11 Października 2005 – Wtorek

Normalny ból w okolicy łopatek znowu obudził mnie o świcie. Unieruchomił mnie. Zacisnąłem pięść, wcisnąłem ją pomiędzy plecy i materac i wypchnąłem się.

Od czasu do czasu przeżywam te spazmatyczne ataki. Niestety nie mogę sobie przypomnieć kiedy się zaczęły. Mam je co najmniej od kilku lat. Gdy taki atak się rozpocznie, nie mogę się ruszać przez około godzinę. Czasem atakuje mnie gdy jestem w pracy.

Ból jest nie do opisania. Przeszedłem kilka różnych testów fizycznych i zawsze zdawałem je bez najmniejszych problemów. Zawsze na szóstkę. Jestem zdrowy. Przyczyna tego bólu jest w dalszym ciągu tajemniczą. Początkowo myślałem, że jest to wina trzustki, ale w miejscu z którego wychodzi ból nie ma żadnych organów wewnętrznych. Lekarze byli bezradni. Stwierdzili, że odpowiada za to stres.

Patrzyłem się w sufit czekając aż ból minie, w końcu zasnąłem.

Tropikalny niż wkroczył jak cyklon na południe Japonii. Na mapie pogodowej ruch niżu wygląda jak wir. Wyobraziłem sobie ból pleców jako wir. Poczułem, że stres wywołujący bóle pożyczał siłę mocy odpowiedzialnej za cyklon. Oczywiście, to nie jest w żaden sposób ze sobą połączone…jest to jedynie sprawa moich odczuć.

Tajfun i niż tropikalny ramię w ramię nadchodzą od południa. Przez cały tydzień będzie padać.

Wczoraj (10 października) był Narodowy Dzień Rekreacji Fizycznej. Festiwale sportowe będą trwały w szkołach w całej Japonii do przyszłego tygodnia. Wielu ludzi musiało być zawiedzionych przeszkadzającym deszczem, czy to z powodu niskiej frekwencji, czy słabych wyników. Jest wątpliwe by szkoła mojego syna w ogóle przeprowadziła festiwal.

Gdy byłem chłopcem uwielbiałem festiwale. Chociaż inne dzieci ich nie lubiły. Często życzyły ‘Proszę, niech pada deszcz podczas festiwalu sportowego!’ Te dzieci mogły nie biegać najlepiej. No i rodzice też chcieli, żeby przekładać festiwal, ponieważ nie mogli połączyć pracy z obecnością na nich.

Większość ludzi narzeka na tajfun i wzdycha ‘Skąd taka burza o tej porze roku?’ Reszta ludzi reaguje inaczej. Czego ta mniejszość oczekuje od burzy? O czym oni myślą? Każdy powinien reagować na swój sposób, inny od reszty.

Wczoraj, w końcu udało mi się udać do sklepu muzycznego HMV w Shibuya (dzielnica Tokio), więc zakupiłem kilka singli. Kupiłem nowy singiel Block Party – Two More Years; Editor’s bullets i pierwsze dzieło, od dwóch lat, Starsailor – In the Crossfire.

Singiel New Order – Waiting for the Siren’s Call, nie był jeszcze w sprzedaży i nie kupiłem singla Franz Ferdinada, ponieważ nie było tam ani remiksów, ani żadnych rzadkich utworów. Nie kupiłem singla Depeche Mode, ponieważ chcę być cierpliwy i kupić ich nowy album gdy tylko pojawi się na półkach 13 października.

Rano, w drodze do biura przesłuchałem nowych singli. Two More Years jest świetne. Polecam. Jednak moim faworytem podczas drogi był Editor’s bullets. Singiel wyszedł by promować film, dzięki któremu pierwszy raz widziałem zespół w akcji.

In the Crossfire dotknie serca słuchaczy na jesieni. Pamiętam jesień 2003 gdy ich odkryłem. Nie mogę doczekać się premiery ich albumu.

Bardzo chciałbym codziennie odwiedzać HMV. Na stacji Roppongi Hills, był sklep z muzyką WAVE. W Roppongi nie ma zbyt wielu dużych sieci zajmujących się sprzedażą importowanych płyt. Niestety rzadko jestem w stanie udać się do Shibuya i przez to zawsze jestem do tyłu z albumami i singlami. Mam nadzieję, że pewnego dnia albo HMV, albo Tower Records otworzą sklep w Roppongi.

Wypaliłem kopię Existence i rozpocząłem ostatnie testy na PS2. Najpierw sprawdziłem Secret Theaer, gdzie wszystko wydawało się być w porządku. Ulżyło mi, żadnych zmartwień. Następnie postanowiłem sprawdzić główną fabułę. W studio sprawdziłem już dźwięk, więc dzisiaj jedynie przeprowadziłem ostatni sprawdzian płyty.

W południe zjadłem smażone ciasto z mięsa mielonego w restauracji Mikawaya. Przepyszne!

W sklepie z książkami widziałem najnowsza książkę Takuro Nukui – ‘Akutou tachi wa senni o hashiru’ (The Bandits Run for a Thousand Ri). Zauważyłem także ostatnią książkę Jeremy’ego Dronfield’a – ‘Resurrecting Salvador’. Dronfield to autor ‘The Locust Farm’. Chcę przeczytać te książki, ale już teraz mam ich tak wiele na swojej liście. Zapanowałem nad impulsem i odłożyłem je na półki.

Niestety ostatnimi czasy nie jestem w stanie czytać zbyt wiele. Mojej sytuacji nie można przemieniać. W pociągu nie potrafię czytać, więc ukrywa się w Spodzie.

Kupiłem październikowe wydanie magazynu Eureka. Jest w nim artykuł napisany przez Yano dotyczący Ghost-in-the-Shell: STAND ALONE COMPLEX. Zacząłem przerzucać kartki. Niespodzianka! Nawet Miyasho napisał artykuł.

Kenji Kamiyama, reżyser Ghost in the Shell: STAND ALONE COMPLEX. To mój towarzysz broni. Razem walczyliśmy w pewnym piekiełku w Nerima, dzielnicy Tokio. Pan Kamiyama był już znany jako intelektualista i człowiek niezwykle utalentowany. Ja wtedy dojeżdżałem z Kobe do Tokio, więc mogłem z nim rozmawiać tylko o pracy.

Jakiś czas po przeprowadzce do Tokio wpadłem na niego podczas pokazu filmu Jin Roh, w reżyserii Mamoru Oshii. Niewielu ludzi z branży filmowej, czy też growej ma silny charakter, pan Kamiyama go ma. To rzadki rodzaj człowieka: ma talent i charyzmę. Chciałbym znowu z nim pracować.

Po lunchu udzieliłem wywiadu dla magazynu Dengeki Mach. Opublikują go 27 października. Przez półtorej godziny mówiłem o sadze Metal Gear. Zapytali mnie: ‘Jak opisałbyś każdą część z osobna przy użyciu tylko jednego słowa?’ Nie umiałem na to pytanie odpowiedzieć. Czy rodzic jest w stanie opisać swoje dzieci jednym słowem?

Chciałem zobaczyć trzeci dysk od początku do końca, bez przerw na ubikację czy jakiś napój.

Oczywiście nie pozwoliłem, by emaile, czy też dokumenty do podpisania rozproszyły moją uwagę. ‘Teraz’, myślałem ‘Żyję jedynie dla trzeciego dysku Subsistence’. Mimo tego mój umysł przepełniony był wspomnieniami i myślami.

Czy minął już rok od wydania MGS3? Cały rok!

Czym wypełniłem mijający rok? Co mnie naprawdę zmieniło? Ryzykuję, że zacznę użalać się nad sobą gdy zacznę za dużo o tym myśleć.

Mimo to, rok później Snake i The Boss są tacy sami. Nie zmieniają się. Walczą o przetrwanie i o swoją niewinność. Ich twórca się postarzał, ale oni są bezwiekowi i nigdy nie odejdą.

Zastanawiam się jak tworzymy nieśmiertelne życia, które istnieją jako śmiertelne.

Poczułem stres gdy myślałem o tym. Gdy w końcu dotarłem do końca, usłyszałem dochodzący skądś hałas.

ŁUP, ŁUP, ŁUP!

Czy to był młotek? Może są jakieś naprawy w biurze, ale nikt mi nic nie powiedział.

Wytężyłem słuch. Rytm młotka nie był rytmem zawodowca. Brzmiał jakoś dziwnie, rytm staccato wystukiwany dłońmi człowieka nie przyzwyczajonego do okazjonalnej zabawy w stolarza. Chciałem zlokalizować źródło hałasu, ale nie chciałem stracić nic z Existence.

Jakoś udało mi się obejrzeć do końca trzeci dysk. Siedząc i oglądając od początku do końca doszedłem do wniosku, że musimy zrobić jedynie kilka poprawek dźwięku. Existence jest prawie skończony.

Emocje wezbrały we mnie gdy w napisach końcowych usłyszałem Way to Fall.

Mimo to…ciągle słyszę ten hałas. ŁUP, ŁUP, ŁUP!

’Czy musi być tak głośno?!’ zagotowałem się w sobie.

W końcu zdecydowałem się na polowanie na źródło…i znalazłem kilku ludzi z załogi bawiących się kawałkiem drewna.

’Co to ma znaczyć?’ zapytałem.

’To jeden z naszych celi na treningu polowym’ powiedział. Toyopy uśmiechnął się i przestał uderzać. ‘Mówiąć szczerze, to tajemnica. Czyż nie wygląda słodko?’ Jego twarz się rozpromieniła.

Cóż…jeżeli Toyopy tak mówi, to można to nazwać…’słodkim’

Tylko menadżerowie tacy jak Toyopy czy Colonel znają szczegóły treningu polowego. Podobnie było z obozem fizycznym, w którym wszystkie szczegóły były tajne aż do pierwszego dnia.

Krąży plotka, że pan Mori i jego ludzie przygotowali dla nas wyjątkowo dużo różnych broni i sprzętu. Zastanawiam się co oni knują. Powininem podejść do tego treningu z determinacją.

Słyszałem, że zostaniemy podzieleni na czteroosbowe zespoły mające na celu wykonanie zadania. Moja drrużyna to: Kojima, Shin-chan, Kenichiro i Murashu.

Z niecierpliwością oczekuję poniedziałku i wtorku w przyszłym tygodniu.

Na kolację zjadłem Nikujiru Oudon (z dwiema porcjami udon), w restauracji Tsrutontan. Kenichiro zjadł Oudon z Curry.

Japoński makaron nazywa się udon. W restauracji Tsurontan nazwali go Oudon. Ponieważ ta potrawa jest specjalnością restauracji zmieniono jej pisownię.

Gdy litera O postawiona jest przed udon i soba (dwoma rodzajami japońskiego makaronu), potrawa brzmi bardziej wyszukanie i wdzięcznie.

Wygląda na to, że wstawienie litery O przed nazwami zwiększa wszystko w potrafię: smak, przyjemność z posiłku, nawet cenę! Gdy myślę o tym teraz, wszystko staje się bardziej wyrafinowane poprzez dodanie O.

Sushi staje się Osushi. Sakana to Osakana. Nabe to Onabe.

Dodajemy proste O i zmieniamy prostą przystawkę souzai w główne danie: Osouzai! Nawet prosta przekąska tsunami, zyskuje i staje się przystawką Otsunami! Koge, staje się Okoge, jedzeniem z grila (pewnie nawet jest gdzieś w menu, jeżeli dobrze poszukam). Jedzenie na wynos bento, staje się Obento, stworzonym z miłością jedzeniem domowym.

Ludzie nie lubią warzyw, ale gdy yasai staje się Oyasai wszyscy poproszą o dokładkę. Czujemy się szczęśliwsi gdy jedzenie na szczególne okoliczności sekihan staje się Osekihan.

Punktem oparcia jest uczucie jakie żywimy do naszego jedzenia. Posiłek zmienia swój charakter zgodnie z uczuciami osoby która go je. Studenci jedzący w akademikach i głowy rodzin, mieszkający z dala od bliskich z powodu pracy – wszyscy powinno dodawać O podczas jedzenia przy pustym stole. Wierzę, że przez to ten stół stanie się bardziej luksusowy.

Niestety ramen jest wyjątkiem. Nic nie zmieni jego smaku.

Przy okazji…dlaczego oden ma już o? Nawet z tym o nie jest takie luksusowe. A może być gorzej, jeżeli usuniemy o, zostanie nam den.

Den? Co to w ogóle znaczy? Teraz to już możemy nic nie mieć wspólnego z jedzeniem.

Za wszelką cenę musimy unikać dodawania O do nigiri. Wtedy nasze nigiri sushi zmieni się w Onigiri: suszi stanie się kulkami ryżowymi!

Gdy wróciłem w nocy do domu, zauważyłem na mapie pogodowej kolejny niż tropikalny i cyklon.

12 Października 2005 – Środa

Na jesieni, programy telewizyjne albo otrzymują zgodę na przedłużenie emisji albo zostają anulowane. Tego roczna akcja doprowadziła do anulowania Wtorkowego Teatru Dramatycznego emitowanego w Nixon TV. Program był nadawany przez dwadzieścia cztery lata. Był drugim najdłużej emitowanym programem telewizyjnym, dłużej od niego na ekranach jest jedynie Sobotni Teatr w telewizji Asami. Co za zawód!

Oba programy telewizyjne to dwugodzinne dramaty. Nikt z mojego pokolenia nigdy nie opuścił żadnego odcinka. Z niecierpliwością czekaliśmy na kolejne odsłony by zobaczyć jak rozwinie się akcja. Oczywiście było to zanim staliśmy się dorosłymi dostarczycielami w społeczeństwie, stając się siłą roboczą.

Seriale telewizyjne pokazują nam, że tradycyjne metody opowiadania historii są przestarzałe. Są zbyt proste by krytyka społeczna okazała się przydatna. Zostaną nam jedynie dziwackie programy, jeżeli te w starym stylu znikną anteny. Programy telewizyjne i gry są podobne – potrzebują odbiorców.

Powinniśmy zostawić pewne media i kulturowe artefakty, które nie są pod wpływem popularnych trendów. Ludzie o podobnym, do mojego, temperamencie cierpią z powodu straty programu z którym dorastaliśmy. Sobotni teatr zostaje na antenie; matka telewizyjnych programów przeżywa. Z całego serca życzę jej dobrze.

Rano oglądałem prognozę pogody. Zwyczajny jesienny deszcz usuwa się pod wpływem wysokiego ciśnienie atmosferycznego. Dzieci które z niecierpliwością oczekiwały festiwalu sportowego wygrały w tym tygodniu. Tajfun-20 podejdzie do brzegu, ale wygląda na to, że dzisiejsze popołudnie będzie bezchmurne. Chcę poczuć czysty jesienny dzień.

Rano odbyliśmy nasze rutynowe spotkanie. Nagle zdałem sobie sprawę, że od pewnego czasu nie widziałem Shin-chana. Sprawdziłem w jego pokoju, ale go tam nie było.

Potem przypomniałem sobie, że jest na wakacjach.

Zespół pracujący nad MGS4 pracował nieustannie gdy przygotowywaliśmy się do TGS. Biorą zaległe urlopy, których nie wykorzystali w czasie sierpniowego festiwalu Bon. Wszyscy powinni móc spędzać czas z rodziną czy najbliższymi. Nadrabiają stracony czas. Z powodu wakacji pan Nishimura nie podesłała mi informacji o moich artykułach poprzez Internet. Tym razem napisałem artykuły bez konsultacji z nim, więc z niecierpliwością oczekuję jego reakcji. Przypuszczam, że gdy wróci będę go musiał przeprosić.

Na lunch zjadłem Yakisoba z wieprzowiną, grzybami i sosem z ostryg w chińskiej restauracji Fuuton San Raakyo. Prawdopodobnie powinienem zjeść udon. Na jutro mam zaplanowaną całościową endoskopię żołądka. Chociaż wczoraj zjadłem udon…a nie, przepraszam. Zjadłem Ordon na kolacje wczoraj. Ponieważ wczoraj przygotowywałem się na badanie, dzisiaj chciałem rozkoszować się Yakisoba w porze lunchu.

W przychodni dostałem ulotkę, na której napisane były szczegóły przygotowania się do testu. Jest tam napisane: ‘Prosimy powstrzymywać się od jedzenia warzyw, owoców, oraz roślin morskich przed badaniem.’ Czuję się szczęśliwy, że nie lubię warzyw. Chociaż zastanawiam się…czy to dobrze, że zjadłem grzyby?

Pan Shida przyszedł do mnie do biura, popołudniu, by przeprowadzić ostateczny sprawdzian dysku Existence. Rozpoczęliśmy od oglądania i słuchania w studiu edycyjnym. Wyglądało na to, że bardziej oglądał dla przyjemności niż analizowania.

Powierzyłem w zaufaniu prace nad strukturą resztą dysku trzeciego panu Shida. Poprosiłem także, by napisał i zedytował książkę L, która dołączona będzie do limitowanej edycji MGS3. Człowiek, który wie więcej o MGS3, niż zespół który go tworzył. Może być jedyną osobą, zaraz po mnie, która poznała grę tak dokładnie.

Drużyna MGS to jedna wielka rodzina. Oczywiście, wyspecjalizowane oddziały skupiają się na tworzenia specjalnych części gry, takich jak scenariusz, grafika, programowanie i sfera audio. Jako reżyser, łączę poszczególne części wydając zadania, które nakierowują wszystkich na moją wizję. Dowódcy i nadzorcy kierują każdą grupą od środka, ale sukces naszej pracy zależy od moich związków z każdym z zespołu.

Gra staje się możliwa poprzez bezpośredni kontakt z każdą osobą pracującą w każdej grupie. Stajemy się sobie bliżsi. Rozmawiamy o pewnych szczegółach tworzenia gry, znanych tylko mi i osobie z którą rozmawiam. Przykładowo, zespół scenarzystów zazwyczaj rozumie grę lepiej niż ktokolwiek inny. Jednakże, nie wiedzą jak działa sfera audio. Przysłuchują się jej w czasie tworzenie, ale nie znają pomysłów, które stały za stworzeniem go w taki sposób. Nie wiedzą nic o tych rozmowach.

Nie wiem jak działają inni twórcy gier, ale my tworzymy MGS poprzez ściśle tajne kontakty.

Pan Shida od lat przeprowadzał podsumowujące wywiady prawie ze wszystkimi członkami zespołu. Nawet mnie sprawdza. Zna nasze pomysły aż do najmniejszych szczegółów. Zna zespół tak dobrze jak ja, więc zaufałem mu z dyskiem Existence.

Już nadzorowałem cały proces. Jestem pewny, że moja współpraca z panem Shida sprawi, że efekt będzie jeszcze lepszy.

Pan Shida i ja skończyliśmy pracę w pokoju edycyjnym i udaliśmy się do pokoju dźwiękowego. Zauważyłem kilka błędów gdy przysłuchiwałem się w trybie Dolby 5.1 Surround Sound. Za każdym razem gdy oglądam konkretną scenę myślę sobie, „To nie brzmi dobrze. Może powinienem zrobić to zupełnie inaczej.” Nie zostało już nam wiele czasu. Gdyby produkcją zajmował się przeciętny producent, nie mielibyśmy odwagi czegokolwiek zmieniać na tym etapie.

Moja praca jako twórcy jest jednak ważniejsze od pracy producenta. Wymruczałem do siebie ‘Wiesz, naprawdę chciałbym…cóż bardzo chciałbym to zmienić, ale…cóż, chyba zostawimy to tak jak jest.’ Pan Shida odpowiedział ‘Dlaczego nie zmienimy tego troszeczkę?’

Nawet jeżeli mamy mało czasu, drużyna dźwiękowa Kojima Productions jest gotowa do walki z nowymi problemami. Dla nas prawdziwa przyjemność pochodzi z wykonania najlepszej możliwej pracy.

Podzielę się swoją techniką kultywacji tego podejścia z czytelnikami HIDEOBLOGu. Nie wystarczy jeżeli szef powie swoim ludziom ‘Hej, napraw to.’ Ja, sprawiam by środowisko pracy było specyficzne i by moi ludzie mówili ‘Hej, naprawmy to!’ To podejście jest najważniejszym składnikiem każdej gry.

Jeżeli którakolwiek część naszego zespołu czuję się zestresowana, to najprawdopodobniej jest to zespół programistów. Oni odpowiadają za pozbawienie gry błędów i tworzą główną kopie. Czasami stosunki między nami stają się bardzo napięte.

Pan Shida zasugerował, że poprawimy audio, pomimo rozmiaru tego zadania i ograniczenia czasowego.

’Powiedziałeś słowo klucz!’, powiedziałem w dialekcie Kansas. ‘Gdybyś tak nie myślał, nawet bym cię tu nie wpuścił. Więc naprawdę sądzisz, że damy radę to teraz poprawić?’

’Tak, zróbmy to. Dajmy z siebie wszystko dopóki nie naprawimy tego, a wtedy wszyscy pójdziemy do domu zadowoleni.’

Pan Shida ma rację. Naprawdę dobra rzecz sprawia radość wszystkim. Wszyscy robią co tylko mogą. Zdrowie Kojima Productions kręci się wokół jednego punktu: niepisanej zasady, by robić rzeczy, które są naprawdę dobre i które dają wszystkim radość.

Ciągle trwają przygotowania do treningu. Wczorajsi stolarze stali się dzisiejszymi sprawdzaczami. Sprawdzają cały sprzęt treningowy.

Zdałem sobie sprawę, że dzisiaj jest środa, najdłuższy dzień w Kojima Producions. Wszyscy wychodzą z biura o 17 by obejrzeć film. W tym tygodniu jesteśmy tak zajęci, że nikt nie przygotowywał się do pójścia do domu po filmie.

Dzisiaj nie mogę obejrzeć filmu, ale mam wiadomości związane z filmem. Trailer MGS4 z TGS zostanie oficjalnie pokazany na Tokajskim Festiwalu Filmowym. Zostanie pokazany w kinie Shinjuku Milano o 2230 w sobotę (5 październik).

Trailer MGS4 zostanie pokazany w czasie specjalnego pokazu z okazji dziesiątego pokazu Tokyo Fanta. Tematem pokazu jest oddanie czci Teruo Ishii. A jest więcej! Film Crazy Thunder Road w reżyseri Shogo Ishii zostanie pokazany pod koniec pokazu. Shogo Ishii…jeden z najbardziej wielbionych ludzi w branży!

Podzielę ekran z reżyserem Ishii…wow, co za zaszczyt! Nie potrafię opisać swojego zadowolenia. Czasami zostajmy obdarowani bardziej niż się tego spodziewamy.

W drodze do domu zakupiłem nowy album Depeche Mode – Playing the Angel. Chwyciłem szybko, tak jak ptak chwyta coś z ziemi po czym umyka w dal.

Ulotka z informacja o teście poinformowała mnie, że o 19 powinienem wziąć środek przeczyszczający. Niestety do domu przyjechałem trochę później. Po 20 zjadłem Su-udon, czyli makaron udon bez przypraw (według ludzi w restauracji Tsrutontan, powinno się to pisać Su-Oudon).

Gdy zjadłem, wziąłem środek przeczyszczający zgodnie ze wskazówkami. Wlałem lekarstwo Magukoloolu-P do 150ml wody, a następnie dodałem Rakisoberon. Wymieszałem to i wypiłem. Popiłem trzema szklankami wody. Czułem się jak astronauta przygotowujący się do lotu w kosmos.

Jestem typowym typem A jeżeli chodzi o osobowość. Lubię przestrzegać procedur. Naprawdę chciałem zacząć o wyznaczone godzinie.

Zgodnie z kolejnym krokiem o 21 wypiłem kolejne trzy szklanki wody. Środek przeczyszczający jeszcze nie zadziałał, więc zdecydowałem trochę go przycisnąć. Wypiłem dwie dodatkowe szklanki wody. Słuchałem Depeche Mode czekając aż środek zacznie działać.

Muzyka jest dobra…naprawdę dobra! Byłem trochę niespokojny z powodu odstępu czterech lat między albumami. Alan Wilder opuścił zespół, ale Playing the Angel naprawdę przypomina mi świetne czasy Depeche Mode.

Jesteś swego rodzaju dziwakiem, więc muzyka Depeche Mode pasuje do mnie. Kocham głos i styl śpiewania Davida, mimo tego, że jestem już mężczyzną w średnim wieku. Będę słuchał Depeche Mode, nawet gdy będę Dziadkiem Kojima.

Środek przeczyszczający zaczął działać gdy słuchałem albumu. O 23 wykonałem ostatni krok z ulotki, wypiłem jeszcze dwie szklanki wody. Potem byłem zdany na siebie, więc powtarzałem sobie w głowie co mam zrobić. ‘Jeden, napić się wody. Dwa, słuchać Depeche Mode. Trzy, iść do łazienki.’

…Czuję się jakbym stał się rurą ściekowa.

Chyba zrezygnuję z Oudon na jakiś czas.

13 Października 2005 – Czwartek

Chinom udało się odpalić drugi załogowy pojazd kosmiczny. Shezhou-6 odpalił zrzucając silnik rakietowy Long March 2F. Pojazd dostał się na orbitę w ciągu dziesięciu minut. To odpalenie umacnia pozycję Chin jako trzeciego narodu, któremu udało się wysłać swoich obywateli poza ziemską atmosferę. Wyprzedzili ich Rosjanie i Amerykanie, Chińczykom udało się to zrobić bez pomocy.

Moim marzeniem w dzieciństwie było wylecieć w kosmos, to marzenie jest ciągle we mnie. Oddałbym wszystko by być w kosmosie…moją pracę, nawet życie.

Słyszałem, że piloci Shenzhou-6 to astronauci, którzy ledwo co przekroczyli czterdziestkę. Boże zazdroszczę im.

Japonia przestała walczyć o narodowy program zdolny do samodzielnego wystrzelenie japońskiego pojazdu w kosmos. Moje pokolenie bardzo tego żałuje. Marzyliśmy o kosmosie. Chcę by mój kraj wytrwał. Chcę by japońskie dzieci odziedziczyły marzenia mojego pokolenia o podróży w kosmos.

Przeczytałem w gazecie, że Horiemon (Dyrektor Livedoor Co. Ltd.) ostatnio zaczął inwestować w przemysł kosmiczny. Może, teraz powinniśmy pokładać nadzieje w prywatne filmy.

Na dzisiaj miałem zaplanowane badania endoskopem, więc sobie pospałem. Czułbym się o wiele lepiej, gdybym mógł każdego dnia tak się wysypiać. Chociaż, głupio trochę czuję się wychodząc z domu po dzieciach.

Oto jak takie rzeczy działają zazwyczaj: głowa rodziny wychodzi z domu rano. Jego rodzina widzi gdy rusza do pracy. Następnie wyruszają dzieci, albo do szkoły, albo do pracy. W nocy, tata wraca jako ostatni.

’Żywiciel rodziny wychodzi z domu pierwszy.’ W wychodzeniu z domu przed wszystkim i powrocie jako ostatni jest pewien subtelny luksus. Głowa rodziny może odczuć pewien rodzaj godności poprzez taką rutynę. Chociaż, żyjemy w złych czasach dla takich przyzwyczajeń, skoro w coraz większej ilości rodzin pracują zarówno ojciec jak i matka.

Zazwyczaj wstaję o 6 rano, ponieważ mam pracę w zarządzie. Do biura dojeżdżam na poranne spotkanie o 7. Jeżeli, nie ma zaplanowanego porannego spotkania, to przyjeżdżam o 9. Ludzie odpowiedzialni za kreatywność Kojima Productions przyjeżdżają o 1030, więc z domu wychodzą zapewne między 9 a 10. Jeżeli tak jest…to czy oni widzą, jak ich dzieci idą do szkoły? Ciężko mi to sobie wyobrazić.

Wyszedłem z domu na badania. Oczywiście nie widziałem żadnych uczniów czy biznesmenów w drodze na przystanek. Nie widziałem nawet nikogo wyprowadzającego psa na spacer. Nie słyszałem nawet jednego szczeknięcia.

’Okej, rozumiem’, zrozumiałem ‘Czyli tak to wygląda.’

Poranek już przeminął. Z jakiegoś powodu czułem się winny. Przeszedłem przez w pełni obudzone miasto, jak uczeń który zaspał. Tak przy okazji, pogoda jest naprawdę miła. Skoro moje badanie zostało zaplanowane na taki słoneczny dzień oznacza to, że moje wnętrze jest ostre, sprawne i czyste jak ten piękny jesienny dzień.

Prawda? Taką mam nadzieję…

Gdy przyjechałem do szpitala musiałem wypić 1800ml Magukoloolu-P (ten sam lek, który brałem wczoraj). Wypiłem potem dwie półlitrowe butelki napoju energetycznego.

Pić, wydalać, czekać piętnaście minut, pić, wydalać, czekać piętnaście minut…powtarzałem to przez dwie pełne godziny by się całkowicie wypróżnić. Była to najbardziej bolesna część badania. Kontynuowałem to masochistyczne zachowanie, dopóki pielęgniarka nie dała mi znaku, żebym przestał.

Coroczna procedura oczyszcza mój przełyk, żołądek, dwunastnice, jelito cienkie i jelito grube. Całe zamieszanie wydaje się takie surrealistyczne gdy się już skończy. Mogę pić czystą wodę, która wyłoni się tak samo czysta po przejściu z góry na dół. Sprawia to, że przypominam sobie iż ludzkie ciało ma bezpośrednie połączenie z ust do odbytu.

Początkowo formy życia używały jednego otworu zarówno do konsumpcji jak i wydalania. Usta i odbyt były jednym. Gdy nasi ewolucyjni przodkowie żyli ich trzewia odpowiedzialne były zarówno za jedzenie jak i wydalanie. Złożone zróżnicowanie, które sprawiło rozdzielenie ust od odbytu nie nastąpiło. Może dlatego ludzie mają problemy żołądkowe gdy cierpią na zbyt duży stres.

Zacząłem czytać Shangri La, autorstwa Eiichi Ikegami, bo i tak miałem sporo czasu. Jest ciekawa. Już kiedyś zacząłem ją czytać, ale skończyłem w połowie.

Proces oczyszczania zakończył się, a popołudniowe badania zaczęły. Mimo tego, że przechodzę ja co roku ciągle czuję się nerwowy.

Od pół roku nie widziałem swojego lekarza. Jak zwykle mnie odświeżył. Jest miłym i przyjaznym człowiekiem. Wyraz jego twarzy zawsze mnie uspokaja. Czuję się lepiej, wiedząc, że nasz związek polega na obopólnym zaufaniu.

Badania zakończyły się pod wieczór. Z moim ciałem wszystko w porządku, wygląda na to, że jestem całkiem zdrowym człowiekiem. Mój doktor i ja postanowiliśmy kiedyś wyskoczyć na obiad, chociaż za bardzo nie wiem kiedy znajdzie czas. Jest dosyć zajęty.

Dzięki rozwojowi technologii, możemy sami zajrzeć to środka naszych ukrytych organów. W środku jestem jak inne stworzenie. Dzisiaj poznałem swoje ukryte ja. To dziwna myśl, ale moje organy wewnętrzne mają swoje własne wyrażenia idiosynkratyczne. Pomimo tego co możecie sobie wyobrażać, wyglądają całkiem nieźle. Wyglądaj na tak fajnie, że poprosiłem lekarza o odbitkę ich zdjęć.

Jeżeli powieszę je w swoim biurze zostanę oskarżony o molestowanie seksualne. Chyba zachowam je w szufladzie biurka.

Do biura poszedłem około 17. Właśnie wtedy następuje pierwsza fala wieczornych powrotów do domu. Przeciskam się przez tych, którzy spieszą się do domu. Ruszam w stronę Hills. Czuję dziwne zażenowanie idąc pod prąd.

Myślę gdy idę. Nie mam już nic wewnątrz ciała. Nie mam nic do strawienia. Nie mam nawet potrzeby by trawić. Moje puste ciało ma naturalną, nienaruszoną postawę.

Cieszę się tą pustką. Chcę by to uczucie jeszcze trochę potrwało. Może istnieje wewnętrzna wizja, dostępna jedynie dla ludzki, którzy zapomnieli o trawieniu: wizja, tylko dla pustych. Zdecydowałem się nic nie jeść, aż do zmroku.

Co to za światłość w moim ciele…w moim sercu i umyśle? Środek przeczyszczający musiał wypłukać cały mój stres.

W biurze sprawdziłem dzisiejszą pocztę. Zaopiekowałem się dokumentami, które potrzebowały mojego podpisu. Mój rozkład zajęć wypełnił się do granic możliwości gdy tylko odwróciłem się na moment.

Mam napisać projekty planów zarówno do MGS4, jak i do nowego projektu na PSP. Ponownie nie potrafię ułożyć swojego planu dnia; nie wiem, czy je napiszę.

Strój do treningu polowego został dostarczony. Mamy być w różnych drużynach, więc każda z nich ma inny rodzaj kamuflażu. Mamy różne wzory kamuflaży, takie jak Woodland czy Desert. Z jakiegoś powodu mój zespół dostał czarny kamuflaż.

Wątpię, żeby pomógł on nam w czasie dnia. Możesz coś z tym zrobić Toyopy?

Po dwudziestu czterech godzinach w końcu dostarczam jedzenie do żołądka – poszedłem do restauracji ROTI by zjeść kolację, razem z Kenichiro i Ryanem. Było trochę chłodno, ale i tak zdecydowaliśmy się na posiłek na tarasie.

Zamówiłem burgera Roti, oczywiście z grzybami. Powstrzymałem się od picia wina, w końcu ledwo co miałem badania.

Zająłem się różnymi sprawami w biurze, monotonia zaznaczania krzyżykami. Kreatywność jest dzisiaj niemożliwością.

Stałem przed czteroosobowym siedzeniu w drodze do domu. Było to w części pociągu łączącej wagony. Słuchałem nowego albumu Depeche Mode na swoim Spodzie. Naprzeciwko mnie siedziały dwie kobiety mające około trzydziestu lat, dziadek w średnim wieku i młoda dziewczyna ubrana jakby miała więcej lat niż na to wygląda.

Spojrzałem na nich. Mój wzrok zatrzymał się gdy zobaczyłem trzy kable przy kobietach i dziadku (młoda dziewczyna nie miała kabla). Mój umysł odpłynął.
’Wszyscy mają białe kable. Czy to jakaś nowa moda?’

Potem zdałem sobie sprawę, że mój kabel też jest biały.

Rzeczywistość była prostsza niż się wydawało. Trzech starszych pasażerów słuchało swoich Spodów. Gdy zdałem sobie z tego sprawę, kobieta wyjęła swojego Poda.

Druga kobieta powiedziała: ‘Oh! Jest taki jak mój iPod-Mini! Nawet w tym samym niebieskim kolorze!’

Gdy myślałem o tym, staruszek wyciągnął swojego iPoda. ‘Co?!’, pomyślałem ‘Ten staruszek też ma iPoda-Mini?!’

Zostałem zaskoczony. Mam takie samo urządzenie, jak ten dziadek?! Przyznaję, że sam jest trochę dziadkiem, ale to przygnębiające wiedząc, że mam to samo urządzenie co koleś, którego włosy są tak przerzedzone, iż wyglądają jak kod kreskowy zaczesany na bok.

Kilka rzeczy jest tak niezręcznych, czy irytujących jak posiadanie takiego samego modelu jak inni. Mimo to, powinniśmy słuchać różnych rodzajów muzyki, mimo tego, że słuchamy je na tym samym urządzeniu. Zastanawiam się, czy można by stworzyć Poda zmieniającego kolor w zależności od słuchanej muzyki, coś jak kameleon zmieniający kolor by dopasować się do tła.

Wcisnąłem iPoda głębiej do kieszeni, tak by nikt nie zauważył podobieństw. Pociąg przyjechał na stację. Pasażerowie, którzy musieli zmienić pociąg, wyszli. Kobieta, która nie pokazała iPoda schowała go do torby.

’Bogu niech będą dzięki’ wzdychnąłem ‘Ona ma iPoda Shuffle.’

Może powinienem wymienić mojego iPoda-Mini na nowo wydanego iPoda-Nano. Teraz jest mniej I-Podem, a bardziej We-Podem gdy wszyscy go mają. (I-ja, We-my; prosta gra słów).

Tuż przed północą popływałem w basenie. Muszę mięć wytrzymałość by poradzić sobie z treningiem w przyszłym tygodniu.

Cóż…technicznie rzecz biorąc to prawda. Miałem jeszcze jeden powód by pływać. Chciałem sprawdzić jak wewnętrzne oczyszczanie na mnie zadziałało.

W ciele miałem tylko niestrawionego burgera. Podejrzewałem, że straciłem sporo wagi…nie, byłem tego pewny. Powoli weszłam na skalę.

’Co?! Straciłem tylko pół kilograma!’

Czy to wszystko co zyskuję za ten ból?

Według Paula Riversa, zagranego przez Sean Penna, gdy umieramy tracimy 21 gramów. Ludzka duszy waży 21 gramów. Czyli…jaka jest całkowita waga ludzkiego stresu?

Gdy wróciłem do domu wypiłem chu-hai, mimo tego, że ktoś o mojej pozycji nie powinien tego robić. Potem poszedłem spać.

14 Października 2005 – Piątek

Dziś rano jestem w Mediolanie, ale nie Mediolanie we Włoszech. W kinie Mediolan w tokajskiej dzielnicy Shinjuku.

Jutro, na Tokyo Fanta zostanie pokazany trailer MGS4, podczas specjalnego pokazu z okazji dziesiątego festiwalu. Jestem tu dzisiaj by sprawdzić ustawienia audio i wideo trailera MGS4. Zespół Kojima Productions i oddział promocyjny z Konami są tu już od rana.

Kiedyś kręciliśmy film reklamowy (w którym występowałem) dla MGS Integral. Wszystko zrobiliśmy sami, tuż przed otwarciem kina w którym miał być on pokazany. Wtedy musieliśmy się naprawdę śpieszyć. Teraz odczuwam deja vu.

Nie często mamy okazję siedzieć w kinie przed jego otwarciem. Usiadłem w miejscu, w którym byłem całkiem sam, a pustka teatru wbiła mi się do głowy.

Lubię kina w starym stylu takie jak Mediolan. Kina a nie multi kina. Gdyby anioł śmierci podszedł do mnie z pytaniem: ‘Gdzie jest najspokojniejsze miejsce w którym chciałbyś spędzić swoje ostatnie chwilę?’, odpowiedziałbym albo ‘kosmos’, albo ‘puste miejsce w kinie, tuż przed jego otwarciem’.

Czuję różne głębokie emocje. Mój trailer MGS4 zostanie pokazany w kinie Mediolan! Ten budynek ma tak długą historię. W 2000 roku, pokazaliśmy trailer MGS2 na Międzynarodowym Tokajskim Festiwalu Filmowym, tak jak teraz pokazujemy trailer MGS4.

Wtedy byliśmy w kinie Panteon. Trailer MGS2 nie był ani w HD, ani w 5.1 Dolby Sorround. Nie wyglądał tak dobrze jak filmy pokazywane przed, czy po nim, przez co czułem się niezręcznie. Czułem się tak jakby MGS2 sam z siebie zakpił.

Użyliśmy obrazów MGS2 pochodzących prosto z PS2. Nie użyliśmy renderów CG. Tak i teraz używamy obrazów prosto z konsoli. Ciągle wygląda to kiepsko w porównaniu z prawdziwymi filmami, ale teraz nie ma to znaczenia. Cieszę się, że filmy z gier są traktowane z takim samym szacunkiem jak inne filmy pokazywane na Tokyo Fanta. Gry wideo doszły tak daleko!

Dostosowaliśmy ustawienia dźwięku i obrazu, na czym zakończyliśmy przygotowania. Teraz pozostaje nam czekać na pokaz.

To jest najlepsze środowisko do uzyskania doskonałej jakości dźwięku. Z całego serca chciałem by dźwiękowcy poczuli pełną moc swojej pracy.

Największy pokaz gier w Korei to G-Star 2005. W tym roku odbędzie się w dniach 10-13 października w Seulu. Przewidują, że pojawi się na nim 100000 gości. Ja przewiduję, że G-Star stani się tak duże jak E3 (Los Angeles w maju), GC (Lipsk w sierpniu) i TGS (Tokyo we wrześniu). W przyszłości, zapewne staną się czterema najbardziej znanymi pokazami gier wideo na świecie. G-Star jest bardzo obiecujące.

Spotkaliśmy się dzisiaj z wysłannikami Azjatyckiego oddziału Konami, by porozmawiać w sprawie G-Star. Byli także ludzi z UNIANA. (UNIANA to Koreański partner Konami).

Pan Youn (szef UNIANA) także przybył na to spotkanie.

Myślałem, że jest to kolejne spotkanie wewnątrz firmy, więc pracowałem i wyszedłem za późno. Bardzo mi przykro, że się spóźniłem.

Konami i UNIANA najprawdopodobniej razem stworzą budki na G-Star 2005. Zastanawiamy się jakie kroki podjąć podczas targów.

Zapewne udam się do Korei na G-Star. To bardzo zajęty okres, by wyjeżdżać i znowu będę musiał poprawiać rozkład zajęć. Mimo to jestem zadowolony, że raz jeszcze spotkam się z Koreańczykami.
Poćwiczę swój koreański…Mówiłem nim dość słabo gdy byłem tam ostatni raz, w lutym.

Jestem wdzięczny panu Youn za jego gościnność podczas lutowej wizyty. Eskortował mnie przez ośrodki wojskowe, które normalnie byłyby dla mnie zamknięte. Przedstawił mnie także wielu ludziom, których normalnie bym nie poznał.

Po tym spotkaniu podziękowałem panu Youn za Matsutake, które dał mi podczas swojej ostatniej wizyty w Japonii w czasie TGS. Zobaczę go ponownie w Listopadzie!

Spotkanie trwało dłużej niż planowaliśmy, więc nie miałem czasu na lunch. Dzisiaj nie udam się ani do księgarnia, ani do sklepu z płytami. Poprosiłem panią Yamanaka by zamówiła mi sushi bento. Jedząc zająłem się listami.

Mam wywiad z magazynem NewWORDS wydawnictwa Kadokawa Press. Magazyn ma świetny koncept ‘Obserwacje różnych mediów dla dojrzałych dorosłych’. Pan Yano sprawił, że NewWORDS ożyło. Osobiście od pewnego czasu chciałem, żeby pojawił się taki magazyn.

Pokolenie prawdziwych Otaku, urodziło się w latach 60-ych i 70-ych. Wszyscy się już postarzeli. Są pracującymi członkami społeczeństwa, niektórzy mają nawet rodziny. Mają także inne społeczne obowiązku. Mimo to, dalej żyjemy jako Otaku. Chcemy magazynu, który będzie nas wspierał w naszych próbach pozostania dorosłym Otaku. Wiele dojrzałych magazynów zostaje wydanych by zadowolić marzenia seksualne. Pokolenie dojrzałych Otaku w dalszym ciągu nie ma magazynu dopasowanego do swoich gustów.

Wywiad pojawi się w pierwszym numerze NewWORDS, w piątek 25 listopada.

Nie wiem dlaczego, ale pan Shida pisze artykuł. To spotkanie bardziej przypomina przyjemne spotkanie towarzyskie niż profesjonalny wywiad.

Pan Yano powiedział: ‘Niech to spotkanie trwa bez udzielania całkowitych odpowiedzi na pytania.’ Wywiad trwał dwie godziny. Przeprowadzamy go w mojej prywatnej kryjówce, dzięki czemu mogę się zrelaksować. Mówię uprzejmie…oni uprzejmie słuchają. Czuję się miło, odkryłem swoje nowe ja w czasie wywiadu. Nie czuję się obawy.

Słowa płyną naturalnie…nie, nie słowa, ale wychodzi ze mnie uczucie. Czuję się jakbym odbywał terapię. To dobry wywiad.

Pan Yano to jeden z niewielu ludzi, których naprawdę obchodzi mój stan fizyczny I psychiczny. Sądzę, że martwi się o mnie bardziej niż ludzie z Konami i Kojima Productions. Regularnie odwiedza mojego bloga. Często pisze do mnie, gdy jestem podłamany. Nie pisze o moim kiepskim stylu, ale o wartościach emocjonalnych zawartych w blogu.

Z chciwością biorę od nich dobroć i kieruję wywiadem. Zanim się orientuję mijają dwie godziny.

Jestem podekscytowany tym magazynem. Nastrój na cały dzień może zmienić jednym, najdelikatniejszym uderzeniem szczęścia.

Usiadłem nad blogiem Okamury. Będzie publikowany nieregularnie, więc jest to bardziej zlepek artykułów niż dzienny blog.

Nosi tytuł Człowiek Wyznaniowy. Ruszy jakoś za tydzień. Będzie przezabawny.

Człowiek Wyznaniowy nie będzie wymagał dziennej uwagi jak inne blogi. Nie będzie to zaplanowany pamiętnik. Jego celem nie jest także pokazanie zdolności pisarskich autora. Będzie to blog o tym co Okamura idiosynkratycznie dostarcza do narracji. On wybiera kiedy pisze i pisze kiedy się na to zdecyduje. Jego styl jest bardziej uduchowiony bo tego chce. Ten blog to nic więcej jak Okamura w całej okazałości.

Okamura sam zdecyduję o temacie i stylu pisania.

Tematem blogu są ‘wyznania’. Brzmi interesująco czyż nie? Dostosowaliśmy witrynę Kojima Productions by zyskać na tym jak najwięcej.

Okamura to jeden z pierwotnych członków grupy Kojima. Był głównym programistom Policenauts gdy dopiero zaczynał pracę. Następnie pracował nad scenariuszami do telewizyjnych dramatów, które potem reżyserował. Następnie pomógł stworzyć Zone of the Enders.

ZOE to była świetna gra. Publika odebrała ją ciepło i sprawiła, że stała się popularna. Jednakże Okamura musiał zmierzyć się z prawdą: ‘Twór wymaga czegoś więcej niż talentu by stać się rzeczywistością.’

Powiedzmy, że liczba 0 reprezentuje stan projekty gdy jeszcze nic nie jest skończone. Gdy człowiek tworzy coś z niczego, powstaje 1% pracy. Nie może sam urodzić 1%: pomagają mu położne. Położne pomagając tworzą swoje własne dzieła. Dźwiękowiec wspiera reżysera i tworzy efekt dźwiękowe: urodził 1% z niczego.

Tak więc, mnóstwo ludzi pracuje razem by stworzyć ten początkowy 1%, a w tym procesie sami tworzą 1%. Urodzenie twórcy daje nam już 10%. A te 10% zamienia się w 50%! Po wejściu oddziałów marketingu i promocji mamy już 100% pracy wymaganej do stworzenia gry.

Okamura stworzył hit wśród gier wideo, ale prawda go męczyła. Zdecydowałem się go więc wysłać na ascetyczną podróż ku oświeceniu. Bezlitośnie wysłałem go do Wschodniego oddziału Konami-Japan. Może myślał, że go zostawiłem. Przypuszczam, że nawet mnie przeklął.

Poświęcił się tworzeniu gier na licencji przez cztery lata. Okamura wrócił do domu, po swojej podróży w kwietniu, wtedy kiedy powstało Kojima Productions.

’W końcu wróciłem; powiedział.

’Witaj z powrotem!’

Stał się rozważnym i silnym człowiekiem. W świeci się w nim coś, czego nie było cztery lata temu. Nie zastanawiając się dwa razy powierzyłem jemu i Shinta pracę nad MGA2.

Podjąłem dobrą decyzję. Zobaczycie dowody grając w MGA2. Podróż Okamury to nie był czas stracony.

Okamura teraz przedstawia swoją podróż własnym słowami. Najważniejszą umiejętnością twórcy jest rozpoznanie i ukazanie swoich słabości. Musi mieć siłę by nie poddać się swojej własnej traumie. Prawdziwe tworzenie zaczyna się po oddaniu kontroli w tych rejonach, w których jesteśmy słabi i zaufaniu tym, którzy są silni. Zaczynają się ‘Wyznania na jutro’ Okamury.

Wziąłem świeżo wypaloną kopię Existence do swojego biura i zacząłem ją sprawdzać. Poprawki zostały zrobione wczoraj. Jesteśmy blisko końca. Pracując sprawdzam promocyjny DVD, który pokazuje Subsistence i MGA2. Zawartość tej płyty będzie wyświetlana w sklepach.

Na kolację poszedłem z ludźmi z Sony Komputer Entertainment (SCE) by uczcić szok związany z MGS4 podczas pokazu na TGS 2005. Byli tam pan Saoki i inni członkowie zespołu promocyjnego. Poszliśmy do restauracji Kiraku-tei, która specjalizuje się w grilowanym yakinuki. Kiraku-tai jest tak popularna, że nie mogliśmy nawet złożyć rezerwacji.

Powiedziałem taksówkarzowi nazwę restauracji, by wiedział gdzie ma jechać.

Powiedziałem, ‘Proszę zabrać mnie do Kiraku-tei w dzielnicy Minami Azabu’. Kierowca odparł ‘W porządku, do Kiraku-tei’. Restauracja musi być bardzo znana. Mimo to pierwszy raz do niej jadę.

Było przepyśnie. ‘Gochisou sama deshita!’ Czuję się o wiele lepiej.

To już miesiąc od TGS. Dziękuję wszystkim, za wkład i poświęcenie.

Ludzie pracują dla różnych film, ale mimo to traktuję ich jak kumpli z wojska, którzy walczą ostro by osiągnąć ten sam cel. Jako towarzysze zakosztowaliśmy sukcesu, przeżyliśmy ciężkie czasy, bawiliśmy się, chwaliliśmy się nawzajem, a teraz możemy dzielić się wspólnymi doświadczeniami.

Zespół Kojima Productions nie miał czasu by spać podczas TGS.

Zespół audio spał co noc w budce w przejściu by pilnować 5.1 Dolby Surround Sond. Kenichiro dwa razy w ciągu nocy odbywał podróż z Makuhari (gdzie odbywały się targi) do Yobodashi Kamera (sklepu w Akihabara)

Ludzie z SCE byli w takiej samej sytuacji. Większość z nich nie spała. Nie utrzymywała nas przy życiu siła fizyczna. Nie zasnęliśmy tylko dzięki sile woli.

Siły braliśmy z chęci osiągnięcia sukcesu na TGS. Nigdy nie udałoby się nam zrobić czegoś tak wymagającego, gdybyśmy mieli podejście: ‘Robimy to, bo to nasza praca’. Obowiązki wobec pracy nie dadzą takiego sukcesu jaki odnieśliśmy podczas TGS.

Wszyscy czuli, że chcemy by odwiedzający naszą budkę czuli się dobrze. Mieliśmy silne uczucie wykonywania misji by sprawić aby gry stały się lepsze. Nie pracowaliśmy jako firma, czy organizacja – pracowaliśmy jako jeden oddział, jako jedna osoba. Przyszłość branży gier wideo jest sprawdzana w tym roku. Nie możemy zachowywać się wrogo. Musimy razem iść naprzód.

Rozmawialiśmy o tym wieczorem. Stawaliśmy się coraz bardziej żywi i nie mogliśmy zakończyć tego spotkania przy kolacji. Musieliśmy kontynuować ten wieczór razem.

Zróbmy sobie nockę na mieście! Naprzód do Cosplay Karaoke!

Trwa kolejna długa jesienna noc.

15 Października 2005 – Sobota

Z komentarzy pozostawionych na HIDEOBLOGu dowiedziałem się, że w 2007 roku pojawi się nowy film o Jamesie Bondzie. Dziękuje za tą informacje p-san i Ryoan-san. Przeczytałem także o tym nowym w filmie w dzisiejszej gazecie.

Trzydziesto siedmio letni brytyjski aktor Daniel Craig, będzie szóstym Jamesem Bondem. Kolejny film o agencie 007, będzie dwudziestym pierwszym i powstanie na podstawie pierwszej powieści o Bondzie – Ciasno Rogal. Zastanawiam się, czy Craig poradzi sobie z tą rolą.

Popołudniu zaczęło padać. Mam nadzieję, że pogoda się jutro poprawi.

W deszczu doszedłem do Shinjuku, dzielnicy Tokio. Umówiłem się z pewnymi osobami przed kinem Mediolan. Pamiętam jak oglądałem tu filmy Saw i Tetsujin 28 (Human Robot Gear-28) podczas zeszłorocznego Tokio Fanta.

Do dzielnicy Shinjuku dotarłem wcześnie, więc poszedłem do HMV gdzie kupiłem album Before After zespołu Heaven17’2. Chciałem kupić jakieś inne płyty, ale już nadeszła pora na spotkanie. Wyszedłem ze sklepu szybko, bo mógłbym się spóźnić.

Przyłączyłem się do falangi KojiPuro i wszedłem do kina.

Na wystawie z jednej strony hallu był kostium Necroborga z filmu Yudai Yamaguchi pt. Meatball Machine.

Ichiro Kutome to król kultowych filmów. Zaszokował nas wszystkich gdy strażnik złapał go dotykającego Necroborga.

Przepraszam panie Yamaguchi.

Mały chuligan Ichiro Kutome był w towarzystwie pana Keikaku Ito. Nie widziałem go od dość dawna i cieszę się wiedząc, że ma się dobrze.

Zostawiłem autograf na panelu przed wejściem do kina. Dzisiaj jest czwarty dzień Tokyo Fanta, tak jak w 2000 gdy pokazywaliśmy trailer MGS2. Nie ma już wiele miejsca na panelu. Z zawahaniem podpisałem się małymi literami.

Widziałem pana Taku Ogawa. Był odpowiedzialny za efekty dźwiękowe w MGS2 i MGS3. Ostatni raz widziałem go rok temu na przyjęciu z okazji ukończenia prac nad MGS3.

Przyszedł na festiwal tylko po to, by zobaczyć trailer MGS4. Naprawdę cenię to.

Przywitałem dyrektora Tokyo Fanta pana Seikou w jego przebieralni.

O 2230 trailer MGS4 zadebiutuje na srebrnym ekranie.

16 Października 2005 – Niedziela

Deszcz pada bez końca. Uczniowie wychylają się z okien szkół i krzyczą do nieba ‘Odejdź deszczu!’ Woda uderza o parasole rodziców czekających na rozpoczęcie festiwalu sportowego. Wygląda na to, że deszcz może przestać padać…ale tak się nie dzieje.

Ogłoszenie odbija się echem przez szkolne tereny: ‘Poczekamy jeszcze trochę i zobaczymy czy zmieni się pogoda.’ Mija trzydzieści minut…następnie czterdzieści pięć minut…nawet po godzinie lamenty dzieci nie trafiają do nieba.

Deszcz pada coraz mocniej. Słońce w ogóle nie świeci, mimo dzisiejszej prognozy. Rodzice, którzy odsysali wodę z boiska, przestają to robić. Nasza wojna przeciwko naturze kończy się spóźnionym ogłoszeniem, że festiwal sportowy został odwołany.

Niestety deszcz pada nawet popołudniu. Wiele szkół musiało spotkać coś podobnego w ciągu ostatnich kilku tygodni. Szkoda, ale nic na to nie poradzimy. Dzięki wszystkim, którzy pracowali ciężko mimo takich warunków.

Skoro odwołano festiwal poszedłem do biura. Rozpoczęło się ostateczne odliczanie do wydania Subsistence. Wszystko jest przygotowane. KojiPuro milczy. Zrobiliśmy wszystko co mogliśmy.

Przechodząc koło witryny sklepowej kuchni Kobeya w dzielnicy Ebisu zauważyłem placek Halloweenowy. Ogólnie nie lubię placków, ale ten kupiłem bo podobała mi się twarz.

Od jakiegoś czasu myślę sobie, że chleb i twarze idą w parze. Łatwo jest zrobić twarze z chleba. Co więcej, w ten sposób można łatwo zachęcić klientów. Chleb i twarze łączy długa historia.

Długo mieszkałem w Kobe, więc gdy tylko rozmowa przechodzi na temat o chlebie myślę o kuchni Kobeya. Odkąd mieszkam w Tokio wchodzę do Kobeya za każdym razem gdy go widzę. To jak odruch Pawłowa. Urodziłem się w Tokio, ale tam w środku jestem całkowitym Kansai

Musiałem zostawić rodzinę w Kansai gdy przeprowadziłem się do Tokio w 1996. Przeżyłem samotność otaczając się sklepami, przedmiotami i dialektem przypominającym Kansas. Nawet teraz wymawiam ‘McDonalds’ w dialekcie Kansas: Makado. Zacząłem mówić w dialekcie Kansas dopiero gdy przeprowadziłem się do Tokio. W przeciwieństwie do wielu ludzi, którzy starają się usunąć wszystkie ślady prowincjonalnego pochodzenia gdy są w Tokio. Sądzę, że tak jak ja robią tylko ludzie z Kansas, ponieważ ich charaktery są bardziej kolorowe dzięki regionalnej kulturze.

Moja ulubiona kanapka z krokietem z mięsem z Kobeya z dzielnicy Ebisu. Często ją jem.

Zajmuję się pocztą i innymi tego typu sprawami w biurze. Dzisiaj, ponownie, nie zrobię nic kreatywnego. Pan Yano przesłał mi kolejną datę do której mam skończyć artykuł.

Popołudniu ruszam na Tokyo Fanta. Dzisiaj jest jej ostatni dzień.

Pokażą Night Watch, długo oczekiwany rosyjski film.

Kino było pełne ostatniego dnia Tokyo Fanta. Ponownie spotkałem reżyserów Ryuhei Kitamura i Yudai Yamaguchi.

Trailer MGS4 został ponownie wyświetlony, tuż przed Night Watch. Czułem, że dzisiejsza widownia odebrała go lepiej niż wczorajsza.

Night Watch rozpoczął ostatnią noc. Zaskoczył mnie fakt, że pod koniec filmu usłyszałem muzykę z The Bravery. Zastanawiam się czy nie zmienią tego w wersji amerykańskiej.

Tokyo Fanta dobiegł końca. Jesień także się kończy.

17 Października 2005 – Poniedziałek

O 8 rano wyruszaliśmy z Roppongi Hills na trening.

Przybyło wszystkie trzydzieści siedem osób zatrudnionych w KojiPro. Oczywiście pan Mori był z nami.

Po dwóch godzinach jazdy autostradą dotarliśmy do obozu treningowego.

Miejscem w którym będziemy trenować jest opuszczony budynek w prefekturze Tochigi. Deszcz pada spokojnie.

Nasz zespół pięknych aktorek motion capture bierze udział w takim treningu po raz pierwszy.

Rozpoczyna się nasz trening rebeliancki! Nie mogę pisać o treningu samym w sobie bo to tajne informacje.

Na lunch zjedliśmy bento.

Nasz trening trwa do popołudnia. Tak jak pisałem wcześniej nie mogę opisywać tego co robiliśmy bo to tajemnica. Jestem odpowiedzialny za ochronę tych informacji.

Wszystkie zespoły spotkały się na wspólną odprawę przed wieczornym treningiem.

Biegaliśmy w deszczu i przemokliśmy do suchej nitki! Jak tu ciemno i zimno!

Wszystko jest takie błotniste i straszne! To boli!

Dzisiejszy trening zakończył się o 21. Autobusem pojechaliśmy do hotelu. Byłem zaskoczony, że jesteśmy w okolicy domu rodziców Omori-kun.

O 22 zjedliśmy obiad…oczywiście nie piliśmy alkoholu. Chciałbym się napić piwa.

Rozmawialiśmy o przeżyciach dnia dzisiejszego na odprawie.

Zadbaliśmy o pistolety i naładowaliśmy baterie. Przygotowujemy się na jutrzejszy trening.