Dialogi MGS4 (cz.7)
- niedziela 26 września 2010
- Przez La-Li-Lu-Le-Lo
Briefing
[Sunny rozbija skorupki dwóch jajek. Dziewczynka zaczyna śpiewać kolejną piosenkę, w której pojawiają się rozmaite japońskie wyrazy.]
Sunny: Kawanishi-Noseguchi… Kinunobebashi, Takiyama… Uguisunomori, Tsuzumigataki, Tada, Hirano. Ichinotorii, Uneno… Yamashita, Sasabe… Kofudai, Tokiwadai, Myokenguchi…
[Tym razem Sunny umieszcza na patelni pokrywkę. Dziewczynka sięga ręką po zegar GA-KO i nastawia alarm, który ma się odezwać po minucie. Córka Olgi zwraca uwagę na ofiarowaną jej przez Naomi niebieską różę, znajdującą się w niewielkim wazonie. Sunny podnosi wazon i podziwia urodę kwiatu. Scena ukazuje następnie materiał nagrany przez Metal Geara Mk.II na pokładzie łodzi, która posłużyła Liquidowi do ucieczki we wschodniej Europie.]
Liquid Ocelot: Odpalimy w JD niewidzialną głowicę nuklearną.
Naomi: Sądziłam, że za pomocą GW nie można kontrolować broni nuklearnej.
Liquid Ocelot: Nie można. Przejęliśmy kontrolę nad ich broniami oraz ciężkim sprzętem, jednakże broń masowego rażenia jest w dalszym ciągu pod kontrolą JD. Tutaj właśnie na scenę wkracza REX. Wiem, gdzie znaleźć rakiety, których nie kontrolują oni. Vamp, kiedy REX będzie gotowy?
Vamp: Pozostała jedynie ostatnia faza testów. Poprzez GW poznaliśmy lokalizację JD. Opuszczona satelita z XX. wieku, zakamuflowana w kosmicznych gruzach.
Naomi: Sprytna kryjówka.
[Naomi wstaje i podąża na środek pokładu.]
Liquid Ocelot: Orbita…
[Mk.II podjeżdża pod nogi Naomi i kontynuuje nagranie.]
Vamp: Dzięki niewidzialnej głowicy nie musimy martwić się o to, że Patrioci przechwycą atak. Zanim zdadzą sobie sprawę z tego, co się dzieje, będzie po wszystkim.
Liquid Ocelot: Kiedy JD, naczelne AI, zostanie zniszczone… ważność GW wzrośnie do 1. A wszystkie systemu podporządkowane JD znajdą się pod naszą kontrolą. A teraz ruszaj. Przygotuj naszą Przystań.
Vamp: Tak, szefie.
[Naomi przypadkowo potyka się o Mk.II i robot zostaje zdemaskowany przez wszystkich obecnych na pokładzie. Vamp błyskawicznie podąża w stronę urządzenia i chwyta je.]
Vamp: Cóż to za diabelstwo… ?!
[Jakość nagrania ulega popsuciu, a obraz urywa się. Snake i Otacon oglądają zapis na Nomadzie. Hal podnosi niewielkiego robota ze swojego biurka i kładzie go na ziemi. Maszyna do złudzenia przypomina Mk.II, jednakże wyróżnia ją inna barwa.]
Otacon: W tym miejscu urywa się zapis video przesłany przez Mk.II.
Snake: Przystań… Tak… Drebin coś o tym wspominał.
Otacon: Na początku System Patriotów kontrolowany był przez cztery AI, na czele z JD. Jednym z AI było GW. Patrioci sądzili, że zostało zniszczono. Jednak Liquidowi udało się wykorzystać je jako przykrywkę by dostać się do Systemu.
Snake: GW… wiedziałem, że słyszałem już tę nazwę.
[Otacon przywołuje na wielki ekran diagram pięciu AI Patriotów.]
Otacon: Tak, GW było jedną z komórek sieci AI Patriotów. Zostało zainstalowane na Arsenal Gear. Robak stworzony przez Emmę powinien je całkowicie zlikwidować. Jednakże Liquid w jakiś sposób odzyskał i naprawił je. Domyślam się, że JD nie jest w stanie rozpoznać GW, nawet pomimo faktu, że nadal znajduje się ono w Systemie Patriotów. To martwy punkt. GW zostało spisane na straty, podczas gdy nadal podpięte było do Systemu. Dzięki temu Liquid może od środka ingerować w AI. Do Systemu udało mu się dostać dzięki kodowi genetycznemu Big Bossa. Nawet system wykrywania zagrożeń został oszukany.
Snake: Przystań w sieci… Wolna od nadzoru AI Patriotów.
[Reminiscencja wydarzeń z Big Shell, kiedy to utracono kontrolę nad GW.]
Otacon: Wszystko ma teraz sens. To dlatego Arsenal rozbił się pięć lat temu. Na pokładzie było GW.
Snake: Gdzie jest ta przystań? Gdzie jest ich baza?
[Snake usiłuje wstać, ale upada z powrotem na krzesło. Otacon pomaga przyjacielowi. Sunny kończy pracę na komputerze i również pragnie pomóc, ale zatrzymuje się tuż po zejściu z fotela.]
Otacon: Nie martw się. Mei Ling wykorzystuje położenie Mk.II w czasie jego ostatniej transmisji, by przewidzieć kurs statku Liquida.
[Snake kaszle.]
Snake: Ale to nie wszystko, co powiedział Liquid… Wspomniał coś o gotowości REXa.
Otacon: REX? Masz na myśli… Shadow Moses.
[Z Nomadem nawiązuje łączność pułkownik.]
Otacon: To Campbell.
Campbell: Wszystkie amerykańskie systemy wojskowe są teraz w rękach Liquida. Regionalne systemy zostały zamknięte. Na całym globie milknie broń. To pierwsze całkowite zawieszenie ognia w historii ludzkości.
Otacon: Jak reaguje na to Biały Dom? Opinia publiczna… ?
Campbell: Prezydent dopiero wygłosi oficjalne oświadczenie. Jednakże media już podjęły wątek.
Snake: Informacja i tak ulegnie kontroli.
Campbell: Nie tym razem. Gospodarka wojenna wstrzymała się całkowicie. Ciężko jest ukryć kryzys takich rozmiarów. Akcje firm związanych z gospodarką wojenną notują znaczny spadek.
Snake: W Białym Domu muszą być teraz nieźle zesrani.
Campbell: Tak czy owak, Ameryka powinna spać spokojnie póki jeszcze może. Powstanie Liquida… rozpocznie się wkrótce. Jego pierwszym celem będzie zniszczenie Systemu stworzonego przez Patriotów do kontrolowania Stanami Zjednoczonymi.
Otacon: Już przejął System.
Campbell: Nie. Najwyższa władza spoczywa w rękach JD, który wciąż podlega Patriotom. To wyjaśnia, dlaczego Liquid usiłuje przeprowadzić atak nuklearny skierowany w JD.
Snake: Ale Liquid kontroluje jedynie SOP, a SOP pistolety i niewielką broń. Dopóki nie zdobędzie najwyższej władzy, nie będzie w stanie użyć broni nuklearnej i rakiet balistycznych… Jak więc zamierza przeprowadzić atak?
Campbell: Dobre pytanie. Arsenał nuklearny Stanów Zjednoczonych został wymieniony na nowy typ głowic dwa lata temu.
Otacon: RRW (Reliable Replacement Warhead – to nowy typ głowic, prostszych w budowie, niezawodnych i tanich w utrzymaniu, dzięki czemu mogłyby stać się w przyszłości dużą częścią amerykańskiego arsenału – przyp. tłum.).
Campbell: Tak. Rdzeń RRW jest całkowicie kontrolowany przez System SOP. Potrzeba najwyższej władzy pochodzącej od JD by móc je kontrolować. Co więcej, mogą zostać odcięte w przypadku niebezpieczeństwa.
Otacon: Kiedy wprowadzono nowy arsenał nuklearny, stary został w całości zmagazynowany.
Snake: Jeżeli Liquid nie może użyć broni nuklearnej… to jaki jest jego plan?
[Mają miejsce wspomnienia o Metal Gear REXie.]
Otacon: Tak jest! Użyje REXa!
Snake: Co?
Otacon: Pracę nad REXem wstrzymano jeszcze zanim wprowadzono System SOP.
Snake: Oczywiście… działo szynowe.
Campbell: Rzeczywiście. Działo szynowe REXa jest w stanie wystrzelić w przestrzeń kosmiczną niewidzialną głowicę nuklearną, nie będącą pod kontrolą Systemu. W skrócie, to jedyne urządzenie, jakie posiadają, które zdolne jest do odpalenia rakiety. Liquid wykorzysta je do zniszczenia JD i zadania coup de grâce rządom Patriotów.
Otacon: Campbell, gdzie znajduje się teraz REX?
Campbell: Sądzę, że wiecie. Dawno zapomniana baza na terytorium Stanów Zjednoczonych, znajdująca się poza kontrolą Patriotów… Miejsce debiutu Liquida… Jego pomnik. Niedaleko wybrzeża Alaski, na Wyspach Lisich.
[Na Nomadzie zapada cisza.]
Snake: Wyspa Shadow Moses.
Campbell: Jeżeli Liquid zniszczy JD, a jego GW przejmie zupełną kontrolę nad Systemem… świat będzie leżał u jego stóp. I nikt nie będzie w stanie go powstrzymać. Nawet Patrioci. Jesteście jedynymi, którzy mogą nas teraz ocalić. Snake, liczę na Ciebie. Pokonaj Liquida i połóż kres jego powstaniu.
[Scena ukazuje późniejsze wydarzenia na pokładzie Nomada. Snake ponownie odczuwa atak. Bohater sięga po strzykawkę i aplikuje sobie jej zawartość. Usiłuje wstać, ale z powrotem upada na krzesło. Otacon przybiega do przyjaciela i zabiera mu zużytą strzykawkę.]
Otacon: Wystarczy, Snake. Nie możesz już więcej.
Snake: Nie jestem jeszcze martwy.
Otacon: Nie to miałem na myśli. Nie jesteś w stanie pokonać Liquida. On ma po swojej stronie system kontroli Patriotów. Nie tylko broń jest bezużyteczna, również wojsko amerykańskie jest w rozsypce. Zresztą, nawet gdyby nie było, Liquid posiada wystarczającą ilość ludzi i sprzętu by się przeciwstawić.
[Snake zaczyna intensywnie kaszleć. Otacon podchodzi do niego i chwyta go za barki.]
Otacon: Gorzej być już nie może.
[Otacon upada na kolana.]
Otacon: Spójrz prawdzie w oczy, Snake… Przegraliśmy.
Snake: Otacon… !
Otacon: Nigdy nie mieliśmy szans.
Snake: Nie chodzi o zwycięstwo czy porażkę. Ja… nie, my to zaczęliśmy. I naszym obowiązkiem jest doprowadzić to do końca.
[Snake zbliża się do Raidena, który leży na łóżku służącym do dializy. Nagle Sunny zabiega Solidowi drogę, rozkłada ręce i blokuje dostęp do Jacka.]
Snake: Sunny…
Sunny: Nie! Jack nie może iść. Nie jest jeszcze gotowy. Musi odpoczywać!
[Raiden kładzie rękę na ramieniu Sunny.]
Raiden: Puść mnie, Sunny.
Sunny: Nie… Twoja dializa nie jest ukończona.
Otacon: Snake… on nie jest jeszcze gotowy.
Raiden: Snake…
[Raiden zdejmuje maskę tlenową.]
Raiden: Poradzę sobie.
[Sunny odwraca się do Snake’a i ponownie rozkłada ramiona. Solid kładzie dłonie na jej barkach i porozumiewawczo kiwa głową. Dziewczynka opuszcza głowę i powoli odchodzi na bok.]
Raiden: Od teraz… będę żył według własnej woli.
[Raiden usiłuje wstać, jednak nie udaje mu się to ze względu na kilka przewodów podłączonych do jego pleców.]
Snake: Raiden…
Raiden: Nie będę żył życiem w zastępstwie… jako niewolnik cudzej woli.
Snake: Jestem cieniem. Takim, którego nie rozświetli żaden promień. Tak długo jak będziesz przy mnie podążał, nigdy nie ujrzysz dnia.
[Raiden ponownie stara się podnieść. W efekcie jego determinacji przytrzymujące go przewody odrywają się.]
Raiden: Ty i ja jesteśmy niczym więcej jak pionkami w tej wojnie toczonej na zlecenie. Jednak, kiedy to wszystko dobiegnie końca, uzyskamy naszą wolność.
Snake: Raiden…
Raiden: Uwolnię Cię. To jedyny sposób abym sam zyskał wolność.
Snake: Raiden… Pięć lat temu… nie to miałem na myśli.
Raiden: Nie mam nic do stracenia.
Snake: Nie bądź idiotą. Dobrze wiesz, że masz kogoś, kogo możesz chronić.
Raiden: To nie miało się powieść. Padało nawet w dniu moich narodzin.
Snake: Źle to wszystko zrozumiałeś. Byłeś błyskawicą w tym deszczu. Wciąż możesz rozświetlić ciemność.
Raiden: Błyskawica…
Snake: Raiden… Spójrz na mnie.
[Snake odwraca się i zdejmuje duży bandaż przysłaniający lewy policzek. Twarze Otacona, Sunny i Raidena wyrażają olbrzymi szok.]
Snake: Widzisz to?
[Cześć twarzy Snake’a jest bardzo poważnie oparzona.]
Snake: Ja nie mam przyszłości. Za kilka miesięcy będę chodzącą bronią masowej zagłady. Ty… Ty masz rodzinę.
[Raiden nagle zrywa się na nogi i chwyta Snake’a za ramiona.]
Raiden: Nie mam rodziny! Nie mam niczego!
[Raiden stopniowo osuwa się na ziemię. Leżąc, łapie Snake’a za nogę.]
Raiden: Zawsze byłem sam. Zawsze.
Snake: Raiden….
[Sunny zbliża się do Raidena i odwraca go na plecy. Snake odchodzi na bok.]
Raiden: Nie zostawiaj mnie tutaj samego.
[Solid obraca się i spogląda na Raidena.]
Snake: To moja walka. Moje przeznaczenie.
[Raiden traci przytomność. Z Nomadem nawiązana zostaje łączność. Na wielkim ekranie pokładowym ukazuje się sylwetka młodej kobiety w krótkich, ciemnych włosach, ubranej w oficerski mundur.]
???: Dr Emmerich?
Otacon: Mei Ling.
Mei Ling: Mam wyniki. Są już pewne. Jest na wyspie. Po drodze straciliśmy sygnał Mk.II, ale łódź kierowała się w stronę Shadow Moses.
[Snake i Sunny odprowadzają Raidena do łóżka.]
Mei Ling: Oto fotografia wyspy zrobiona przez cywilnego satelitę.
[Na ekranie wyświetla się zdjęcie Shadow Moses.]
Mei Ling: Poziom morza podnosi się z powodu globalnego ocieplenia. Słyszeliście, że cały archipelag Wysp Lisich zostanie wkrótce zalany przez ocean? Okoliczne wyspy zostały ewakuowane.
Snake: Przybycie Liquida może oznaczać tylko jedno…
Otacon: Użyje REXa.
Mei Ling: Tak to wygląda stąd. Wszystkie Metal Geary stworzone po REXie zostały wyposażone w ID Systemu.
Otacon: A więc co z REXem? Co zrobił z nim Waszyngton?
Mei Ling: Magazyn nuklearny na Shadow Moses nie był ruszany od czasu incydentu.
Otacon: Przecież to już dziewięć lat.
Mei Ling: Prezes ArmsTech i szef DARPA zostali zabici, a Sekretarz Obrony aresztowany… Zanim incydent na Shadow Moses dobiegł końca… nie było nikogo, kto znałby o nim prawdę.
[Snake wkłada do ust papierosa. Sunny wraca na drugie piętro.]
Mei Ling: Tak jakby nic się nie wydarzyło. Dane zostały sfałszowane bądź usunięte, by nie pozostały żadne ślady. Nas z tego powodu skazano na pracę za biurkiem. REX i głowice nuklearne powinny być tam, gdzie dziewięć lat temu. Nietknięte.
Otacon: Opuszczona wyspa. Przystań.
Mei Ling: Powiedziałabym raczej – zapomniana wyspa.
[Snake’owi wypada papieros. Bohater schyla się by go podnieść. Następnie siada w pobliżu Raidena.]
Mei Ling: I na dodatek tonie.
Otacon: Myślałem, że nigdy już tam nie wrócę.
Mei Ling: Trochę zajmie zanim tam dopłynę, jednak będę was wspomagać z pokładu Missouri. To jedyny okręt w marynarce, który może jeszcze pływać… Wszystko przez to, iż przestał być używany przed wprowadzeniem Systemu. A Hawaje nie są aż tak daleko. Otacon, nie nosisz już okularów?
[Otacon wydaje się być zakłopotany.]
Otacon: Przerzuciłem się na szkła kontaktowe.
Mei Ling: Spotkamy się na Shadow Moses.
[Mei Ling wstaje i zakłada czapkę kapitańską.]
Mei Ling: Ten, który oddaje siebie niebu, przeżyje… ten, który odrzuca niebo, zginie.
[Mei Ling salutuje; przekaz urywa się.]
Otacon: Ja także muszę odpokutować za swoją przeszłość. REX jest bestią stworzoną w wyniku moich badań. Ruszajmy. Shadow Moses czeka.
[Obraz zaciemnia się. Nomad kontynuuje lot pośród mgły.]
Akt IV: Bliźniacze słońca
[Snake ma koszmar. We śnie cofa się do wydarzeń mających miejsce na Shadow Moses dziewięć lat temu. Po przebudzeniu uświadamia sobie, że znajduje się w śmigłowcu. Za kokpitem siedzi Otacon.]
Otacon: Wszystko w porządku, Snake?
Snake: Znowu miałem ten sen.
Otacon: Jesteśmy. Shadow Moses.
[Snake spogląda przez okno. Helikopter przelatuje właśnie nad ośnieżonym lasem targanym zawieruchą. Otacon zatrzymuje maszynę nad równiną i obniża pułap. Wąż bierze ze sobą Metal Geara Mk.III i wyskakuje na zewnątrz. Pomimo niewielkiej wysokości Solid odczuwa bolesne skutki upadku.]
Otacon: Snake! Nic się nie stało?
Snake: Nie. Poślizgnąłem się tylko. Trzeba się spieszyć… Nie zostało zbyt wiele czasu.
Otacon: Przedstawiam Ci Mk.III. To nasz ostatni model, więc spróbuj go nie zepsuć.
Snake: Kto, ja? Nigdy.
[Snake podnosi Mk.III ze śniegu i kładzie go na koła.]
Otacon: I jeszcze jedno… Nie widzę tutaj żadnych ludzi, jednak mogą być jednostki bezzałogowe. Bądź ostrożny.
[Otacon odlatuje. Snake aktywuje Solid Eye i przygotowuje się do podejścia do bazy.]
Otacon: Lądowisko jest na zachód stąd. Kieruj się na zachód i znajdź je.
[Po dotarciu na lądowisko Snake spostrzega, że drzwi do hangaru czołgów są delikatnie rozwarte.]
Otacon: Wygląda na to, że drzwi są rozsunięte. Jeśli chcesz, możesz dostać się do wewnątrz korzystając z nich.
[Kiedy Snake zbliża się do wejścia do hangaru, dostrzega uszkodzoną kamerę zamontowaną na ścianie. Ma miejsce wspomnienie zdarzeń sprzed dziewięciu lat.]
Snake: Kamera obserwacyjna?
[Snake wreszcie przechodzi przez hangar i dociera do kanionu zasypanego śniegiem, miejsca, w którym stoczył pojedynek z zasiadającym za sterami czołgu M1 Vulcanem Ravenem. Wkrótce potem Solid jest na pierwszym piętrze magazynu do przechowywania głowic nuklearnych. Odzywa się Codec.]
Otacon: Nie widzę w pobliżu żadnych strażników. Dobrze, przejdziemy przez drzwi z tyłu magazynu.
Snake: Otacon, ostatnim razem mieliśmy kilka problemów i skończyło się na przejściu przez biuro dowódcy znajdujące się w piwnicach.
Otacon: Racja… Teraz pamiętam. Ale aktualnie nie ma potrzeby by zjeżdżać na dół, prawda? Drzwi z tyłu doprowadzą nas dokładnie tam, gdzie chcemy się udać.
Snake: Słusznie.
Otacon: A więc dobrze. Ruszaj do tylnych drzwi.
[Snake zbliża się do drzwi będących z tyłu budynku, jednak te okazują się zamknięte. Z bohaterem ponownie nawiązuje łączność Otacon.]
Otacon: Snake, te drzwi są zamknięte.
Snake: Jak je otworzyć?
Otacon: Dostęp jest wyłączony. Nie można otworzyć drzwi bez ponownego włączenia go. Będziesz musiał się gdzieś zalogować. Wiem, Snake. Niedaleko jest moje stare biuro. Powinieneś być w stanie stamtąd otworzyć drzwi. A jeżeli sprawdzisz zapisy, będziemy mogli dowiedzieć się, co z REXem i kto niedawno wchodził i wychodził z kompleksu. Pamiętasz gdzie jest biuro, Snake?
Snake: Nie jestem jeszcze zniedołężniały.
Otacon: Dla bezpieczeństwa zaznaczę na Twojej mapie. Ty, staruchu.
[Snake zaczyna intensywnie kaszleć.]
Otacon: Snake, hasło to 48273. Myślisz, że zapamiętasz?
Snake: Mówiłem, nie jestem zniedołężniały… jeszcze.
[Rozmowa dobiega końca.]
Otacon: Snake, sprawdziłem APU (Pomocnicza Jednostka Mocy) na tym piętrze i włączyłem generator. Poziom energii jest niski, ale powinien być wystarczający na zasilenie windy. Sprawdź windę i przekonaj się czy działa.
[Snake dostaje się do windy i zjeżdża na drugi poziom znajdujący się pod ziemią.]
Otacon: OK, najpierw podążaj środkowym korytarzem. Nie martw się, podłoga nie jest już pod prądem.
[Snake omija pomieszczania, które niegdyś wypełniono gazem, by uniemożliwić ucieczkę Otaconowi. Odzywa się Codec.]
Otacon: Wszystko wygląda dokładnie tak jak zapamiętałem. Za wyjątkiem tej ściany, tam. Wciąż nie mogę uwierzyć jak wiele zniszczeń spowodowałeś na tak niewielkiej przestrzeni.
Snake: Generator musiał oberwać ze zdalnie sterowanej rakiety, dzięki niej odciąłem przepływ prądu w podłodze. System sterowniczy w tych urządzeniach zajmuje tyle miejsca, że nie pozostaje go zbyt wiele dla materiałów wybuchowych.
Otacon: Nie było wiele hałasu, co?
Snake: Tyle, co nic. Tablica rozdzielcza nadal nietknięta.
Otacon: Masz rację. Przewody wciąż mogą funkcjonować poprawnie.
Snake: Zaraz… Nie porazi mnie, jeżeli wejdę na tę podłogę, prawda?
Otacon: Nie ma powodów do obaw. Oczywiście dopóki nie włączysz z powrotem zasilania.
[Snake kontynuuje wędrówkę w stronę dawnego laboratorium Hala. Wspomnienia Cyborg Ninja wycinającego w pień żołnierzy, wizualizują się w jego wyobraźni. Wreszcie bohater dociera do laboratorium. Mk.III podjeżdża do szafek, które dziewięć lat temu posłużyły Otaconowi jako schronienie w trakcie walki pomiędzy Snake’iem i Gray’em Foxem. Solid rozgląda się po pokoju.]
Otacon: Moment. Chcę sprawdzić zabezpieczenia.
[Snake kładzie na stole przed komputerem Mk.III. Nagle bohater zaczyna uciążliwie kaszleć i odczuwa kolejny atak. W bólu chwyta za miniaturowego Metal Geara.]
Otacon: Wszystko w porządku? Snake, dobrze się czujesz?
[Snake podchodzi do stołu i aplikuje sobie zawartość strzykawki. Atak ustaje i Solid kładzie Mk.III na dawne miejsce. Robot za pomocą przewodu podłącza się do komputera.]
Otacon: Snake, to hasło, które Ci podałem… pamiętasz je, prawda? Bo ja kompletnie zapomniałem.
[Snake przykłada palec do skroni i usiłuje przypomnieć sobie hasło.]
Otacon: Wprowadzisz je za mnie? To pięciocyfrowy numer…
[Snake wprowadza numer 48273 na ekranie dotykowym Mk.III. Wyświetla się komunikat: ACCESS PERMITTED (DOSTĘP DOZWOLONY).]
Otacon: Dobra robota. Przynajmniej pamięć Ci się nie pogarsza.
[Po chwili wszystkie superkomputery w laboratorium zostają uruchomione, a ciemny dotychczas pokój zostaje rozświetlony.]
Otacon: To zupełnie przestarzała wersja. Trzeba będzie trochę popracować.
[Snake spaceruje po pomieszczeniu, by po chwili usiąść przy komputerze będącym naprzeciwko tego, do którego podłączył się Mk.III.]
Otacon: To miejsce, w którym pierwszy raz się spotkaliśmy, co?
Snake: Tak.
[Snake przygląda się szafkom w rogu pokoju. Reminiscencja Otacona sikającego w spodnie w trakcie spotkania z Gray’em Foxem.]
Otacon: Nie przywołuje to żadnych niemiłych wspomnień, prawda?
[Snake odwraca się w kierunku Mk.III i wydaje z siebie znaczący dźwięk.]
Otacon: Zostałem zaatakowany przez Franka Jaegera.
[Snake podchodzi do szafek.]
Snake: Tak… Pamiętam.
Otacon: Gdybyś się wtedy nie zjawił… mam ciarki na samą myśl o tym. Snake, ocaliłeś moje życie.
Snake: Naomi znienawidziła ich za to, co zrobili ciału Franka… Jednak to ja pierwszy go okaleczyłem. Mnie również musiała nienawidzić.
Otacon: Nie powinniśmy być tak ufni. Siebie także obwiniam. Pomagałem w projektowaniu REXa. Dlatego tak łatwo było mi uwierzyć, że i jej pobudki były szczere. Ale ona jedynie wykorzystywała nas by odpokutować za swoje grzechy.
[Snake z powrotem wraca do Mk.III.]
Snake: I co z tego? Co ona nam takiego zrobiła?
Otacon: Już zapomniałeś? Oszukała Cię! Ukradła Twoją krew!
[Wspomnienie badania, któremu poddany został Snake w Ameryce Południowej.]
Snake: Nie. Gdyby chodziło tylko o to, zakończyłaby to w Ameryce Południowej. Dlaczego przyłączyła się do nas później?
Otacon: Cóż, ja…
Snake: Prosi nas o ratunek, a chwilę potem wraca do Liquida? W jakim celu to zrobiła?
Otacon: Nie wiem, Snake. Ale wygląda na to, że nadal z nim jest.
Snake: Co?
Otacon: Właśnie spojrzałem na informacje o logowaniach do systemu zabezpieczeń dostępu… Tak jak podejrzewałem, ludzie wchodzili i wychodził stąd w stałych odstępach. Właściwie, znajdują się tutaj zapisy ostatnich aktywności. Spójrz na to.
[Snake spogląda na monitor Metal Geara Mk.III.]
Otacon: To zdjęcia wykonane parę godzin temu przez kamerę kilka pomieszczeń dalej.
[Nagranie ukazuje Vampa i Naomi idących korytarzem.]
Snake: Naomi.
Otacon: I Vamp.
Snake: Piękna i bestia.
Otacon: Przechodzili tędy. A według informacji, które udało mi się wydobyć z zapisów może to oznaczać tylko jedno… Zmierzają do starego podziemnego hangaru REXa.
[Mają miejsce wspomnienia o Metal Gear REXie.]
Otacon: Skończyłem uruchamiać system bezpieczeństwa i otworzyłem zamki. Drzwi na pierwszym piętrze powinny być teraz dla Ciebie dostępne.
[Mk.III odłącza się od systemu komputerowego. Snake zdejmuje robota z biurka i kładzie go na ziemię. Bohater odczuwa ból w plecach.]
Snake: Niesamowite. Czuję niemal nostalgię na myśl o tym, że niegdyś potrzeba było karty do każdych drzwi.
[Reminiscencje używanych dawniej na Shadow Moses kart o różnym stopniu dostępu.]
Otacon: Tak. Minęło dziewięć lat. Jedyne, co powinno się robić to reinterpretować starą technologię na nową. Starzenie się nie jest więc takie złe. Ruszajmy, Snake.
[Mk.III włącza kamuflaż Stealth.]
Otacon: Skończyłem otwierać drzwi na pierwszym piętrze. Powinny być teraz otwarte.
[Snake rusza z powrotem korytarzem w kierunku windy. Kiedy jednak zbliża się do pomieszczeń z zelektryzowaną niegdyś podłogą, nagle zawala się część sufitu. To Gekko.]
Otacon: Gekko! To Gekko!
[Snake próbuje ominąć maszynę, ale to na nic.]
Otacon: Snake, Gekko tarasuje przejście wiodące do windy. Musisz coś zrobić zanim dostaniesz się na pierwsze piętro.
[Snake wysyła Mk.III do pomieszczenia z generatorem kontrolującym prąd docierający do podłogi. Robot podłącza się do panelu i przywraca elektryczność w miejscu, w którym przebywa Gekko. Maszyna zostaje rozerwana na części.]
Otacon: OK! Nieźle, Snake!
[Snake rusza bezpiecznie do windy i dostaje się na pierwsze piętro magazynu.]
Otacon: OK, Snake. Zejdź schodami na dół i podejdź do północnych drzwi. Otworzę je przy pomocy Mk.III.
[Kiedy Mk.III dociera do panelu sterującego drzwiami, w dali daje się słyszeć dźwięk poruszającej się windy. Kiedy ta zatrzymuje się a jej drzwi otwierają się, z wnętrza wychodzi kolejne Gekko.]
Otacon: O rety! Więcej Gekko! Mk.III jest zupełnie bezbronny pracując przy drzwiach. Musisz odwrócić uwagę Gekko by go nie zauważył!
[W czasie, gdy Mk.III zajmuje się drzwiami, Snake utrzymuje Gekko na bezpieczny dystans. Po kilku minutach drzwi zostają wreszcie otwarte.]
Otacon: Ok, Snake! Już otwarte.
[Snake ucieka z magazynu na śnieżne pole w okolicach Wież Komunikacyjnych. Bohater uświadamia sobie, iż przebywa nieopodal miejsca, gdzie niegdyś walczył i zabił Sniper Wolf. Z oddali daje się słyszeć odgłosy ciężkiego oddechu. Solid kontynuuje wędrówkę zachowując przy tym szczególną czujność. Ukryta w śnieżycy, przyczajona na drugim końcu śnieżnej polany, Bestia o wizerunku wilczycy oczekuje Snake’a. Jej pancerz otwiera się, a z jego wnętrza wyłania się kobieta. Namierza ona Solida z Railguna.]
Crying Wolf: Snake… Znalazłam Cię.
[Crying Wolf celuje dokładniej w Snake’a. Solid, nieświadomy jeszcze obecności Bestii, zaczyna odczuwać kolejny atak. Upada na kolana, ale chwilę potem wstaje.]
Crying Wolf: Płacz… Płacz dla mnie.
[Crying Wolf używa gogli noktowizyjnych by lepiej namierzyć Snake’a. Bohater nie zna lokacji, w której przebywa Bestia, ale wie już o obecności przeciwnika. Solid zaczyna mierzyć bronią w rozmaite kierunki. Po drugiej stronie polany Crying Wolf ładuje Railguna, przygotowując go do oddania strzału.]
Crying Wolf: No już… Pozwól usłyszeć swój płacz!
[Bestia strzela z Railguna wprost w swój cel. W ostatniej chwili Snake spostrzega wiązkę wystrzeloną z broni oponenta i pada na ziemię, chwilowo unikając zagrożenia. Jednak w efekcie upadku Solid odczuwa ból pleców. Leżąc, bohater dobywa broni, ale kolejny niesygnalizowany strzał Bestii trafia w stojące obok niego drzewo. Upadając, nieomal miażdży ono Snake’a. Wąż jest zupełnie zaskoczony niespodziewanym atakiem.]
Crying Wolf: Chodź… Pokaż mi swoje łzy. Niechaj płyną! Płacz… póki Twe oczy się nie zaczerwienią!
[Kobieta ukrywa się w pancerzu. Bestia zaczyna szarżować w kierunku Snake’a poprzez polanę. Solid dobywa M4. W pień przewróconego drzewa trafiają naboje wrogiej broni. Elitarny, kobiecy oddział Liquida ogarnia teren. Badając wnikliwie przestrzeń od drzewa do drzewa, kobiety zbliżają się do pozycji zajmowanej przez Snake’a.]
Crying Wolf: Smutno… Tak smutno… Tak bardzo, bardzo smutno…
[Snake strzela na oślep pistoletem w stronę przeciwników, osłaniając się za pniem przewróconego drzewa.]
Crying Wolf: Tak smutno, że aż mogłabym umrzeć!
[Snake sięga ponownie po M4 i podejmuje walkę z Bestią. Po długim, wymagającym cierpliwości, toczonym w śnieżycy pojedynku, Solidowi udaje się wydobyć kobietę na zewnątrz niebezpiecznego pancerza. Ta upada na ziemię i zaczyna powoli czołgać się w kierunku bohatera, usiłując jednocześnie wstać. W końcu udaje jej się to. Hełm zsuwa się z jej głowy, ukazując tym samym twarz pięknej kobiety.]
Crying Beauty: Słyszę go… Słyszę płacz… Płacz dzieci.
[Piękna zaczyna płakać. Przykłada dłonie do uszu.]
Crying Beauty: Przestańcie! Przestańcie płakać! Proszę! Błagam, przestańcie płakać!
[Piękna upada na śnieg. Twarz kobiety wyraża lęk przed czymś, co znajduje się za jej plecami. Snake mierzy w tę stronę bronią, ale nie dostrzega absolutnie nic.]
Crying Beauty: Nie, wilku… Odejdź. Nie zbliżaj się.
[Ze śnieżycy wyłania się wilk. Jego wizerunek rozmywa się, gdy zwierzę jest już blisko Pięknej. Nagle słychać przeraźliwy płacz dzieci. Kobieta zasłania twarz dłońmi i zaczyna płakać.]
Crying Beauty: Przepraszam. Tak bardzo się bałam. Wybacz mi. Przepraszam. Możesz płakać, jeśli chcesz. Płacz, jeżeli potrzebujesz.
[Piękna przestaje płakać i podnosi wzrok na Snake’a.]
Crying Beauty: Nie… Nie potrzebuję już łez.
[Piękna czołga się do Snake’a.]
Crying Beauty: Wypłakałam wszystkie.
[Kobieta wstaje i rusza w stronę bohatera.]
Crying Beauty: Więc płacz… Tyle ile musisz. Ja… będę tu by Cię wysłuchać.
[Snake przygotowuje się by zneutralizować Piękną z wyłączeniem ostrej broni. Po krótkim czasie kobieta wydaje z siebie ostatni, przeraźliwy krzyk i upada na ziemię. Zwija się w kłębek i zamiera w ruchu. Kiedy Solid sprawdza jej stan, Piękna wydaje się być nadal żywa. W tle da się zauważyć Mk.III, który usiłuje otworzyć kolejne drzwi. Snake spostrzega leżący nieopodal w śniegu Railgun Crying Wolf. Bohater podnosi broń, ale ta okazuje się być niewygodna w użyciu ze względu na swoje gabaryty. Z Solidem nawiązana zostaje łączność za pomocą Codeca.]
Drebin: Witka, Snake. Właśnie wyprałem to działko, które podniosłeś. Spokojna główka. Wszystko na koszt firmy.
Snake: Dzięki.
Drebin: Pora na kolejną opowiastkę na dobranoc, Snake. Ta będzie o Crying Wolf. Nie muszę Ci mówić, że całe narody w Afryce wybijają się w imię czystości rasowej. Cóż, ona urodziła się w takim środowisko. Kiedy była małą dziewczynką, jej wioska została zaatakowana przez wrogi odział. Jej rodzice i rodzeństwo zostali zaszczuci, ona uciekła. Zabrała ostatniego żyjącego członka rodziny, małego braciszka, i zbiegła najdalej od wojennej pożogi jak to tylko było możliwe. Pewnego dnia oboje natrafili na wrogi oddział, więc wzięła swego braciszka i schowali się w opuszczonym domu. Wtedy jej brat zaczął płakać… Wiedziała, że jeśli żołnierze usłyszą hałas, znajdą i zabiją ich oboje. Owinęła więc dłońmi jego usta tak mocno jak tylko potrafiła. Gdy kroki żołnierzy wreszcie oddaliły się, wróciły jej zmysły. Brat już nie płakał. Przerażona, zabrała z jego ust swoje dłonie pokryte potem i śliną. Nie oddychał. Mówią, że wilki pożerają własne szczeniaki, kiedy te giną. Zauważono ją przechadzającą się poprzez pola walki, noszącą ciało martwego brata. Miała wizje – wilka, który towarzyszył jej w wędrówce. Co nocy wilk wył i płakał, podobnie jak jej brat tamtego dnia. W końcu dotarła do rządowego obozu dla uchodźców. Ciało jej brata było już zgniłe. Obóz pełen był uchodźców jak ona, oraz dzieci takich jak jej braciszek. Dzień i noc była prześladowana przez płacz dzieci. Wilk, który jej towarzyszył, słyszał jej żałosne krzyki i odpowiedział. Dotarł do obozu. I jedno po drugim… uciszał dzieci. Usiłowała go powstrzymać, ale była bezsilna względem wilka. Kilka dni minęło i w przededniu najazdu wrogich oddziałów, w obozie nie było już żadnego dziecka. Dorośli, którzy przeżyli byli zniszczeni psychicznie. Rzecz jasna, w obozie nigdy nie zjawił się żaden wilk. To ona zabiła wszystkie te dzieci. Nie mogła jednak się do tego przed sobą przyznać. Nie mogła znieść myśli o sobie wyjącej niczym wilk, podchodzącej do dzieci i zabierającej im ich małe życia. I nigdy się do tego nie przyznała, nawet jako Crying Wolf, samotna bestia wiecznie uwięziona na polu walki. Snake, poprzez walkę z Tobą Wolf w końcu pogodziła się z tym, co zrobiła. Została przez Ciebie oczyszczona. Jeżeli płacze dzieci, które słyszała na polu walki umilkły, to tylko dzięki Tobie. Powinieneś być dumny. Trzy z głowy, jedna przed Tobą. Pozostała jedynie Mantis. Powinieneś wiedzieć, Snake, to ona kontrolowała pozostała Bestie. Jest Bestią nad Bestiami. Nie pozwól by Cię dopadła.
Snake: Nie pozwolę.
Drebin: Do zobaczenia, Snake.
[Po zakończeniu rozmowy z Drebinem, Snake przygląda się pracy Mk.III. Robot właśnie zakończył otwieranie drzwi i kieruje swoją uwagę w pewien punkt na śnieżnej polanie.]
Otacon: Witaj w domu… Wolf.
[Na polanę wchodzi wilk. Kiedy zbliża się do ciała Crying Wolf, ma miejsce wspomnienie jednego z przedstawicieli FOXHOUND, Sniper Wolf. Wilk wącha ciało kobiety i wyje donośnie. Zwierzę podnosi Piękną na swe plecy i niknie pośród zamieci śnieżnej. Snake podchodzi do stanowiska zajmowanego przez Mk.III. Po wejściu do niewielkiego pomieszczenia, do którego dostęp odblokował robot, Solid odbiera połączenie.]
Otacon: Zaczekaj, Snake. Pora zmienić dysk. Wiem, wiem… To problem. Ale musisz zmienić Dysk 1 na Dysk 2. Widzisz płytę z napisem 2?
Snake: Nie.
Otacon: Co? Ah, tak! Jesteśmy na PS3! To dysk Bly-ray. Dwuwarstwowy – nie ma potrzeby go zmieniać.
Snake: Cholera, Otacon, opamiętaj się!
Otacon: Tak, co za czasy, nie, Snake? Ciekawe, co jeszcze wymyślą!
[Snake wkracza do zamarzniętego pomieszczenia, gdzie niegdyś znajdowała się huta. Bohater pragnie skorzystać z tych samych wielkich drzwi, które wiodły do gigantycznej windy, kiedy podążał do hangaru REXa przed dziewięcioma laty. Jednakże drzwi nie otwierają się.]
Snake: Otacon, jak mam otworzyć te drzwi?
Otacon: Nie otwierają się? To dziwne… Wyłączyłem systemy zabezpieczające w laboratorium…
Snake: Powinniśmy być w stanie dostać się przez nie do hangaru REXa.
Otacon: Wiem. Jeżeli pamięć mnie nie zawodzi, pod hutą znajdują się pasy transmisyjne. Powinny Cię doprowadzić do kanałów odprowadzających połączonych z hangarem.
Snake: Jak się tam dostanę?
Otacon: W południowo-zachodnim rogu piętra powinna być specjalna winda.
Snake: Południowo-zachodni róg, dobrze.
[Snake znajduje windę, o której wspomniał Otacon. Kiedy bohater zjeżdża nią na dolne piętra, jego umysł przywołuje głosy z przeszłości.]
McDonell Miller: Snake. Muszę powiedzieć Ci coś o Naomi Hunter.
Snake: Co takiego?
McDonell Miller: Ona może być szpiegiem!
Snake: Zabić mnie? Tylko na tym Ci zależało?
Naomi: Frank Jaeger, człowiek, którego zniszczyłeś był moim bratem i moją jedyną rodziną.
Snake: Gray Fox?
Naomi: Zabiłeś mojego opiekuna, a brata okaleczyłeś. Poprzysięgłam zemstę.
Snake: Ale ja nie mogę jeszcze odejść. Wciąż mam zadanie do wykonania.
Naomi: Poprzysięgłam zemstę…
[Winda zjeżdża na poziom piąty podziemia kompleksu. Snake przemierza przez fabrykę, w której składano REXa i wreszcie dociera do wspomnianych przez przyjaciela kanałów odpływowych.]
Otacon: W końcu, to już niedaleko. Hangar jest już tylko kilka kroków dalej. Nie zbaczaj z trasy.
[Snake wkracza do ostatniego korytarza przed hangarem REXa.]
Otacon: REX jest na piętrze nad Tobą. Skorzystaj z windy.
[Snake wchodzi do starego hangaru i bada pomieszczenie. Towarzyszy mu Mk.III. Reminiscencje Metal Gear REXa.]
Otacon: Wskakuj, Snake. Poślę ją w górę.
[Snake podnosi Mk.III na platformę windy, po czym sam na nią wchodzi. Robot podłącza się do urządzeń sterujących i uruchamia windę. Solid i Mk.III wjeżdżają na górny poziom hangaru. Kiedy platforma zatrzymuje się, Snake dobywa broń i rozgląda się uważnie po pomieszczeniu. Jego uwaga nie zwraca się jeszcze na wrak Metal Gear REXa.]
Otacon: REX!
[Snake i Mk.III zbliżają się do gigantycznej maszyny.]
Otacon: Spójrz! Działo szynowe zostało usunięte! Liquid nie potrzebuje całego REXa by odpalić głowicę… jedynie działo szynowe.
Snake: Cholera! Już je zabrali?
Otacon: Zaczekaj, sprawdzę.
[Mk.III otwiera klapkę na jednej z nóg REXa i podłącza się przewodem do elektroniki maszyny. Z górnych partii hangaru daje się słyszeć znajomy głos.]
???: Obawiam się, że tak.
[Vamp stoi na galerii tuż nad REXem.]
Vamp: Niestety dla was… działa szynowego już tutaj nie ma.
[Zza sylwetki Vampa ukazuje się Naomi. Kobieta obejmuje mężczyznę.]
Snake: Naomi!
Vamp: To miejsce będzie Twoim grobem… Tak jak pragnie moja Królowa. Suicide Gekko (Samobójcze Gekko – przyp. tłum.) są w drodze. Wkrótce nie pozostanie z tego miejsca nic.
Snake: Wrobiono nas… Otacon!
Otacon: Snake, wydaje mi się, że uda mi się go uruchomić. Potrzebuję jedynie trochę czasu!
Snake: Pośpiesz się!
[Mk.III dostaje się do kokpitu REXa.]
Naomi: Resztę pozostawiam Tobie.
Snake: Naomi!
[Naomi odchodzi. Vamp zeskakuje do Snake’a.]








Jeszcze nie komentowane.