Briefing

[Sunny śpiewa i przygotowuje jajka.]

Sunny: 11… 23… 581321… 34… 55… 89… 144… 233… 377… 610 987… 15… 97… 95… 84.

[Scena ukazuje kuchnie na Nomadzie. Na ścianie wisi zdjęcie Olgi Gurlukovich. Sunny przynosi jajka Otaconowi.]

Sunny: Um… Wujku Hal… jajka… są gotowe.

Otacon: Dziękuję Sunny.

[Snake odzyskuje przytomność. Sunny i Otacon podchodzą do niego.]

Sunny: Snake!

Otacon: Powróciłeś… z martwych?

[Snake spogląda na talerz z jajkami.]

Snake: Nie przypominam sobie by słońce było tak płaskie.

[Sunny odwraca się, jest urażona.]

Otacon: Przepraszam, zaraz je zjem Sunny. Zrobiłabyś przy okazji też dla Snake’a?

Sunny: OK.

[Sunny zaczyna wchodzić po schodach.]

Snake: Hej… Sunny, dla mnie nie.

[Otacon ucisza Snake’a.]

Snake: Na długo zszedłem?

Otacon: Cały dzień…

Snake: Ktoś mnie uratował.

Otacon: Tak… mógł to być ktoś z oddziału Meryl. Nie martw się… radzą sobie.

Snake: Liquid uciekł.

[Snake nie potrafi utrzymać się na nogach, zaczyna kaszleć.]

Otacon: W porządku?

Snake: Ktoś… przejął kontrolę nad moim ciałem. To nie jest normalne. To nie były moje stawy, ani moje mięsnie.

Otacon: Wyglądało to tak, jakby żołnierze PMC grupowo powariowali. Myślałem, że to jakaś forma ADS (Active Denial System)… ale pole EM (Elektromagnetyczne) nie zmieniło się. Miałeś szczęście. Niektórym z żołnierzy serca po prostu przestały bić.

[Pojawiają się wspomnienia Naomi Hunter.]

Snake: Ona tam była… Naomi była z Liquidem… Otacon, widziałeś ją?

[Snake chwyta Otacona.]

Otacon: Nie… ale masz rację. Naomi była na miejscu. Znalazłem ślady jej DNA w strzykawce, którą miałeś.

[Otacon podaje Snake’owi strzykawkę.]

Snake: A więc to była Naomi… dlaczego?

Otacon: Chodź, pokażę Ci coś.

[Otacon podchodzi do komputera.]

Otacon: Zaraz po tym jak to się stało, otrzymałem wiadomość filmową od Naomi. Wysłała ją na mój stary adres.

[Snake zaczyna czegoś szukać. W międzyczasie Sunny schodzi z góry z talerzem jajek, oraz papierosem.]

Sunny: Um… Proszę.

Otacon: Dzięki, Sunny. Są przepyszne.

[Sunny podaje pierwszy talerz Otaconowi.]

Sunny: Ale… jeszcze nawet nie spróbowałeś.

[Otacon bierze talerz.]

Snake: My, dorośli, musimy uważać na ilość kalorii. Mimo to, dziękuję…

[Snake podnosi papieros, który leżał na talerzu.]

Snake: Szukałem tego.

Sunny: N-n-nie uważasz na ilość spalanych papierosów!

Otacon: Sunny!

[Urażona Sunny ucieka na górę.]

Otacon: Zraniłeś jej uczucia.

Snake: Naprawdę? To może naucz ją w końcu gotować jajka, co?

Otacon: Jakbym sam wiedział jak to się robi! Lepiej zobacz to.

[Na ekranie komputera pojawia się film z Naomi.]

Otacon: Plik przeszedł kwarantannę, nie ma w nim wirusów. Barwa głosu pokrywa się z głosem Naomi. Jestem niemal pewien, że film nie został zsyntetyzowany cyfrowo.

Naomi: Snake… muszę się spieszyć. Jestem w Ameryce Południowej. Złapano mnie i zmuszono do badań. To Liquid. Celem Liquida jest przejęcie kontroli nad SOP. Systemem Sons of the Patriots, który kontroluje żołnierzy. By to zrobić, musi on przeanalizować strukturę nanomaszym oraz dowiedzieć się jak komunikują się one ze sobą. Obecnie istniejące nanomaszyny, wykorzystywane przez PMC i wojsko, są trzeciej generacji. Jednakże ich projekt opiera się na tym z pierwszej generacji. Podstawowa technologia jest wciąż ta sama.

Snake: Pierwsza generacja?

Naomi: Ja stworzyłam pierwszą generację… Nanomaszynową kolonię wchodzącą w skład projektu FOXDIE. Dziewięć lat temu na Shadow Moses… wstrzyknęłam ją Tobie, Snake.

Naomi: Technologia wykorzystywana w FOXDIE została wprowadzona… a w rzeczywistości odziedziczona przez SOP. Dlatego Liquid chciał bym pomogła mu przejąć System… Ponieważ wiem jak funkcjonuje FOXDIE.

[Słychać jakiś dźwięk. Naomi cofa się w przerażeniu.]

Naomi: Proszę, musisz mnie uratować. Liquid znalazł dziurę, która umożliwi mu dostanie się do Systemu. Przygotowania do powstania są już prawie ukończone. Snake, pospiesz się, nie ma czasu do stracenia!

[Video urywa się.]

Otacon: Naomi nadesłała nam swoje położenie w innym pliku.

Snake: Co to do diabła jest?

Otacon: To rodzaj zaszyfrowanych danych. Sunny rozkodowała je dla nas. Pamiętasz? To dane z radaru, którego używałeś na Shadow Moses. Naomi prawdopodobnie pragnie w ten sposób uwiarygodnić tę wiadomość.

[Ma miejsce wspomnienie z Soliton Radar z Shadow Moses.]

Otacon: Wysyłanie danych w formacie radaru. Całkiem sprytne. Mei Ling pomaga nam z Hawajów.

[Wspomnienie Mei Ling. Ponownie pojawia się Sunny.]

Sunny: Plik zapisany był w formacie dźwięku 4D. Nie wiem jak działa Soliton Radar, ale… musiałam jedynie zamienić dane audio na dane wideo… to było proste. Ta pani Naomi wydaje się być całkiem fajna.

[Snake i Otacon spoglądają na siebie. Słychać dźwięk Codeca.]

Otacon: To Campbell.

[Otacon włącza telewizor.]

Campbell: Snake… Jak pamiętasz, po wydarzeniach na Shadow Moses, dziewięć lat temu… Naomi została osadzona. Ktoś jednak pomógł jej uciec.

Snake: Słyszałem, że i to zapisano na moje konto.

Campbell: Podejrzewam Liquida. Musiał ją porwać i zmusić do badań w Ameryce Południowej. Możliwe, że miejsce, które podała nam Naomi jest główną bazą Liquida.

Snake: Nie ma na to dowodów?

Campbell: Nadal toczy się tam walka pomiędzy nowym reżimem, który doszedł do władzy przy pomocy PMC, a rebeliantami wywodzącymi się z poprzedniego. Rebelianci wynajęli do pomocy niewielkie, lokalne PMC. To doskonały przykład ekonomii wojennej. Nowy reżim nie jest w stanie utrzymać władzy… O wszystkim decyduje Pieuvre Armeenent – jedno z PMC będących pod kontrolą Outer Heaven. Można uznać to za doskonały plan Liquida na stworzenie własnej przystani.

Snake: Lub za pułapkę.

Campbell: Owszem… mimo to, naprawdę warto spróbować.

Otacon: Poprosiłem Sunny by sprawdziła skąd wysłano tę wiadomość. Adres okazał się fałszywy, ale Sunny udało się prześledzić drogę wiadomości poprzez proxy, oraz określić daty. Wygląda na to, że informację wysłano z Ameryki Południowej. Nie mam jednak 100% pewności.

Snake: Pułkowniku… gdzie jest Meryl?

Campbell: Wiem, że opuściła Bliski Wschód w poszukiwaniu Liquida. Jestem pewny, że ARSOC się do nas dobierze. Nie możemy tego tak ciągnąć.

Snake: A więc Naomi staje się naszym jedynym tropem.

Campbell: Załatwiłem Ci pozwolenie na lądowanie na międzynarodowym lotnisku w El Dorado. Wcielisz się w inspektora ONZ.

Otacon: Ameryka Południowa to dwadzieścia godzin lotu stąd. Jaki jest plan?

Campbell: Załatwię wam samochód. Miejsce, o którym poinformowała nas Naomi, baza PMC, znajduje się w górzystym, otoczonym przez lasy rejonie. Samochodem podjedziecie jak najbliżej się da. Z tego miejsca będziesz zdany już tylko na siebie, Snake.

???: Roy…

[Jakaś kobieta podaje Campbellowi posiłek.]

Campbell: Dziękuję. Rebelianci wdali się w konflikt z PMC. Zamieszanie powinno pomóc Ci dostać się do bazy.

Snake: Dwadzieścia godzin lotu. Jasne. Przejrzę dokumenty. Może nawet sobie zapalę… póki jeszcze mogę.

[Snake bierze do ust papierosa. Nomad zwiększa prędkość.]

Akt II: Stałe słońce

[Widok z lotu ptaka na las. Ujęcie obniża się i ukazuje Old Snake’a.]

Snake: Pułkowniku, jak bardzo oni są w to zaangażowani?

Campbell: Masz na myśli Patriotów?

Snake: Dane pochodzące z Arsenal Gear okazały się nic nie warte. Dwunastu założycieli, którzy nie żyli od stu lat… Daj spokój. Wiemy, że istnieją. Jeżeli celem Systemu kontroli jest nadzór tożsamości, to pasuje to doskonale do ich planów.

Campbell: Przejęcie kontroli nad światowym System tożsamości i wykorzystanie go do manipulacji ekonomią, oraz przepływem informacji… Patrioci uważają to za swój cel. Można powiedzieć, że są oni ucieleśnieniem gospodarki ekonomicznej.

Snake: Wszystko, czego tak bardzo obawiał się Solidus pięć lat temu… doszło do skutku.

[Wspomnienie słów Solidusa.]

Solidus Snake: Patrioci chcą chronić swoje wpływy i interesy… wszystko poprzez kontrolę cyfrowego przepływu informacji.

Campbell: Teraz, kiedy media i opinia publiczna znajdują się pod całkowita kontrolą… nawet ONZ nie może się im przeciwstawić.

Snake: A więc powstanie Liquida jest wymierzone w nich?

Campbell: Tak. Wygląda na to, że Liquid przejął zadanie Big Bossa. Era ciągłej, nieustającej walki. Świat, w którym najemnicy są wolni od innych. W pewnym sensie wymarzone przez Big Bossa Outer Heaven stało się już rzeczywistością.

[Snake czołga się.]

Snake: Masz na myśli PMC i ich biznes.

Campbell: Teraz Liquid jest niewolnikiem Patriotów, zmuszonym do walki w ich zastępstwie.

Snake: Z pewnością nie może się doczekać aż sam będzie wolny.

Campbell: Gdzieś tli się już zalążek nowej Zimnej Wojny. Wojny pomiędzy Liquidem, a Patriotami, o to kto przetrwa.

Snake: Niezależnie od tego, kto zwycięży, świat i tak nie ma przyszłości. Dopóki nie zniszczymy Liquida i Systemu, nie będziemy wolni.

Campbell: Snake, to co nazywamy pokojem, jest tak naprawdę stanem równowagi utrzymywanym przez gospodarkę wojenną. Zniszczenie Systemu jest równoznaczne ze zniszczeniem społeczeństwa informacyjnego… Końcem współczesnej cywilizacji. Niezależnie od tego, czy Ci się to podoba czy nie, musisz chronić System.

[Snake zatrzymuje się. Przed jego oczami rozpościera się wioska. Otacon nawiązuje z Solidem kontakt.]

Otacon: Snake, oto co wiemy o obecnym stanie walk. Oddziały rebeliantów ruszają w stronę siedziby rządowych oddziałów PMC.

[Snake podnosi powoli głowę i włącza Solid Eye.]

Otacon: Baza wygląda na schronienie Liquida. Według danych przesłanych przez Naomi, przetrzymują ją wewnątrz tego kompleksu.

[Na radarze zaznaczony zostaje punkt w terenie.]

Snake: Ona tam jest?

Otacon: Zakładając, że dane są prawdziwe. Jeszcze jedna sprawa…

Snake: Co znowu?

Otacon: Rządowe oddziały PMC działały na wysokościach. Nasze raporty sugerują, że zakłóca to równowagę systemu kontroli nanomaszyn.

Snake: Czyli?

Otacon: Czyli niski poziom tlenu we krwi ma wpływ na nanomaszyny, przez co żołnierze mają przewagę w walce. Uważaj.

Snake: Uważać na chorobę wysokościową. Zrozumiano.

[W dole widać żołnierzy. Jest tam również Bestia z Bliskiego Wschodu. Snake spogląda na wejście do płonącego budynku, wychodzi z niego znajoma postać.]

Snake: Vamp!

[Wspomnienia o Vampie.]

???: Snake’a… nie ma tutaj.

[Vamp wydaje rozkaz zabicia rebeliantów. Twarz ośmiornicy upodabnia się do twarzy Old Snake’a.]

???: Śmiej się… Śmiej! No już, śmiej się!

[Bestia zamierza zabić rebelianta.]

Vamp: Bestio!

[Vamp zauważa scenę i rzuca w ośmiornicę nożem. Ośmiornica natychmiast przestaje mordować.]

Vamp: Zostaw jednego.

[Bestia przyciąga ocalałego rebelianta do siebie.]

Bestia: Nie zapomnij tej twarzy.

[Ośmiornica odrzuca żołnierza.]

Bestia: To twarz gnoja, który zabił Twoich towarzyszy.

[Stwór odrzuca nóż Vampowi. Nadjeżdża transporter.]

Vamp: Rebelianci ruszą do szturmu na bazę. On musi być z nimi. Prędzej czy później pojawi się. Uważajcie.

[Vamp wchodzi do transportera. Ośmiornica zaczyna śmiać się, przyłącza się do odjeżdżającego pojazdu.]

Bestia: Śmiej się… Śmiej się!

[Słychać dźwięk Codeca.]

Snake: Otacon, co u diabła?

Otacon: To był… Vamp! Jestem tego pewny. Nigdy nie zapomnę tej twarzy.

Snake: Byli z nim żołnierze z PMC. Czyżby współpracował z Liquidem?

Otacon: Widzieliśmy jak umiera na Manhattanie. Cholera, on nie da nam żyć. Snake, czy Vamp może być nieśmiertelny?

Snake: Nie ma mowy. To prawdziwy świat, nie jakaś gra fantasy.

Otacon: Przysięgam… Następnym razem, gdy go zobaczę…

Snake: Nie teraz, Otacon!

Otacon: Tak, wiem. Snake, według obrazów satelitarnych zdobytych przez Mei Ling, miejsce, w którym przetrzymują Naomi znajduje się na północ. Wysyłam Ci jego położenie, wystarczy podążać drogą górską.

Snake: Mei Ling? Czym ona się aktualnie zajmuje?

Otacon: Jest dowódcą Missouri.

Snake: Missouri? To pancernik z czasów drugiej Wojny Światowej.

Otacon: Kontrakt w muzeum na Hawajach wygasł jakiś czas temu. Słyszałem, że teraz wykorzystują statek jako obiekt do treningu wirtualnego.

Snake: Bez żartów.

Otacon: Rzecz jasna nie do autentycznego treningu, a raczej do przyzwyczajenia marynarzy do prawdziwego okrętu… Tak przynajmniej słyszałem. Po całym zamieszaniu na Shadow Moses Mei Ling musiała zmienić podwórko.

Snake: Mimo tego, uzyskanie stopnia kapitańskiego w tak młodym wieku jest nie lada osiągnięciem.

Otacon: Plotka głosi, że wpadła w oko jakiemuś admirałowi, który ją awansował. Zawsze podobali jej się starsi mężczyźni.

Snake: Może jeszcze jednak nie pora na emeryturę.

Otacon: Myślisz o podjęciu treningu na pewnym okręcie, Snake?

Snake: Nie. W chwili obecnej trening nie jest mi już potrzebny.

Otacon: Też prawda. Snake, pamiętaj, że konflikt pomiędzy PMC a rebeliantami nie dotyczy Ciebie, nie masz z nim nic wspólnego. Aczkolwiek zmiana rozkładu sił może polepszyć Twoje szanse. Rebelianci zamierzają uderzyć w bazę PMC. Mniej więcej w tym samym punkcie przetrzymywana jest Naomi. Jeżeli pomożesz rebeliantom, mogą pozbyć się kilku żołnierzy PMC i utorować Ci drogę.

Snake: To dziwadło z mackami, które widziałem przed chwilą, korzysta z tego samego OctoCamo, co ja?

Otacon: Tak.

Snake: Myślałem, że ta technologia to Twój pomysł.

Otacon: Tak naprawdę to oparłem swój projekt na czymś, co Sunny wyszperała z sieci.

Snake: A to coś pochodzi od?

Otacon: DARPA.

Snake: Innymi słowy, jesteśmy na tym samym poziomie, jeżeli chodzi o technologię.

Otacon: Przykro mi. Chyba jednak powinienem był Ci powiedzieć.

Snake: Wygląda na to, że wiedzą, że się pojawię.

Otacon: Tak, to może być pułapka. Uważaj.

[Snake rusza, przechodzi przez wioskę. Po chwili kolejny raz odzywa się Codec.]

Campbell: Snake, jest ktoś, kogo chciałbym Ci przedstawić, członek naszej załogi – doradca psychologiczny.

Snake: Doradca psychologiczny?

Campbell: Wielu żołnierzy nie radzi sobie ze stresem wywołanym w czasie walki i zaczyna panikować. Ona pomoże Ci zrozumieć tok myślowy zarówno żołnierzy PMC, jak i rebeliantów.

Snake: Ona?

Campbell: Rosemary!

[Campbell przywołuje kobietę, która podawała mu posiłek w czasie ostatniego Briefingu.]

Rosemary: Miło Cię poznać, Snake.

Campbell: To Rosemary. Pracowała dla Pentagonu jako analityk danych, a w czasie incydentu na Big Shell współpracowała z załogą kierującą misją.

Snake: Tak. Odpowiadała za pliki Jacka, prawda?

Campbell: Następnie zaczęła studiować psychologię, a teraz jest doradcą w CPS, Plutonie ds. Stresu Wojennego.

Snake: Słyszałem, że to dość popularny kierunek. Zwiększona skuteczność w walce, oraz produktywność, a wszystko nawet bez podnoszenia broni.

Rosemary: Będę Twoim osobistym doradcą. Od początku nowego tysiąclecia jednym z najistotniejszych zadań stojących przed wojskiem jest zadbanie o stan umysłu żołnierza. Mogę także dostarczyć informacje o psychologii żołnierzy pod kątem oceny zagrożenia. Kontaktuj się ze mną, kiedy tylko zechcesz. Będę tutaj, w domu z Royem, ale na innej częstotliwości. 147.79.

[Snake przełącza się na inny numer.]

Campbell: Jej porady będą miały pozytywny wpływ na Twój wskaźnik Psyche. Przetrwanie na polu walki uzależnione jest również od Twojego psychicznego samopoczucia. Utrać nad sobą panowanie, a ciało przestanie wykonywać rozkazy. To może przytrafić się nawet Tobie.

Snake: Wiem. Umysł, ciało, technika. Pewne rzeczy nie zmieniają się z czasem.

Campbell: Kiedy wskaźnik Psyche będzie niski, skontaktuj się z nią i poproś o poradę. Pomoże Ci to w utrzymaniu skupienia.

Snake: Przy okazji pułkowniku, to Twój dom?

Campbell: No cóż, tak.

Snake: A więc kobieta, z która się ożeniłeś, ta o której mówiła Meryl…

Campbell: To Rosemary, tak. Nie wspominałem o tym?

Snake: Nie. A co z Jackiem?

Campbell: Jackiem?

Snake: Jackiem. Z FOXHOUND. Kryptonim Raiden. O ile pamiętam był zaręczony z Rose.

Campbell: Oh. Słuch o nim zaginął.

Snake: Jack zniknął? Pracowałem z nim. Uratował Sunny z rąk Patriotów.

Campbell: Zaraz potem zniknął.

Snake: A co z Tobą? Jack zaginął, a Ty poderwałeś Rose?

Campbell: Byłem z nią po tej stracie i krok po kroku…

Snake: Mogłaby być Twoją córką.

Campbell: Tak. Szczęściarz ze mnie, co?

Snake: Już wiem dlaczego Meryl była tak zniesmaczona.

Campbell: Meryl mówiła coś o mnie?

Snake: Tak, chyba szło to: Nigdy nie daruję temu pieprzonemu kobieciarzowi.

Campbell: Rozumiem.

Snake: Pułkowniku, wiedziałeś, że to ona jest naszym informatorem, prawda? To Ty ją tak ustawiłeś?

Campbell: Tak. Użyłem swoich znajomości w Armii by załatwić Meryl pracę.

Snake: Chciałeś mieć córkę na oku.

Campbell: Słuchaj, wszyscy biorący udział w operacji na Shadow Moses, albo stracili pracę i dobrą opinię, bądź jak w przypadku Meryl i Mei Ling zostali odstawieni na boczny tor. Nie możemy być wszyscy tak silni jak Ty, Snake. Niektórzy nie radzą sobie z życiem jako parias.

Snake: Od czasów Shadow Moses uważa się mnie za przestępcę.

Campbell: Chciałem w ten sposób wynagrodzić to mojej córce, mojej krwi. Tak czy owak, kontaktuj się z Rosemary gdybyś potrzebował porady.

[Rozmowa dobiega końca. Snake rusza w dalszą drogę. Dociera do elektrowni, kiedy ponownie słyszy dźwięk Codeca.]