Vamp: Wspaniale… Zabawisz mnie dopóki oni nie przybędą. No dalej, zabij mnie…

Otacon: Zajmę się REXem. Ty podejmij Vampa! Zabij tego potwora! Odzyskaj Naomi, Snake! Proszę!

[Snake konfrontuje się z Vampem. Po, zdawałoby się, zadaniu śmiertelnego ciosu, wampir powstaje z powrotem na nogi. Solid przypomina sobie słowa Naomi wypowiedziane w Ameryce Południowej. Kobieta wspomniała, iż nieśmiertelność Vampa spowodowana jest działaniem nanomaszyn. Bohater decyduje się przytrzymać osłabionego przeciwnika za pomocą chwytu CQC i aplikuje bestii zawartość jednej z posiadanych przez siebie strzykawek. Vamp upada w bólu na kolana i przytrzymuje dłonią miejsce na szyi, w które został ugodzony.]

Vamp: Coś Ty zrobił?

Snake: Proszę… Teraz jesteś zwyczajnym śmiertelnikiem, jak reszta z nas.

[Snake pokazuje Vampowi strzykawkę, którą przeciwko niemu wykorzystał.]

Vamp: Sprytne… Jednak czy poradzisz sobie w zabiciu tego zwykłego śmiertelnika?

[Nagle z różnych stron wpadają do hangaru Gekko.]

Snake: Gekko!

Otacon: Snake! Uważaj! One zaprogramowane są na autodestrukcję!

[Kiedy Gekko ruszają w stronę Snake’a przygotowując się do samozniszczenia, rozbłyskają trzy intensywne światła i maszyny zatrzymują się. Górne części robotów upadają na ziemię. W tej samej chwili pojawia się Raiden.]

Raiden: Snake… przepraszam, że musiałeś czekać.

Snake: Jesteś na to gotowy?

Raiden: Sunny dała mi zielone światło.

[Vamp wykonuje pionowy skok i ląduje na szczycie Metal Gear REXa.]

Vamp: Co Ty na to, nie umierający? Chcesz także umrzeć?

Raiden: Przykro mi… ale jeszcze nie mogę.

Vamp: Więc zabij mnie.

[Vamp dobywa trzy noże i liże ostrze jednego z nich.]

Raiden: Snake… ten jest mój. Ty przytrzymaj Gekko na dystans.

Snake: Otacon, zdobędziemy Ci trochę czasu.

Otacon: Zrobię wszystko, co w mojej mocy!

[Na dachu REXa Vamp rzuca nożami w Raidena, jednak zostają one z łatwością odbite przez katanę Jacka. Vamp zaprzestaje ataku.]

Vamp: Hmm… Ty także jesteś łowcą, prawda? Walczmy więc na noże.

[Vamp wyjmuje swój ulubiony nóż, Raiden kładzie zaś katanę przed przeciwnikiem. Obydwaj przygotowują się do walki na noże. Jednocześnie na dole Snake dobywa Railguna, przymierza z broni i oczekuje na zbliżające się Gekko.]

Otacon: To Suicide Gekko. Wybuchają, a wraz z nimi będzie i po nas. Musisz je odeprzeć. Wysyłam Ci informacje o tym, gdzie celować. Mierz w ich mózgi!

[Raiden i Vamp walczą na szczycie Rexa, kiedy Snake powstrzymuje każde kolejne Gekko, jakie znajdzie się w hangarze. Po przerażającym pojedynku, Raidenowi udaje się pokonać swojego przeciwnika pionowym cięciem katany. Vamp spada na ziemię z wierzchołka robota.]

Otacon: Snake, odsuń się!

[Coraz więcej Gekko wpada do pomieszczenia. Otaconowi udaje się wystrzelić z REXa rakiety, które w wyniku swojej eksplozji zasypują miejsca, jakimi Gekko dostawały się do hangaru.]

Snake: REX!

Otacon: To cacko może się jeszcze do czegoś przydać.

[Otacon opuszcza kokpit REXa do poziomu ziemi. Niespodziewanie pojawia się Naomi.]

Naomi: On nigdy nie był nieśmiertelny. Jego naturalne zdolności regeneracyjne zostały zwiększone poprzez nanomaszyny znajdujące się w ciele. Jednakże po tak wielu pojedynkach… ostatecznie dotarł do kresu.

[Vamp sięga ręką w stronę Naomi.]

Vamp: Pani doktor… ulżyj mym cierpieniom.

Raiden: Naomi… Sunny prosiła bym Ci coś powiedział.

Naomi: Co takiego?

Raiden: Przyrządziłam je dobrze.

Naomi: Rozumiem. To dobrze, Sunny. W końcu Ci się udało.

[Naomi podnosi głowę, po policzkach kobiety spływają łzy. Naomi zabiera strzykawkę, którą przekazywał jej Vamp i odchodzi na stronę.]

Naomi: Nie. Nie mogę Cię ocalić. Doktorze Emmerich, musisz mi zaufać. Daj mu to. Nie dla zemsty, ale by położyć kres jego cierpieniom.

[Mk.III odbiera Naomi strzykawkę. Otacon przygląda się przedmiotowi. Nagle Vamp zabiera robotowi strzykawkę i wbija ją sobie w szyję. Naomi kładzie ręce pod ciało przechodzącego spazmy Vampa.]

Naomi: Teraz możesz powrócić do swojego prawdziwego ja. Możesz zaznać spokoju.

Vamp: Mogę… umrzeć?

Naomi: Tak.

[Vamp wydaje z siebie ostatni krzyk, po czym pada w ramiona Naomi. Martwy.]

Naomi: Wybacz mi.

[Naomi obejmuje Vampa i zaczyna płakać.]

Otacon: To nic nie zmienia. Dlaczego?

Naomi: Nie możemy… usunąć przeszłości. Ani… jej przebaczyć. Tak więc jedyną rzeczą, jaką możemy zrobić… jest zakończyć ją.

[Naomi zabiera strzykawkę użytą przez Vampa. Kobieta spogląda na Snake’a.]

Naomi: Snake… Liquid jest pod nami. Wykradł System Patriotów… Wymknął się spod ich wzroku i przejął ich arkę.

Snake: Arkę?

Naomi: Okręt wojenny… Wolny od ziemi… prawa… państwa… czy sieci. Jedyne miejsce, w którym mogą wyrwać się od więzów Patriotów… Miejsce, w którym mogą być wolni. Outer Haven. [Zewnętrzna Przystań – przyp. tłum.]

Snake: Outer Haven… ?

Naomi: Liquid zamierza odpalić z tego okrętu głowicę nuklearną. Snake… dano Ci życie byś mógł wypełnić swój cel. Kiedy to wszystko się skończy, nie pozostanie Ci nic innego jak zaakceptować śmierć. Życie ofiarowano nam pod warunkiem odpokutowania za nasze grzechy. Twoje zostało stworzone do tego celu. Wszyscy musimy odpokutować za własne grzechy. Nie możemy przekazać ich kolejnym pokoleniom. Nie możemy pozostawić ich przyszłości. To jest Twoje prawdziwe przeznaczenie… Takie, którego nawet Ty nie możesz zanegować.

[Budynek ulega wstrząsom. Naomi odchodzi na bok i wstrzykuje sobie zawartość strzykawki. Kobieta traci równowagę; jej ciało zaczyna reagować na substancję, którą sobie zaaplikowała.]

Otacon: Naomi!

Snake: Co Ty zrobiłaś?

Naomi: Vamp i ja… jesteśmy jednakowi. Żywe zwłoki… Nasze ciała ledwo utrzymywane przy życiu za pomocą nanomaszyn.

Snake: W takim razie Ty…

Naomi: Rak. Nie powinnam już żyć do tej pory. Nanomaszyny powstrzymały go przed rozwojem… Ale nic więcej nie będą mogły zrobić. Bez nanomaszyn… czas ruszy i zacznie płynąć ponownie.

Otacon: O czym Ty mówisz?

Naomi: Żegnaj… Hal.

Otacon: Nie!

[Mk.III próbuje powstrzymać Naomi, ale bez skutku. Kobieta wstrzykuje sobie zawartość kolejnej strzykawki. Naomi otula swoje ciało rękami i upada na kolana. Otacon obserwuje całe zajście dzięki Mk.III.]

Naomi: Pozdrówcie ode mnie Sunny.

Otacon: Naomi, nie rób tego…

Naomi: Czy Ty płaczesz… ? Za mną?

Otacon: Naomi…

[Naomi ponownie aplikuje sobie strzykawką specyfik. Otacon płacze, bezsilnie przyglądając się całej scenie.]

Otacon: Naomi… Dlaczego?

[Naomi sięga rękami do Mk.III i chwyta go.]

Naomi: Masz takie piękne oczy.

[Naomi upada na ziemię, wciąż trzymając robota w ramionach.]

Naomi: Przepraszam za wszystko.

Otacon: Naomi… Naomi… Naomi…

[Hangar znowu ulega intensywnym wstrząsom. Do pomieszczenia ze wszech stron wpadają Gekko. Naomi odpycha od siebie Mk.III.]

Naomi: Ruszajcie!

Snake: Otacon!

[Snake usiłuje pochwycić Mk.III jednak robot kopie go prądem.]

Raiden: Uciekajmy stąd.

Otacon: Dlaczego to zawsze się tak kończy?

[Mają miejsce wspomnienia śmierci Sniper Wolf i Emmy Emmerich.]

Snake: Otacon!

Otacon: Właśnie wtedy, gdy myślałem, że jestem gotów by się zakochać.

[Snake krzyczy na Otacona by wziął się w garść. Kolejne Gekko dostają się do wnętrza hangaru. Raiden ucieka i zabiera z sobą Mk.III.]

Otacon: Naomi…

Raiden: Nadchodzą!

Otacon: Dlaczego?

[Snake i Raiden kierują się do kokpitu REXa. Otacon raz jeszcze rzuca poprzez Mk.III spojrzenie na martwe ciała Naomi i Vampa.]

Otacon: Snake… Masz rację. Jeszcze nie straciłem wszystkiego. Ciągle mam zadanie do wykonania.

Snake: Racja. Potrzebujemy Cię.

Otacon: Skończyłem z płaczem. Nie mam już więcej łez do wylania.

[Otacon wyciera zapłakane oczy i zakłada z powrotem okulary.]

Otacon: Musimy się stąd wydostać.

Snake: Jakieś pomysły?

Otacon: Nie mamy zbyt wiele czasu, więc wytłumaczę po drodze. Słuchajcie uważnie.

Snake: Słucham!

[Snake uruchamia REXa. Maszyna podnosi się na nogi. Kiedy mech obraca się, drzwi wiodące do tunelu ewakuacyjnego zaczynają się otwierać. Naomi leży na ziemi tuż za REXem. Kobieta wymawia swoje ostatnie słowa.]

Naomi: Obiecajcie… Obiecajcie mi… Będziecie trzymać się… naszej woli.

[Naomi sięga dłonią w stronę Metal Gear REXa. Jej dłoń jednak wkrótce opada, a kobieta wydaje z siebie ostatnie tchnienie. Drzwi ewakuacyjne są już w pełni otwarte. Snake i Raiden ruszają REXem w stronę wyjścia. Znaczna ilość Gekko zalewa im drogę ucieczki. Bohaterowie mają jedynie 5 minut na wydostanie się z kompleksu, gdyż po upływie tego czasu ulegnie on autodestrukcji.]

Otacon: Snake, musimy się stąd wydostać. Podążajcie tunelem zaopatrzeniowym. Zaatakuj te Gekko i zmierzaj wprost do wyjścia.

[Snake przedziera się REXem poprzez hordy Gekko, kiedy nagle Raiden decyduje się wyskoczyć z kokpitu.]

Raiden: Ubezpieczę tyły!

[Siła eksplozji w tunelu wyrzuca REXa na zewnątrz budynku. Snake aktywuje mechanizm zatrzymujący znajdujący się na nogach maszyny.]

Otacon: Zaraz dokonają samozniszczenia!

[Chwile później u wyjścia tunelu zjawia się Raiden. Zostaje on jednak przygnieciony przez spadający ze stropu tunelu gruz.]

Snake: Raiden!

Otacon: Co to takiego… ?

[Snake i Mk.III kierują wzrok na powierzchnię morza. Gigantyczny mech wyskakuje z wody i ląduje naprzeciwko REXa. To Metal Gear RAY. Mechaniczna bestia wydaje z siebie znajomy krzyk.]

Otacon: RAY!

Liquid Ocelot: Bracie! To nie koniec! Jeszcze nie.

Snake: Liquid!

Liquid Ocelot: Moses – miejsce, gdzie narodziły się nasze losy. I gdzie Twój dobiega końca, Snake!

[Snake przygotowuje REXa. RAY wydaje z siebie kolejny krzyk.]

Otacon: Zakończmy to, Snake! RAY może i został zaprojektowany jako niszczyciel REXów, ale masz mnie po swojej stronie. Nie możesz przegrać! Zniszcz RAYa i wraz z nim Liquida!

[Snake pilotujący REXa, Liquid – RAYa. Dwaj przeklęci bracia wdają się w epicką walkę toczoną w monumentalnych mechanicznych bestiach wojennych. Po zamienieniu areny starcia w kompletne zgliszcza, obydwa Metal Geary w końcu upadają na ziemię. Siedzący za kokpitem REXa Snake jest poważnie ranny. Po Liquidzie nie ma ani śladu.]

Otacon: Gdzie Liquid?

[Kokpit RAYa otwiera się, z wnętrza wyłania się Liquid. Mężczyzna wypada z maszyny i boleśnie ląduje na ziemi.]

Liquid Ocelot: Snake!

[Leżąc na ziemi, Liquid sięga ręką w stronę Snake’a.]

Snake: FOX…

Liquid Ocelot: DIE!

[Liquid zamiera chwilowo, by po chwili paść niczym martwy.]

Liquid Ocelot: Zastanów się!

[Nagle Liquid podnosi się błyskawicznie, wywołując olbrzymie zaskoczenie na twarzy Solida.]

Liquid Ocelot: Przykro mi, ale to nie zadziała tym razem.

[Snake usiłuje wydostać się z kokpitu REXa. Upadając, łamie prawą rękę. Mk.III podaje bohaterowi M4.]

Liquid Ocelot: Podziwiaj!

[Liquid wskazuje palcem na Solida i wyśmiewa go. Chwilę potem zaczyna uciekać w stronę morza.]

Snake: Liquid!

[Snake stara się doścignąć go, jednak zatrzymuje się na odgłos tajemniczego dźwięku wydobywającego się spod wody. Nagle z morza wyłania się ogromny okręt wojenny. Liquid dostaje się na jego pokład z pomocą wciąganej do góry kotwicy. Snake strzela rozpaczliwie w kierunku przeciwnika.]

Liquid Ocelot: Oto wolność, którą dla siebie wywalczyliśmy! Outer Haven!

[Snake opuszcza M4. Bohater ma wyraźne problemy z utrzymaniem równowagi.]

Liquid Ocelot: Dzięki tej broni zniszczę JD!

[Okazuje się, iż działo szynowe wykradzione z REXa jest już zamontowane na monumentalnym okręcie Liquida.]

Liquid Ocelot: A wtedy… wszystko się zakończy i wszystko się rozpocznie! A co do Ciebie, bracie… Ty pozostaniesz tutaj i przypieczętujesz pogrzeb tej wyspy!

[Snake upada.]

Liquid Ocelot: Giń, Snake!

[Okręt odbija od portu. Raiden usiłuje wydobyć się spod zwałów gruzu, jednakże jego prawa ręka jest przygnieciona ciężkim kamieniem. Bohater spostrzega leżący po lewej stronie miecz, ale nie jest w stanie go sięgnąć. Jack celowo wybija sobie prawą rękę ze stawu, dzięki czemu odzyskuje katanę.]

Raiden: Sunny… wybacz mi.

[Bohater dobrowolnie odcina sobie prawe ramię i wydostaje się wreszcie spod gruzu. Po dokonaniu nawrotu, okręt Liquida zbliża się nieuchronnie w stronę Snake’a. Solid klęczy i nie wydaje się być w stanie na ucieczkę przed zagrożeniem. Outer Haven zatrzymuje się jednak niespodziewanie. To Raiden powstrzymuje statek przed dalszym zbliżeniem się. Nogi Jacka ślizgają się pod naporem łodzi, toteż bohater przebija lewą stopę mieczem, unieruchamiając się.]

Raiden: Snake! Szybko!

[Snake w końcu odzyskuje świadomość.]

Snake: Raiden!

[Snake odczołguje się powoli od niebezpiecznego miejsca. Raiden zdaje się powstrzymywać okręt ostatkiem sił.]

Snake: Nie!

Raiden: Rose!

[Raiden upada i zostaje zgnieciony przez okręt. Ekran zaciemnia się. Ciało Jacka jest stopniowo miażdżone przez Outer Haven. Bohater resztką świadomości przypomina sobie rozmowę z Rose sprzed pięciu lat.]

Rosemary: Jack, czy pamiętasz dzień, w którym się poznaliśmy?

Jack: Tak, to było przed Federal Hall… Stałaś otoczona przez turystów.

Rosemary: Pytali mnie, na który budynek wchodził w filmie King Kong. Powiedziałam, że prawdopodobnie był to Chrysler Building. I wtedy pojawiłeś się Ty i zacząłeś przekonywać: Nie, to był „Empire State”.

Jack: Powiedziałem, że Chrysler Building był w Godzilli.

Rosemary: Zaczęliśmy się kłócić i kompletnie zapomniałam o tych turystach.

Jack: Chwilę potem spostrzegliśmy, że już ich nie było. A tydzień później, znów przez przypadek, wpadliśmy na siebie w korytarzu bazy.

Rosemary: Niesamowity przypadek…

Jack: Tej nocy poszliśmy na dach Empire State Building.

Rosemary: Było tak pięknie.

Jack: Nie obchodziło mnie już, kto miał rację.

Rosemary: I to była nasza pierwsza randka.

Jack: Tego wieczora obejrzeliśmy u Ciebie kilkakrotnie King Konga… Nie spaliśmy aż do rana.

[Światła na masce Raidena powoli gasną. Scena urywa się.]

Mei Ling: Ognia!

[Na pokładzie Missouri, okrętu wojennego pochodzącego z okresu II. Wojny Światowej, Mei Ling wydaje rozkazy do ataku na statek Liquida.]

Mei Ling: Ognia!

[Liquid spostrzega źródło zagrożenia. Mężczyzna zakłada okulary przeciwsłoneczne.]

Liquid Ocelot: Bezużyteczna skamielina!

[Kiedy Outer Haven zamyka swój pancerz i zaczyna zanurzać się pod powierzchnię wody, działa Missouri nie są w stanie uszkodzić okrętu Liquida. Snake przesuwa się w miejsce, w którym przygnieciony został Raiden.

Snake: Raiden… Raiden…

[Twarz Solida wyraża szok, kiedy bohater spostrzega jedynie wbity w gruz miecz przyjaciela. W tym samym czasie Snake odczuwa kolejny atak. Bohater dobywa strzykawkę i usiłuje wstrzyknąć sobie jej zawartość, jednakże traci siły i upada na ziemię. Resztką świadomości spostrzega helikopter zawisły na niebie, stopniowo obniżający pułap. Wreszcie Solid zupełnie traci przytomność. Ekran zaciemnia się.]

Briefing

[W ciemnym pokoju wyświetlone zostają zdjęcia z satelity. Fotografie przedstawiają okręt Liquida, Outer Haven.]

Mei Ling: Haven kieruje się z prędkością 33 węzłów na północ poprzez Pacyfik.

[Otacon operuje projektorem przy użyciu Mk.III.]

Mei Ling: Missouri traci średnio dwie mile morskie na godzinę.

Otacon: Czy ona nie może płynąć szybciej?

Mei Ling: Obawiam się, że nie. To najszybciej jak potrafi. Celem Liquida jest JD, amerykański satelita wojskowy ukryty w orbitalnych gruzach.

[Mei Ling próbuje wykorzystać swój wskaźnik by skupić uwagę słuchaczy na fotografii JD, ale kobieta jest zbyt niska by dosięgnąć odpowiedniego punktu. Po bliższym przyjrzeniu się przedmiotowi, dziewczyna spostrzega, że wskaźnik można wydłużyć.]

Mei Ling: By użyć działa szynowego, Haven będzie zmuszone się wynurzyć.

Akiba: Jeżeli uda się nam ustalić orbitę JD…

[Mei Ling nadal ma poważne problemy z użyciem wskaźnika.]

Akiba: Powinniśmy być w stanie ustalić miejsce wynurzenia Haven.

[Akiba pracuje na swoim naramiennym komputerze.]

Mei Ling: JD porusza się po synchronicznie eliptycznej orbicie… A więc jego kolejne perygeum [punkt, w którym obiekt na orbicie okołoziemskiej znajduje się najbliżej Ziemi – przyp. tłum.) powinno być za…

[Mei Ling przypadkowo opuszcza wskaźnik na ziemię.]

Akiba: Mam! 15 godzin, 6 minut i 12 sekund.

Mei Ling: Racja.

[Akiba wstaje i spogląda z zakłopotaniem na Meryl. Kobieta podejrzewa go bowiem o wpatrywanie się w Mei Ling w chwili, kiedy dziewczyna schylała się by podnieść z ziemi wskaźnik.]

Mei Ling: Za 15 godzin Haven będzie na Morzu Beringa… 494 mil morskich od Cieśniny Beringa. Oni też to wiedzą. Zatrzymają się w tamtym punkcie.

Meryl: Czy naprawdę muszą aż tak się zbliżyć?

[Otacon podchodzi do projekcyjnego obrazu.]

Otacon: Rakiety nuklearne wystrzelone przez działo szynowe REXa mają średni zasięg rażenia wynoszący około 300 metrów. Celem jest ruchoma satelita poruszająca się z prędkością około 10 kilometrów na sekundę. By zapewnić atakowi odpowiednią precyzję, będą musieli zbliżyć się jak najbardziej.

Mei Ling: Liquid nie wystrzeli pocisków nuklearnych dopóki JD nie osiągnie perygeum. Missouri wykorzysta ten czas by dogonić Haven.

Meryl: Zdążymy?

Mei Ling: Kiedy Haven się zatrzyma, doścignięcie go zajmie nam godzinę.

[Kamera ukazuje siedzącego z tyłu pokoju Snake’a. Bohater korzysta z maski tlenowej.]

Mei Ling: Następnie Missouri będzie musiała zaatakować zanim na Haven zakończą się przygotowania do odpalenia głowic. Nasz okręt został pozbawiony większości swojego sprzętu… Nie ma on żadnych możliwości na prowadzenia walki elektronicznej. Żadnego radaru, żadnego wysokiej klasy technologicznej sprzętu. Podczas namierzania wroga będziemy musieli polegać jedynie na własnych oczach.

[Mei Ling skraca swój wskaźnik.]

Mei Ling: Wygląda na to, że Haven do zniszczenia JD użyje działa szynowego zamontowanego na mostku. W celu odpalenia rakiet nuklearnych wróg będzie musiał otworzyć pokrywę. To nasza jedna jedyna okazja by dostać się do środka.

Meryl: Do środka? Dlaczego nie możemy zaatakować stąd?

Otacon: Nic by to nie dało. Tak długo jak Liquid dysponuje kontrolą nad Systemem… fizyczne zniszczenie GW wciąż pozostawi najwyższą władzę w jego rękach… Sons of the Patriots.

Mei Ling: Tak. Dr Emmerich ma rację. Dlatego musimy zniszczyć GW od środka, zanim zaatakujemy samo Haven.

Snake: Prywatna Gwiazda Śmierci Liquida…

Mei Ling: Słuchajcie wszyscy, oto plan… Wiemy, że Haven będzie musiało się wynurzyć by użyć działa szynowego. Gdy tak się stanie, Missouri go zauważy. Dokonamy błyskawicznego zbliżenia i wyślemy drużynę atakującą.

[Mei Ling przechodzi na tył pokoju. Mijając Snake’a, kładzie swą dłoń na ramieniu mężczyzny.]

Mei Ling: Mamy dwa cele… Zapobiec przeprowadzeniu ataku nuklearnego, oraz zainfekowanie GW. Wróg polega całkowicie na elektronicznym wykrywaniu zagrożenia… Nie będzie więc w stanie spostrzec Missouri dopóki Haven nie wynurzy się.

[Kiedy Mei Ling zatrzymuje się w pobliżu Akiby, chłopak sięga ręką i próbuje dotknąć pośladków Mei Ling. Wówczas Meryl natychmiastowo łapie Sasakiego za dłoń.]

Meryl: Akiba!

Mei Ling: Z chwilą, gdy pancerz Haven otworzy się, przy pomocy katapult wyślemy zespół atakujący. Spenetruje on pomieszczenie z serwerem GW i zainfekuje AI za pomocą robaka.

Akiba: A co jeżeli odetną GW zanim dostaniemy się do środka?

Mei Ling: Liquid jest już w sieci Patriotów. Musi tam pozostać, gdyż zniszczenie JD nie miałoby żadnego sens. Nie mogą pozwolić na odcięcie GW.

Meryl: No i nie zapominajmy… Liquid wyśle wszystko, czym dysponuje by powstrzymać zespół uderzeniowy.

Mei Ling: Dokładnie. Korytarz prowadzący do GW chroniony jest przez broń energetyczną emitującą specjalny rodzaj mikrofal.

Akiba: Powiedziałaś… mikrofal?

Mei Ling: Dokładnie. Z tą częstotliwością sprawią, że ktokolwiek znajdzie się w ich zasięgu, poddany zostanie odparowaniu.

Snake: Gigantyczna kuchenka mikrofalowa. Trzeba mieć myśli samobójcze by tam wejść. Brzmi jak wymarzone zadanie dla mnie.

[Snake zaczyna kaszleć. Meryl odwraca się i spogląda na niego z zażenowaniem na twarzy.]

Meryl: Snake, to nie pora na Twoje głupie żarty.

Mei Ling: Poza korytarzem siły Liquida znajdą się w pełnej gotowości. Wewnątrz czekać będą jednostki bezzałogowe.

Snake: Skąd masz te wszystkie informacje? Naprawdę sądzisz, że jest sposób by zniszczyć GW?

Mei Ling: Tak, tak sądzę. Ona… pozostawiła nam coś, co wskaże nam odpowiedni kierunek.

Otacon: Naomi pomogła w przygotowaniach do powstrzymania ataku Haven.

Snake: Naomi?

Otacon: Wszystkie nasze zewnętrzne dane o Haven pochodzą od niej. Powodem, dla którego dostała się na Nomada… była potrzeba zbliżenia się do mnie. Ale ostatecznie zwróciła się do Sunny.

Snake: Co masz na myśli?

Otacon: Swoje plany pozostawiła w rękach Sunny.

Mei Ling: Cała ta operacja powstała w oparciu o dane, które nam zostawiła.

Snake: Po czyjej ona w końcu była stronie?

Otacon: Nigdy nie dowiemy się, jakie były jej prawdziwe intencje… Jednak jedno jest pewne: Była zdeterminowana by powstrzymać Liquida.

[Reminiscencja ostatnich słów Naomi wypowiedzianych na Shadow Moses.]

Naomi: Obiecajcie… Obiecajcie mi… Będziecie trzymać się… naszej woli.

[Projektor zostaje wyłączy. Światła rozświetlają ciemność w pokoju.]

Meryl: No już ludzie, niech ktoś powie coś pozytywnego. Cokolwiek

Mei Ling: Uwaga! Słuchajcie! Mądry człowiek napisał kiedyś… Głos konających zmusza do uwagi, niczym hymn uroczysty. Tam gdzie słów mało, rzadko giną słowa. [Ryszard II, akt II, scena pierwsza – przyp. tłum.]

[W pomieszczeniu zapada cisza. Twarze zebranych wyrażają rozpacz.]

Mei Ling: Jakieś pytania?

[Snake podnosi rękę.]

Mei Ling: Tak? Snake?

Snake: Ma ktoś ogień?

Meryl: Snake…

[Scena zmienia się. W pokoju, gdzie miała miejsce odprawa pozostali już tylko Snake i Otacon. Solid wyciąga z paczki papierosa. Zauważa, że pozostał mu już tylko jeden.]

Snake: A więc ten program… Mówisz, że napisała go Sunny?

Otacon: Właściwie to tylko jedna trzecia jest jej dziełem. Naomi pracowała nad programem, który zniszczyłby GW, ale nie ukończyła go. Przekazała go więc Sunny.

[Mają miejsce wspomnienia o Naomi i pamięci przenośnej, którą kobieta nosiła na szyi.]

Otacon: Sunny przeszukiwała moją biblioteczkę by sprawdzić czy jest tam jakiś kod źródłowy, który mógłby posłużyć do ukończenia programu. W końcu znalazła… Był to robak stworzony przez Emmę.

[Otacon podchodzi do Snake’a i podaje przyjacielowi ogień.]

Otacon: Wykorzystała kod mojej siostry i dodała go do programu Naomi. Nie miałem czasu sprawdzić tego programu linijka po linijce… ale to, co zobaczyłem… przypomniało mi o Emmie. Wyglądało to tak jakby za strukturą wirusa pozostawiła po sobie ślady. Jednak ten robak, którego stworzyła Sunny… jest nawet lepszy niż Emmy.

[Wspomnienia o Emmie.]

Otacon: Robak Sunny niszczy intelekt AI dając początek apoptozie w komórkach. Wgrany do GW powinien spowodować naprawdę znaczące zniszczenia.

[Snake zaczyna intensywnie kaszleć.]

Otacon: Snake… Myślałeś kiedyś o rzuceniu?

Snake: Czemu? O zdrowie i tak się nie mam co martwić.

[Snake przechodzi kolejny atak, ale w porę wstrzykuje sobie zawartość strzykawki. Otacon zbliża się do przyjaciela i odbiera mu zużyty specyfik.]

Otacon: Chcesz się zabić? Jesteś śmiertelnie poważny z tym wejściem do Haven… Dlaczego nie pozwolimy pójść komuś innemu? Nie ma potrzeby byś Ty to robił.

Snake: Wciąż mam rzeczy do zrobienia… Poza wypaleniem papierosa.

[Snake ponownie kaszle. Otacon zabiera mu papierosa i popielniczkę.]

Snake: Otacon. Dlaczego nie wyskoczysz ze mną ze statku?

Otacon: Nie wydaje mi się. Sam mam kilka rzeczy, które muszę zrobić. A ja nawet nie palę.