Colonel:
Wykorzystaliśmy Shadow Moses jako paradygmat do tego ćwiczenia.
Rose:
Zastanawiałam się czy nie wolałbyś może jakiegoś bardziej fantastycznego otoczenia ?
Colonel:
Wybraliśmy je ze względu na wyjątkowe warunki. Było optymalne dla kryzysowej pojemności S3. Jeżeli ten model by zadziałał, kontrolował i rozwiązał to, znaczyłoby to, że jest przygotowany na każdą możliwość. możliwość teraz mamy dowód.

**********************************************
Powrót do codec’u.
**********************************************

Colonel:
Raiden, są także powody, dla których wybraliśmy ciebie. Solidus wychował mnóstwo innych dzieci – żołnierzy. Wiesz, dlaczego wybraliśmy właśnie ciebie ?
Raiden:
?
Colonel:
Ponieważ tylko ty odmawiałeś pogodzenia się z przeszłością. Wszyscy inni wiedzieli, kim są I dziennie za to płacili.
Rose:
Ale ty odwracasz się plecami do wszystkiego, czego nie lubisz. Robisz tylko to, co lubisz, oglądasz tylko to, co lubisz i robisz to tylko dla siebie.
Colonel:
Tak, Rose może to potwierdzić.
Rose:
Nie chciałeś zobaczyć mnie taką, jaką byłam naprawdę. Okłamywałam cię, ale ja chciałam, żebyś mnie złapał. Udawałeś, że rozumiesz, udawałeś dżentelmena. Nigdy nie uczyniłeś świadomego zamiaru sięgnięcia do mnie… Jedyny raz zrobiłeś coś takiego, bo nie miałeś innego wyboru…
Raiden:
Próbowałem cię nie…
Rose:
Co ? ‘Próbowałeś mnie nie zranić ?’ Mój drogi, ty nie chciałeś skrzywdzić siebie ! Unikałeś prawdy pod pozorem ‘uprzejmości’, tylko to robiłeś ! Odpowiadało ci zajmowanie się tylko sobą. Nawet, jeżeli mówisz, że to było dla mnie, nigdzie nie widziałam tego uczucia. Ostatecznie wszystko i tak było dla ciebie… Nigdy nie byłam częścią twojego serca.
Colonel:
Ha, ha, ha…dokładnie tak. Tak, więc widzisz, jesteś doskonałym przedstawicielem mas, które musimy bronić. Dlatego wybraliśmy ciebie. Zaakceptowałeś fikcję, jaką ci zaprezentowaliśmy, słuchałeś naszych rozkazów, robiłeś wszystko, co mówiliśmy. Ćwiczenie udało się doskonale.
Głos Emmy :
Nie mówiłam cii, że GW jest ciągle niedokończone ? Teraz już nie, dzięki tobie.
Colonel:
Twoja osobowość, doświadczenia, triumfy i porażki, nie są niczym więcej jak produktami ubocznymi. Prawdziwym celem było upewnienie się, że możemy je stworzyć i nimi manipulować. Kosztowało to mnóstwo czasu i pieniędzy, ale patrząc na wyniki, było warto. Wydają mi się, że tyle rozmowy już wystarczy. Teraz pora na ostateczny egzamin. Raiden, zabij Solidus’a.
Raiden:
Pomyśl jeszcze raz ! Mam dość robienia tego, co mi mówicie !
Colonel:
Naprawdę ? Nie zapominasz o czymś ?
Głos Olgi :
Jeżeli zginiesz, zginie moje dziecko.
Colonel:
Brak oznak życia z twoich nanomaszyn, oznacza koniec dziecka Olgi. Nie wspominając o śmierci Rose. Jest podpięta w ten sam sposób.
Raiden:
Rose – ona istnieje naprawdę ?
Rose:
Oczywiście, że tak Jack ! SpróBUJ DAć wiarę !
Raiden:
Cholera…
Colonel:
To będzie walka aż do śmierci.
Rose:
Solidus, przynajmniej, chce twojej śmierci.
Colonel:
Po zebraniu wszystkich niezbędnych informacji z tej ostatniej walki zakończymy ćwiczenie. Do dzieła, Kubo Rozpruwaczu ( co za geniusz przetłumaczył Jack jako Kuba ;/ – dop. kul ) ! Czy zwycięży Solidus – twór Patriotów ? Czy ty – twór Solidus’a ? Nasze ukochane potwory – walczcie dobrze.

**********************************************
Koniec przekazu.
**********************************************

**********************************************
Solidus podchodzi do Raiden’a.
**********************************************

Solidus:
Jack…mój synu. Ja i moi klonowani bracia jesteśmy nazywani potworami – replikańci złych genów… Ty jesteś jedyny w swoim rodzaju, ale ciągle jesteś potworem, ukształtowanym przez ciemną i tajemniczą historię. Musimy zadecydować, która potworność przeżyje.

**********************************************
Solidus zaciska pięść.
**********************************************

Solidus:
Tak przy okazji, Jack, to ja zabiłem twoich rodziców.
Raiden:
!!

**********************************************
Pokazane jest zdjęcie młodszego Jack’a.
**********************************************

Solidus:
Wziąłem ciebie i wychowałem na żołnierze w armii diabła. Jestem twoim przybranym ojcem, a zarazem największym wrogiem.
Raiden:
Dlaczego ?
Solidus:
Ponieważ chciałem wiedzieć czy naprawdę jesteśmy czyimś tworem. Powtarzamy historię Jack.

**********************************************
Pokazane jest zdjęcie Big Boss’a, oraz Solid’a i Liquid’a stojących po jego dwóch stronach.
**********************************************

Solidus:
Liquid i Solid polowali na Big Boss’a próbując zerwać nić, która ich z nim łączyła. Dopóki mnie nie zabijesz i nie stawisz czoła przeszłości, nigdy nie uciekniesz. Zostaniesz w niekończącej się pętli – naszej podwójnej heliksie.
Solidus:
Czas żeby uwolnić nas obu

**********************************************
Solidus rzuca Raiden’owi jego miecz, przecina jego kajdanki. Raiden wstaje i przygotowuje się do walki.
**********************************************

Solidus:
Mam inne powody by chcieć twojej śmierci. Wskazówki dotycząc Patriotów zostały wymazane z GW, ale są inne ślady.

**********************************************
Pokazuje mieczem na Raiden’a.
**********************************************

Solidus:
Wewnątrz CIEBIE.
Raiden:
Co ?
Solidus:
Informacje są przenoszone w twoich nanomaszynach w korze mózgowej, oraz w całej sieci nerwowej.

**********************************************
Obaj przygotowują się do walki.
**********************************************

Solidus:
Przygotuj się !!

**********************************************
Walka trwa, Raiden trochę uszkodził Solidus’a, ten przestaje na moment atakować.
**********************************************

Solidus Snake:
Dobra robota, Jack. Ale tutaj dopiero zaczyna się zabawa !

**********************************************
Solidus zrzuca swoje wężowe ramiona, Raiden włącza codec.
**********************************************

Colonel:
Raiden, musisz pokonać Solidus’a ! To twój ostatni obowiązek !
Raiden:
Nie jesteśmy pionkami w jakiejś grze symulacyjnej !
Rose:
Owszem jesteście. Ni jesteście niczym więcej jak zwykłymi broniami. Niczym się nie różnice od samolotów szturmowych czy czołgów.
Raiden:
Co do –
Colonel:
Stary model, zniszczony cztery lata temu to ‘Rex’…
Rose:
Nowy model, amfibia to ‘Ray’…
Colonel:
Oba te kryptonimy były używane przez armię amerykańską, jaka nazwa japońskich samolotów bojowych w czasie drugiej wojny światowej,
Rose:
Twój kryptonim ‘Raiden’, pochodzi z japońskiej nazwy jednego z samolotów…
Raiden:
Przestań ! Nie jestem bronią !!

Doprawdy ? Wiesz jak armia amerykańska nazywał japoński samolot ‘Raiden’ ?
Rose:
Nazywali go ‘Jack’
Colonel:
Obaj jesteście tylko broniami, które zostaną wykorzystane i wyrzucone.
Rose:
Jak bronie na polu walki. Jak pionki w grze – dokładnie jak mówiłeś.
Colonel:
A broń nie może sama myśleć ! Pora by dokończyć dzieło ! Zabij Solidus’a !

**********************************************
Raiden i Solidus walczą. Przygotowują się do ostatniej wymiany ciosów. Solidus tnie w dół, Raiden robi i unik i trafia w Solidus’a ten odsuwa się na skraj dachu i spada.
Wylądował koło pomniku George’a Washington’a. Po chwili umiera.
**********************************************

**********************************************
Po chwili ludzie zaczynają chodzić koło Federal Hall, kilku policjantów biegnie w tamtym kierunku. Raiden stoi już na środku ulicy.
**********************************************

Raiden:
Kim jestem naprawdę…
Snake:
Nikt dokładnie nie wiem kim, lub czym są.

**********************************************
Raiden obraca się i widzi Snake’a
**********************************************

Snake:
Twoje wspomnienia i zadania jakie ci powierzono są twoim brzemieniem. Nie ma znaczenia czy są prawdziwe czy nie. Nigdy o to nie chodzi..

**********************************************
Pokazane są różne zdjęcia z Nowego Jorku.
**********************************************

Snake:
W świecie nie ma czegoś takiego jak całkowita rzeczywistość. Większość z tego co nazywają prawdą tak naprawdę jest fikcją. To, co wydaje ci się, że widzisz jako prawdziwe, jest tylko tym, co generuje twój mózg.
Raiden:
To, w co mam wierzyć ? Co zostawię po sobie gdy odejdę ?
Snake:
Możemy mówić innym ludziom o nadziei. O tym co uważamy za warte walki. Nie chodzi o to czy masz rację czy nie, ale o to ile wiary w to miałeś, to decyduje o przyszłości. Zastanawiając się nad tym to Patrioci są ciągle trwającą fikcją…
Raiden:

Snake:
Słuchaj, nie bądź taki opętany słowami. Znajdź sens, który się w nich kryje, potem wybieraj. Możesz znaleźć swoje własne imię. I swoją własną przyszłość…
Raiden:
Wybrać dla siebie…?
Snake:
A cokolwiek wybierzesz będzie twoje.
Raiden:
Nie wiem czy potrafię…
Snake:
Wiem, że tym razem nie miałeś zbyt dużego wyboru, ale wszystko, co czułeś w czasie tej misji jest twoje. A to, co zdecydujesz z tym zrobić to twój wybór…
Raiden:
Czyli mam zacząć jeszcze raz ?
Snake:
Tak, biała karta. Nowe imię, nowe wspomnienia. Wybierz swoje własne dziedzictwo. Ty decydujesz.

**********************************************
Snake zauważa dog tag Raiden’a.
**********************************************

Snake:
Przy okazji, co to jest ?

**********************************************
Raiden zdejmuje taga.
**********************************************

Raiden:
Dog tag ?

**********************************************
Pisze na nim to, co wprowadziliśmy na początku rozdziału Plant.
**********************************************

Snake:
Ktoś kogo znasz ?
Raiden:
Nie, nigdy o nim nie słyszałem. Wybiorę swoje własne imię…i własne życie. Znajdę coś, co warto przekazać dalej.

**********************************************
Wyrzuca swój dog tag.
**********************************************

Raiden:
Nauczyli mnie także kilku dobrych rzeczy.
Snake:
Wiem. Odziedziczyliśmy wolność po wszystkich tych, którzy o nią walczyli. Każdy z nas może swobodnie mówić co chce. Nawet ja.
Raiden:
Snake, co z dzieckiem Olgi.
Snake:
Nie martw się, znajdę je. Tak długo jak ty żyjesz, ono jest bezpieczne.
Raiden:
Wiesz gdzie Liquid uciekł ?
Snake:
Założyłem nadajnik na jego Ray’u.
Raiden:
Kierował się w stronę Patriotów ?
Snake:
Tak, ale mam wrażenie, że oni podali Ocelot’owi fałszywą lokację.
Raiden:

Snake:
Rozchmurz się. Mamy lepszy trop.

**********************************************
Snake wyciąga dysk
**********************************************

Snake:
Tutaj są nazwiska wszystkich Patriotów.
Raiden:
Ale Ocelot to wziął !
Snake:
Ten, który ty dostałeś nie był prawdziwy.
Raiden:
Co ?
Snake:
Wirus miał zniszczyć tylko pewną część GW, dane o Patriotach. Oznacza to, że tu znajdują się dane, które mówią, jakie informacje miały zostać wymazane.
Raiden:
Rozumiem, przeanalizujecie kod i możecie odnaleźć ich dane. Możecie na mnie liczyć.
Snake:
Nie, masz inne rzeczy do zrobienia. Oraz ludzi, z którymi musisz porozmawiać…
Raiden:
?

**********************************************
Snake odchodzi. Na końcu ulicy widać Rose, Raiden podchodzi do niej, jednak na chwilę staje i się odwraca.
**********************************************

Raiden:
Snake ?

**********************************************
Snake zniknął. Znajomo wyglądająca papuga odleciała.
**********************************************

Rose:
Coś nie tak ?
Jack:
Nic.

**********************************************
Odwraca się.
**********************************************

Jack:
Mogę się ciebie o coś spytać ? Kim jestem naprawdę ?
Rose:
Nie wiem. Ale razem się dowiemy, prawda ?
Raiden:
Uh ? Tak…
Rose:
Patrz na mnie taką jaką jestem naprawdę, ok ?
Jack:  Tak, wiem.
Rose:
Pamiętasz to miejsce ?
Jack:
Oczywiście. Tutaj spotkaliśmy się po raz pierwszy… Teraz pamiętam – dziś jest dzień w którym cię poznałem. To o to chodziło. Chyba odnalazłem coś co może przekazać. Powiedział, że wszystko co żywe chce przekazać swoje geny.
Rose:
Mówisz o dziecku ?
Jack:
Tak. Ale geny to nie wszystko co przekazujesz. Jest zbyt dużo rzeczy, które nie są wpisane w nasze DNA. To my musimy nauczyć ich dzieci.
Rose:
Jakie rzeczy ?
Jack:
O środowisku, ideałach, kulturze…poezji…litości…żalu…radości… Powiemy im wszystko…razem.
Rose:
Czy to…oświadczyny ?
Jack:
To informacja tylko dla ciebie…

**********************************************
Przewijają się napisy końcowe.
**********************************************

**********************************************
Po raz kolejny widzimy fotografie Nowego Jorku.
**********************************************

Snake:
Życie to nie tylko przekazywanie genów. Możemy pozostawić o wiele więcej niż tylko DNA. Poprzez mowę, muzykę, literaturę i filmy…to, co widzieliśmy, słyszeliśmy, czuliśmy…złość, radość i żal…to rzeczy, które ja pozostawię. To dla nich żyję. Musimy przekazać pochodnię, pozwolić naszym dzieciom na czytanie naszej smutnej i okrutnej historii przy jej świetle. Mamy wszystko to, co przyniosła nam cyfrowa era by tego dokonać. Ludzka rasa pewnie kiedyś zginie i inne gatunki zapanują na ziemi. Ziemia także może nie istnieć wiecznie, ale my mamy obowiązek pozostawienia znaków życia. Tworzenie przyszłości i podtrzymywanie historii nie różnią się niczym od siebie.

METAL GEAR SOLID 2
SONS OF LIBERTY

Otacon:

Snake, jesteś ? To ja. Skończyłem sprawdzanie tego dysku.
Snake:
Znalazłeś listę Patriotów ?
Otacon:
Oczywiście. Znajdują się tam informacje o dwunastu ludziach. Było tam nazwisko… tam był jeden z naszych największych sponsorów.
Snake:
Co tu się dzieje ?
Otacon:
Nie wiem…
Snake:
No nieważne, gdzie oni są ?
Otacon:
No mieliśmy rację, co do tego, że są na Manhattanie, ale…
Snake:
Co ale ?
Otacon:
Już nie żyją. Cała dwunastka.
Snake:
Kiedy to się stało ?
Otacon:
No cóż, ee… około stu lat temu.
Snake:
Co u diabła ?

**********************************************
THE END
**********************************************

Komitet Mędrców – Wisemen Comittee

Paradygmat – w rozumieniu wprowadzonym przez filozofa Tomasza Kuhna w książce Struktura rewolucji naukowych (The Structure of Scientific Revolutions) opublikowanej w 1962 r. – to zbiór podstawowych pojęć i teorii tworzących podstawy danej nauki. Teorii i pojęć tworzących paradygmat raczej się nie kwestionuje, przynajmniej do czasu kiedy paradygmat jest twórczy poznawczo – tzn. za jego pomocą można tworzyć teorie szczegółowe zgodne z danymi doświadczalnymi (historycznymi), którymi zajmuje się dana nauka.

Paradygmat od dogmatu odróżnia kilka cech:

  • nie jest on dany raz na zawsze – lecz jest wypracowany w toku wieloletnich, rzetelnych badań i przyjęty na zasadzie konsensusu większości badaczy;
  • podlega on stałym, powolnym zmianom, lub, od czasu do czasu, ulega bardzo głębokim przemianom zwanymi rewolucją naukową;
  • nikt nie twierdzi, że jest on na pewno absolutnie słuszny, natomiast każdy kwestionujący go ma obowiązek udowodnienia tego zarzutu.

Dobry paradygmat posiada kilka cech, i m. in. musi:

  • być spójny logicznie i pojęciowo;
  • być jak najprostszy i zawierać tylko te pojęcia i teorie, które są dla danej nauki rzeczywiście niezbędne;
  • dawać możliwość tworzenia teorii szczegółowych zgodnych ze znanymi faktami.
    (http://pl.wikipedia.org/wiki/Paradygmat)