Wywiad z Hideo Kojimą na Gamescom 2009 #2
- piątek 1 października 2010
- Przez kul
IGN: Po zakończeniu prac nad Metal Gear Solid 4 mówiłeś, że nie wrócisz do serii, a jednak wracasz. Co sprawia, że jest ci tak ciężko odejść?
Hideo Kojima: Wielokrotnie powtarzałem, że będzie to ostatni Metal Gear w którego tak się zaangażuję, jednak gdy zaczęliśmy pracować nad Peace Walterem, było wiele zamieszania i nie wszystko działało tak jak powinno. Dlatego postanowiłem się przyłączyć i pomóc. Przy pracy nad nowym Metal Gearem, a raczej nad nową serią tworzoną przez Kojima Productions, chcieliśmy pójść krok dalej, dlatego też musieliśmy zmienić silniki, narzędzia, oraz inne rzeczy. Taki proces trwa od roku do dwóch lat, dlatego też w tym czasie postanowiliśmy zrobić, bo przecież nie możemy siedzieć z założonymi rękami, i stąd projekt na PSP.
Dla jakiej gry przygotowujecie ten silnik?
Na pewno Metal Gear Solid: Rising. Także, dla nowego tytułu, którego jeszcze nie ogłosiliśmy, a który chciałem zrobić już od jakiegoś czasu. Jesteśmy także w trakcie przygotowań do kolejnych tytułów.
Czy te nowe tytuły są powiązane z dawnymi seriami, czy też są zupełnie nowe?
Ta o której mówiłem, że chciałem ją zrobić od jakiegoś czasu, jest zupełnie nowa i ma być początkiem zupełnie nowej serii. Jeżeli chodzi o inne tytuły to kilka z nich może być czymś co chcieliście dostać od ‘zawsze’. Może też być to coś zupełnie innego. Wszystko jest kwestią czasu.
Jaka jest twoja ulubiona część serii Castlevania?
Prawdopodobnie pierwsza, ponieważ gdy zatrudniono mnie w Konami, tuż za drzwiami pracowano nad pierwszą częścią. Poza tym, gdy byłem młodszy chciałem stworzyć połączenie horroru z grą przygodową, nie udało się, a gdy Capcom wydał Ghouls n’ Goblins wydawało mi się, że nie ma w tym gatunku już nic do dodania, więc pomysł opuściłem. Te dwie sprawy czynią z jedynki mój ulubiony tytuł. Gdyby Castlevania nie była tworzona za drzwiami, a Capcom nie wydał Ghouls n’ Goblins to może nigdy nie powstałby Metal Gear, a ja tworzyłbym horrory, bo bardzo je lubię.
Fabuła i przerywniki filmowe odgrywają ogromną rolę w Twoich grach, czy podobnie będzie w Castlevanii?
Wierzcie lub nie, nie decydowałem o tym co robić w przerywnikach. Obecny zespół zupełnie przypadkowo robi filmy podobne do starej. Staram zgadzać się z tym co oni robią. Muzyka jest świetna, filmy są pełne emocji, a grafika bardzo dobra. Jest w tym taki posmak Europy, więc nie kazałem im robić tego czy tamtego.
Wracając do Peace Walkera. Nie jest to pierwszy Metal Gear Solid na PSP, co będzie w nim podobnego do Portable Ops? Czego nauczyliście się przy pracy nad tą grą?
Prawdę mówiąc, nie spoglądam wstecz na Portable Ops. Robię tak specjalnie ponieważ kilka z osób pracujących nad tą grą pracuje także nad Peace Walkerem. Teraz jednakże mamy inne podejście, myślimy o nowym początku, praktycznie kontynuacji Metal Gear Solid 4, jak możemy kontynuować Metal Gear Solid 4 na PSP? Dlatego też nie patrzymy na podobieństwa czy błędy z Portable Ops, zmieniliśmy nastawienie, tworzymy nową serię tylko na PSP. To nowe podejście. Moim celem jeżeli chodzi o tę grę jest to by można ją było bez problemu przenieść na PS3, Xboxa360, czy też konsole nowej generacji.








Jeszcze nie komentowane.