Kubański Kryzys Rakietowy jest bardzo ważnym tłem dla wydarzeń z MGS3: Snake Eater. Poniżej znajduje się tekst o Kryzysie, który, jak mam nadzieję, pozwoli wam na lepsze pojęcie istoty napięć panujących między Wschodem a Zachodem oraz na zrozumienie sedna Zimnej Wojny, zagadnień, które zdominowały Snake Eatera.

Wg niektórych źródeł Kubański Kryzys Rakietowy był najbardziej napiętą konfrontacją pomiędzy Związkiem Radzieckim a Stanami Zjednoczonymi w całym okresie Zimnej Wojny. Dnia 16-go października 1962 „Zimna Wojna” o mało co nie zamieniła się w “gorącą”, gdy Biały Dom zdał sobie sprawę z obecności radzieckich rakiet na Kubie. Kryzys Kubański jest w powszechnej opinii postrzegany jako okres największego wrzenia w nuklearnym wyścigu zbrojeń – był to czas, w którym wybuch działań z użyciem broni termonuklearnej między ZSRR a USA był nie tylko możliwy, ale jak najbardziej prawdopodobny.
Kryzys Kubański był skrajnym produktem ubocznym militarnej doktryny “Destrukcji Wzajemnie zapewnionej” (Mutual Assured Destruction – “MAD”), która zakładała, że pełnoskalowe użycie całego arsenału nuklearnego będzie teoretycznie skutkowało całkowitą destrukcją zarówno atakującego, jak i zaatakowanego. Taką strategię zwano inaczej „odwetem martwej ręki” – teoretyczna (bo nigdy nie dowiedziona 😉 – j.) słuszność tego twierdzenia zaowocowało powstaniem swoistej równowagi między oboma mocarstwami, spowodowanej strachem przed skutkami wybuchu wojny nuklearnej, które powstrzymywały się od działań wojennych (przynajmniej na terytoriach obu państw). Lecz ta strategia pchała obie strony konfliktu w pętle niekończącego się zwiększania nakładów na zbrojenia oraz, czego wyrazem był Kryzys Kubański, do stosowania „polityki nuklearnego odstraszania”. „Polityka nuklearnego odstraszania” była główną strategią w atomowym wyścigu zbrojeń między Sowietami a Amerykanami, który de facto rozpoczął się wraz ze zrzuceniem na Japonię bomby atomowej przez Amerykanów podczas II Wojny Światowej. Badacze szukający powodów takiego rozwiązania są podzieleni kwestią, czy główną przesłanką wydania rozkazu ataku atomowego przez prezydenta Trumana była chęć jak najszybszego zakończenia wojny (Pacyfik i Południowo-Wschodnia Azja były ostatnim teatrem działań wojennych podczas II WŚ, jako, że hitlerowskie Niemcy podpisały akt bezwarunkowej kapitulacji 8-go maja 1945 – j.), czy też był to dowód zaangażowania się w „atomową dyplomację” jako demonstracja skierowana do państw komunistycznych, że Stany Zjednoczone nie zawahają się użyć broni jądrowej, „by zapewnić ich (Stanów) dominację w powojennym świecie” (Stern 2). Polityka „atomowego odstraszania” w połączeniu z agresywną antykomunistyczną polityką Trumana, która mocno kontrastowała z bardziej elastycznym tonem Franklina Delano Roosevelta sprawiała, że relacje między oboma mocarstwami nie układały się najlepiej. Wzajemne stosunki uległy drastycznemu oziębieniu 23-go kwietnia 1945 roku, gdy Truman publicznie znieważył radzieckiego ministra spraw zagranicznych – Mołotowa (tego od paktu „Ribbentrop-Mołotow” – j.), zarzucając Sowietom nie wywiązywanie się z ustaleń konferencji jałtańskiej tyczących się Polski (znieważył go tonem wypowiedzi – wyraźnymi żądaniami i traktowaniem Mołotowa jak chłopca na posyłki. Moim zdaniem słusznie, hihi – j.).
Agresywna antykomunistyczna polityka Stanów Zjednoczonych popchnęła Stalina do złożenia deklaracji w lutym 1946, że pokojowa koegzystencja z Zachodem jest nieprawdopodobna „w obliczu jednoczesnych kapitalistycznych żądań odnośnie ekonomicznego porządku świata” (Stern 4). To jest właśnie czas, który powszechnie uznaje się za początek Zimnej Wojny. Stalin stał się bardzo ostrożny i być może nawet stał się po trochu paranoikiem (po trochu? On nikomu nie ufał – j.) w sprawach dyplomacji – po części jest to owoc niemieckiej zdrady podczas II WŚ (operacja „Barbarossa” – j.). Był przekonany, że w celu zbudowania komunizmu na skalę światową, nie może pozwolić Amerykanom na bycie jedynym mocarstwem posiadającym tak potężny oręż, jakim była broń atomowa. Amerykanie cieszyli się atomowym monopolem przez trzy najbliższe lata, do czasu, gdy Związek Radziecki nie przeprowadził pierwszego testu bomby nuklearnej w 1949 roku (plany a-bomby zdradziło Sowietom małżeństwo szpiegów – Juliusz i Ethel Rosenbergowie – j.)
10 lat później, w 1959, radziecki pierwszy sekretarz Chruszczow znalazł się w podobnej sytuacji, jak jego poprzednik. Rosnące zaaferowanie faktem umieszczenia przez USA rakiet balistycznych średniego zasięgu (IRBM) klasy Jupiter w Turcji, co dawało Amerykanom ogromną taktyczną przewagę nad Rosjanami, jest postrzegane jako główny katalizator (za słownikiem PWN: „czynnik przyspieszający, wywołujący coś” – j.) Kryzysu Kubańskiego. Amerykańskie rakiety w Turcji mogły skutecznie zaatakować zachodnie tereny ZSRR. Z kolei radzieccy uczeni nie wierzyli, że uda im się opracować interkontynentalną rakietę balistyczną (ICBM) wcześniej jak w latach 70-tych; w związku z tym Związek Radziecki musiał znaleźć inną drogę do ponownego zbalansowania szans na nuklearny atak, a tym samym odżegnać od siebie zagrożenie na pewien czas.
Wszystko wskazywało na to, że najbardziej napięta konfrontacja całego okresu Zimnej Wojny “rozegra się tysiące mil od Europy i Berlina (jak wiemy, Kapitaliści i Komuniści w Berlinie byli sąsiadami zza miedzy – j.), a ledwie 90 mil od południowych wybrzeży Florydy (Stern 9)”. Stosunki Stanów Zjednoczonych z Fidelem Castro, który początkowo był postrzegany jako potencjalny sojusznik Zachodu, szybko stały się bardzo cierpkie, po tym, jak Fidel wydał wyrok śmierci na popleczników Batisty (Fulgencio Batista y Zaldivar był dyktatorem Kuby, sprzyjającym Stanom Zjednoczonym, lecz także utrzymującym kontakty z amerykańskim światem przestępczym; reżim Batisty został obalony w 1959 roku przez Castro – został on premierem nowego rządu, a pierwszym krajem, który ten rząd uznał, były USA – j.), gdy zaczęły się ciągłe odwlekania obiecanego wcześniej przeprowadzenia wyborów oraz gry Fidel znacjonalizował amerykański majątek znajdujący się na Kubie (w zasadzie to znacjonalizował cały nie-kubański majątek – j.). Chruszczow dostrzegając świetną okazję na zawarciu sojuszu z Kubą, w styczniu 1961 publicznie poparł rewolucję na Kubie jak i zagwarantował pomoc krajom Trzeciego Świata w „wyzwoleniu się ich narodów spod jarzma kolonialnego imperializmu” (Stern 11). Prezydent Kennedy odniósł się do rosnącego napięcia pomiędzy Wschodem i Zachodem w swojej mowie inauguracyjnej (został zaprzysiężony na 35-go prezydenta 20 stycznia 1961, wtedy też została wygłoszona ta mowa – j.), której użył jako podium do wyrażenia amerykańskiej odpowiedzi na radiową wypowiedź Chruszczowa.
„Naszym bratnim republikom za naszą południową granicą składamy wyjątkową obietnicę – zamienienia naszych pięknych słów w piękne czyny, wraz z budową nowego przymierza zawartego w imię postępu, które będzie wspierało wolnych ludzi i wolne rządy w zrzuceniu okowów ubóstwa i niedoli. Lecz ta pokojowa rewolucja nie może paść łupem wrogich mocarstw. Niech wszyscy nasi sąsiedzi wiedzą, że wspomożemy ich zawsze, gdy trzeba będzie przeciwstawić się agresji lub działalności wywrotowej mającym miejsce gdziekolwiek na terenie kontynentów Amerykańskich (jak wiemy, inni prezydenci Stanów nie byli całkiem oddani tej deklaracji; patrz – wspomaganie Pinocheta w przejęciu władzy w Chile – j.). I niech wszystkie kraje wiedzą, że ta narody tej półkuli zamierzają pozostać panem w swoim własnym domu.“ (gospodarzem w swoim obejściu 😉 – j.).
Chruszczow postrzegał Kennedy’ego jako trochę naiwnego, czemu częstokroć dawał wyraz udzielając prezydentowi USA pełnej wyższości krytyki, m.in. odnosząc się do niego jako niedojrzałego. Przed zaplanowanym na czerwiec 1961 roku spotkaniem w Wiedniu Chruszczow powiedział: „Ten młody człowiek (młokos? – j.), mając za plecami potencjał Stanów Zjednoczonych, myśli, że damy się prowadzić za rączkę i że będziemy tańczyć tak, jak on nam zagra”. Pierwszy sekretarz był także przekonany, że porażka Kennedy’ego w Zatoce Świń „zmusi go do rozmów (z Sowietami) na równorzędnych prawach”. (Zubok 243) [dr Władysław/ Vladislav Zubok jest słynnym badaczem okresu Zimnej Wojny – j.] (17 kwietnia 1961 roku w kubańskiej Zatoce Świń wylądowały, wspierane przez CIA, siły, złożone z 1300 uchodźców kubańskich. Ich zadaniem było obalenie rządu Castro. Amerykanie liczyli na to, iż siły inwazyjne zostaną poparte przez miejscową ludność. Inwazja nie powiodła się. Zjednoczyła tylko społeczeństwo wokół Castro. Choć tak naprawdę to sam Kennedy zabronił siłom amerykańskim angażowania się w jakiekolwiek walkę – udział USA w operacji miał pozostać tajemnicą – co bezpośrednio było przyczyną klęski całej akcji – j.).
Spotkanie wiedeńskie było, oględnie ujmując, bezowocne (dr-owi Kulczykowi chyba lepiej poszły 😉 – j.). „Ideologiczne przemówienie Chruszczowa o nieuchronności światowego komunizmu” w połączeniu z sugestią, że może być zmuszony do podpisania oddzielnego traktatu pokojowego ze Wschodnimi Niemcami nadawały rozmowom ton, który amerykański sekretarz stanu, Dean Rusk, określił jako „brutalny” (Stern 19). Chruszczow słusznie przypuszczał, że Kennedy nie pozwoli sobie na pełnoskalową konfrontację ze Związkiem Radzieckim, stąd jego pouczający i agresywny (Chruszczowa) ton. Po spotkaniu w Wiedniu Kennedy zdał sobie sprawę, że “Sowieci będą się liczyć tylko z twardą i zdecydowaną postawą Ameryki w kwestii Kuby i Berlina”, zwłaszcza po spartolonej operacji, która zyskała miano „Inwazji w Zatoce Świń” (amerykańskim kryptonimem tej operacji było „Pluto” – j.) (Stern 19).
Radziecki ambasador w Stanach Zjednoczonych, Anatolij Dobrynin, powiedział 4-go września 1962 bratu prezydenta USA – prokuratorowi generalnemu i jego najbliższemu doradcy – Robertowi Kennedy’iemu, że sekretarz Chruszczow nie zamierza umieszczać ofensywnej broni nuklearnej na Kubie (Garthoff 29). Będąc trochę uspokojonym, Kennedy niedługo później oznajmił podczas konferencji prasowej, że Amerykanie powinni mieć w perspektywie sprawę Kuby i że „silne nerwy oraz zdrowy rozsądek są podstawowymi wymogami (stawianymi każdemu narodowi) w dobie atomu.”(Stern 28)
Zaledwie dwa dni później, 15-go września 1962 roku, gdy „bez wiedzy kogokolwiek w Waszyngtonie – wliczając w to radzieckiego ambasadora – pierwsza rakieta balistyczna średniego zasięgu (MRBM) przybyła do kubańskiego portu Mariel”. (Stern 28) Ponadto Związek Radziecki zdołał dostarczyć bez wiedzy Amerykanów „dziewięćdziesiąt dziewięć sztuk broni atomowej czterech innych rodzajów” na Kubę. (Stern 28)
Castro, mimo radości z pozyskania Związku Radzieckiego jako sojusznika, był nastawiony sceptycznie do decyzji o utrzymaniu umieszczenia sowieckich rakiet na Kubie w ścisłej tajemnicy. Wspominając lata później Kryzys, powiedział „nie naruszaliśmy prawa międzynarodowego. Czemu mieliśmy to robić potajemnie, tak, jakbyśmy nie mieli prawa tego robić?” (Stern 24). W dodatku Chruszczow “nie zdołał opracować planu działania na wypadek wykrycia przez Amerykanów instalacji wyrzutni rakiet” (Chruszczow 559) [czyżby był to numer strony w jego autobiografii? Pojęcia nie mam – j.] Rzeczywiście, cała konspiracja, w jakiej przetransportowano rakiety na Kubę, postawiła Kennedy’ego w wyjątkowej sytuacji; sytuacji, która dawała mu doskonałą okazję to interpretacji umieszczenia rakiet jako agresywnego preludium do sowieckiego ataku zbrojnego.
Niekompetentna CIA, która także straszliwie przeliczyła się w przygotowywaniu operacji w Zatoce Świń, znów zawiodła amerykańskiego prezydenta, gdy lot samolotu szpiegowskiego U-2 nie dostarczył żadnych dowodów na obecność wyrzutni pocisków nuklearnych. Fakt ten został odkryty 14-go października, dokładnie w dniu, gdy zwierzchnictwo nad lotami samolotów U-2 zostało odebrane CIA, a przyznane Dowództwu Strategicznych Sił Powietrznych („Strategic Air Command” – SAC). SAC przejęło loty zwiadowcze nad Kubą i od razu odkryła kubańskie wyrzutnie rakiet średniego zasięgu. (Stern 31)
Kennedy wykorzystał okazję do publicznego przyprawienia etykietki celowi nowoodkrytych wyrzutni rakiet jako „żadnego innego, jak tylko dostarczenia możliwości ataku nuklearnego na zachodnią półkulę”, choć w rzeczywistości, „jak wiemy z taśm Komitetu Wykonawczego Rady Bezpieczeństwa Narodowego („Executive Committee of the National Security Council” – ExComm)(ścisłe grono doradców Kennedy’ego – j.), uważał (on), że rakiety (na Kubie) to polityczna prowokacja i umniejszał ich znaczenie jako groźby militarnego ataku” (Stern 31). Uwzględniając, że na Kubie stacjonowało szacunkowo 40,000 żołnierzy rosyjskich, Biały Dom zdecydował się na blokadę morską aniżeli na zmasowaną inwazję, która była zapowiedziana w tym samym przemówieniu. Świat był panice pod wpływem mowy Kennedy’ego z 22-go października. Amerykańskie miasta rozpoczęły na gwałt przygotowywać się do nuklearnego Armagedonu, nagłówki w niektórych gazetach krzyczały o możliwej wymianie atomowych ciosów. Panika była oczywiście skutkiem wyolbrzymienia przez Kennedy’ego faktycznego celu rozmieszczenia rakiet; wyolbrzymienia nawet względem tego, co on sam myślał w tej kwestii. tego, do czego on sam uważał, pociski nuklearne są.
Niektórzy oficjele z Białego Domu byli zaniepokojeni myślą, że sowiecka kontrodpowiedź na blokadę morską Kuby wywoła wzmagający na sile konflikt, który niechybnie zakończy się wojną, więc w rozmowach niezwłocznie zaczęto dążyć do rozwiązania kryzysu. Sesję nadzwyczajną Organizacji Narodów Zjednoczonych 25-go października 1962 Amerykanie wykorzystali do przedstawienia światu dowodów na obecność rakiet balistycznych na Kubie, używając fotografii zrobionych przez samolot zwiadowczy U-2. To właśnie wtedy Chruszczow wysłał Kennedy’emu list, w którym wyjawił „odstraszający” charakter rakiet oraz obwieścił pokojowe intencje Związku Radzieckiego; było oczywistym, że głównym zamiarem Chruszczowa było wyrównanie szans po obu stronach boiska i zaaplikowanie Amerykanom „ich własnego lekarstwa”. (Chruszczow 484) (chodzi o amerykańskie rakiety rozlokowane na terenie Turcji – j.)
Sowieci zaoferowali Amerykanom po kolei dwie umowy w celu zażegnania konfliktu. 26-go października Rosjanie zaoferowali usunięcie rakiet nuklearnych z Kuby w zamian za Amerykańską gwarancję nieatakowania Kuby oraz nie wspierania żadnych podobnych inwazji (w domyśle – ani innych państw, ani dokonywanych przez opozycjonistów – j.). Zaniepokojony brakiem odzewu ze strony Amerykanów, sekretarz Chruszczow podbił stawkę – dołożył nowe żądanie wobec Amerykanów w zamian za usunięcie rakiet z Kuby. Mianowicie dzień później oznajmił, że Amerykanie muszą także usunąć swoje rakiety z Turcji (być może zmiana tonu negocjacji a więc i żądań była spowodowana tym, że tego samego dnia, czyli 27-go października, rosyjska bateria przeciwlotnicza SA-2 zestrzeliła samolot U-2 podczas przelotu nad Kubą, mającego na celu weryfikację gotowości bojowej wyrzutni radzieckich pocisków strategicznych – j.). Amerykanie przystali na te warunki, a 28-go października Chruszczow rozkazał wycofać wszystkie rakiety balistyczne z terenu wyspy. 20-go listopada 1962 został wydany przez prezydenta Kennedy’ego rozkaz zaprzestania blokady morskiej (tego też dnia Rosjanie wycofują ostatnie rakiety z Kuby – j.). Kryzys zażegnano, a Armagedonu zdołano uniknąć. (W kwietniu 1963 Amerykanie wycofują ostatnie rakiety z Turcji – j.)
Sowieci odnieśli taktyczne zwycięstwo, zmuszając Biały Dom do przystania na ich warunki, ale ta wiktoria nie przeważała strategicznego znaczenia utraty możności nuklearnego ataku na Stany Zjednoczone. Usunięcie przez Chruszczowa rakiet balistycznych było postrzegane jako słabość – Politbiuro („Biuro Polityczne” – organ wykonawczy władz naczelnych Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego [KPZR] – j.) było w szczególności zażenowane faktem, że Chruszczew zarówno wywołał jak i zakończył konflikt działając w zasadzie na własną rękę, bez możliwości wskazania jakiejkolwiek wyraźnej strategicznej przewagi takiego rozwiązania. W połączeniu z klęską jego polityki rolnej, niezadowalające rozwiązanie sprawy kubańskiej było jedną z przyczyn odsunięcia go od władzy 14-go października 1964 roku przez przeciwników z aparatu politycznego.

Autor oryginału Chris Zimbaldi, tłumaczenie wykonał jungestuchol.