Mecha
- sobota 9 października 2010
- Przez kul
Mechy, a Metal Gear Solid
1. Wstęp
2. Krótka historia
3. Mechy
4. Metal Geary jako Mechy
Inspiracji japońskimi robotami w Metal Gear Solid nie sposób nie zauważyć – tytułowe maszyny są w końcu Mechami. Aby uniknąć późniejszych nieporozumień, na początku objaśnić należy pochodzenie samego terminu Mech.
W Japonii Mecha (wyprowadzone od angielskiego mechanical) oznacza dowolny przedmiot zaawansowany technologicznie, czy to pociąg, mikrofalówkę, czy też broń. Reszta świata za znaczenie tego terminu uznaje dwu- (lub więcej) nożne pojazdy, mające pilota w postaci człowieka lub SI. Zachodzi tutaj podobna sytuacja jak z określeniem anime, które w Japonii oznacza dowolną kreskówkę, a poza jej granicami tylko te, które powstały w Kraju Kwitnącej Wiśni.
Wszystko dużo łatwiej jest zrozumieć, kiedy zna się historię danego zjawiska, czas więc nadrobić braki. Obejdzie się jednak bez zbytniego zgłębiania, jako że przytaczanie wielu tytułów niewiele w tym przypadku pomoże.
Za historię, która po raz pierwszy wykorzystała motyw Mechów, uznaje się Wojnę Światów H.G. Wellsa z 1898 roku. Pomysł na tę powieść wyraźnie wybiegał w przyszłość, wyprzedzając tym samym swoją epokę. Pomiędzy książką tą a powstaniem pierwszych anime / mang z gatunku Mecha, jest jednak niemalże pusta, półwieczna przestrzeń – temat rzadko był bowiem wykorzystywany. Za jego narodziny w Japonii uznaje się mangę Tetsujin pochodzącą z roku 1928. Jest to jednakże kwestia sporna, jako że pilot sterował w serialu Mechem za pomocą drogi radiowej, spoza wnętrza pojazdu. Ogólnie uznaje się zaś, że pilot powinien w jakiejkolwiek formie znajdować się we wnętrzu robota, choć nie ma w tejże kwestii całkowitej zgody. Na późniejszy obraz Mechów wpływ miała przede wszystkim seria Mobile Suit Gundam (z cudownie brzmiącym polskim tłumaczeniem tytułu – Kombinezon Bojowy Gundam), mająca swój początek jeszcze w latach siedemdziesiątych. W tym czasie Mechy coraz częściej zaczynają pojawiać się też w filmach Science Fiction (dobrym przykładem są choćby Gwiezdne Wojny), choć ich popularność na zachodnim rynku nigdy nie sięgnęła poziomu zbliżonego do tego w Japonii.

Trójnożne mechy z filmowej adaptacji Wojny Światów.
Wbrew powszechnej opinii, Mechy nie są przedstawiane wyłącznie jako maszyny wojenne. Inne przykłady zastosowań tychże robotów pojawiły się choćby w mandze Paltabor, gdzie były one częścią sprzętu straży pożarnej i policji, bądź też w Zone of the Enders: Fist of Mars – tu z kolei służyły również celom budowlanym. Zarówno w zastosowaniu cywilnym jak i wojskowym pojawia się problem natury czysto terminologicznej – linia pomiędzy egzoszkieletem (lub wspomaganym pancerzem) a mechem, jest dość płynna. Dla uniknięcia nieporozumień przyjmuje się, że egzoszkielet należy wcześniej założyć, podczas gdy do mecha trzeba wejść.
O ile egzoszkieletów do tego stopnia to nie dotyczy, tak wspólną cechą większości japońskich Mechów jest pewien brak poszanowania dla praw fizyki. Żaden ze znanych obecnie materiałów nie byłby w stanie wytrzymać obciążeń wytwarzanych przez te maszyny. Ciężkim zadaniem byłoby sprawienie, by roboty nie upadały pod własnym ciężarem, a co dopiero możliwość wykonywania gwałtownych czynności czy skoków, zwłaszcza w wypadku Mechów zorientowanych szczególnie na ruchliwość. Ale z drugiej strony, czego to się nie robi, ażeby coś wyglądało efektownie…

Jehuty z Zone of the Enders – jeden z niewielu mechów, którego sposób działania jest precyzyjnie wytłumaczony, nawet jeśli dokonano tego w jaskrawym stylu SF.
Poprzez jakie elementy Metal Geary nawiązują do japońskich mechów? Przede wszystkim, nie zostaje wytłumaczony fakt, co tak właściwie porusza tą stertą żelastwa. Odsuwając ten problem na bok, wspólną cechą jest też na pewno sam design, który z części na część podchodzi coraz bardziej pod styl anime.

Od lewej – Metal Gear TX-55, Metal Gear D, REX, Ray. Z czasem design ewoluował w coraz to bardziej smukłą formę.
Wraz z rozwojem technologii w świecie Metal Gear Solid (swoją drogą, rozwojem nadzwyczaj szybkim), można też zauważyć zmianę w kategoryzacji mechów. W mandze i anime Mechy dzieli się na dwie kategorie:
a) real – Mechy, które mają sprawiać wrażenie teoretycznie możliwych do wykonania. Utrzymanie takowych jest zwykle bardzo kosztowne, naprawy długie, a zespół zajmujący się maszyną ogromny. Przykładami na to są serie Gundam Seed i, częściowo, Neon Genesis Evangelion.
b) super – typowo fantastyczne Mechy, obdarzone niewiarygodnymi zdolnościami, najczęściej będące w stanie samoczynnie się naprawić. Ich możliwości leżą daleko poza obecnymi ograniczeniami technologicznymi. Przykłady tego typu maszyn odnaleźć można w Zone of the Enders (gdzie serię super reprezentują maszyny typu Orbital Frame), Tengen Toppa Gurren Langan. Dobrym reprezentantem tej kategorii jest też Arbalest z Full Metal Panic!.
Pierwsze z Metal Gearów bez wątpienia reprezentują kategorię real – w zasadzie tak samo jak i późniejsze. Jednakże poczynając od Ray’a, maszyny te zaczynają przechylać się ku serii super. Ze swoją niesamowitą wręcz mobilnością, Ray jest wyzwaniem technologicznym daleko przewyższającym najbliższe lata. Podobnie ma się sprawa, jeśli chodzi o Gekko. Poczekajmy na głównego Metal Geara z Metal Gear Solid 4. Zastanawiające jest to, do jakiej kategorii przynależeć będzie ten model.








Jeszcze nie komentowane.