Dwa zakończenia Metal Gear Solid
- niedziela 17 października 2010
- Przez kul
Zależnie od poczynań gracza w takcie tortur dokonywanych przez Revolvera Ocelota w Metal Gear Solid, historia zmierzać może ku dwóm odmiennym zakończeniom. Od przebiegu tej sekcji zależy to, czy Meryl przeżyje, czy też zginie w wyniku zakładu pomiędzy Sniper Wolf a Shalashaską. Kurdyjka założyła, iż Snake nie zdecyduje się poddać w trakcie tortur, tak więc jeśli kobiecie udałoby się wygrać, jej zdobyczą będzie bratanica Campbella, którą zachowa przy życiu. W przypadku tryumfu Ocelota Meryl zostanie poddana torturom aż do momentu swojej śmierci.
Jeżeli graczowi uda się przetrzymać próbę, dziewczyna ucieknie z bazy wroga wraz ze Snake’iem, prosto w stronę zachodzącego słońca (akurat w tym przypadku jest to wschód). Jednak gdy bohater nie przetrzyma tortur Ocelota, życie Meryl zostanie pogrzebane. W scenie kończącej ze Snake’iem ucieknie wtedy Otacon.
W jakim celu wprowadzono do gry dwa odmienne zakończenia? Dlaczego w tak rozbudowanym fabularnie tytule zdecydowano się na ten krok, sugerujący inny przebieg końcowych wydarzeń?
Tego typu zabieg mógł zaowocować jedynie dodatkowym zamieszaniem, a mimo to został w dziele zawarty. Po co?
W rzeczywistości podział końcowego wątku na dwie części jest niezwykle logiczny. Metal Gear Solid planowany był początkowo jako ostatnia odsłona w serii, toteż fabuła i jej zakończenie miały dodatkowo uwydatniać ten fakt. Takie rozwiązanie miało dodać całej historii doniosłości. To przecież tutaj kończy się misja, która doprowadzić miała do emerytury legendarnego Solid Snake’a. W zależności od dokonanego przez gracza wyboru, historia mogłaby potoczyć się inaczej. Historia, a jednocześnie i cała fabuła wieńcząca sagę.
Olbrzymi sukces, jaki gra odniosła na całym świecie okazał się dla producentów niespodziewany. Zdecydowano się na to, by kontynuować opowieść. Pojawił się jednak problem: które z zakończeń powinno zostać rozwinięte?
Dla zespołu zajmującego się tworzeniem scenariusza na potrzeby Metal Gear Solid 2 było to nie lada wyzwaniem. W efekcie postanowiono, by najnowsza odsłona serii nie poruszała tematów z tym związanych, tak więc MGS2 nie faworyzuje żadnego z zakończeń pierwszej części. Dlatego też celowo bohaterowie nie wspominają o Meryl w „Sons of Liberty”.
Takie rozwiązanie wydawało się bardzo dobrym, aczkolwiek nie zadowoliło ono oddanych fanów serii. Już od chwili premiery MGS2 zaczęli oni zadawać pytania odnośnie właściwego zakończenia pierwszej odsłony sagi. Innymi słowy, zaczęły pojawiać się wątpliwości: czy Meryl przeżyła wydarzenia na Shadow Moses?
Oto moja własna interpretacja…
To zakończenie z Meryl jest właściwym podsumowaniem MGS1, co świadczy tym samym, iż dziewczyna przeżyła. Jest kilka na to dowodów. Przede wszystkim w „Sons of Liberty” Snake nosi tę samą bandanę, którą otrzymał od Meryl w zakończeniu poprzedniej historii. Co więcej, dziewczyna pojawia się również w Drama CD, a także w MGS2: Substance. Nawet pomimo faktu, iż rozdziały w których jest obecna nie są częścią oficjalnej fabuły serii, należy traktować to jako wskazówki, co do właściwego zakończenia MGS1.
Mimo tego, że tak naprawdę w chwili obecnej nie ma znaczenia to, które z zakończeń Metal Gear Solid jest tym autentycznym, to oficjalne stwierdzenie w tej sprawie byłoby mile widzianym. Pomimo faktu, iż bardziej preferuje finał z Otaconem, to wierzę, że w rzeczywistości to końcówka z Meryl Silverburgh jest tą właściwą.
Zakończenie z Otaconem
Zakończenie z Meryl
A co Ty myślisz o obu zakończeniach?
Muni Shinobu








Jeszcze nie komentowane.