7 krótkich fan ficów
- wtorek 4 stycznia 2011
- Przez kul
FAN FIC #01
Osoby:
– Colonel
– Naomi
– Snake
Colonel : Witam Snake. Minęło trochę czasu od naszego ostatniego spotkania.
Snake : Wiedziałem, że to TY stoisz za tym wszystkim !! Wypuść mnie do cholery stąd. Na Alasce odbywają się za niedługo wyścigi psich zaprzęgów. MUSZĘ TAM BYĆ !!
Colonel : Nie przejmuj się psami. „Zaopiekowaliśmy” się nimi…
Snake : Co masz na myśli?
Colonel : Nie musisz się martwić o jedzenie dla nich…
Snake : Co masz na myśli?
Colonel : Są w psim niebie.
Snake : Co masz na myśli?
Colonel : SĄ MARTWE cenzura !! ROZUMIESZ MARTWE !! STRZELILIŚMY IM PROSTO MIĘDZY OCZY !!
Snake : Co masz na myśli?
Colonel : cenzura z tym. Naomi wbij mu zastrzyk.
Naomi : Spokojnie to nie będzie wcale boleć…
Snake : cenzura !!
Naomi : Albo bardzo boleć. Zawsze zapominam. No już. Wstrzyknęłam ci nanomachinki.
Colonel : No Snake mamy nowe zadanie dla ciebie. Podejmujesz wyzwanie?
Snake : Nie jesteś już moim dowódcom i nic mi nie zrobisz. Podaj jeden powód dla którego mam wam pomóc.
Colonel : Jeżeli nam nie pomożesz zabierzemy całe twoje piwo.
Snake : Z drugiej strony muszę przecież stanąć w obronie mojego kraju.
Colonel : Oto akta terrorystów z Shadow Moses. Z Fox-Hound. Twojej dawnej jednostki.
Snake : Popatrzmy Psycho Mantis, Decoy Octopus, Vulcan Raven, Revolver Ocelot, Sniper Wolf ładna dupka. O cenzura, ale brzydal !! Wygląda jakby był bity przez matkę.
Colonel : To jest Liquid Snake. Ma taki sam kod genetyczny jak ty. Wygląda dokładnie jak ty.
Snake : Znaczy chciałem powiedzieć co za piękny amant. A tak właściwie Campbell co ty tu robisz, przecież odszedłeś na emeryturę?
Colonel : No tego…
Snake : Ty ohydny kłamco. Jaki jest powód?
Colonel : Będę szczery.
Snake : A ja będę Snake *
Colonel : Moja siostrzenica Meryl jest uwięziona na Shadow Moses. Błagam ocal ją !!
Snake : Niezła z niej dupa?
Colonel : Popatrz na zdjęcie.
Snake : O cenzura !!
Colonel : Nawet o tym nie myśl !!
Snake : Dobra zgadzam się, wykonam tą misję.
Colonel : Doskonale. Najpierw ocal zakładników, a potem zajmij się terrorystami.
Snake : Jeden warunek : oddaj moje piwo !!
Colonel : Po zakończeniu misji.
Snake : cenzura.
* W oryginale brzmiało to tak:
Colonel: OK Snake. I´ll be frank.
Snake: I´ll be Snake.
Frank oznacza 'szczery’ a także imię.
FAN FIC #02
Osoby:
Cienki Ślimak – Solid Snake
Krótka Grzywka – Mei Ling
Imano – Naomi Hunter
Dana Rzeźbiarz – Decoy Octopus
Kobziarz Wafle – Sniper Wolf
Volcan Ostryga – Vulcan Raven
Chuderlawy Konik Polny – Psycho Mantis
Super Pijaczyna – Revolver Ocelot
Wapnisty Ślimak – Liquid Snake
Cienki Ślimak wychodzi z wody. Ściąga nadmuchiwane kółka z ramion i płetwę rekina z pleców. Włącza codek żeby skontaktować się z Krótką Grzywką.
„Słuchaj a może po prostu wejdę tam i przeprosimy ich za całe to zamieszanie ?” –
„Cienki jesteś idiotą !! Trzymajmy się planu Campbella. Wchodzisz do bazy, ratujesz zakładników i zabijasz terrorystów”
„Czyli ratuje ładunki nuklearne, uwalniam terrorystów i rozbrajam zakładników ?”
„Nie debilu !! Ratujesz zakładników, zabijasz terrorystów i rozbrajasz ładunki. Jasne”
„Jak słońce. A tak właściwie to gdzie jest Campbell ?”
„Je zupę”
„Rosół ?”
„Pomidorową”
„Campbell’s creamy tomato?”
„Tak. Teraz porozmawia z tobą Imano”
„Witam Cienki. Banda skundlonych surykatek ma 6 członków : Dana Rzeżbiarz mistrz ubioru, Kobziarz Waffle, piękna i umuzykalniona, Volcan Ostryga, a 350 kg. Fan Star Treka, który non stop kicha, bo nie nosi koszuli, Chuderlawy Konik Polny, chudy kolo który używa swoich zdolności psychicznych, żeby dowiedzieć się o romansach gwiazd, a następnie sprzedać je do brukowców, Super Pijaczyna, stary facet, którego specjalnością są … no … pijatyki. No i ich przywódca Wapnisty Ślimak. Są twardzi, więc musisz dać z siebie wszystko.”
“Nie musisz mi powtarzać.“
Ślimak wyciąga cukierki z pudełka. Zapala blunta i przygotowuje się do akcji.
* Rozmowa na temat zupy: jest taki bardzo znany obraz z paroma puszkami zupy Campbella, jest to oczywiście zupa pomidorowa
FAN FIC #03
Snake dzwoni do Pizzeri:
Pizza: Dobry wieczór mówi Don jak mogę pomóc ?
Snake : Kim jesteś ?
Pizza : No tego Don
Snake : Solid Snake
Pizza : Słyszałem, że nie żyjesz
Snake : Nigdy nie umrę. Jest zbyt wiele rzeczy, które muszę zrobić. Nie jesteśmy narzędziami rządu ani nikogo innego
Pizza : Tego… chciał pan zamówić pizze czy zarezerwować stolik ?
Snake : To niezaprzeczalny fakt, że w naszym rządzie znajduje się siła, która przy pomocy wojska, chce przejąć kontrolę nad tym co się dzieje.
Pizza : No… tak. Wie pan… będę się musiał…. rozłączyć dobrze ?
Snake : Nie jesteś już w wojsku !
Pizza : (odkłada słuchawkę)
O wiele lepiej wychodzi po angielsku z oryginalnymi txt z MGS
FAN FIC #04
Akcja rozpoczyna się na tankowcu zaraz po wylądowaniu Snake’a. Oto pierwsza rozmowa Snake’a z Otaconem
Snake : Tu Snake
Otacon : Wszystko w porządku ?
Snake : Tak, ale dlaczego stealth się zepsuł ?
Otacon : To był tani chwyt Kojimy żebyś go nie używał. Tankowiec byłby za prosty.
Snake : Aha…
Otacon : Wracając do misji. Twoim zadaniem jest zdobycie zdjęć nowej figurki Metal Gear Ray.
Snake : Że co ?!
Otacon : Marines stworzyli model nowej figurki Metal Gear, bez zgody Kojimy czy KONAMI. Musimy mieć te zdjęcia żeby ich pozwać o odszkodowania.
Snake : OK. Czyli wszystko co musze zrobić to przebiec koło kilku strażników i zrobić zdjęcie figurce ?
Otacon : Dokładnie. A teraz zobaczmy co masz na wyposażeniu. Oto i zmodyfikowany pistolet M9…
Snake : Co on robi ? *wycelował pistolet w swoją głowę i strzelił*
Otacon : Snake ty idioto !!
Snake : chrap, chrap
Otacon : No to mamy debila z głowy na jakieś 3h. *zaczyna grać w MGS2 na PS2*
FAN FIC #05
Płynąc szybko pod wodą Raiden w końcu zobaczył platformę Big szel. Bez zastanowienia przepłynął przez kraty pod napięciem. Potem skierował się do góry. Przez jakiś tunel wydostał się na powierzchnię. Wynurzył się ostrożnie, po drabinkach wszedł na jakiś kontener i schował się za ścianę. Skontaktował się z nim Kemboul. Po krótkiej rozmowie na linii 0700 Raiden postanowił otworzyć wodoodporne drzwi. Nagle spostrzegł, że strażnicy biją jakiegoś kolesia w różowym dresie. Raiden się wkurzył, podszedł do strażnika i mówi:
Raiden – Hej co wy robiśta tu??
Soldier A – Ten koleś powiedział, że ma spinery i że chciałby z nami zagrać. Graliśmy o 4, a ja rzucałem 1. Kiedy się kapsle odwróciły, na obrazku był pikaczu.
Soldier B – A ja się zdenerwowałem i powiedziałem – to nie spinery i przez komórkę krzyknąłem – dis is inczruder aj nid help.
Raiden – Faktycznie was okłamał, ale jo musza wukonać misja od Kemboula. Nara
Soldier A&B – Nara
Raiden wlazł do windy, zdjął chustkę i pojechał do góry.
Kemboul mu wytłumaczył, że musi iść do szczuat bi, i powiedział, że team PZU i ZHP są już na platformie Big szel. Raiden miał stracha, że nie ma żadnej broni. Nagle spostrzegł jakieś żółte plamki na podłodze (ptasie gówna) i krzyknął :
Raiden – Wszyscy majom mambę mam i jo!!!!
Wszamał z prędkością światła, a podłoga się świeciła…
Dobra. Raiden pobiegł do szczuat bi. Gdy wszedł na korytarz zobaczył leżącego żołnierza, a obok niego leżały 3 piwa źlaty baźiant, flaszke Bolsa i zgrzewkę mocnego full’a. Podszedł dalej i zobaczył jeszcze trzech upitych marines. Nagle zza drzwi usłyszał
Unknown – Polej!!
Unknown – bleeak już się robi Kazik.
Raiden – Co wóda beze mnie?
wszedł przez drzwi i zobaczył jak jakiś kolo z nożami obala beczkę spirytusu. Nazywał się Wamp. Koło niego leżało pełno spitych kolesi. Wszyscy kimali oprócz Wampa i jeszcze jakiegoś kolesia w zielonym.
Koleś w zielonym – Maj nejm i S.. Pliskin Kazik Pliskin. Masz tu 0,7 mieszanki semtexu (semtex – piwo 100%)
Raiden – Dzięka
Raiden wychlał całe i wszyscy 3 usnęli
po chwili….
Kemboul – Raiden ensor mi Raiden !! Raiden!!!!!!!!!!!!!!!!
Raiden – bueeeeeek!
FAN FIC #06
Akcja dzieje się po walce Snake’a ze Sniper Wolf na ośnieżonym polu. Po oddaniu ostatniego strzału, Snake wstaje i biegnie w jej stronę.
Wolf: Czekałam na ten moment.
( Snake nic nie mówił )
Wolf: Jestem snajperem. Czekanie to mój zawód.
( Po długiej rozmowie, gdzie opowiedziała swoją historię wypowiedziała słowa )
Wolf: Dobra bohaterze… Uwolnij mnie…
( Snake wstał, lecz w tym momencie nabiegł Otacon ).
Otacon: Dlaczego ? Kochałem Cię…
( Następnie podał jej broń ).
Wolf: Wszyscy już są… Dobra bohaterze… Uwolnij mnie…
( Słychać było wycie wilków. Snake nadal milczał. Stał nad umierającą Sniper Wolf i nic nie robił ).
Snake: Masz może amunicję ?
Otacon: Ja ? Nie, nie mam.
( Solid wyciągnął wyrzutnię rakiet Stinger i wycelował w Wolf ).
Otacon: Co ty robisz !?
Snake: Ja też nie mam amunicji…
Autor – Ozi
FAN FIC #07
(Noc była deszczowa. Krople deszczu spływały po nim, by ostatecznie opaść na ziemię. Samochody mijały się nawzajem, a ich światła tworzyły jedną plamę. Snake szedł wolnym krokiem po moście Washingtona. Palił papierosa i powoli wypuszczał dym. Wiedział, że nie jest tu bez powodu. Nie wybrał sobie przypadkowo tego miejsca na przechadzkę. Wiedział, co musi zrobić…
Przez strugi deszczu zauważył w oddali cztery sylwetki. Z każdym krokiem były coraz bliżej. Po jakimś czasie ujrzał czterech mężczyzn w garniturach i czarnych okularach na twarzy. Gdy odległość między mężczyznami a nim nie była zbyt duża, mężczyźni zatrzymali się. Snake zrobił kilka kroków i uczynił podobnie. W końcu jeden z mężczyzn podszedł do niego).
MIB 1: Witaj Max.
( Zrobił jeszcze dwa kroki w stronę Snake’a, który nie rozumiał zaistniałej sytuacji ).
MIB 1: Sporo czasu minęło. Role się odwróciły. To my ciebie szukamy. A teraz nawet znaleźliśmy.
( Mężczyzna roześmiał się, po czym wsadził rękę pod marynarkę. Snake nadal milczał. Twarz miał przykrytą kapturem. Wziął papierosa, wyrzucił go i wypuścił dym z ust ).
Snake: Tracę przez was czas.
( Mężczyzna pozostał niewzruszony. Wyciągnął dyskretnie pistolet i zaczął celować w Snake’a ).
MIB 1: To się teraz policzymy…
( W jego głosie słychać było złość. Snake nie pozostał obojętny na gest człowieka w czerni. Jednym ruchem wybił broń powalając przy tym mężczyznę. Trzej pozostali mężczyźni także wyciągnęli broń ).
Snake: Stójcie! Inaczej go zastrzelę !
( Stali tak naprzeciw siebie czekając na błąd przeciwnika. Nagle jeden z mężczyzn zgiął się i krzyknął. Chwilę potem on i jego towarzysz spadali w głąb rzeki Hudson.
Po chwili ujrzeli faceta z głową pochylona w dół stojącego przy barierce. Facet ten miał na sobie egzoszkielet i w prawej dłoni trzymał katanę. Nie miał maski na twarzy. Spojrzał na mężczyznę stojącego z tyłu).
MIB 3: On !! To Max Payne !!
( Facet jednym ruchem odciął mężczyźnie dłoń trzymającą pistolet, a po chwili wbił mu miecz i uniósł w górę. Następnie wrzucił go do rzeki ).
MIB 1: To ty !?
( W odpowiedzi otrzymał cios w brzuch. Później spotkał go podobny los jak jego wspólników. Solid był zdezorientowany ).
Snake: Kim jesteś !?
( Człowiek z kataną odwrócił się w jego stronę ).
Facet: Mów mi Mr. D.
( Po czym włączył kamuflaż i zniknął. Snake zrobił kilka kroków, po czym przyspieszył. Zrzucił płaszcz i ruszył przed siebie…)
Autor – Ozy








Jeszcze nie komentowane.