Atol Bikini
- piątek 22 października 2010
- Przez kul
Krótka historia mieszkańców Atolu Bikini.
autorstwa Jacka Niedenthala
Atol Bikini jest jednym z 29 atoli i 5 izolowanych wysp, wchodzących w skład Republiki Wysp Marshalla. Atole wchodzące w skład Wysp są rozsiane na ponad 357 tysiącach mil kwadratowych, w odludnej części Oceanu Spokojnego, na północ od równika. Pomagają one określić obszar geograficzny nazywany Mikronezją.
Odkryte po raz pierwszy w 1529 roku przez Hiszpana Alvaro de Saavedrę a później zajęte przez Niemców, były pierwotnie używane jako miejsce pozyskiwania oleju koprowego z orzechów kokosowych. Nazwę otrzymały od brytyjskiego kapitana Johna Marshalla, który wylądował tu w 1788 roku. Mieszkańcy Atolu Bikini nie utrzymywali jakichś znaczących kontaktów z tymi pierwszymi gośćmi z racji odległego położenia w bardzo suchym, północnym rejonie Wysp Marshalla. Południowe, żyzne atole były atrakcyjne dla kupców z racji znacznie większych możliwości produkcyjnych kopry (miąższ orzechów kokosowych). To odizolowanie atolu stworzyło mocno zintegrowaną społeczność, opierająca się na bliskich związkach między wielopokoleniowymi rodzinami i spajaną tradycją, gdzie ilość posiadanej ziemi jest wyznacznikiem statusu społecznego.
Japończycy zdobyli Wyspy podczas I WŚ, a po samej wojnie zaczęli administrować nimi jako jednym z terytoriów mandatowych Ligi Narodów (1). Dominacja ta skutkowała później koncentracją wojsk na całym obszarze Wysp w ramach przygotowań do wojny (II WŚ). Atol Bikini, a także reszta tego spokojnego, nisko położonego koralowego zakątka nagle zyskał miano „strategicznego”. Harmonia wypełniająca życie mieszkańców Bikini została gwałtownie zachwiana, gdy Japończycy zaczęli budować wieże obserwacyjne na ich wyspie w obronie przed zbliżająca się amerykańską inwazją na Wyspy Marshalla. Przez cały konflikt baza na wyspie Bikini służyła jako placówka dowództwa japońskiego na Wyspach Marshalla, zlokalizowanego na atolu Kwajalein.
W lutym 1944 roku, pod koniec wojny, podczas zaciętych i krwawych walk, siły amerykańskie zdobyły atol Kwjalein, skutecznie kończąc japońską dominację na wyspach Marshalla. Pięciu japońskich żołnierzy, którzy ukryli się na Bikini w zamaskowanym okopie, popełniło samobójstwo odpalając granat, nim Amerykanie zdołali ich pochwycić.
Już po wojnie, w grudniu 1945, prezydent USA, Harry S. Truman, zlecił oficjelom z armii i marynarki przeprowadzenie wspólnych testów nuklearnych, które miały na celu „ustalenie siły działania wybuchu bomby atomowej na amerykańskie okręty”. Atol Bikini, ze względu na swoje położenie, z dala od zwyczajowych tras żeglugowych i powietrznych, został wybrany na nowy poligon nuklearny dla rządu Stanów Zjednoczonych.
W lutym 1946 komodor (2) Ben H. Wyatt, zarządca wojskowy wysp Marshalla, wyruszył na Bikini. Pewnej niedzieli, po mszy, zgromadził mieszkańców atolu, by zapytać ich, czy zgodzą się opuścić tymczasowo ich domy, by USA mogły rozpocząć testy atomowe dla „dobra ludzkości i ku zakończeniu wszystkich wojen”. Król Juda, władca Bikinianczyków, ogłosił po zawiłej i przepełnionej smutkiem naradzie ze swoimi współplemieńcami: „Wyjedziemy, będąc pełnymi wiary, że wszystko jest w rękach Boga”.
Podczas gdy 167 mieszkańców atolu gotowało się na swój exodus, przygotowania do testów błyskawicznie skoczyły na przód. 242 statki i okręty, 156 jednostek latających, 25 tys. mierników promieniowania oraz 5400 eksperymentalnych szczurów, kóz i świń przybywały na miejsce testów. Ponad 42 tys. personelu wojskowego i cywilnego było zaangażowanych w program testowy na Bikini.
Atomowe dzieje Bikinianczyków miały początek w marcu 1946 roku, gdy pierwszy raz ewakuowano ich z ich wyspy z ramach przygotowań do operacji „Skrzyżowanie Dróg”. Historia mieszkańców atolu począwszy od tego dnia stała się opowieścią o ich trudzie zrozumienia pojęć naukowych używanych z odniesieniu do ich atolu, walce z codziennością, której częścią było zdobywanie pozywania, wychowywanie potomstwa i podtrzymywanie ich kultury pośród nowych wydarzeń, będących częścią Zimną Wojną, na które najczęściej nie mieli żadnego wpływu.
W ramach przygotowań Bikinianczycy zostali wysłani 200 km na wchód, na pokładzie okrętu typu LST (3), na atol Rongerik. Atol był dotychczas niezamieszkały, gdyż mieszkańcy wysp Marshalla uważali, że nie sposób na nich żyć z racji ich rozmiaru (atol Rongerik ma powierzchnię 1/6 atolu Bikini) oraz niewystarczających zasobów wody i pożywienia. Ponadto wśród Bikinianczyków było głęboko zakorzenione wierzenie, że atol Rongerik był siedliskiem demonów. Administracja amerykańska pozostawiła przesiedleńcom zapasy żywności starczające tylko na kilka tygodni. Wkrótce odkryli oni, że palmy kokosowe z atolu oraz uprawy innych lokalnych roślin dają plony niepomiernie mniejsze w porównaniu z ilością pożywania produkowaną dotychczas na Bikini. Gdy skończyły się zapasy amerykańskiej żywności, wysiedleńcy zaczęli głodować. Powszechne były także zatrucia pokarmowe spowodowane niewystępowaniem w okolicznej lagunie jadalnych ryb. Dwa miesiące po ich przybyciu na Rongerik zaczęli błagać decydentów USA o przeniesienie ich z powrotem na Bikini.
W lipcu 1946 przywódca Bikinianczyków, król Juda, wraz z delegacją rządu Stanów Zjednoczonych, udał się z powrotem na Bikini, by zobaczyć skutki drugie przeprowadzonego w ramach operacji „Skrzyżowanie Dróg” testu o kryptonimie „Baker” („Piekarz”). Po powrocie na Rongerik Juda przekazał swojemu ludowi, że wyspa jest nienaruszona, że drzewa są tam, gdzie były, słowem – Bikini wygląda dokładnie tak, jak przedtem.
Pancernik Nagato uszkodzony po eksplozji „Able”, okręt zatonął po drugiej podwodnej eksplozji „Baker”.
Oba wybuchy w serii testów „Crossroads” miały siłę zbliżoną do bomby zrzuconej na japońskie miasto Nagasaki. 18 ton sprzętu nagrywającego obraz i ponad połowa światowego zaopatrzenia w taśmę filmową stało w pogotowiu, by sfilmować przesiedlenie Bikinianczyków z ich atolu oraz detonacje Able’a i Bakera.
Od grudnia 1946 do stycznia 1947 niedobór jedzenia na atolu Rongerik jeszcze się pogłębił – i tak nielicznej populacji Bikinianczyków zajrzało w oczy widmo śmierci głodowej. W tym samym okresie obszar Mikronezji został wyznaczony Strategicznym Terytorium Powierniczym ONZ (4) administrowanym przez Stany Zjednoczone. W rzeczywistości było to jedyne Strategiczne Terytorium kiedykolwiek powołane przez ONZ. Na podstawie tych uzgodnień, Stany Zjednoczone samowolnie zobowiązały się przed Narodami Zjednoczonymi do „działania na rzecz rozwoju ekonomicznego i osiągania samowystarczalności przez mieszkańców obszaru, a do czasu osiągnięcia owych celów, do chronienia wyspiarzy przed utratą ich bogactw naturalnych i terytorium”. Bikinianczycy długo odczuwali ironię tych umów, które zezwalały na bombardowania ich ojczyzny i które doprowadziły ich życia w głodzie na atolu Rongerik.
W maju 1947, czyniąc sytuacją na Rongerik jeszcze bardziej poważną, na atolu wybuchł pożar, pochłaniając wiele z palm kokosowych. Wizytujący wyspę w czerwcu lekarz wojskowy zastał Bikinianczyków poważnie niedożywionych. Jesienią, po wizycie na atolu, grupa amerykańskich wizytatorów ustaliła, że na Rongerik nie ma wystarczających zapasów wody i pożywienia oraz że mieszkańcy atolu powinni być bezzwłocznie z stamtąd ewakuowani. Marynarka Stanów Zjednoczonych zebrała tęga krytykę idącą od światowej prasy za zaniedbanie Bikinianczyków. Harold Ickes, w opublikowanym w 1947 roku felietonie z cyklu „Man to Man” („Człowiek człowiekowi”?) napisał – „Rdzenni mieszkańcy wyspy dosłownie i w przenośni umierają z głodu”.
Rozpoczęto błyskawiczne przygotowania do przeniesienia wyspiarzy na atol Ujelang w zachodniej części Wysp Marshalla. W listopadzie garstka młodych Bikinianczyków wyruszyła na Ujelang, by z pomocą żołnierzy batalionów inżynierii wodnej (Seabees) przygotować teren, na którym miała zamieszkać społeczność oraz by wybudować domy dla reszty przesiedleńców. Jakkolwiek pod koniec roku USA wybrały atol Eniwetok (Enewetak) na kolejne miejsce testów nuklearnych. Marynarka zdecydowała wtedy, że łatwiej będzie przenieść mieszkańców atolu Eniwetok na Ujelang pomimo faktu, że to Bikinianczycy wybudowali wszystkie obecne tam domy i mieli ogromne nadzieje na przenosiny na ten atol.
Zniszczenia nadbudówki na pokładzie lekkiego krążownika Sakawa po pierwszej eksplozji.
W styczniu 1948, dr Leonard Mason z Uniwersytetu Hawajskiego, na polecenie Wysokiego Komisarza ONZ ds. Terytoriów Powierniczych wyruszył na Rongerik by sporządzić raport nt. żyjących tam Bikinianczyków. Przerażony widokiem wycieńczonych wyspiarzy, Mason natychmiast zażądał, by na atol przybył lekarz wojskowy wraz z dostawą pożywienia.
W marcu 1948, po dwóch przykrych latach na Rongerik, Bikinianczycy zostali przetransportowani na atol Kwajalein, gdzie zostali zakwaterowani w namiotach ustawionych na pasie trawy obok lotniska. Niedługo po osiedleniu się Kwajalein wyspiarze rozpoczęli kolejną debatę między sobą nt. alternatywnej lokacji dla nich.
W czerwcu 1948 Bikinianczycy wybrali wyspę Kili na południowych Marshallach, jako że nie była ona rządzona ani przez najwyższego króla ani przez żadnego iroij’a (wódz plemienny na wyspach Marshalla); ponadto wyspa było niezamieszkała. Wybór ten położył ostatecznie kres ich tradycyjnemu trybowi życia i diecie, bazującymi na łowieniu ryb żyjących w lagunie.
We wrześniu 1948 roku Bikinianczycy wybrali spośród siebie dwa tuziny mężczyzn, by pomagali 8-śmiu żołnierzom wojsk inżynieryjnych w oczyszczaniu terenu i zbudowaniu domów mieszkalnych dla pozostałych na Kwajalein współplemieńców.
W listopadzie 1948, po sześciu miesiącach na atolu Kwajalein, 184-ech Bikinianczyków po raz kolejny wyruszyło w podróż. Tym razem punktem docelowym była wyspa Kili, ich trzecie miejsce przesiedlenia w ciągu ostatnich dwóch lat.
Jednak głód nękał wysiedleńców także na Kili. Sytuacja ta spowodowała przekazanie przez administrację Terytorium Powierniczego 12-stometrowej łodzi, która miała być używana do transportu kopry pomiędzy Kili i atolem Jaluit. W 1951 roku, z powodu silnego pływu, łódź roztrzaskała się o rafę na Kili i zatonęła z pełnym ładunkiem kopry. W kolejnych latach zdradliwe może i nieregularne dostawy na statkach wizytujących spowodowały wielokrotne wyczerpywanie się zapasów żywności, co było nawet przyczyną zażądania pewnego razu awaryjnego zrzutu zapasów.
Wybuch „Baker” widziany z powierzchni atolu.
Podczas gdy wyspiarze zmagali się z różnymi przeciwnościami, by odbudować swoją społeczność na Kili, rajski atol Bikini był stale napromieniowywany. W styczniu 1954, żołnierze lotnictwa i piechoty przybyli na atol, który był czasowym domem Bikinianczyków – Rongerik, i wspólnie zbudowali stację meteorologiczną w ramach przygotowań do operacji „Castle” („Zamek”). Kryptonimem tym określono serię testów nuklearnych, w której skład wchodziła detonacja pierwszej zrzucanej z powietrza bomby wodorowej. Była to także największa bomba wodorowa zdetonowana kiedykolwiek przez Stany Zjednoczone. Rząd USA działał w świadomości, że Rosjanie zdetonowali swoją bombę wodorową już w 1952 roku. Decyzje dotyczące atomowego programu testowego zapadały na najwyższych szczeblach administracji. Zimna Wojna zapłonęła gwałtownie w owładniętych paranoją umysłach polityków na całym świecie.
Stacja meteorologiczna na Rongerik rozpoczęła regularne obserwacje celem ustalenia warunków barometrycznych, temperatury oraz prędkości wiatru na wysokości 30 km npm. Wraz ze zbliżającą się datą przeprowadzenia testu „Bravo”, obsługa stacji dokonywała coraz częstszych pomiarów. Kierunek wiatru oraz warunki barometryczne przy gruncie były mierzone co godzinę, a na wyższych partiach atmosfery – co dwie godziny. Istnieją dowody*, że pod koniec lutego, wraz ze zbliżaniem się dnia testu, Grupa Siódma Połączonych Sił (Joint Task Force-7) wiedziała z ciągle napływających raportów ze stacji pogodowej, że wiejący wiatr ma kierunek wschodni, tzn. wieje od Bikini na Rongerik i pozostałe zamieszkałe wyspy. Decyzja o przeprowadzeniu testu, przy wiedzy, że wiatr wieje na zamieszkane atole, była w gruncie rzeczy decyzją o napromieniowaniu Północnych Marshallów, a także decyzją o napromieniowaniu ludzi, którzy ciągle tam żyli.
Wczesnym rankiem 1-go marca, bomba wodorowa o nazwie „Bravo” została zdetonowana na powierzchni rafy w północno-zachodniej części Bikini. Rejon atolu został rozświetlony przez silne, rozprzestrzeniające się, oślepiające światło. Rozszalała kula ognia bijąca gorącem mierzonym w milionach stopni, wystrzeliła w niebo z szybkością 500 km na godzinę. W ciągu kilku minut monstrualna chmura nuklearnego pyłu wystrzeliła na wysokość 30 km tworząc falę uderzeniową przemieszczającą się z szybkością setek kilometrów na godzinę. Ognisty podmuch spustoszył pobliskie wyspy i ogołocił drzewa z gałęzi.
Na okrętach Połączonych Sił zakotwiczonych ok. 60 km na wchód i na południe od Bikini na pozycjach umożliwiających monitorowanie testu, wykryto przemieszczanie się na wchód radioaktywnej chmury powstałej z 15-stomegatonowego wybuchu. Zarejestrowano stale rosnący poziom napromieniowania, który stał się tak wysoki, że całej załodze kazano zejść pod pokład zamykając wszelkie włazy i drzwi wodoszczelne.
Miliony ton piasku, koralowców, morskiej fauny i flory z rafy Bikini, trzech okolicznych wysp i z okalających je wód zostało wyrzuconych przez wybuch wysoko w powietrze. Półtorej godziny po eksplozji 23-ech rybaków znajdujących się na japońskim kutrze rybackim – „Szczęśliwym Smoku” – obserwowali w trwogą jak spadał na nich „piaszczysty biały popiół”. Rybacy byli nieświadomi faktu, że pył był efektem wybuchu bomby wodorowej. Wkrótce po kontakcie z opadem ich skóra zaczęła piec a oni sami zaczęli cierpieć na nudności powodujące wymioty. Jeden z nich zmarł.
Tymczasem w przeciągu trzech do czterech godzin po wybuchu, na atol Rongelap (znajdującym się ok. 200 km na wchód od Bikini) dotarł ten sam, przypominający śnieg, opad. Pył zaczął spadać na 64-ech żyjących tam ludzi a także na 18-stu ludzi przebywających na atolu Ailinginae. Bomba „Bravo” była tysiąc razy potężniejsza niż bomby „Fat Man” i „Little Boy”, które zostały zrzucone na Nagasaki i Hiroszimę pod koniec II WŚ. „Sukces” testu przerósł najśmielsze oczekiwania amerykańskich naukowców zaangażowanych zaangażowanych eksplozję – przypuszczali oni, że wybuch będzie miał siłę co najwyżej 3 megaton.
Mieszkańcy Rongelap, nie rozumiejąc do końca, co się stało, byli tego poranka świadkami wschodu dwóch słońc. Patrzyli w zdumieniu, jak radioaktywny pył pokrywa 5-ciocentymetrową warstwą ich wyspę, zmieniając kolor wody pitnej na żółty.
Podwodna eksplozja bomby „Baker” widziany z pokładu samolotu, w tle widać wyspę Bikini.
Matki bawiących się w pyle dzieci przeżyły straszliwą noc, gdy ich pociechy zaczęły wykazywać fizyczne objawy napromieniowania. Gdy mieszkańcy zaczęli cierpieć na poważne wymioty i biegunkę, a ich włosy zaczęły wypadać, wyspę ogarnęła panika. Wyspiarze nie otrzymali jakichkolwiek wyjaśnień ani ostrzeżeń od rządu Stanów Zjednoczonych. Dwa dni po wybuchu mieszkańcy Rongelap zostali ostatecznie zabrani na Kwajalein na obserwację medyczną.
Na atolu Bikini poziom napromieniowania rósł dramatycznie. Późnym marcem 1954, w skutek testu „Bravo”, „zakazana strefa” została rozciągnięta na zamieszkałe atole Rongerik, Utirik, Ujelang i Likiep. Zdumiewający jest fakt, że mieszkańcy tych atoli nie zostali ewakuowani przez tym wybuchem, ani nawet przez kolejnymi testami. Wiosną 1954 atole Bikar, Ailinginae, Rongelap, Rongerik zostały skażone przez detonacje bomb „Union” (25 kwietnia) i „Yankee” (4 maj), dokonane na atolu Bikini. Ich siła wybuchu wynosiła odpowiednio 6,9 i 13,5 megatony trotylu.
Na Kili do stycznia 1955 przeciągały się problemy statków Terytorium Powierniczego z rozładunkiem dostaw jedzenia, spowodowane niespokojnym morzem wokół wyspy. Przesiedleńcy znów zaczęli cierpieć z powodu niedożywienia. W ciągu tego roku problem braku żywności jeszcze bardziej wzmógł na sile. W następstwie Stany Zjednoczone zdecydowały się stworzyć wysiedleńcom z Bikini satelicką społeczność na terenach publicznych na atolu Jaluit, 45 km na północ.
W tym okresie Bikinianczycy podpisali z rządem USA umowę, na mocy której przekazywali pełne prawa do atolu Bikini. Zgodnie z tą umową, wszystkie przyszłe roszczenia Bikinianczyków związane z działaniami Stanów Zjednoczonych na Bikini albo z przesiedleniem ich z Bikini na Kili, miały być wysuwane wobec przywódców Bikinianczyków, a nie wobec rządu USA. W zamian przesiedleńcy otrzymali pełne prawa do Kili oraz kilku wysepek wraz z atolem Jaluit, które stanowiły tereny publiczne Terytorium Powierniczego. Dodatkowo, Bikinianczykom przyznano 25,000 dolarów w gotówce oraz 300,000 dolarów z funduszu powierniczego, który dawał co pół roku odsetki w wysokości ok. 5,000 dolarów (15 dolarów rocznie na osobę). To porozumienie pozbawiło Bikinianczyków prawa do wysuwania roszczeń względem Stanów Zjednoczonych.
W roku 1957 tajfun Lola uderzył w Kili, powodując znaczne straty w uprawach i zatapiając łódź zaopatrującą w wyspiarzy w pożywienie. Wkrótce potem, w 1958, tajfun Ofelia spowodował rozległe zniszczenia na Jaluit i innych południowych atolach. Bikinianczycy żyjący na Jaluit przenieśli się z powrotem na Kili, gdyż ich założona tam satelicka osada stała się niezdatna do mieszkania z powodu tajfunu. Bikinianczycy przez cały rok 1960 zmagali się z problemem niewystarczających zapasów jedzenia.
Trudności związane z mieszkaniem na Kili wiążą się z małą ilością żywności które można uzyskać z upraw na wyspie oraz z tym, że nie ma tu laguny. Kili różni się zasadniczo od Bikini, gdyż jest to po prostu pojedyncza wyspa o powierzchni 1/3 mili kwadratowej, podczas gdy pierwotna ojczyzna przesiedleńców składała się z 23 wysp o łącznej powierzchni 3,4 mil kwadratowych, formujących spokojną lagunę. Przez większość roku Kili otaczają fale o wysokości od 3 do 6 m wysokości, które uniemożliwiają wyspiarzom łowienie bądź przemieszczanie się w ich kanoe. Po krótkiej bytności na Kili – miejscu, które wg wierzeń przybyszów było starożytnym cmentarzyskiem dla królów – wyczerpani nerwowo przez obecność dusz zmarłych Bikinianczycy zaczęli nazywać ich nowy dom „wyspą-więzieniem”. Z racji niemożliwości wyprodukowania na wyspie odpowiedniej ilości pożywienia, transporty ryżu i konserw z zapasów USDA (Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych), a także kupowanie jedzenia stało się dla przesiedleńców absolutną koniecznością by móc przetrwać.
W 1967 roku amerykańskie agencje rządowe, w oparciu o wyniki pomiarów napromieniowania atolu Bikini napływające ze środowiska naukowego, zaczęły rozważać możliwość powrotu Bikinianczyków na ich wyspę. Ten optymizm naukowców wynikał bezpośrednio ze studium amerykańskiej Komisji Energii Atomowej (AEC), z którego wynikało, że „woda studzienna może być bezpiecznie pita przez Bikinianczyków po ich powrocie na wyspę. Wygląda na to, że z punktu widzenia bezpieczeństwa radiologicznego, skażenie wody pitnej mieści się w normie… Radiacja, na którą mogliby być nastawieni repatriowani wyspiarze nie stanowi większego zagrożenia dla ich zdrowia”. Tak też w czerwcu 1968 prezydent Lyndon B. Johnson publicznie obiecał 540-stu Bikinianczykom żyjącym na Kili i na innych wyspach, że będą oni mogli wrócić do ich macierzy. Prezydent stwierdził także, że „naszym celem jest wpieranie ludu Bikini w zbudowaniu na tych niegdyś wymarłych wyspach nowe, wzorowe społeczeństwo”. Nakazał też przesiedlenie wyspiarzy z powrotem „tak szybko, jak to tylko możliwe”.
Lotniskowiec USS Independence płonie po teście „Able”.
W sierpniu 1969 został przygotowany ośmioletni plan zasiedlania atolu Bikini, by dać założonym uprawom szanse na rozkwit. Pierwsza część planu zakładała oczyszczenie wyspy z radioaktywnego pyłu. Ten etap został przygotowany przez AEC i amerykański Departament Obrony. Odpowiedzialność za drugą fazę rekultywacji, w skład której wchodziło obsadzenie wyspy roślinnością, wybudowanie domów i przesiedlenie wyspiarzy, spadła na zarząd Amerykańskiego Terytorium Powierniczego.
Pod koniec roku 1969 zakończono pierwszą fazę oczyszczania. AEC, by przekonać wyspiarzy o skuteczności prac oczyszczających, wydała oświadczenie, że „w praktyce nie ma już żadnego skażenia i nie można zaobserwować żadnych widocznych skutków napromieniowania na roślinach bądź zwierzętach”.
Wszystko to miało w teorii nakłonić ludzi, by z powrotem zasiedlili atol, ale w roku 1971 cały proces znacznie spowolnił. Druga faza rekultywacji zetknęła się z poważnymi problemami, ponieważ rząd USA wycofał sprzęt i personel wojskowy. Także zaprzestano tygodniowych lotów między Kwajalein i Bikini. Projekty budowlane i agrokulturowe cierpiały z powodu sporadycznych rejsów statków i braku zaplecza lotniczego.
Pod koniec roku 1972 zakończono ostatecznie sadzenie palm kokosowych. W tym czasie odkryto, że dorosłe osobniki krabów kokosowych (5) zaczynają zjadać swoje świeżo-zrzucone skorupy. Ich pancerze wykazywały wysoki poziom napromieniowania, tak więc AEC ogłosiła, że kraby te są wciąż radioaktywne i można je spożywać tylko w limitowanych ilościach. Sprzeczne informacje dotyczące skażenia wyspy podawane przez AEC spowodowały, ze rada plemienna Bikinianczyków zdecydowała, by nie wracać na Bikini w terminie wcześniej ustalonym przez amerykańskich urzędników. Jakkolwiek rada stwierdziła także, że to nie powstrzyma poszczególnych osób przed podejmowaniem decyzji o samodzielnym powrocie na atol.
Historia wędrówki Bikinianczyków.
Trzy wielopokoleniowe rodziny Bikinianczyków, których pragnienie powrotu na wyspę było silniejsze niż strach przed domniemanym napromieniowaniem, przeniosło się z powrotem do macierzy, do nowo wybudowanych cementowych domów. Towarzyszyło im ok. 50 marshallskich robotników, którzy byli zatrudnieni przy budowaniu i utrzymaniu budynków.
Populacja na Bikini powoli rosła w ciągu lat, dopóki w czerwcu 1975, podczas rutynowego testu nie wykryto „większego niż pierwotnie zakładano poziomu napromieniowania”. Departament Spraw Wewnętrznych USA oficjalnie oznajmił, że „Bikini wydaje się być gorętsza i wątpliwa pod względem bezpieczeństwa”, ponadto dodatkowy raport wskazywał, że woda z niektórych studni na wyspie także jest skażona. Kilka miesięcy później AEC, po analizie raportów naukowych, ustaliła, że lokalne pożywienie, jak np. panda (6), chlebowiec (7) czy kraby kokosowe także jest zbyt radioaktywne, by mogło być konsumowane przez ludzi. Testy próbek moczu 100 ludzi żyjących na wyspie wykazały śladowe ilości plutonu 239 i 240. Robert Conard z Laboratorium Brookhaven skomentował, że te wyniki „zapewne nie są radiologicznie znaczące”.
W październiku 1975 roku, po rozważeniu tych nowych, przerażających i konsternujących raportów nt. stanu napromieniowania atolu, Bikinianczycy złożyli sprawę w amerykańskim sądzie federalnym, żądając przeprowadzenia pełnej naukowej analizy Bikini oraz północnych Marshallów. Pozew stwierdzał, że Stany Zjednoczone użyły wysokiej klasy sprzętu do wykrywania promieniowania na Enewetak, ale odmówiły umieszczenia go na Bikini. Skutkiem wniesienia pozwu było przekonanie w grudniu 1975 USA do przeprowadzenia powietrznych badań radiologicznych północnych Marshallów. Niestety, trwające ponad trzy lata biurokratyczne sprzeczki pomiędzy Departamentem Stanu, Departamentem Energii i Departamentem Spraw Wewnętrznych dotyczących kosztów i odpowiedzialności za przeprowadzenie badań skutecznie opóźniły podjęcie jakichkolwiek działań. Bikinianczycy, nieświadomi powagi zagrożenia, pozostali na ich skażonych wyspach.
W oczekiwaniu na przeprowadzenie badań, odkryto kolejne zagrożenia stwarzane przez napromieniowanie. W maju 1977 roku poziom strontu-90 w wodzie studziennej na Bikini przekroczył dopuszczalne limity. Miesiąc później badania Departamentu Energii wykazały, że „wszystkie formy życia na Bikini przyjęły dawkę promieniowania przekraczającą federalną normę przewidzianą na 30 lat”. Później tego samego roku grupa amerykańskich naukowców zarejestrowała na Bikini 11-stokrotny wzrost cezu-137 u ponad 100 ludzi żyjących na wyspie. Zaalarmowany przez te dane, Departament Energii zalecił mieszkańcom atolu spożywanie najwyżej jednego kokosa dziennie oraz zaczął dostawy jedzenia na wyspę.
W kwietniu 1978 badania lekarskie przeprowadzone przez amerykańskich lekarzy wykazały u wielu spośród 139-ciu mieszkańców Bikini napromieniowanie sporo przekraczające dopuszczalne normy. W maju Departament Spraw Wewnętrznych opisało 75-cioprocentowy wzrost poziomu cezu-137 jako „niewiarygodny”. Departament ogłosił wtedy zamiar przesiedlenia ludzi z atolu w „75 do 90-ciu dni”, tak, że we wrześniu 1978 przedstawiciele Terytorium Powierniczego przybyli na Bikini, by jeszcze raz ewakuować żyjących tam ludzi. Gorzką ironią jest to, że badania radiologiczne północnych Marshallów wywalczone przez powództwo w 1975 roku rozpoczęto dopiero po powtórnym wysiedleniu ludzi z Bikini.
* Wg. raportu Amerykańskiej Agencji Obrony Jądrowej (DNA) nt. testu „Bravo”, prognoza pogody na dzień przed detonacją mówiła o tym, że nie przewiduje się „znaczących opadów (promieniotwórczych)…na zamieszkałym obszarze Marshallów”. Jakkolwiek o godzinie 18-ej „przewidywane wiatry były mniej sprzyjające, niemniej decyzja o przeprowadzeniu testu została powtórnie potwierdzona, jednak przy wzięciu pod uwagę innej prognozy wiatrów mających wiać o północy”. Pogoda z godziny 24-ej „wskazywał na mniej sprzyjające wiatry na wysokości od 3 do 7,5 km.” Wiatr na wysokości 6 km „wiał na wschód w kierunku Rongelap” i „uznano, że zarówno wyspa Bikini jak i Eneman prawdopodobnie zostaną skażone”.
Martin and Rowland, Castle Series, 1954, supra note 28, at 22.
(1) Terytoria mandatowe – terytoria (kolonie) odebrane po I Wojnie Światowej Niemcom i Turcji i powierzone, uchwałą Ligi Narodów, do administracji państwom zwycięskiej Ententy: Wielkiej Brytanii, Francji lub Belgii, a także Japonii, Australii i Związkowi Południowej Afryki (ZPA, późniejsza RPA). Państwa te nazywane były mandatariuszami.
(2) Komodor – w niektórych państwach: oficer marynarki wojennej w stopniu komandora, zajmujący stanowisko admirała, dowodzący zespołem okrętów wojennych
(3) LST – okręt desantowy przystosowany do transportu dużych ilości żołnierzy i pojazdów, niewymagający doków czy dźwigów do rozładunku
(4) Terytorium Powiernicze (Trust Territory – TT) – terytorium niesamodzielne zarządzane przez państwo lub kilka państw, zgodnie z systemem powierniczym ONZ – na podstawie Karty Narodów Zjednoczonych oraz umów powierniczych. Nadzór nad powiernictwem sprawowało Zgromadzenie Ogólne ONZ i Rada Powiernicza ONZ.
System powierniczy ONZ zastąpił istniejący przed drugą wojną system mandatowy Ligi Narodów
(5) Krab kokosowy (Birgus latro) – olbrzymi rak osiągający 1 metr długości; jego ciężar wynosi 15 kg. Żyje w przybrzeżnych dżunglach na zachodnich wyspach Oceanu Spokojnego i Indyjskiego. Jego wielkim przysmakiem są orzechy kokosowe, dla których gotów jest nawet wejść na drzewo
(6) Pandan (pochutnik) (Pandanus) – drzewo, krzew lub pnącze z rodziny pandanowatych, z klasy jednoliściennych; ok. 600 gat., rosnących na wybrzeżach mor. i przy ujściach rzek, w strefie międzyzwrotnikowej półkuli pn.; pień cienki, zwykle rozgałęziony, wspiera się na korzeniach podporowych; liście długie (do 10 m), równowąskie, często kolczaste, zebrane w pęki na końcach pędów; kwiaty rozdzielnopłciowe zebrane zwykle w kolby; owoce — jagody lub pestkowce, u niektórych gat. jadalne (np. u Pandanus edulis); ludność miejscowa używa ich jako przyprawę oraz do krycia dachów, na wyroby koszykarskie, maty, sieci i liny; niektóre gat. (np. Pandanus utilis) są uprawiane w palmiarniach i jako ozdobne rośliny pokojowe.
(7) Chlebowiec (Artocarpus) – wiecznie zielone drzewo z rodziny morwowatych, o wielkich, skórzastych liściach; ok. 40 gat. występujących w stanie dzikim w pd.-wsch. Azji; uprawiany w strefie międzyzwrotnikowej dla jadalnych owoców, najczęściej chlebowiec właściwy, Artocarpus altilis, i drzewo bochenkowe, Artocarpus heterophyllus — gat. o mięsistych owocostanach (pestkowce złożone), wielkości głowy ludzkiej, jadanych na surowo lub po upieczeniu (mają wtedy smak chleba); chlebowce dostarczają też cennego drewna budulcowego oraz łyka na powrozy, tkaniny, papier.










Jeszcze nie komentowane.