj wykonano zawiera wszystko, co powinna posiadać doskonała broń nuklearna, w dodatku ładnie zapakowane. Jego możliwość kroczenia pozwala mu dostać się na nawet najtrudniejszy teren. Maszynę łatwo transportować. Jestem pewien, że wiele krajów ofiarowałoby wiele, aby móc położyć na nim swoje ręcę.
Snake: Tego Metal Geara zbudowano na sprzedaż?
Leone: BEAGLE lubi myśleć o sobie, jak o narzędziu w ogólnoświatowym konflikcie.
Snake: Jeżeli coś takiego zostanie rozpowszechnione po świecie, konsekwencje będą olbrzymie.
Leone: Ćwierć wieku minęło od końca Zimnej Wojny. I znów świat stanie w obliczu zagrożenia nuklearnego. Tylko tym razem… będzie to o wiele poważniejsze.
Roger: Nie widziałem go jeszcze. Być może trzymają go pod FAR.
Teliko: Czy Flemming naprawdę pragnie uruchomić Metal Geara?
Leone: Nr 16 nakazał Flemmingowi aktywować żołnierzy ACUA. Nr 16 najprawdopodobniej nadal groził będzie światu dopóki Hans Davis nie wyjdzie na kolanach, błagając o przebaczenie. Jednak Davisa nigdzie nie można znaleźć. Jeżeli prawda o nim ujrzy światło dzienne, zostanie on zgładzony. Hans Davis był osobą znaną, o bardzo wysokiej reputacji.
Snake: …
Leone: Nr 16 zmusi Flemminga do aktywowania Metal Geara. Rakiety nuklearne zostaną wystrzelone w główne punkty zapalne, a BEAGLE poniesie za to odpowiedzialność. To będzie idealna zemsta dla Nr 16. Zostałem sprowadzony tutaj przez tajemniczy głos. Powiedział mi on, że namierzono mnie przez BEAGLE, oraz, że powinienem znaleźć Pitagorasa, który ukryty jest w laboratoriach na Lobito. Głos powiedział mi również, iż Pitagoras zmusi BEAGLE do padnięcia na kolana.
Teliko: Snake, te połączenie, które odbieraliśmy wcześniej…
Snake: Tak?
Leone: Wiem, kto to był. To… Nr 16.
Snake: To był Nr 16?
Leone: Mój oddział zaatakowali jednak żołnierze ACUA i… ponownie… zostałem potraktowany niczym pies. Wcześniej przez BEAGLE, teraz wykorzystany przez Nr 16.
Snake: …
Snake: Leone, co zaszło pomiędzy Tobą, a BEAGLE?
Leone: Mój oddział został wynajęty do walki przez antyrządową organizację w Moloni. Stoczyliśmy wiele bitew. W końcu, kiedy myślałem, że jesteśmy blisko ostatecznego zwycięstwa, siła ognia naszych przeciwników nagle wzrosła. Niemalże wszystkie oddziały zostały wybite przez żołnierzy ACUA, których tam testowano. Pozostał jedynie mój zespół i organizacja moich pracodawców. Cała wojna zbliżała się do końca.
Teliko: Zdarzyło się to po prostu ot tak?
Leone: Tak. Organizacja, która nas wynajęła znajdowała się pod kontrolą BEAGLE.
Teliko: Co takiego?
Leone: Molońska milicja antyrządowa nie była wystarczająco silna. Starcia nie trwałyby zbyt długo. Krótka wojna nie przynosi zysków. BEAGLE zatrudniło mój oddział żeby zrównoważyć siły, by przedłużyć wojnę. Manipulowali nami. Kiedy odkryliśmy, że BEAGLE jest kierowane przez wysokiej rangi amerykańskich wojskowych, moi ludzie wpadli w furię. Wówczas ujawnił się Nr 16.
Snake: …
Roger: Snake, nie mamy czasu. Rozdzielcie się z Teliko i idźcie do terminali.
Snake: Dobrze.
Snake: Jestem w pokoju kontrolnym. Czas odciąć zasilanie.
Leone: Rozumiem.
Leone: Co do diabła!? Nie! Otwórz się Ty sukinsynu!
Flemming: Widzisz, pozmieniałem wszystkie kody, kiedy Ty i Twoi ludzie byliście eliminowani przez żołnierzy ACUA. Nie wpadłeś na to, że mogę to zrobić? Żałosne. Och tak. Boję się, że nie będziesz nam już potrzebny. Nr 16 był niezwykle zawiedziony tym, że nie potrafiłeś zabić nawet dwójki ludzi.
Leone: Więc to do tego potrzebował nas Nr 16…
Flemming: Kiedy widzę imbecyla, czuję się zmuszony poprawić jego życie. Nie, nie, nie. Zmodyfikować będzie lepszym słowem.
Leone: …
Leone: Nie udało mi się. Zostałem złapany.
Roger: Co!?
Flemming: Roger? Daj im znać, OK? A może nas słyszą?
Roger: …
Flemming: To musiało zostać wykonane. Rozkazy Nr 16. Nie stawajcie mi więc na drodze.
Roger: …
Flemming: Niedługo będzie po wszystkim. Spójrz na to w inny sposób. Wy nie będziecie za nic odpowiedzialni. Po prostu… nie mogę żyć bez Constance. Znacie moją Constance? Jej życie jest ważniejsze niż życie setek, nie, milionów innych żyć! Nie. Jak mogę ją porównywać do tych bezmyślnych mas. To nie moja wina. To wszystko Wasza wina. Hans rozkazał mi zrobić… To wszystko wina Hansa. To on jest tym złym!
Alice: Twierdzisz, że Twoja córka jest jednym z zakładników?
Flemming: …! To… tot… tee!
Roger: Flemming! Zaczekaj! Leone! Leone! Nie jest dobrze. Straciłem kontakt. Co się stało, Alice? Coś z Twoim głosem.
Alice: Może złapałam katar.
Snake: Tutaj jest bardzo ciemno. Widzę jedynie na kilka stóp przede mną. Roger, przydałaby mi się pomoc.
Roger: Użyj Thermal Goggles. Dzięki nim będziesz w stanie ujrzeć wszystkich przeciwników, nawet tych poza zasięgiem Twojego wzroku.
Snake: Cholera. Nie mam ich.
Roger: Naprawdę? Cóż, w takim razie będziesz musiał poradzić sobie bez nich.
Snake: Znów zostaję sam.
Roger: Snake, Leone został złapany przez Flemminga.
Snake: Co!?
Teliko: Więc…
Roger: Tak. Misja zakończyła się niepowodzeniem. Drzwi frontowe FAR są szczelnie zamknięte. Nie ma możliwości dostać się do środka.
Teliko: …
Alice: Jest inna droga do wewnątrz.
Roger: Jaka?
Alice: Na planach da się zauważyć linie wiodące we wszystkie kierunki. To zapewne stary system kanałowy.
Snake: Kanały?
Roger: Właśnie. Pozwól, że wyjaśnię Ci zasadę postępowania w ciemnościach. Od kiedy elektrownia została odłączona, będziesz musiał uważać na wrogów z ograniczonym widzeniem. Zasięg Twojego wzroku także został zmniejszony, podobnie jak Twoich przeciwników.
Snake: Czy istnieją miejsca, gdzie nie zobaczę nic?
Roger: Widzisz teren, ale przeciwników spostrzeżesz dopiero wtedy, jak znajdą się w zasięgu Twojego wzroku. Są oni żółtymi punktami tuż przed Tobą. To zwiększa zasięg Twojego widzenia. Poza zasięgiem Twojego wzroku przeciwnicy nadal będą się tam znajdować, ale Ty nie będziesz ich już widział. Dodatkowo, jeżeli wróg Cię trafi, utracisz całą swoją widoczność. Snake, nie mamy czasu. Wydostań się z elektrowni i udaj się do FAR.
Snake: Zrozumiałem.
Roger: Jesteś niemal na miejscu, Snake.
Teliko: Chodźmy.
Snake: Zaczekaj.
Teliko: Huh?
Teliko: Pułkowniku! Wrodzy żołnierze!
Roger: ACUA Troops!?
Snake: Wygląda na to, że nas namierzyli.
Teliko: Snake! Powinniśmy jak najszybciej się stąd wydostać!
Snake: Łatwiej powiedzieć niż zrobić.
Roger: Najwyraźniej są już blisko. Jak myślisz, Snake? Uda Ci się wydostać?
Snake: Chyba żartujesz? Byłem w gorszych opałach. Poradzisz sobie, Teliko?
Teliko: Nie mam wyboru.
Snake: Masz rację.
Teliko: OK… spróbuję.
Roger: Snake, Teliko. Wyeliminujcie wrogich żołnierzy.
Teliko: Rozumiem, pułkowniku.
Roger: Snake, używasz Thermal Goggles?
Snake: Nie. Nie posiadam ich.
Roger: To nie to chciałem usłyszeć. Nadal jest jednak szansa, że poradzisz sobie bez nich. Snake, nie będzie to łatwe, ale wierzę, że sprostasz zadaniu.
Snake: Dzięki za wsparcie. Bez odbioru.
Roger: Wygląda na to, że się Wam udało.
Snake: Cudem.
Roger: Lotowi 326 pozostała jeszcze godzina i siedemnaście minut. Dostańcie się jak najszybciej do FAR, Snake, Teliko.
Snake: Dobrze.
Viggo: Lena, brałaś udział w operacji Szczurołap z Hamelin, pod dowództwem Emilio, prawda?
Lena: Tak. Czy ma to teraz jakiekolwiek znaczenie?
Viggo: Nieważne.
Lena: Pracuję dla BEAGLE… rozkazy brzmiały… miałam na myśli…
Viggo: Próbujesz mnie przeprosić?
Lena: …
Viggo: Och nie. Ponownie tracę świadomość. Cholera… Uuungh…
Lena: …
Roger: Snake, jak wygląda stacja ochrony w FAR?
Snake: Na trudną do infiltracji.
Teliko: Znajduje się tam podwójna, a czasem potrójna ochrona przy każdych drzwiach. Nawet, jeśli zaatakujemy i uda nam się pozbyć całej ochrony, i tak nie dostaniemy się do środka. Następnie otoczą nas posiłki, albo spostrzegą kamery z karabinami. Tak czy siak, zginiemy.
Alice: Będziecie musieli podążyć kanałami.
Teliko: Kanałami?
Alice: Przeciwnicy nie używają ich. Po całym kompleksie rozsianych jest mnóstwo włazów, ale pokrywy są albo zaspawane, albo zasypane cementem bądź ziemią. Włazy mogą wydać się niewidzialne, ale sama struktura kanałów może okazać się nienaruszona. Umieszczone są… na północnym-zachodzie.
Teliko: Północny-zachód? Możesz być bardziej precyzyjna?
Alice: Wybacz. Tylko tyle jestem w stanie powiedzieć.
Snake: Jak znajdziemy włazy, skoro wszystkie są zakopane?
Roger: Mamy inny wybór? Musisz w jakiś sposób odnaleźć właz, Snake. Skieruj się na północny-zachód.
Snake: Dobrze.
Teliko: Tutaj, Snake!
Snake: Co to?
Teliko: W tym miejscu wydaje inny dźwięk.
Snake: Przesuńmy to wszystko.
Teliko: Roger, znaleźliśmy wejście do kanałów.
Roger: Dobrze. Podążajcie tę drogą do FAR. Następnie odnajdźcie Flemminga, bądź Hansa Davisa i dowiedzcie się, gdzie przetrzymają Metal Geara.
Teliko: Tak sir.
Hans: To takie niefortunne… Jak łatwo pozbyliśmy się naturalnej selekcji. Nieistotne jak słabe są ludzkie geny, dana osoba nadal chroniona jest przez prawo i nie może zostać zabita. Nawet ofiary najcięższych chorób i wypadków trzymane są przy życiu. Mówiąc inaczej, marnotrawstwo egzystencji. To ingerowanie w prawa natury sprawia, że człowiek przestaje ewoluować. To krok wstecz. Deewolucja ludzkości. Dlatego stworzyłem genetycznie ulepszonych ludzi. Powinno to ponownie rozniecić ogień naturalnej selekcji. I dlatego stworzyłem Metal Geara. Nie pozwolę Nr 16 przejąć nad tym kontroli. To mój projekt.
Teliko: Snake!… Snake!
Snake: Hmm?
Teliko: Chodźmy.
Snake: Dobrze.
???: Snake, jeżeli dotrzesz do samego centrum, Hans Davis, który znajduje się w Tobie przebudzi się. Ta obudzona część, nazwana Snake, zostanie całkowicie usunięta. Jesteś pewien, że tego chcesz?
Snake: Kim jesteś!?
Buddy: Jestem po Twojej stronie. Nazywaj mnie Buddy. Zapamiętasz?
Teliko: Coś nie tak, Snake?
Snake: To ten sam koleś, co wcześniej.
Buddy: Wróć, Snake! Jeszcze nie jest za późno.
???: A więc w końcu się ujawniłeś. Musisz być naprawdę zdesperowany. Żeby aż tak naruszać cały plan.
Buddy: …
???: Snake, powinieneś iść przed siebie. Jeśli tego nie zrobisz, Metal Gear wystrzeli głowice nuklearne w kilka miast i zmiecie je z powierzchni ziemi. Setki Jumbo Jetów spadną z nieba. To będzie prawdziwe piekło na ziemi. Morze zwłok.
Snake: Czy Ty jesteś… Nr 16?
???: Idź, Solid Snake’u.
Buddy: Nr 16, myślisz, że to mnie powstrzyma?
???: Wy ludzie, posiadacie tyle imion, a wszyscy boicie się mnie, mojej mocy. Ale to nie zadziała. Nie jesteście jak Snake. Jesteście zwyczajną paczką Name-Knowers. Fałszywe imiona nie robią nic dobrego.
Buddy: Chcę, by jedno było absolutnie pewne. Nigdy, ale to nigdy nie będziesz w stanie mnie dosięgnąć.
???: To ja Cię przywołałam tym razem.
Snake: Kim jesteś do diabła!? Odpowiedz mi!
Teliko: Snake…
Snake: …
Teliko: Wszystko OK?
Snake: Tak.
Roger: Snake?
Snake: Roger, chodzi o tę rozmowę…
Roger: Jaką rozmowę?
Snake: Nieważne.
Roger: Idźcie korytarzem prosto do FAR, Snake!
Snake: Dobrze.
Roger: Teliko?
Teliko: Tak?
Roger: To połączenie skierowane jest wyłącznie do Ciebie.
Teliko: OK.
Roger: Jak się orientujesz, popełniłem niegdyś okropny błąd w południowym Wietnamie. Była to ciężka bitwa, tocząca się w samym centrum chaosu, w miejscu, gdzie brak jest linii frontu. Godzinami walczyliśmy o każdy metr. Ciśnienie było potworne. Odkryliśmy, że jest wśród nas kret, wrogi szpieg. Okazało się, że była nim osoba z mojego oddziału. Pozostali żołnierze podejrzewali siebie nawzajem, co powodowało, iż wszyscy znajdowali się w potwornym stresie. Każde moje słowo było dla nich niczym podmuch świeżego powietrza. Zaczęliśmy ścigać szpiega… ja również. To było jak polowanie na rannego jelenia, sprawiło, że opuściliśmy broń. Każdy z nas myślał o jednym… o jego krwi. I wtedy wszystko się rozsypało. Szpieg… był pośród nas. Powystrzelał kilkunastu moich ludzi i uciekł. Dlatego nigdy nie dowidzieliśmy się, dla kogo pracował.
Teliko: …
Roger: Sam już teraz nie wiem. Czy naprawdę był szpiegiem? Jeśli nim nie był, mógł nam dać dowód swojej niewinności. A ponieważ tego nie zrobił, sprawiło to, że musiał być… Chcę ufać Snake’owi. Czy robię z siebie głupca? Popełniam błąd? Powinienem znów być tak podejrzliwym, jak wtedy w Wietnamie?
Teliko: Pułkowniku, wiem, że to, co powiem nie będzie miało znaczenia. Wiem, że i tak jest Pan po stronie Snake’a.
Roger: Dziękuję, Teliko.
Snake: Roger, znajdujemy się wewnątrz FAR. Zgłoś się, Roger. To ja.
Teliko: …
Snake: Roger, słyszysz mnie?
Teliko: Brak odpowiedzi?
Snake: Tak.
Teliko: Możliwe, że nie mamy zasięgu.
Snake: …
Teliko: Metal Gear znajduje się w tym budynku?
Snake: Tak. Powinno gdzieś tutaj być wejście do hangaru. Drzwi muszą być ukryte, bądź zabezpieczone przez system ochronny.
Teliko: Gdzie powinniśmy zacząć?
Snake: Jedyne, co jesteśmy w stanie zrobić, to odnaleźć Flemminga lub Hansa Davisa. Przeszukajmy pomieszczenia na chybił trafił.
Teliko: W porządku.
Alice: Teliko, słyszysz mnie?
Teliko: Potwierdzam.
Alice: Shh! Mów cicho. A najlepiej nic nie mów, OK? Słuchaj. Snake nie odbiera tego połączenia.
Teliko: …
Alice: Osoby pracujące ze Snake’iem zmierzają po Rogera. Wyczuwam niebezpieczeństwo zanim się ono wydarzy. Już prawie tutaj są. Tuż za rogiem.
Teliko: !!!
Alice: Teliko… Snake to Hans Davis. Hans dowodził laboratoriami, jest także drugą osobowością Snake’a.
Teliko: …
Alice: Został wysłany przez Nr 16 w celu odzyskania Pitagorasa. Jeżeli HRT, bądź inna trzecioplanowa grupa, zdobędzie Pitagorasa pierwsza, Hans będzie musiał go od nich odzyskać. Tak więc stał się swoją drugą osobowością, zmienił się w Solid Snake’a. Udając go, Hans może odzyskać Pitagorasa, podmienić dane i wrócić razem z nimi. Rzecz jasna Snake’owi chodziło o zniszczenie wszystkich dowodów wiążących projekt z Hansem. Jednakże udało mi się to odkryć. Roger również jest podejrzliwy. On czuje, że Snake to Hans Davis. Roger i ja dbamy o to, by utrudnić Hansowi sprawy… albo Snake’owi. Jeżeli on teraz wróci, zakończyć może się to bardzo nieprzyjemnym przesłuchaniem. Następnie zabije Rogera. Jest mi żal Rogera. Tak usilnie pragnie ufać Snake’owi.
Teliko: Wszystko to z powodu błędu, jaki popełnił lata temu.
Alice: Zaufanie Snake’owi to jego sposób na odkupienie swoich win z czasów Wietnamu. Podejrzewał i oskarżył wówczas jednego ze swoich ludzi o zdradę. Roger stwierdził, że nauczył się czegoś ważnego i ufa Snake’owi, oraz, że uda mu się zakończyć misję.
Teliko: …
Alice: Hans z każdą minutą staje się silniejszy. Wyczuwam to. Najpewniej umysł Snake’a zostanie zagarnięty przez niego. Snake zniknie na zawsze. Pozostanie jedynie Hans Davis. Odbierze on Metal Geara Flemmingowi i użyje do własnych celów. Teliko, musisz powstrzymać Snake’a. Powstrzymać go zanim zostanie on pochłonięty przez Hansa… musisz go zabić.
Teliko: Zabić… Snake’a…
Alice: Powinnam skontaktować się z kwaterą główną CIA i… Nie! Stój… Proszę, zostaw mnie… Nie strzelaj. Proszę…
Teliko: A… Alice!
Snake: Co jest?
Teliko: Ja… Nie, nic takiego.
Snake: Nie wyglądasz zbyt dobrze.
Teliko: Snake… Czy Ty…
Snake: Ja, co?
Teliko: Nic.
Snake: …
Teliko: Nie mamy czasu do stracenia, Snake. Chodźmy.
Informacja: Dezaktywuję zamek w drzwiach.
Teliko: Snake, to Leone. Jakimś cudem uciekł.
Snake: Nie, Teliko. Stój.
Teliko: Snake!
Snake: …
Leone: Co Wy tutaj robicie?
Teliko: …
Leone: To mój ogród. Każdy, kto do niego wejdzie zostanie wyeliminowany. Głupia kobieto, podeptałaś moje kwiatki. Tyle się starałem żeby wyrosły, a Ty je podeptałaś!
Teliko: Kwiatki?
Snake: Już po nim.
Leone: Kwiaty to moi przyjaciele. One nie zdradzają ludzi. Żadnych więcej sztuczek. Żadnych oszustw. Od teraz pragnę żyć w spokoju, otoczony przez moje kwiaty. To dobre życie. Rozumiecie? Dobre życie.
Teliko: …
Snake: Być może nafaszerowali Leone ACUA.
Teliko: Mhm…
Leone: Aaagh! Snaaaake! A więc tutaj jesteś!
Snake: Teliko! Uciekaj!
Snake: Musimy z nim walczyć, Teliko. Zapamiętałem jego styl z naszej ostatniej potyczki. Atakuj z miejsca, z którego nie będzie Cię widział. Rozdzielimy się. Jedno z nas będzie wabić Leone, drugie atakować od tyłu. Jeżeli strzelimy w beczki, być może fala uderzeniowa powstała po wybuchu dotrze do Leone. Powinno to zadać mu poważniejsze rany. Słuchasz mnie, Teliko?
Teliko: Mhm… Uh, tak. Zamieniam się w słuch.
Snake: Od kiedy tutaj przybyliśmy, zachowujesz się dziwnie. Coś Cię niepokoi?
Teliko: Kim jesteś, Snake?
Snake: Co?
Leone: A więc planowaliście nigdy nie opuszczać mojego ogrodu, prawda? Cóż, nie pozostawiacie mi wyboru. Macie dziś wyjątkowego pecha. Właśnie opracowałem nową strategię. Jest niczym moje kwiatuszki. Mój nowy styl jest tak samo śliczny jak kwiaty!
Teliko: Kwiatowy styl? Co to może być?
Snake: Nie bierz tego na poważnie. Zwariował. Bierzmy go.
Leone: Kwiatuszkiiiiiiiiiiiii! Dalej!
Leone: Naprawdę jesteś draniem, Snake. Dzięki za dawkę adrenaliny. Snake… czy Roger… jest tutaj?
Snake: Nie. Nie utrzymujemy kontaktu radiowego.
Leone: Hmm… Możesz zrobić dla mnie pewną rzecz?
Snake: Jaką?
Leone: Mam wiadomość dla Rogera. Powiedz mu: To nie byłem ja.
Snake: To nie byłem ja? Co to ma znaczyć?
Leone: Po prostu mu to przekaż… ode mnie.
Snake: Leone, jesteś dumnym człowiekiem. Jesteś prawdziwym lwem.
Teliko: Snake… czy Ty…
Snake: Co? Co ja?
Teliko: …
Snake: Teliko, kiedy znajdziemy chwilę, musimy usiąść i porozmawiać. Powinnaś to z siebie wyrzucić. Niefortunnie nie mamy jednak czasu na pogaduszki. Jeżeli chcesz coś powiedzieć, powiedz to teraz!
Teliko: …
Snake: Chodźmy.
Teliko: Snake, Ty wiedziałeś cały czas, prawda? Wiedziałeś o podziemnym przejściu, oraz o tym, że zostaniemy tutaj zaatakowani przez Leone. Prawda?
Snake: Chodźmy.
Teliko: Dobrze.
Tłumaczył – uci








Jeszcze nie komentowane.