Kim jest bohater MG AC!D?

Jeżeli jednak chcesz grac w MGA, nie czytaj tego.

MG Ac!d, pierwsza odsłona sagi MG na PSP zaskakiwała zarówno gameplayem jak i fabuła gry, którą uznano za jedną z najbardziej zakręconych w serii i sprawiło że wszyscy uznali iż w MGA nie ma Solida tylko podszywającego się pod niego Hansa Davida. Jednak prawda jest inna dostępna tylko dla tych którzy ukończyli MGA, prawda jest taka iż Snake to Snake, a dowodem na to jest jeden z ostatnich dialogów w grze.

Roger: Snake. To ja
Teliko: Pułkownik?!
Roger: …Przepraszam, Snake.
Alice: Jak się czujesz, Hans?
Snake: …Alice.
Teliko: Alice…! Myślałam, że zostałaś postrzelona!
Alice: Szlag. Mój plan nie wypalił. On tak serio nie jest Hansem Davisem…Wybacz, że to mówię. Jesteście nudni. Miałam nadzieje, że pozabijacie się nawzajem, Teliko. Dlaczego nie mogłaś być bardziej podejrzliwa?
Snake: Roger. Czy ona…
Roger: Tak. Nasza „widząca na odległość”. Ona żyła tutaj od lat. Dlatego tak dobrze zna bazę od środka.
Teliko: Pułkowniku… Więc mówisz, że Alice…
Roger: Ona jest No. 16.
Teliko: Alice jest No. 16?
Roger: Kiedy Leone został złapany przez Flemminga, Alice włamała się do niego i powiedziała, że “Czy wiesz, że twoja córka jest zakładnikiem?”, wtedy, Flemming zaczął zachowywać się dziwnie.
Alice: To, dlatego że użyłam głosu No.16. Naprawdę zaczął szaleć, kiedy odkrył, że ja jestem No. 16. Nie mógł uwierzyć ze byłam tutaj cały czas obserwując go.
Roger: Pamiętasz, kiedy twój obraz pojawił się na monitorze w Centrum dowodzenia? To było tylko nagranie puszczone przez No.16. Kazała je nagrać Flemmingowi.
Alice: Więc nawet ty nie domyśliłeś się, że to marne wideo było fałszywe.
Roger: Naprawdę spotkałeś się z “Hansem Davisem”. Flemming przebrał się za niego. Tak było Flemming?
Alice: Nie mógł niczego zrobić. A ja po prostu się śmiałam. Pomyśl tylko jak mocno wykorzystaliśmy Flemminga… Jedyni ludzie, którzy nazywali mnie No.16 To Flemming, wspaniały naukowiec i Hans Davis, kiedy wracał żeby posprawdzać wszystkie sprawy.
Snake: Kim jest Hans Davis?
Alice: Tobą.
Snake: …
Alice: Tylko żartuję.
Snake: …
Alice: Hans był ostrożnym człowiekiem. Nigdy go nie spotkaliśmy. A ty jesteś naszym bohaterem, legendarnym Solid Snakiem.
Teliko: Bohaterem?
Alice: Dzieci Hamelina uważały cię za bohatera. Mówili nam, że to oni zrobili cię potężnym, i że pracowałeś dla nich. Legendarny Bohater – Solid Snake. Tego nas ciągle nauczali.
Snake: Więc zostałem wykorzystany tylko jako model?
Alice: Tak. Nie jesteś Hansem, tylko naszym bohaterem. Ciągle nam powtarzali „Może pewnego dnia będziesz tak wspaniały, jak uhonorowany i potężny Snake”.
Snake: A moje wspomnienia… czy to są wspomnienia Hansa?
Alice: CHAIN. Twój fizyczny terminal przechowywania danych. Pamiętasz? Nie zliczę ile razy wysyłałam ci środki przeciwbólowe przez niego. Jednocześnie używałam CHAIN do wstrzykiwania ci ACUA. Wtedy to szeptałam ci wszystko do ucha, tak cicho i delikatnie. Jesteś Hansem Davisem. Można powiedzieć, że CHAIN dosłownie połączył cię z nim.
Snake: Ale, po co chciałaś zmienić mnie w Hansa?
Alice: Fizycznie jestem No.16, ale psychicznie jestem No. 104. Dwoma ostatnimi osobami, które przeżyły rytuał byłam ja i No.16. Lecz to ona wbiła mi nóż prosto w pierś. Kiedy umarłam stałam się czymś na wzór białej mgły i wniknęłam do jej ciała. Moje ciało zostało zniszczone, więc podbiłam umysł No.16.
Teliko: Więc twoje ciało i umysł należą… do dwóch różnych osób?
Alice: Miałaś kiedyś uczucie, że kiedy tylko spojrzysz na wodę ujrzysz twarz kogoś obcego? Tak jakbyś tylko widziała maskę?
Snake: …
Alice: To z początku nie było łatwe. Musiałam nauczyć się żyć na nowo. To było dziwne, byłam jedną osobą, a jednocześnie dwoma, dwoma a jednocześnie tylko jedną.
Roger: Więc z tego powodu chcesz skrzywdzić setki tysięcy niewinnych ludzi?
Alice: Oczywiście zemsta jest jednym z motywów mojego działania. BEAGLE jest przyczyną tego kim jestem. Harold Burton jest szefem BEAGLE. Kontroluje umysły jego czterech ochroniarzy, więc zmusiłam ich do załatwienia brudnej roboty.
Roger: Zabiłaś też Hansa Davisa?
Alice: Jeszcze nie, najlepsze zostawiam na koniec.
Snake: Alice, ty…
Roger: … Przepraszam cię za to Snake. Szczególnie za to, że polecił cię Roy, wiem, że byliście „starymi przyjaciółmi”, przynajmniej takie były legendy, zwykle plotki. Osobą która naprawdę zarekomendowała cię do tej misji była… Alice. Ona przygotowała cała ta akcję, ona także wydawała rozkazy. Nie miałem innego wyboru jak jej posłuchać. Kiedy mogłem się wszystkiemu przyjrzeć z bliska… tak mi przykro.
Snake: Co się stało?!
Alice: Nic takiego. Roger chciał wywinąć mały numer.
Teliko: Myślisz, że w to uwierzymy?
Alice: Myślę, że to całe gadanie o heroizmie Solid Snake’a tak go zainspirowało. Też chciał być bohaterem. Próbował zabrać mi mój pistolet. Gdyby tylko siedział jak na dobrego Pułkownika przystało, to nigdy by się nie wydarzyło. Ale cóż.
Teliko: Zabiłaś Pułkownika?!
Alice: O już czas. Zostało jeszcze tylko 30 minut nim całe laboratorium stanie w ogniu. 30 przynosi pecha.
Snake: Chcesz wysadzić całe to miejsce?
Alice: To laboratorium jest ohydnym, przeklętym miejscem. Musze je zmieść z powierzchni ziemi. Jeżeli się stąd szybko nie uciekniecie, zginiecie. A ponadto jesteś moim bohaterem. Nie możesz tutaj umrzeć z mojego powodu.
Teliko: Snake.
Snake: Ruszamy, Teliko! Musimy się stąd wynieść! Już!

Przygotował uci