Popularniejsza w Ameryce Północnej?

Dosyć powszechne jest przekonanie, jakoby Metal Gear Solid i Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty cieszyły się większą popularnością w Ameryce Północnej. Wszystko z powodu ilości sprzedanych tam egzemplarzy. Przeświadczenie takie towarzyszy wielu osobom, grającym w wersje angielskie tych gier.

Nie jest to mylne stanowisko, ale z pewnością błędne podejście.

To prawda, że MGS2 sprzedało się w większej ilości egzemplarzy w Ameryce Północnej niż w Japonii. Jednakże większa ilość sprzedanych kopii nie jest równoznaczna z lepszą sprzedażą. Musimy wziąć pod uwagę większą liczbę osób zamieszkujących Amerykę. Zakładając, że jest w niej tyle samo ludzi, a gry sprzedałyby się w identycznej ilości jak w Japonii, znaczyłoby to tak naprawdę, iż gorzej sprzedały się w Ameryce. Biorąc pod uwagę ten czynnik, wychodzi na to, że procentowa sprzedaż w Japonii jest dużo większa.

Licząc liczbę sprzedanych kopii – więcej sprzedało się ich w Ameryce. Licząc procentową ilość sprzedanych egzemplarzy – grę kupił większy odsetek Japończyków.

Przejdźmy do kwestii popularności, oraz tego, jak odebrano grę na poszczególnych rynkach. Kiedy weźmiemy pod uwagę większą procentowo sprzedaż w Japonii, można zaobserwować, że to właśnie tam seria jest popularniejsza.

Za swoisty papierek lakmusowy popularności niech posłuży nam analiza rankingu online MGS2. Owszem, więcej kodów ukończenia gry pochodziło z Ameryki. Jednakże przyjrzyjmy się dokładniej tej statystyce. Pomimo tego, iż więcej kodów dotarło z Ameryki, to znaczna część graczy podała wyłącznie jeden kod. Tak więc gracz ukończył tytuł jedynie raz (bądź uznał, że nie ma sensu podawać kodu po raz drugi – dop. kul). Z drugiej strony, mniej kodów wywodzi się z wersji japońskiej, ale niemal wszyscy gracze podali więcej niż jeden. Większość kodów, zawierających wszystkie zebrane Dog Tagi, pochodzi z wersji japońskich. Dodajmy do tego kody z misji VR umieszczonych w Substance, w których również więcej jest tych japońskich. Zresztą wyniki z Japonii często są najlepsze (z powodu błędów usuniętych w innych wersjach – dop. kul). Biorąc to pod uwagę, łatwo dojść do wniosku, że Japończycy grę przechodzili częściej niż gracze z Ameryki Północnej. Widać, że graczom z Kraju Kwitnącej Wiśni produkcja bardziej przypadła do gustu; została przez nich odebrana lepiej niż przez graczy innych regionów.

O większej liczbie kodów, napływających z Ameryki, powinniśmy myśleć w pewnym kontekście. Ustaliliśmy już, że więcej gier zostało sprzedanych w Ameryce Północnej, więc zaskakujące byłoby, gdyby tamtejsi gracze dostarczyli mniej kodów. W sieci umieszczano także kody pochodzące z wersji Substancje, wydanej na Xboxa poza Japonią. Sprawiło to, że wyniki stały się nierówne, co zmieniło sens porównywania ilości kodów w celu sprawdzenia popularności gry (premiera Substance na Xboxa miała miejsce 5. listopada 2002 roku, a kody zbierano do 22. stycznia 2003, więc zbyt wielu ich w ten sposób nie dosłano – przyp. kul).

Podsumowując, gra sprzedała się w większej ilości w Ameryce Północnej, ale w Japonii sprzedawała się lepiej, jeśli weźmie się pod uwagę procent posiadaczy PS2. Biorąc pod uwagę popularność i to jak tytuł został przyjęty, można zauważyć, że Japonia wypadła lepiej. Nie twierdzę, że w Ameryce brakuje wielbicieli Metal Geara, gdyż jest ich dość sporo, aczkolwiek więcej jest ich w Japonii.

W analizie tej celowo pominąłem inne rynki azjatyckie. Gdybym tego nie zrobił, wyższość Azji nad Ameryką Północną byłaby jeszcze bardziej zauważalna. Nie to jednak chciałem ukazać. Pragnąłem unaocznić, że seria nie została w Ameryce Północnej odebrana lepiej niż w Azji. Ba, nie została odebrana lepiej niż w samej Japonii.

Podsumowując. Odpowiedź na pytanie postawione w temacie brzmi: Nie.

Muni Shinobu

Na początek kilka suchych faktów, z którymi nie sposób dyskutować.

Ilość sprzedanych PSX i PS2:
– Japonia – 41mln.

– USA – 90mln.

Ilość sprzedanych MGS1 i MGS2:

– Japonia – 1,5mln.
– USA – 5,1mln.

Jak łatwo obliczyć, w MGS1 lub MGS2 zagrało: 3,7% posiadaczy konsol Sony w Japonii, oraz 5,7% właścicieli sprzętu Sony w USA.

Gdybyśmy natomiast wzięli pod uwagę stosunek ilości sprzedanych gier do całkowitej populacji danego regionu, co mija się z celem, kolejność byłaby następująca:

USA
Japonia

Mówiąc szczerze, nie wiem skąd Muni zdobył wyniki sprzedaży (ja zaczerpnąłem je z VG Chartz), ale wydały mi się trochę dziwne. Jak widać, to właśnie w USA sprzedało się najwięcej egzemplarzy obydwu gier. To właśnie tam największy odsetek posiadaczy konsol Sony gra w te gry. Możemy doliczyć także i nieszczęsnego Xboxa, ale nie posiadam danych odnośnie sprzedaży MGS2 na tę konsolę.

Problem z rynkiem japońskim polega na tym, że Kojima początkowo nie potrafił przebić się na nim ze swoim MGS. Niejednokrotnie podkreślał, że jest zdegustowany zachowaniem japońskich dziennikarzy, którzy nie wiedzą czym jest MGS. Sytuacja odmieniła się nieznacznie po MGS2. Mnogość dodatków, wizerunek głównego bohatera, zatrudnienie Gackta do reklam gry, wszystko to zrobiło swoje i produkcja sprzedała się o ponad 100tys. kopii lepiej od poprzedniczki.

Więcej wyników na stronie Konami? Japończyków cechowała wówczas większa mobilizacja do osiągania lepszych rezultatów. W innych regionach zaczęło się to później.

Nie chcę sugerować, że Japończycy nie są takimi fanatykami jak inni. Jest ich po prostu mniej. Ilość nie przekłada się na jakość i dociekanie: kto więcej, kto mniej, kto lepiej, kto gorzej, nie ma większego sensu. Dlatego też wykluczyłem Europę ze swojego dopisku. Niech oni się kłócą, a my wykazujmy Ota-Damashii.

ku