Sokolov, Granin, i prawdziwi naukowcy czasów zimnej wojny.
- piątek 7 stycznia 2011
- Przez SALADYN
Historia sowieckich naukowców, i tajnych, wojskowych programów badawczych podczas zimnej wojny, to ważne tło dla historii Metal Gear Solid 3. Postacie Nicholasa Stepanovicha Sokolova i Alexandra Leonovicha Granina są oparte na kilkunastu prawdziwych osobach, które pracowały nad radzieckimi kosmicznymi, i wojskowymi programami. Przez zrozumienie prawdziwych postaci stanie się dla nas jaśniejsze, dlaczego te fikcyjne zostały stworzone w ten, a nie inny, sposób.
Jednak zanim zaczniemy próbę zrozumienia tych ludzi, najpierw musimy zdać sobie sprawę z tego, w jakich realiach, i jakim świecie przyszło im żyć. Po rewolucji bolszewickiej, sowiecka ideologia postawiła sobie za cel zmianę ustroju kraju – z agrarnego na przemysłowy, zamierzeniem było uczynienie z Rosji industrialnego supermocarstwa. W komunizmie każdy członek społeczeństwa traktowany jest na równi z innymi (gdyby tak to wyglądało, byłby to najlepszy ustrój na świecie – przyp. tłum.), a ci, którzy nie zgadzają się z rozkazami płynącymi od władzy, byli do tego zmuszani, co tyczyło się również ludzi nauki. Prawie wszyscy naukowcy pracujący nad bronią podczas II wojny światowej, robili to w gułagach – sieci obozów pracy rozrzuconej po całym Związku Radzieckim. Stalin wierzył, że uczeni pracują lepiej, jeśli powoduje nimi strach; i tak intelektualiści obdarzeni zostali tytułem „wrogów ludu”. Nikt nie wie dokładnie, dlaczego Stalin postępował w taki sposób z tymi ludźmi; niektórzy sądzą, iż zachodził związek polegający na tym, że Stalin bał się latania, a większość ówczesnych wynalazków związana była z lotnictwem.
Po zakończeniu II wojny światowej nastąpiła zmiana linii politycznej, w następstwie czego zaczęto wypuszczać ludzi nauki na wolność.
Jednym z najsłynniejszych naukowców, którzy po 1945 odzyskali wolność (co ciekawe – nigdy nie narzekał na okres uwiezienia, i traktowanie za czasów Stalina), był Sergei Korolev (1907-1966), człowiek uznawany przez wielu za ojca sowieckiego programu kosmicznego. Korolev brał udział niemal we wszystkich przedsięwzięciach, począwszy od analizy i reprodukcji niemieckich rakiet V-2, do rozwoju późniejszych rakiet typu ‘cruise’, czyli pocisków samosterujących. Co jednak najważniejsze: zmienił sposób postrzegania rakiet: z broni – na środek transportu, wynoszący kosmonautów w przestrzeń kosmiczną. I chociaż teraz jest sławny, to od początków jego pracy w gułagach, do czasu, kiedy stał się czołową postacią radzieckiego programu kosmicznego, mało kto wiedział o jego istnieniu. Dopiero, gdy zmarł, radzieckie władze przyznały, jak wielki wkład wniósł w rozwój nauki. Nawet po śmierci, jego osobę otaczały plotki, bardziej- i mniej prawdziwe, przez co zaczęto mówić o pewnym ‘micie’ związanym z Korelvem. Dopiero w 1994 napisano jego dokładną biografię.
Sergei Korolev nie był podstawą do stworzenia ani Sokolova, ani Granina, ale stanowi idealny przykład sowieckiego naukowca tego okresu, który tak wiele wycierpiał, i tyle samo stworzył.
Inspiracją dla postaci Leonovicha Granina był Vladimir Nikolaevich Chelomei (1914-1984). Chelomei był bardzo dobrze wykształcony, i udało mu się dostać na prestiżowy ‘stalinowski’ doktorat, oraz zostać na uczelni przez większą część wojny. Pod koniec konfliktu udało mu się stworzyć repliki niemieckich silników rakietowych, i pocisków typu ‘cruise’, ale po roku 45 jego praca nie była już tak owocna, i stracił pozycję naczelnego projektanta Pl.51, po tym, jak stało się ono gałęzią OKB-155. Jednakże po śmierci Stalina, nowa administracja przypomniała sobie o Chelomei’im. Odzyskał swą pozycję, i piął się w górę: dzięki udanej pracy nad pociskami rakietowymi, i ostatecznie nad programem kosmicznym. Tak jak Graninowi, Vladimirowi Nikolaevichowi uznanie przyniósł SS-1C (który jednak nie jest niczym spektakularnym; jest uznawany za AK-47 wśród pocisków rakietowych – dzięki swej prostocie, i wysokiej niezawodności). I tak jak Granin, Chelomei został odznaczony orderem Bohatera Socjalizmu, w uznaniu jego prac nad technologią rakietową. Granin jest uosobieniem patriotycznego naukowca, który jest dumny ze swego kraju – i jeśli te aspekty są brane pod uwagę, on, i Chelomei mają bardzo wiele wspólnego.
Z kolei Sokolov uosabia radzieckiego uczonego, który ma dość systemu, w którym żyje, i szuka ratunku na zachodzie. Został on stworzony na wzór Andre’ia Sacharova (1921-1989). Odróżniały ich gałęzie badań – Nicholas Stepanovich zajmował się rakietami, podczas gdy Sacharaov bronią nuklearną. Upodobnia ich do siebie nazwisko, natomiast według kryterium wyznawanej ideologii – mogliby być jednym człowiekiem.
Pod koniec II wojny światowej Sacharov został zwerbowany do ściśle tajnego projektu wojskowego; obecnie znany jest jako ojciec radzieckiej bomby wodorowej. W 1957r. jego przekonania doprowadziły go do wniosku, że ZSRR jest na złej drodze, i przez 10 lat lobbował za zmianą polityki swojego rządu. W 1968r. opublikował w New York Timesie esej ‘Refleksja nad Postępem, Koegzystencją i Wolnością Intelektualną’. Było to zjadliwe oskarżenie sowieckiego reżimu, nawołujące do zakończenia zimnej wojny, oraz wytyczenia nowej ścieżki dla Związku Radzieckiego na świecie. Sakharov widział drogę, na której Wschód i Zachód mogłyby, krocząc wspólnie, znaleźć wspólny język. W rezultacie stosunki między tymi mocarstwami przestałyby być nacechowane wrogością. Niektórzy odebrali ten artykuł jako akt zdrady. Niedługo potem został zesłany do Gorky – małego miasteczka pod Moskwą.
W 1975r. dostał Nagrodę Nobla, a uzasadnienie mówiło o nim jako o ‘sumieniu ludzkości’. Jednak dopiero w 1986r., podczas rządów Gorbaczowa, powrócił z wygnania. W 1989r. przyczynił się do powstania wolnego społeczeństwa, upadku dyktatury Partii Komunistycznej, oraz uczestniczył w pisaniu konstytucji dla ‘Związku Sowieckich Republik Europy i Azji’. Zmarł rok później, ale przed śmiercią zdążył jeszcze zobaczyć upadek Muru Berlińskiego. Był jednym z najwybitniejszych głosów przeciwko rozprzestrzenieniu się broni nuklearnej.
Postacie Granina i Sokolova pozwalają pokazać oba krańce politycznego spektrum, w którym znaleźli się radzieccy naukowcy. Dla jednych była to ciągle ‘Matuszka Rosija’, dla innych – źródło totalitaryzmu i szeroko pojmowanego zła w ówczesnym świecie. Odpowiedź na pytanie, którzy z nich postępowali słusznie jest równie trudna, jak zadane w naszych realiach o to, czy pułkownik Kukliński* był zdrajcą. Jedno jest pewne – i jednych, i drugich cechowała olbrzymia pracowitość, wiedza, i z pewnością patriotyzm. Jednak ten ostatni kazał im postępować zupełnie inaczej. Teraz Rosja jest ‘wolnym’ i ‘demokratycznym’ krajem, ale nie oznacza to, ze ludzie pokoju Granina nie mogą chodzić w nim z podniesioną głową. Ich wkład w rozwój ludzkości jest bowiem nieoceniony, niezależnie od tego, za jaką Rosją się niegdyś opowiedzieli.
* pułkownik Ryszard Kukliński – (1930 – 2004): był pułkownikiem Ludowego Wojska Polskiego, który zdecydował się na współpracę wywiadowczą z CIA na rzecz NATO (otrzymał stopień pułkownika armii amerykańskiej).
Na poczatku lat siedemdziesiatych podjął kontakt z CIA. W latach 1971-1981 miał przekazać na Zachód ponad 35 tys. stron najbardziej tajnych dokumentów dotyczących Polski, ZSRR i Układu Warszawskiego. Dokumenty te dotyczyły między innymi tajnych planów ZSRR użycia broni nuklearnej, danych technicznych czołgu T-72 i rakiet Strzała, rozmieszczenia radzieckich jednostek przeciwlotniczych na terenach Polski i NRD, metod stosowanych przez Armię Czerwoną w celu uniknięcia namierzenia jej obiektów przez satelity szpiegowskie i wielu innych.
Postać pułkownika Kuklińskiego wzbudza wiele kontrowersji, a jego postawa jest oceniana w diametralnie różny sposób. Przez część opinii publicznej jest uważany za bohatera, natomiast część uznaje go za szpiega i zdrajcę.
Tekst, poza ostatnim akapitem, pochodzi z TUS.








Jeszcze nie komentowane.