Zagubieni kosmonauci
- poniedziałek 3 stycznia 2011
- Przez kul
„Zagubionymi kosmonautami” określa się ludzi, którzy zginęli w wyniku wczesnych prób kosmicznych prowadzonych przez Rosjan, lub osoby, o których informacje zostały zniszczone. Istnieją pewne powody, by sądzić, że Rosjanie wysłali co najmniej dwóch ludzi na orbitę, zanim doleciał na nią Gagarin. Najwięcej oskarżeń tego typu wypłynęło od braci Judica-Cordiglia, narodowości włoskiej, którzy twierdzili, że zdołali przechwycić rosyjskie sygnały z kilkunastu misji kosmicznych.
Podczas pierwszych lotów były to zaledwie dźwięki satelitów, ale Judica twierdził, że zdołali też nagrać odgłosy akcji serca, jak i zamierania oddychania kosmonauty. W internecie krążą oba nagrania (http://www.lostcosmonauts.com/firstma2.ra – bicie serca, http://www.lostcosmonauts.com/firstman.ra – zamieranie oddychania).
Nagrania te są jednak kiepskimi dowodami. Mogły być to odgłosy pochodzącym dosłownie od każdego. Za ich nieprawdziwością przemawia też większa ilość zakłóceń, niż działo się to normalnie. Przyjmuje się, że bracia spreparowali te nagrania, by podtrzymać renomę swojej stacji odbiorczej. Nie rozumieli tego, że aby potwierdzić dosyć niesamowite zdarzenie, potrzeba przekonywujących dowodów -a takimi nie dysponowali. Można z czystym sumieniem uznać, że rozpoczęli cały zamęt tylko po to by zdobyć popularność i utrzymać finansowo swój ośrodek.
Często pojawia się też twierdzenie, iż Vladimir Iluyshin był na orbicie 5 dni przed Gagarinem. Stracił jednak przytomność i nie był w stanie wydostać się ze statku (w czasie schodzenia z orbity, ze statku typu Vostok należało się katapultować, a lądowanie odbywało się na spadochronie). W wyniku tego, wewnątrz statku odniósł ciężkie obrażenia w trakcie lądowania, ale przeżył całe zdarzenie. Zajście miało się odbyć na terenie Chin, gdzie Iluyshin przebywał przez następny rok. Sprawy nie ogłoszono oficjalnie, ani przez stronę Rosyjską, ani Chińską, co wydaje się wystarczającym powodem, by wątpić w całą teorię. Chiny najprawdopodobniej włączyłyby do swojej propagandy fakt pomocy w potrzebie rosyjskiemu kosmonaucie. Prawdą natomiast jest to, że Vladimir odniósł ciężkie rany w wyniku wypadku samochodowego.
Lista imion kosmonautów, którzy rzekomo zginęli na orbicie, lub w trakcie innych zajęć związanych z lotami kosmicznymi, jest dość długa, zawiera, bowiem 21 nazwisk. Brak jest natomiast dowodów potwierdzających chociażby jeden z tych przypadków. The Boss i The Fury mogliby zostać uznani za zagubionych kosmonautów, gdyby oczywiście istnieli w rzeczywistości. Sami 'prawdziwi’ zagubieni, zdają się być jedynie kolejną teorią spiskową. Nie ma wątpliwości, że ZSRR mogło zdobyć się na wysłanie kosmonautów w nieprzetestowanych do końca statkach, ale brak na to dowodów. Poza tym, pilotami mogli zostać tylko doskonali oblatywacze, a strata kogoś takiego wiąże się zawsze ze zbyt dużym kosztem poniesionym ze strony narodu (zwłaszcza z powodu pieniędzy, a także możliwości związanych z dalszym życiem astronautów). Można więc ogólnie uznać, że „Zagubieni kosmonauci” najprawdopodobniej nigdy nie istnieli.








Jeszcze nie komentowane.