******
Raiden rusza do przodu. Na dół zjeżdża winda, na podłodze pojawiają się setki robali. W windzie znajduje się Fortune, przed którą robaki ustępują.
******

Fortune:
Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę, że żyjesz. Wiedziałam, że ten moment nadejdzie. Pokaż się i zabij mnie – tak jak zabiłeś mojego ojca. Inaczej, ja zabiję ciebie.

******
Fortune aktywuje swoje działo.
******

Raiden:
O cholera.

******
Fortune strzela w Raidena, ten ledwo unika trafienia. Turla się w bok i celuje w Fortune.
******

Fortune:
To nie on. To może być – ciekawe. Widziałeś ognie piekielne, prawda?

******
Winda wraca na powierzchnię
******

Fortune:
Może ty dasz mi śmierć. Nazywam się Fortune. Szczęście mam na wojnie i tylko na niej. Bez śmierci, która jest mi przeznaczona. Pośpiesz się. Zabij mnie, proszę.

******
Fortune i Raiden ‘walczą’. Żadna z kul Raidena nie trafia w Fortune. Ona natomiast zniszczyła połowę pomieszczenia. W czasie walki dzwoni pułkownik.
******

Pułkownik:
Raiden, skontaktował się z nami Fatman.
Raiden:
Fatman skontaktował się z NAMI?
Pułkownik:
Tak. Wygląda na to, że umieścił bombę lądowisku. Prosił o ciebie Raiden.
Raiden:
Co!?
Pułkownik:
Zabił Pete’a. Teraz chce ciebie.
Raiden:
Dlaczego mnie?
Pułkownik:
Skąd mogę wiedzieć?
Raiden:
Słuchaj. To naprawdę nie jest dobry moment na takie sprawy.
Pułkownik:
Odliczanie już się rozpoczęło Raiden!
Raiden:
Świetnie, ile mam czasu?
Pułkownik:
Pokaże ci. Zostało jeszcze 200/300/400/500.
Raiden:
Czyli on chce zniszczyć oczyszczalnie.
Pułkownik:
Wygląda na to, że działa razem z Dead Cell.
Raiden:
A co ze wsparciem?
Pułkownik:
Brak. Nie ma czasu.
Raiden:
Co to za materiał wybuchowy?
Pułkownik:
Nie powiedział.

******
Koniec rozmowy. Winda zjeżdża. Wychodzi z niej Vamp.
******

Vamp:
Zajmę się tym Królowo. Wygląda na to, że nie panujemy nad naszym przyjacielem Fatmanem.
Fortune:
On chce zniszczyć oczyszczalnie?
Vamp:
Tak, to może zaprzepaścić wszystko co planowaliśmy.
Fortune:
Ale dlaczego by tak postąpił?
Vamp:
Kto wie. Teraz i tak jest jedynie stereotypowym szalonym saperem. Zupełnie zapomniał o naszych ideałach. A razem z nimi o lojalności do dowódcy Jacskona
Fortune:
W porządku. Zajmę się zagubioną duszyczką.

******
Fortune wyłącza broń.
******

Fortune:
To nie był on.
Vamp:
To bardzo przykre.
Fortune:
Naprawdę spodziewałam się po nim więcej.
Vamp:
Rozumiem, że nie mógł cię zabić.
Fortune:
Całkowicie bezużyteczny.
Vamp:
No to jest cały mój.
Fortune:
Na razie Vamp.

******
Nagle Raiden wynurza się zza skrzyń.
******

Raiden:
Teraz!

******
Wystrzeliwuje kilka kul. Tak jak przedtem wszystkie mijają Fortune. Jednakże dwie trafiają w Vampa, jedna w brzuch, druga w czoło. Vamp upada, Fortune go chwyta.
******

Fortune:
!

******
Raiden strzela po raz kolejny. Same pudła.
******

Raiden:
Cholera!

******
Raiden się chowa.
******

Fortune:
Vamp. Odszedłeś? Nie. Ta kula była dla mnie…Dlaczego tylko ja nie mogę umrzeć? Znowu sama…Odebrano mi śmierć…znowu. Jak długo będę musiała żyć? Jak długo jeszcze, tato?

******
Fortune zaczyna płakać.
******

Fortune:
Już mnie wystarczająco ukarałeś.

******
Raiden powoli wychodzi. Celuje w Fortune.
******

Fortune:
Sądziłam, że dasz mi wyzwolenie. Ale nie mogłeś mnie zabić.

******
Raiden idzie do windy i jedzie w górę. Fortune płacze, jej zły spadają na Vampa. Nagle zaczyna on oddychać.
******

Vamp:
Nie ma powodu do żalu, Królowo.
Fortune:
!
Vamp:
Już raz umarłem. Nie mogę umrzeć drugi raz.

******
W międzyczasie Raiden dostaje się do lotniska na Strut E. Zabezpiecza tam bombę, po czym słyszy dziwny dźwięk.
******

????:
Więc to ty. Widzę, że zdążyłeś na czas. Lubię ludzi punktualnych.
Raiden:
Czy on jest z Dead Cell?
????:
Jestem Fatman. Największy z najgorszych jakie oferuje ludzkość.

******
Słychać tykanie zegara.
******

Fatman:
Słyszysz? Słyszysz ten rytm? To rytm czasu – i życia! Nie sposób go nie kochać. Sporo czasu spędzałem w sklepach z zegarami.

******
Pojawia się facet na rolkach, jest ogromny i ma zielony strój przeciw bombowy. Jest łysy i strasznie blady. W ręce trzyma kieliszek z winem i słomką.
******

Fatman:
Życie jest krótkie!
Fatman:
Bomby przez całą swoją egzystencję odmierzają czas i nic innego nie ogłasza swojego końca z takimi fanfarami. Cieszę się, że dotarłeś. Impreza właśnie się zaczyna.

******
Bierze łyk wina.
******

Fatman:
Mmm. Dobry rocznik. Wypijmy za Stillmana, w porządku?
Raiden:
Jeżeli zniszczysz Big Shell, nie dostaniesz okupu.
Fatman:
Okupu? O czym ty mówisz?
Raiden:
Trzydziestu miliardów dolarów w gotówce.

******
Fatman się śmieje.
******

Raiden:
!?
Fatman:
Czyli to o to chodzi?
Raiden:
O czym ty mówisz do diabła?
Fatman:
Oh, wkrótce się dowiesz. Mnie nie obchodzą ich plany. Mam o wiele mniejsze ambicje. Chcę być najsłynniejszym saperem.
Raiden:
Zwariowałeś. Nikt się tobą nie zainteresuje.
Fatman:
Oh mylisz się. Zapiszę się w historii, jako ten, który pokonał Petera Stillmana. To był jedyny cel mojej egzystencji.
Raiden:
Jak cholera go pokonałeś, wiedział co zrobiłeś.
Fatman:
Co powiedziałeś?
Raiden:
Nie masz nic z jego odwagi.

******
Fatman się śmieje.
******

Raiden:
Z czego się śmiejesz?
Fatman:
On zginął straszną śmiercią. Pół roku temu…
Raiden:
Pół roku temu…Zniszczenie Dead Cell.
Fatman:
Nazywaj to jak chcesz. Tylko najlepsi przeżyli. Uwolnij mnie, rozumiesz…Otwarło mi drogę do nowego wymiaru, dzięki czemu zostanę imperatorem bombowych fanatyków!
Raiden:
Nie jesteś nikim więcej jak zwykłym przestępcą i tak cię ludzie zapamiętają.

******
Fatman rzuca kieliszek.
******

Fatman:
Jak śmiesz! Jestem artystą.

******
Fatman odjeżdża i chowa się za duży pojemnik.
******

Fatman:
Dlatego nie lubię takich nudnych wojskowych. Pora na imprezę…To działa tak: umieszczam bombę…

******
Raiden zauważa w pobliżu C4
******

Fatman:
…a ona po chwili wybucha. Jeżeli chcesz przeżyć musisz je zabezpieczać. „Śmiej się i tyj!” Ruszajmy!

******
Fatman odjeżdża. Raiden sprawnie zajmuje się zarówno bombami jak i Fatmanem, wkrótce ten drugi pada.
******

Fatman:
Mój kombinezon…Oh nie…Nie ubiorę go na przyjęcie…
Raiden:
Dla ciebie, przyjęcie się skończyło.
Fatman:
Tak się tobie wydaje…
Raiden:
O co ci chodzi?

******
Fatman wyciąga małe czarne urządzenie i włącza je.
******

Raiden:
Co zrobiłeś? Co to jest?!

******
Raiden chwyta urządzenie.
******

Fatman:
Mam piękne dłonie. Te delikatne dłonie mogą tworzyć dzieła sztuki.

******
Raiden chwyta Fatmana za kołnierz.
******

Raiden:
Odpowiedz! Co to jest do diabła!
Fatman:
To przełącznik do największej bomby tutaj.
Raiden:
Co?

******
Raiden rzuca urządzenie na ziemie i celuje w nie.
******

Fatman:
To na nic – gdy już zostanie włączona, nie powstrzymasz odliczania.
Raiden:
Gdzie ją umieściłeś? Gdzie ona jest?!
Fatman:
Gdzieś tutaj…Nie bój się, jest bardzo blisko.
Raiden:
Gdzie ona jest!?
Fatman:
No już, zabij mnie – I tak nie żyje.
Raiden:
Cholera!
Fatman:
Myślisz, że ją znajdziesz? Gdy wybuchnie zniszczy całe Big Shell.
Raiden:
Powiedz mi, gdzie ona jest!
Fatman:
To twój problem…To punkt kulminacyjny mojego przyjęcia. No już działaj. To ich także uszczęśliwi. Ja tu umarłem zaczynając swoją legendę. Szkoda, że ty nie zobaczysz filmów…’Śmiej się i tyj!’.

******
Fatman umiera. Raiden podnosi jego ciało, pod którym znajduje bombę. Po jej zabezpieczeniu dzwoni do niego pułkownik.
******

Pułkownik:
Dobra robota Raiden. Wygląda na to, że wszystkie bomby zostały zabezpieczone. Jedno z najważniejszych zagrożeń zostało zneutralizowane. Teraz już tylko –
Raiden:
Pułkowniku. Fatman nie wiedział nic o ich żądaniach okupu.
Pułkownik:
Zapewne celowo mu nic nie powiedziano. Wydawał się być zupełnie innym typem człowieka niż pozostali terroryści. Raiden, wielu zakładników, w tym nasz prezydent, są dalej w zagrożeniu. Skup się na ocaleniu ich.
Raiden:
…Jakie są moje rozkazy?
Pułkownik:
Ocalić prezydenta.
Raiden:
Nie mamy pojęcia gdzie on jest.
Pułkownik:
Nie byłeś jeszcze w jednostce centralnej, więc sugerowałbym udanie się tam…
Raiden:
Moment, ktoś inny dzwoni. Mam odebrać?
Pułkownik:
Tak, ale ja się rozłączę. Lepiej, żeby nikt o nas nie wiedział.

******
Raiden odbiera, dzwoni Pliskin.
******

Pliskin:
Jak ci idzie młody?
Raiden:
Pliskin!? Czy wszystko w porządku?
Pliskin:
Mogłoby być lepiej. Wygląda na to, że na jakiś czas straciłem przytomność.
Raiden:
Jak udało ci się przeżyć?
Pliskin:
Kolega mi pomógł.
Raiden:
Kolega?
Pliskin:
Co z bombą?
Raiden:
Zabezpieczona. Fatman też.
Pliskin:
To dobre wieści.
Raiden:
Jak Shell 2?
Pliskin:
Tragedia. Bomba uszkodziła wspornik w Strut H.
Raiden:
Co z toksynami?
Pliskin:
Czym?
Raiden:
Jeżeli Big Shell się zawali, to wydostaną się ogromne ilości toksyn…
Pliskin:
Nigdy o tym nie słyszałem.
Raiden:
Cóż wygląda na to, że nie ma takiego zagrożenia obecnie.
Pliskin:
Ale jednostka centralna zaczyna nabierać wody. Długo nie wytrzyma.
Raiden:
Co z prezydentem i innymi zakładnikami?
Pliskin:
Nie było ich w Shell 1. Muszą być w Shell 2.
Raiden:
Musimy ich stamtąd wydostać.
Pliskin:
Na Manhattan jest blisko, mogą płynąć.
Raiden:
A co z łodziami ratunkowymi?
Pliskin:
Nie ma ich. To trochę bez sensu.
Raiden:
Czyli śmigłowiec to jedyna droga ucieczki?
Pliskin:
Tak, a co więcej ma on ograniczoną ilość miejsc. Z tego co wiem, jest trzydziestu zakładników.
Raiden:
Czyli jeden lot nie wystarczy.
Pliskin:
Będzie trzeba wrócić.
Raiden:
Umiesz pilotować śmigłowiec?
Pliskin:
Nie, ale przyprowadziłem ze sobą specjalistę. To dobry facet. Przedstawię was sobie później.
Raiden:
Pliskin, jestem teraz na lądowisku, ale nigdzie nie widzę Harriera. Musi gdzieś latać.
Pliskin:
No to lepiej ruszajmy. Nasze szanse w starciu z Harrierem są równe zeru.
Raiden:
Wiesz, gdzie jest prezydent?
Pliskin:
Nie. To twoja działka.
Raiden:
Prezydent jest na górze listy osób, które trzeba uratować. Takie są nasze rozkazy młodszy pułkowniku.
Pliskin:
Twoje rozkazy. Nie moje. Na razie.

******
Pliskin kończy rozmowę. Raiden kieruje się w stronę schodów, nagle pojawia się przed nim Ninja.
******

Ninja:
Zdałeś z wyróżnieniem.
Raiden:
Kim jesteś!?

******
Ninja wyciąga miecz.
******

Ninja:
Tak jak ty…Nie mam imienia.
Raiden:
Jesteś Mr. X?
Ninja:
Hmm…jeżeli chcesz.

******
Mr. X chowa miecz do pochwy.
******

Mr. X:
Ale chodźmy, nie stójmy na otwartym terenie. Chodź za mną.

******
Schodzą w dół do chodnika z boku.
******

Raiden:
Też jesteś z Fox Hound?
Mr. X:
Ani wróg, ani przyjaciel. Tylko posłaniec od la-li-lu-le-lo.

******
Mr. X stuka się w hełm. Następnie dzwoni do Raidena.
******

Mr. X:
Wydaje mi się, że tak jest bezpiecznej.
Raiden:
Bezpieczniej, ale przed czym?
Mr. X:
Podsłuchiwaniem, rzecz jasna.
Raiden:
W porządku – dlaczego się ze mną skontaktowałeś?
Mr. X:
Wydano mi rozkaz by ci pomagać, czyli także udzielać niezbędnych informacji.
Raiden:
Kto ci go wydał? Dlaczego nie powiesz kim jesteś?
Mr. X:
Nie musisz tego wiedzieć.
Raiden:
Sam zdecyduje co muszę wiedzieć.
Mr. X:
Nie ma jeszcze takiego zaufania, które pozwoliłoby podejmować tobie takie decyzje. Zamiast tego powiem ci coś co musisz wiedzieć. Obecne położenie prezydenta. A raczej, osoby, która zna jego obecne położenie.
Raiden:
Kto to jest?
Mr. X:
Agent Secret Service imieniem Ames, obecnie trzymany razem z innymi zakładnikami.
Raiden:
Secret Service, huh.
Mr. X:
Szef ochrony prezydenta. Ames ma ten sam system nanomaszyn co prezydent. Jeżeli podjedziesz blisko, będziesz mógł się z nim skontaktować.
Raiden:
Dlaczego mi to mówisz?
Mr. X:
Mam powiedzieć jeszcze raz?
Raiden:
Nie mam podstaw by ci wierzyć. Rozumiesz?
Mr. X:
Oczywiście, ale także nie masz wyboru.
Raiden:
Masz jakieś podejrzenia?…Co do tego gdzie mogą być zakładnicy?
Mr. X:
Ha ha ha ha.

******
Pokazane zostaje pomieszczenie z zakładnikami.
******

Mr. X:
Zakładnicy są przetrzymywaniu w Pomieszczeniu Konferencyjnym B1, w centralnej jednostce Shell 1. Tam go znajdziesz.
Raiden:
Jak on wygląda?
Mr. X:
Nawet nie wiemy czy to ‘on’
Raiden:
No to jak mam znaleźć kogoś bez jego opisu?
Mr. X:
Użyj uszu.
Raiden:
A to niby co ma znaczyć?
Mr. X:
Ames ma rozrusznik. Usłyszysz to gdy wsłuchasz się w bicie serca.
Raiden:
Mam podchodzić do każdego zakładnika i słuchać jego bicia serca?
Mr. X:
Dźwięki są zbyt ciche by je słyszeć normalnie, zresztą od razu by cię złapano.
Raiden:
No to co mam zrobić?
Mr. X:
Użyj mikrofonu kierunkowego. Jakiś na pewno jest w głównej jednostce.

******
Mr. X wyjmuje kartę i podaje ją Raidenowi.
******

Mr. X:
Weź to. Ta karta otworzy ci wszystkie drzwi do 2 poziomu zabezpieczeń włącznie. Jest to tak zwana karta PAN. Współpracuje z polem elektrycznym twojego ciała. No i uważaj na siebie. Jednostka centralna jest pilnie strzeżona. W tym stroju nigdzie się nie dostaniesz. Weź to…

******
Mr. X rzuca Raidenowi strój wroga.
******

Raiden:
Strój terrorystów?
Mr. X:
Kamera w windzie natychmiast cię wychwyci i uruchomi alarm.
Raiden:
Mam się przebrać?
Mr. X:
Ludzie, patrolujący różne części Big Shell noszą różne stroje. Zresztą sam strój nie wystarczy by dostać się do jednostki centralnej.
Raiden:
Mówisz o broni.
Mr. X:
Potrzebne ci będzie AK.
Raiden:
Ale oni noszą AN94.
Mr. X:
Wszyscy w jednostce centralnej mają AK.
Raiden:
Czyli bez AK74, bez problemu zauważą, że nie jestem jednym z nich.
Mr. X:
Bronią sam się możesz zająć. Jeszcze jedna rzecz…
Raiden:
Jeszcze?
Mr. X:
Żeby dostać się do Sali konferencyjnej będziesz musiał przejść skanowanie siatkówki.
Raiden:
Cholerstwo.
Mr. X:
Nic sztucznego nie przejdzie. Podłożenie czegokolwiek to nie opcja.

******
Przejście do Codecu.
******

Mr. X:
Proponuje byś się pośpieszył. Mają po swojej stronie bombę atomową.
Raiden:
Bombę atomową!? Mają przy SOBIE bombę atomową?
Mr. X:
Nie zauważyłeś w ich obecności tutaj niczego dziwnego? Mają prezydenta jako zakładnika, a to jest wyspa – nie ma żadnej drogi ucieczki.
Raiden:
…Nawet jeżeli mają bombę, to głowica nie przyda im się na nic bez kodu dostępu. Tego nie można obejść w żaden sposób.
Mr. X:
Nie muszą. Mają kod.

******
‘Wspomnienia’ zabitego kapitana marynarki.
******

Mr. X:
Przypuszczam, że też to widziałeś – człowiek z marynarki z połową kajdanki. Druga połowa była przyczepiona do piłki, lub czarnej walizki jeżeli wolisz. Czerwony przycisk, a oni go mają.

******
Powrót do Codec.
******

Raiden:
Dlaczego przywieźli to ze sobą? Ze wszystkich miejsc, musieli wybrać oczyszczalnie.
Mr. X:
Ależ oczywiście. Ponieważ Big Shell wcale nie jest oczyszczalnią. Dead Cell nie musiało brać ze sobą bomby. Była tu od początku. Nic w tej sprawnie nie jest takie, jakim się być wydaje…
Raiden:
Przykrywka – ale dlaczego? Po co?
Mr. X:
Dla Metal Geara, który się tu znajduje.

******
Pojawiają się zdjęcia Metal Geara.
******

Raiden:
Metal Gear!?
Mr. X:
Dokładnie ten sam. Dwunożny pojazd zdolny do odpalanie rakiety nuklearnej, który zasłynął dzięki Shadow Mores. To miejsce jest centrum badań nad jego najnowszą wersją.
Raiden:
Co tu się do diabła dzieje?

******
Mr. X się śmieje.
******

Mr. X:
O resztę lepiej zapytaj Amesa.

******
Mr. X podaje Raidenowi telefon komórkowy.
******

Raiden:
A po co mi to?
Mr. X:
Możesz mi być wdzięczny za to. Upewnij się, że jest włączona opcja wibracji w padzie.

******
Raiden spogląda na telefon.
******

Raiden:
Po co mi komórka?

******
Patrzy w górę, ale Mr. X już zniknął. Dzwoni do pułkownika.
******

Raiden:
Pułkowniku co to był za mężczyzna?
Pułkownik:
Nie jest jednym z nas. Nie – zdecydowanie nie mamy kogoś takiego w oddziale.
Raiden:
Powiedział, że w Big Shell znajduje się nowy model Metal Geara.
Pułkownik:
Pierwszy raz o tym słyszę.
Raiden:
Pułkowniku, czego mi nie mówisz?
Pułkownik:
Raiden byłem z tobą całkowicie szczery. Powiedziałem ci wszystko.
Raiden:
Czy to wszystko co wiesz, czy wszystko co mam wiedzieć?
Pułkownik:
Raiden otrząśnij się! Sprawdzę tą plotkę z Metal Gearem. Ty musisz skontaktować się z Amesem.
Raiden:
Czyli wierzysz temu Ninjy?
Pułkownik:
Skoro nie mamy żadnych śladów odnośnie prezydenta, to nie mamy innego wyboru. Teraz zbierz jak najwięcej informacji, łącznie z tymi o Metal Gear.
Raiden:
Czy to są moje rozkazy?
Pułkownik:
Tak. Przebierz się za wrogiego żołnierza i dostań się do jednostki centralnej Shell 1.
Raiden:
…Zrozumiałem.

******
Raiden się rozłącza. Znajduje AK, przedostaje się przez windę z kamerą, po czym wykorzystując oczy strażnika dostaje się do Sali konferencyjnej. W środku znajduje się mnóstwo ludzi. Mają zakryte oczy i usta. Teren patroluje jeden strażnik. Do Raidena dzwoni pułkownik.
******

Pułkownik:
Raiden, jednym z tych zakładników jest Ames. Jedyne co wiemy, to fakt, iż ma rozrusznik serca. Jego serce będzie brzmieć inaczej niż reszty ludzi. Użyj mikrofonu kierunkowego, by go odnaleźć. Kiedy rozpoznasz, że to on, trzymając włączony mikrofon naciśnij przycisk akcji. Jeżeli będzie to Ames, odpowie ci w jakiś sposób.
Raiden:
A co jeżeli będzie to inna osoba?
Pułkownik:
Strażnicy mogą się zaciekawić i przyjdą zobaczyć co się stało. Mogą także zawołać innych.
Rose:
Upewnij się, że to on zanim zaryzykujesz.
Pułkownik:
Nie wywołuj zakładników, dopóki nie masz pewności, że to Ames. Jeżeli się pomylisz zastąp mikrofon AK i oddal się. Jeżeli wpadniesz, odetną ci drogę ucieczki i wezwą posiłki. Nie wyjdziesz z pomieszczenia. Będzie to oznaczać koniec misji. Pozostań w przebraniu i szukaj Amesa unikając podejrzeń.

******
Raiden w końcu trafia do Amesa, który okazuje się być mężczyzną w średnim w wieku, z dłuższymi włosami i w garniturze.
******

Raiden:
Musisz być Ames. Nie ruszaj się i słuchaj mnie. Nie jestem terrorystom, jestem w przebraniu. Zdejmuję taśmę. Bądź cicho.

******
Raiden zerwał taśmę z usta Amesa.
******

Ames:
Kto ci powiedział o mnie?
Raiden:
Informator nazywający siebie Mr. X, w stroju Ninjy.
Ames:
Rozumiem. Zdejmij to, dobrze?

******
Raiden zrywa taśmę z oczu Amesa.
******

Ames:
Nazywam się Richard Ames.
Raiden:
Secret service?
Ames:
Nie, zostałem przysłany przez la-li-lu-le-lo, tak jak ty.
Raiden:
Co?

******
W pokoju obok, Revolver Ocelot przygląda się rozmowie Amesa i Raidena.
******

Ames:
Jesteś tu by dowiedzieć się gdzie jest prezydent. Mamy mało czasu, więc będę się streszczać. Może przełączymy się do nanokomunikacji?
Raiden:
Nanokomunikacja?
Ames:
Tak, cisza jest lepsza od mowy, gdy chodzi o bezpieczeństwo.

******
Ames i Raiden przełączają się do Codec. Ocelotowi się to nie podoba.
******

Ames:
Jesteś?
Raiden:
Tak. Naprawdę wiesz, gdzie jest prezydenta?
Ames:
Prawie na pewno. Przeniesiono go na pierwsze piętro centralnej jednostki Shell 2.
Raiden:
Pierwsze piętro centrum Shell 2…Dalej tam jest?
Ames:
Nie wiem. Nie dostaję żadnych sygnałów.
Raiden:
Nie sądzisz, że go – jak tego innego zakładnika…? Zabili zakładnika za atak SEAL 10, pamiętasz?
Ames:
O czym ty mówisz? Obojętnie co zrobią innym, nie dotkną prezydenta?
Raiden:
Skąd ta pewność?
Ames:
Walizka.
Raiden:
Ta z przyciskiem nuklearnym?
Ames:
Dokładnie. A sama walizka na nic się nie przyda. Możliwe, że ona sama w sobie jest najlepszym zabezpieczeniem anty nuklearnym. Hasłem nie jest nic innego jak fizyczne dane prezydenta.
Raiden:
Fizyczne dane?
Ames:
Sygnały życia prezydenta – bicie serca, fale mózgowe, ciśnienie i tak dalej. Są one ciągle monitorowane i przekazywane przez jego nanomaszyny. Informacje razem z wzorem DNA służą za hasło, niemożliwe do złamania, nawet dla wielo procosesorowych super komputerów. Samo wprowadzenie hasła nie może zostać wykonane, jeżeli wzory fal mózgowych i bicia serca spadną poniżej normy, wskazując wpływ chemikaliów lub innego środka przymusu.
Raiden:
Innymi słowy, prezydent sam musi chcieć tego.
Ames:
Co więcej, zabezpieczenie wymaga by do systemu logowano się co godzinę. Jeżeli nie nastąpi potwierdzenie, system automatycznie anuluje operacje.
Raiden:
Dlatego nic nie zrobią prezydentowi…
Ames:
…przynajmniej dopóki ptak nie odleci.
Raiden:
Czy jest tu nowy model Metal Geara?
Ames:
Oczywiście. Czarna walizka to także klucz do uruchomienia nowego Metal Geara?
Raiden:
Dlaczego ukryto Metal Geara w oczyszczalni?
Ames:
…Jeszcze ci nie powiedzieli? Ta cała sprawa była zaplanowana – wyciek paliwa, wypadek tankowca, który to spowodował, wszystko. Big Shell zostało zbudowane specjalnie dla stworzenia nowego modelu Metal Geara. Inspekcja miała sprawdzić postępu…
Raiden:
Co tu się dzieje…
Ames:
Cholera!

******
Do pokoju na północy, gdzie znajduje się Ocelot wchodzi mężczyzna w czarnym płaszczu. Raiden i Ames patrzą na nich.
******