O bohaterach i złoczyńcach
- niedziela 17 października 2010
- Przez kul
O bohaterach i złoczyńcach
Kim jest bohater?
A kim złoczyńca?
Co różni tę dwójkę?
Wojny, konflikty, to wszystko biznes. Jedno morderstwo czyni mordercę; miliony czynią bohatera. Liczby uświęcają moi przyjaciele! – Charlie Chaplin w Monsieur Verdoux (1947).
Słowa te stanowią parafrazę wypowiedzi biskupa Beilby Porteusa (1731–1808), który stwierdził: Jedno morderstwo czyni mordercę. Królowie byli uprzywilejowani by zabijać, a liczba uświęcała przestępstwo.
Czy i dla nas teza ta jest prawdziwą? Smutnym i tragicznym jest fakt, iż wszyscy w nią wierzymy.
Na polu walki nie ma bohaterów. Wszyscy bohaterowie, których znam są albo martwi, albo siedzą w więzieniu. – Solid Snake w Metal Gear Solid (1998).
Legenda to zazwyczaj niezbyt dobra wieść. Różnica między bohaterem a szaleńcem jest niezwykle wątła. – Iroquois Pliskin w Metal Gear Solid 2 (2001).
Nie jestem bohaterem. Nigdy nie byłem. – Old Snake w Metal Gear Solid 4 (2007).
Tak właśnie Solid Snake postrzega bohaterstwo.
A co my myślimy, kiedy usłyszymy słowo bohater? Bohaterów utożsamiamy zazwyczaj z dobrem, porządkiem i rozsądkiem. Taki ich obraz ukształtowany jest w naszych głowach. Ale czy jest on autentycznym? Otóż nie zawsze.
Solid Snake często określany jest mianem legendarnego bohatera, ale tak naprawdę sam nie przepada za tym tytułem. Zapewne jest tak dlatego, iż ktoś nazywany bohaterem wojennym odznaczać się musiał olbrzymią aktywnością w walce, innymi słowy, pokonał i zabił wielu ludzi. Nieważne jak wiele heroizmu byśmy mu nie przypisali, faktu zabójstwa nie sposób przeoczyć. Dlatego też nazwanie Snake’a bohaterem jest jak nazwanie go złoczyńcą – różnica jest bardzo nikła.
Wierzę, że wiele osób określanych mianem bohatera to wspaniali ludzie. Nie zawsze jednak tak jest i nie powinniśmy o tym zapominać.
W serii Metal Gear Solid do czynienia mamy także i z innymi bohaterami, nie mniej barwnymi niż Snake.
* Big Boss
W Zanzibar Land opiekował się bezdomnymi sierotami, które traktowały go niczym ojca. Dla nich jest bohaterem. Rząd USA uważa go jednak za złoczyńcę. Dla tych, których uratował – Gray’a Foxa, Sniper Wolf, Big Boss jest prawdziwym bohaterem. Z kolei dla tych, którym się sprzeciwił – organizacjom rządowym, jest wrogiem. Big Boss wyniszczony zostaje przy pomocy narzędzi takich jak FoxHound i Solid Snake.
* Gray Fox
Sam siebie uważa za mordercę, jednakże w oczach Naomi Hunter jest prawdziwym bohaterem.
* Sniper Wolf
W opinii Solid Snake’a jest osobą złą. Jednakże Otacon ceni kobietę za jej dobre wnętrze.
* FoxHound
W akcji na Shadow Moses jednostka jest złem wcielonym, choć początkowo była to organizacja o pięknych ideach.
Podobnie ma się sprawa z Dead Cell i The Cobra Unit. Grupy te również działały w imię dobra. Wszystkie były bez wyjątku oddane swoim przywódcom.
* Liquid Snake
Człowiek stworzony do zabijania. Wyszkolony agent specjalny, narzędzie. Bohater, którego wykorzystać można podobnie jak Solid Snake’a. Liquid pozwalał sobie na takie traktowanie bardzo długo, jednak w pewnym momencie zbuntował się i poprowadził za sobą swój oddział.
* Philanthropy
Solid Snake, Otacon, a także Mei Ling. Członkowie pozarządowej organizacji Philanthropy, która po incydencie z tankowcem zostaje uznana za grupę terrorystyczną. Mimo tego, że ONZ uznaje organizację za dobrą, jej przedstawiciele nadal zwalczają Metal Geary.
Nie ma całkowitego zła. Wiele zależy od faktów, które poznajmy. Najlepszym tego przykładem jest The Boss. Cały świat uważa ją za zdrajczynię. Bohaterką jest jedynie dla tych, którzy znają całą prawdę o jej ostatnim zadaniu. The Boss jest bohaterką, której poświęcenie zostało zapomniane i nie uhonorowane. Kiedy wszyscy, którym znana jest prawda odejdą, to czy stanie się ona tą złą? Przecież nikt nie pozna wówczas prawdy.
Jak w takim razie zapamiętany zostanie Ocelot?
To tyle, co mam do powiedzenia na ten temat.
Muni Shinobu
Pozwoliłem sobie na dopisanie kilku faktów, których w tekście mi brakowało. Chciałbym również napisać parę słów od siebie, gdyż artykuł ten z pewnością warty jest głębszego przemyślenia.
Muszę przyznać, iż nie zgadzam się z Munim w kilku kwestiach. Solid Snake nie potępia Sniper Wolf, dostrzega w niej dobroć, ponadto darzy ją wielkim szacunkiem. Chyba wszyscy pamiętamy te oto słowa:
Najemników, takich jak my, nazywają Psami Wojny. To prawda, każdego z nas można kupić za pewną cenę. Ale Ty jesteś inna… nieokiełznana… osamotniona. Nie jesteś psem… Jesteś Wilkiem.
Snake wypowiada te słowa, ponieważ Sniper Wolf oszczędziła życie Meryl. Nie zabiła dziewczyny, nawet pomimo tego, że mogła to zrobić.
Spójrzmy na sytuację Raidena i Gray’a Foxa w ich młodzieńczych latach. Oni nie zabijali dlatego, że lubili. Zabijali, ponieważ musieli. Tak naprawdę to oni byli prawdziwymi ofiarami. Podobnie ma się sprawa z Liquidem, Solidem i prawdopodobnie Solidusem Snake’iem. Wszyscy byli kreowani na maszyny wojenne. Każdy z nich tracił poczucie własnej tożsamości. Solid brzydził się swojego genetycznego dziedzictwa, a Liquid wręcz przeciwnie, starał się dokończyć dzieło rozpoczęte przez Big Bossa.
Czy Solidus Snake, który uratował posadę Roy’owi Campbellowi, oraz zapobiegł zbombardowaniu Shadow Moses jest złoczyńcą? Czy Solidus Snake walczący z Patriotami, będący w stanie poświęcić współpracowników dla własnego celu jest bohaterem?
Wszystko zależy od punktu widzenia, od kontekstu, który przed próbą odpowiedzi na te pytania należy wziąć pod uwagę.
A co Wy o tym sądzicie? Piszcie, najciekawsze odpowiedzi pojawią się na stronie.
ku








Jeszcze nie komentowane.