Scenariusz MGS3 – cz. 2
- czwartek 6 stycznia 2011
- Przez Hal
(Snake wchodzi na teren Ponizovje Warehouse Exterior i rozgląda się używając lornetki. Strażnik popycha Sokolov’a)
Sokolov: Zabierz swoje łapy ! Nigdzie się nie ruszam !
(Volgin i kobieta, pojawiają się nagle)
Volgin: Doprawdy. Ile razy mam ci tłumaczyć ?
(Volgin dotyka ramienia kobiety i poraża ją prądem)
Sokolov: Tanya !
Volgin: Za każdym razem gdy stawiasz opór, twoja kochanka odczuje konsekwencje. Czy to jasne ?
Sokolov: Volgin…!! (chce ruszyć do przodu, ale strażnik go powstrzymuje) Niech cię diabli !
(Volgin podnosi Tanyę i poddaje ją kolejnym wstrząsom. Strażnik zaczyna popychać Sokolov’a w stronę magazynu, gdy nagle pojawia się Ocelot)
Ocelot: Zatrzymaj się zdrajco. Sprawdźmy ile masz szczęścia.
(Ocelot odkrywa nabój. Ładuje go do rewolweru)
Ocelot: Patrz uważnie. (wyjmuje trzy rewolwery)
Ocelot: Jeden z tych trzech pistoletów ma jeden nabój. Pociągnę za spust sześć razy z rzędu. Jesteś gotowy ?
(Ocelot zaczyna żonglować trzema pistoletami. Za każdym razem gdy pociąga za spust Sokolov kuli się, za piątym sika w spodnie)
Ocelot: Wygląda na to, że twoje szczęście jeszcze się nie skończyło.
(Ocelot zamierza pociągnąć za spust po raz szósty, gdy nagle przerywa mu The Boss. Porywa pistolet, pociąga za spust i strzela do wody)
Boss: Na polu walki, nie ma czegoś takiego jak szczęście.
(Volgin daje znak by strażnicy zabrali Sokolov’a do magazynu)
Boss: Lepiej żebyś wrócił do szeregu. Kobry się nim zajmą.
(The Boss oddaje Ocelotowi pistolet, jednak całkiem rozbrojony. Ze złością odchodzi)
Volgin: Pozbyto się już tego psa z CIA ?
Boss: The Pain nie żyje.
Volgin: Co ?! (wali w ścianę kilka razy) Może jest dzieckiem, jednak na pewno jednym z twoich ! (kilka naboi wystających spomiędzy jego palców upada na ziemię) Obawiam się, że Chruszczow maczał w tym palce. Nie mamy czasu do stracenia. Musimy pozbyć się go przed ostatecznym sprawdzianem.
Boss: Nie bój się. Poradzą sobie z tym.
(Stary człowiek w wózku inwalidzkim wyjeżdża z magazynu)
Boss: Zostawiam go tobie, The Fear.
(The Fear pojawia się i przebiega po wodzie, wyskakując ze sceny)
Volgin: Starzec ciągle śpi. Nic mu nie jest ?
Boss: The End oszczędza życie, które mu zostało, do walki. Na ogół jes martwy. Ale obudzi się, gdy nadejdzie odpowiednia pora. (zaczyna padać) A kiedy to zrobi, nadejdzie koniec dla chłopca.
(Volgin podchodzi do Tanyi)
Volgin: Sokolov nie jest wart twojej miłości. Możesz mnie zabawiać dopóki nie przestanie padać. Kuwabara… Kuwabara…
(Tanya odchodzi. The Boss patrzy w niebo)
Boss: The Sorrow ? Czy to ty ? (odchodzi)
=
(Snake wchodzi do pokoju Granina w Graniny Gorki Lab)
Granin: Jeżeli szukasz Sokolov’a, to jego już tu nie ma.
Snake: (wyciąga pistolet) !
Granin: Odłóż to. Popsujesz mi drinka. Czyli to ty jesteś tym intruzem, o którym mówili. Typowy kapitalistyczny pies – kompletny brak manier.
Snake: A ty kim jesteś ?
Granin: Nigdy o mnie nie słyszałeś ? I nazywasz siebie agentem. Dobrze, więc. Aleksandr Leonovitch Granin. Człowiek pewnej wagi, jeżeli mogę tak powiedzieć. Jestem największym specjalistą d.s. uzbrojenia w ZSRR i szefem biura wytwórczego Granin’a. To jest order Lenina. Jest to największy z możliwych zaszczytów nadawany razem z tytułem ‘Bohatera Socjalizmu’ tylko największym pracownikom. Nadano mi go za moje wspaniałe osiągnięcia dla społeczeństwa. Od czasów Wielkiej Patriotycznej Wojny stworzyłem liczne bronie dla naszego wielkiego komunistycznego społeczeństwa. To dzięki mnie byliśmy w stanie pokonać nazistowskie ścierwo. To ja stworzyłem podstawy ruchomego systemu balistycznego, który znacie i boicie się, jako SS-1C.
Snake: Jesteś pijany, prawda ?
Granin: Ledwie zatapiam swoje smutki. Przez niego, nie zostało mi nic innego jak siedzieć tu i pić to świństwo.
Snake: Jego ?
Granin: Sokolov ! To jego szukasz, prawda ? Przez niego straciłem autorytet. Moje badania nie doprowadziły do niczego. Spójrz (wyciąga schematy i podaje je Snake’owi) To rewolucyjny ruchomy system rakietowy, dwunożny czołg.
Snake: Dwunożny czołg ?
Granin: Tak, chodzący czołg – robot ! Jesteś zaznajomiony z teoria brakującego ogniwa między małpami a ludźmi ? Ta technologia jest brakującym ogniwem między piechotą a artylerią. Rodzaj metalowego urządzenia jeżeli chcesz tak to nazwać. Ten niesamowity Metal Gear dokona rewolucyjnego kroku na przód w rozwoju broni.
Snake: Metal Gear…
Granin: Ale tak łatwo mnie nie wykorzystają. Nie, żadnego łkania do poduszki. Widzisz, zamierzam wysłać te dokumenty do mojego kolegi w USA (widzimy zdjęcie kogoś, kto wygląda jak Otacon z MGS1)
Snake: Co !?
Granin: Te skurczybyki dożyją momentu, w którym zaczną tego żałować. A kiedy staną się ofiarami moich tworów, poznają moją prawdziwą wielkość. Tak ! Shagohod Sokolov’a jest żałosny w porównaniu do moich dzieł ! Co zrobisz z silnikiem rakietowym w czołgu ?
Snake: Co do Sokolov’a…
Granin: Czołg nie potrzebuje rakiety ! Potrzebuje czegoś innego. Spójrz na nie (pokazuje na nogi).
Snake: Ładne buty.
Granin: Nie. Nogi !! Nogi sprawiają, że możesz iść gdzie tylko chcesz !! Właśnie po to ludzie nauczyli się chodzić prosto ! TO jest prawdziwa ewolucja w broni ! Nie zgodzisz się ? Ale…ci idiocy u władzy wybrali Sokolov’a.
Snake: A gdzie jest Sokolov ?
Granin: Mój projekt został zamknięty. Dziedzictwo Filozofów oddano jemu.
Snake: O czym ty do diabła mówisz ?
Granin: Dziedzictwo Filozofów. Nie słyszałeś o Filozofach ? Pułkownik odziedziczył ich niezmierne dziedzictwo. Ojciec Volgin’a prowadził pralnię ich pieniędzy. W zamieszaniu w czasie wojny jakimś cudem stał się posiadaczem całego skarbu. A Volgin odziedziczył ten skarb nielegalnie. Nigdy nie musimy się martwić o budżet wojskowy. Koszty wytwórcze są pokrywane z kieszeni pułkownika. Bronie stworzone tutaj zapoczątkują zupełnie nową formę wojska ! Pieniądze na moje badania pochodziły właśnie z dziedzictwa. WYCHODZIŁY z niego. Teraz, moje pieniądze, moi ludzie – wszystko zostało przekierowane na projekt Shagohod. Jutro przeprowadzą ostatni test. Podczas gdy Sokolo prowadzi ostatnie przygotowania w fabryce broni, w głównej bazie Volgin’a, wielkiej fortecy Groznyj Grad, tutaj ja udaję gospodarza dla szpiega i upijam się na umór.
Snake: To tam przenieśli Sokolov’a ?
Granin: Tak.
Snake: I Shagohod też tam jest ?
Granin: Oczywiście. (Snake odchodzi) Hej ! Nie zamierzasz chyba iść do Groznyj Grad ? Zwariowałeś ? To forteca nie do zdobycia !
Snake: Jestem pewny, że tak jest.
Granin: Zabiją cię !
Snake: Zaryzykuję.
Granin: Czekaj !
Snake: Co ?
Granin: Posłuchaj mnie głupcze ! Chcę ci pomóc.
Snake: Pomóc mi ?
Granin: Żeby podziękować ci za komplement.
Snake: Jaki komplement ?
Granin: Moje buty. Tatyana mi je dała. Chcę podziękować, że mi je skomplemntowałeś. Powiem ci jak się dostać do fortecy. W zamian, proszę o usunięcie tego idioty stamtąd i zniszczenie Shagohod’a. Jest podziemny tunel, który otacza bazę. Powinieneś być w stanie dostać się z niego do bazy. Kieruj się w góry. Wejście do tunelu znajduje się tam. Weź to. (daje Snake’owi kartę) Po drodze tutaj, przechodziłeś przez magazyn, prawda ?
Snake: Ta.
Granin: Powinny być tam zamknięte drzwi. Pamiętasz je ?
Snake: …
Granin: Ten klucz…otworzy te drzwi. Za nimi znajduje się dżungla. Góry znajdują się na szarym końcu dżungli. Wróć do magazynu, przejdź przez drzwi i idź w góry. Zrozumiałeś ?
Snake: Dlaczego mi pomagasz ?
Granin: W przeciwieństwie do Sokolov’a, nigdy nie przyszedł mi na myśl pomysł z ucieczką. Ja kocham…swój kraj. Kocham tą ziemię. Nie mogę nawet wyobrazić sobie życia gdzieś indziej. Chciałbym zostać bohaterem…wielkiej ojczyzny. Nie mogę znieść myśli o postawieniu mnie w kącie i zmarnowaniu. Już świta. Musisz się spieszyć. Ja zostanę tutaj i poniańczę jeszcze trochę moje problemy. (Snake odchodzi) Za kapitalizm ! (pociąga łyka)
=
(Snake idzie przez Graniny Gorky South, gdzie zostaje napadnięty przez The Fear. Bełt z kuszy trafia Snake’a w nogę. Chowa się za drzewem, podczas gdy The Fear zeskakuje na ziemię)
Fear: Jeste, The Fear…Ten bełt ma na sobie jad Brazylijskiego Wałęsaka. Wkrótce najbardziej niewyobrażalny ból dotknie całe twoje ciało. Twoje kończyny zostaną sparaliżowane, płuca przestaną przyjmować powietrze, a w końcu serce przestanie bić. Ah, ale co to by była za zabawa. Nieszczególna śmierć jak dla wychowanka The Boss…Dostarczę ci strach, jakiego jeszcze nie poznałeś. Wejdź w moją sieć…Już pora…(przemieszcza swoje ramiona) byś poczuł strach !
=
(Snake pokonuje The Fear. Zwisa on w linach, przypominających pajęczą sieć)
Fear: Strach ! Strach ! Widzę go ! Strach !
(The Fear wybucha wyrzucając setki bełtów we wszystkie strony. Snake zdążył jednak uciec)
=
(Kiedy Snake wejdzie na teren Svyatogornyj South, Eva dzwoni do niego)
Eva: Snake, jesteś tam ?
Snake: Eva ? Gdzie jesteś ?
Eva: W fortecy – w Groznyj Grad. Dr. Sokolov także tu jest.
Snake: Nic mu nie jest ?
Eva: Jest cały. Teraz jest zajęty dokańczaniem Shagohod’a.
Snake: Dobrze. Czyli go jeszcze nie zabili.
Eva: No jeszcze nie. Ale lepiej się pośpiesz. Już skończyli drugą fazę testów. Kiedy już skończą przygotowywania, nie będzie już potrzebny. Pułkownik nie będzie miał skrupułów zabijając go, jeżeli tylko pomyśli, że CIA go ściaga.
Snake: Eva, nie możesz stracić Sokolov’a z oczu.
Eva: Wim. Snake, wiesz gdzie jest Groznyj Grad ?
Snake: Granin powiedział mi, że powinienem być wstanie dostać się tam przez góry na północy, przez podziemny tunel.
Eva: Granic ci powiedział ?
Snake: Ta. Nawet dał mi klucz do magazynu.
Eva: Dlaczego ?
Snake: Bo był pijany, tak sądzę.
Eva: Chyba żartujesz.
Snake: Chyba nie.
Eva: Snake, jest jeden problem z tą trasą.
Snake: Jaki problem ?
Eva: Wejście z gór do tunelu prowadzącego do fortecy jest zamknięte. Potrzebujesz klucza, żeby się tam dostać.
Snake: Klucza…a co z tym, który dał mi Granin ?
Eva: Ten nie zadziała. Ale nie przejmuj się. Coś wymyślę. Mam pomysł. Na szczycie są jakieś ruiny. Spotkajmy się tam.
Snake: Szczyt góry. Rozumiem.
Eva: Czekaj. Jest jeszcze coś co muszę ci powiedzieć.
Snake: Co znowu ?
Eva: Słyszałem, że jeden z oddziału Kobr czeka na ciebie w dżungli, przed górą. To legendarny snajper The End.
Snake: Ta, widziałem już go. Śmieszny stary człowiek, co ?
Eva: Nie lekceważ go. Jest znany jako ojciec nowoczesnego snajperstwa.
Snake: Jest sam ? Nie ma kogoś do szukania ?
Eva: Nikogo. Jest sam. Wygląda na to, że nie potrzebuje nikogo takiego.
Snake: Nie możesz być poważna.
Eva: Cały las jest po jego stronie.
Snake: Las…
Eva: Miej się na baczności.
Snake: Ta. Nie chciałbym, żeby to był koniec dla mnie.
=
(Snake wchodzi na teren Sokrovenno South i słyszy hałas. The End leży na ziemi. Budzi go jego papuga)
End: Błagam cię, daj mi siłę by zabrać tą ostatnią ofiarę. Pozwól mi gnić się na tym świecie jeszcze trochę. Spałem już wystarczająco długo jak na jedno życie, wystarczająco długo na wieczność. Masz moje podziękowania. Muszę ci podziękować za obudzenie mnie. Gdybyś się nie pojawił…mój sen…byłby wieczny. Słyszysz mnie Snake ? Jestem The End. Jestem tu by wysłać cię ku twojemu ostatecznemu przeznaczeniu. Będziesz świetną ofiarą mojego ostatniego polowania.
(Snake kryje się i dzwoni do Evy)
Snake: Eva, znalazłem snajpera o którym mówiłaś.
Eva: To The End. Jest legendą, znany jako ‘Ojciec Snajperstwa’
Snake: Mam doświadczenie w strzelaniu w warunkach morskich i miejskich.
Eva: A w lasEva: Rozumiem, no cóż, las jest podzielony na trzy części : rzekę, płaskowyż i teren otwarty. Powinien leżeć oczekując na ciebie w jednym z tych miejsc.
Snake: Wygląda na to, że zajmie to chwilę.
Eva: To będzie próba wytrzymałości. Uważaj jednak. Z tego co słyszałam The End ma prawie nadnaturalne zdolności kamuflowania się.
Snake: Czyli pierwszy, który się ruszy, przegrywa…Ten koleś ma ponad sto lat, więc jednak mam pewną przewagę w wytrzymałości.
Eva: Na twoim miejscu nie byłabym taka pewna.
Snake: Dlaczego ?
Eva: Słyszałam, że jego ciało ma zdolność do fotosyntezy, tak jak roślina.
Snake: Czym on jest, jakimś potworem ?
Eva: Co więcej, umie także rozmawiać z lasem.
Snake: Czyli innymi słowy, zna go na wylot ?
Eva: Yhym. Ale nie zna ciebie. Na pewno go pokonasz.
Snake: Nie przejmuj się, taki mam zamiar.
=
(Jeżeli zapiszesz grę i wyjdziesz, Snake pójdzie spać. Po 3-5 dniach włącz grę i pojawi się ta scenka. Snake odpoczywa oparty o drzewo. Budzi się, ale dostaje strzałką usypiającą w głowę)
End: Zawiodłeś mnie, młody Snake’u…Moment w którym zamykasz oczy na polu walki, jest momentem, w którym już ich nie otwierasz. Dlatego, ja tu nie sypiam.
(zanosi Snake’a do Graniny Gorki Lab)
=
(Jeżeli zapiszesz, wyjdziesz i wczytasz grę po tygodniu, pojawi się inna scenka. Snake zakrada się powoli do The End’a)
Snake: Rzuć broń (brak reakcji) Rzuć broń !
(The End nie żyje. Snake dzwoni do Majora)
Snake: Majorze, znalazłem The End. Nie żyje. Co mu się do diabła stało.
Para-Medic: Może umarł ze starości.
Zero: Kopnął w kalendarz w środku walki ?
Para-Medic: Możliwe.
Zero: No cóż Snake, zwycięstwo należy do ciebie.
Snake: Nie, nie wydaje mi się.
Zero: Co masz na myśli ?
Snake: Jego życzeniem była walką ze mną. Ale go zawiodłem.
Zero: Snake, posłuchaj siebie. To jest misja. To nie gra, to nie jest sport. Myślisz, że walczysz o złoty medal w Tokio, czy co ?
Snake: …Chyba masz rację…
Zero: Po prostu skup się na wykonaniu zadania.
Snake: Tak jest…
(Snake rozłącza się, a ciało The End wybucha)
=
(Snake wygrywa walkę i The End upada)
End: Duchy lasu…Dziękuję wam. The Boss byłaby dumna. Nadszedł czas dla młodszej generacji by zaistnieć. Podróżowałem przez ponad stulecie, a teraz moją wędrówka dobiegła końca. Co za wspaniały sposób…by zakończyć to wszystko. Nie mam żalu…W końcu mogę powrócić do lasu…
(Strój The End’a powoli brązowieje. Po czym wybucha jak wszyscy do tej pory)
=
(Snake wchodzi do ruin na szczycie gór. Skrada się po schodach, by zobaczyć jak pół naga Eva się ubiera)
Eva: No, to szybkie było.
Snake: Wyglądasz jakbyś potrzebowała odpoczynku.
Eva: Nic mi nie będzie. Po prostu odgrywanie dwóch ról sprawia, że brakuje mi czasu na sen.
Snake: Skąd te rany ?
Eva: Pułkownik.
Snake: Dowiedział się ?
Eva: Gdyby wiedział, już by mnie nie było. Nie, to jego ‘hobby’. Jest sadystą. Sprawia mu przyjemność zadawanie bólu innym ludziom. Jest gnidą…(Snake dotyka szramy na jej plecach) Czy to dla ciebie dziwne ?
Snake: Nie. Jestem taki sam, pełno blizn.
Eva: Mogę zobaczyć ?
Snake: Nie. (pokazuje bliznę na jej brzuchu) A skąd ta ?
Eva: Po ucieczce do ZSRR.
Snake: Nie wydaje mi się. Jest starsza. Łamanie haseł to praca biurowa. Skąd ta blizna ?
Eva: Naprawdę chcesz wiedzieć ? No cóż.
Snake: …
Eva: Dziewczyna musi mieć jakieś tajemniczy. Ale już dość. Musimy się zbierać. Zaczyna się druga faza testów Shagohoda I wygląda na to, że zbliża się ktoś, kto może popsuć imprezę.
Snake: Chruszczow ?
Eva: Jego oddziały już się tu zbliżają. Pułkownik zbiera oddziały by wyjść im na spotkanie. Jeżeli się nie pośpieszymy ochrona będzie jeszcze większa. Będziesz potrzebować tego klucza (podaje go Snake’owi). Otwiera drzwi do podziemnego tunelu. Kiedy już tam będziesz dojdziesz nim do Groznyj Grad. To także weź (podaje dwa opakowanie nudli)
Snake: Co to ?
Eva: Żywność przyszłości. Doskonale zrównoważony posiłek dla ery kosmosu. Dobrze jest czasem zjeść prawdziwe żarcie. Założę się, że gdybym cię pocałowała, smakowałbyś jak dzikie zwierze.
(widzimy kilka ujęć Groznyj Grad)
Snake: Wiesz gdzie dokładnie w Groznyj Grad znajduje się Sokolov ?
Eva: W samym sercu fortecy, laboratorium zbrojeniowym. Podzielone jest ono na trzy skrzydła. We wschodnim przeprowadzone są badania. W głównym bronie są składane, tam jest Shagohod. No i skrzydło zachodnie, które jest połączone przejściem z głównym budynkiem. Tam jest Sokolov. Żeby się tam dostać, będziesz musiał wejść przez główne skrzydło, z skrzydła wschodniego. Następnie przejść przez przejście, na drugim piętrze głównego skrzydła.
Snake: Zachodnie skrzydło laboratorium. Zrozumiałem.
Eva: Jest tylko jeden problem.
Snake: Nie znowu…
Eva: Zachodnie skrzydło ma najwyższy stopień bezpieczeństwa. Musisz być blisko stopnia pułkownika by się tam dostać.
Snake: Stopnia pułkownika ?
Eva: Masz, popatrz na to zdjęcie (pokazuje mu zdjęcie Voligna i jeszcze kogoś). Major Ivan Raidenovitch Raikov. Udawaj, że jesteś nim.
Snake: Jak mam to zrobić ?
(widzimy Raikov’a, wyglądającego jak Raiden, przechadzającego się po zachodnim skrzydle)
Eva: Ukradnij jego ubrania. Od tyłu wyglądacie podobnie, więc pewnie nie zauważą różnicy. Jednak twoja twarz może być pewnym problemem, ale coś wymyślisz. Powinien być gdzieś w zachodnim skrzydle.
(znowu widzimy Snake’a i Eve)
Snake: W porządku. Ale jak mam uciec, kiedy już zabiorę Sokolov’a. Dowództwo powiedziało, że masz mi załatwić ucieczkę.
Eva: I ją załatwię. 30 mil na północ stąd jest jezioro. Ukryłam tam Wiga
Snake: WIGa ?
Eva: To arcydzieło sztuki w kategorii samolotów startujących z miejsca.
Snake: Nie umiem takimi latać !
Eva: W porządku. Tak się składa, że jestem świetnym pilotem.
Snake: Startowanie z jeziora jest trudniejsze niż na to wygląda. To nie jazda motorem. Trzeba być delikatnym.
Eva: Oczywiście, że będę. Widziałeś jak dobrze jeżdżę na motorze, prawda ?
(Snake spogląda na dół i zauważa bród na butach Evy)
Snake: W porządku. Poradzisz sobie z ucieczką. Ja pójdę do Groznyj Grad.
Eva: Poczekaj chwilę. Jest coś o co chciałam cię zapytać.
Snake: Co ?
Eva: Co jest między tobą i The Boss ?
Snake: Była jak matka…i mój nauczyciel.
Eva: I kochanka ?
Snake: To było coś więcej.
Eva: Więcej ?
Snake: Połowa mnie należy do The Boss.
Eva: Kochasz ją ?
Snake: Nie, nic z tych rzeczy.
Eva: Nienawidzisz jej ?
Snake: Czy to zawsze musi być albo miłość albo nienawiść ?
Eva: Pomiędzy mężczyzną i kobietą. Pewnie, że tak.
Snake: Przez dziesięć lat, żyliśmy i umieraliśmy razem. Nie mogłabyś zrozumieć.
Eva: I sądzisz, ze teraz możesz ją zabić ? To twoja misja, prawda ? Zabicie The Boss.
(Snake odsuwa się i spuszcza głowę)
Eva: Snake, czy jest ktoś kogo lubisz ? Ktoś wyjątkowy ?
Snake: Nigdy nie interesowało mnie życie innych ludzi.
Eva: Interesowała cię The Boss.
Snake: Ona była inna.
Eva: Naprawdę ? Co do niej czujesz ?
Snake: Powinienem spytać cię o to samo ?
Eva: Ja ? Mogę się zakochać – jeżeli jest to część mojej misji. (rozpina swój kombinezon) Nawet w tobie…(całuje go kilkakrotnie, ale Snake się nie rusza) Snake ? Coś nie tak ?
(Snake odsuwa się by odejść, ale słychać jakiś dźwięk. Wychodzą na klif z którego widać Groznyj Grad. Eva wsiada na motor)
Eva: Do zobaczenia Snake. Uważaj na siebie.
Snake: A co z tobą ?
Eva: Muszę spieszyć się i zagrać moją…inną rolę.
Snake: Nic ci nie będzie ?
Eva: Nie wiem…nie są głupi i wiedzą, że jest szpieg. Sam byś tak daleko nie doszedł.
(Eva skacze z klifu. Snake spogląda jak odjeżdża, po czym widzi jak bije beczkę, w której znajduje się Granin)
Ocelot: Pułkowniku, czy coś powiedział ?
Volgin: Nie. Umarł, zanim mogłem coś wyciągnąć z niego.
Ocelot: Czyli nie był szpiegiem ?
(Volgin zdejmuje podeszwę z buta Granina i wyciąga małe elektroniczne urządzenie)
Volgin: Spójrz na to.
Ocelot: Nadajnik ?
Volgin: Dokładnie. Przyczepiony by ktoś wiedział o jego lokacji. (Volgin niszczy nadajnik)
Ocelot: Ale…czy to znaczy, że Granin był szpiegiem ?
Volgin: Możliwe, że został przez kogoś wykorzystany.
Ocelot: Możliwe ? To był jeden z naszych krajanów !
Volgin: Krajan czy nie, teraz jest dla nas bezużyteczny.
Ocelot: Nie zgadzam się na twoje metody !
Volgin: Nie potrzebuję twojej zgody. Ja tu dowodzę.
Ocelot: …i ta rakieta nuklearna.
Volgin: Ciągle czujesz żal, co ? Co zamierzasz zrobić, donieść na mnie ? To jest wojna Majorze. Zimna Wojna toczona poprzesz informacje i szpiegów. Musimy wykryć szpiegów, gdziekolwiek się znajdują. Zabij, albo zgiń. Potencjalne zagrożenia muszą zostać wyeliminowane. Twoje uczucia są groźne dla jedności naszej organizacji. Ktoś kieruje ręką wroga. Jeden człowiek, nie może tyle osiągnąć sam. Nie żyj w błędzie, wśród nas jest szpieg.
Ocelot: Ale rzucać podejrzenia na własnych krajanów…
Volgin: Skradziono ładunki C3.
Ocelot: Sądzisz, że jest to sprawka Amerykanina ?
Volgin: Nie. Nie mógł jeszcze dotrzeć do fortecy.
Ocelot: Czyli kto ?
Boss: Byłabym ostrożna w podejrzewaniu własnych ludzi.
Volgin: Boss ?
(Tatyana się pojawia)
Ocelot: Gdzie byłaś ?
Boss: The Fear i The End przegrali. (rzuca kuszę The Fear, Ocelot ją podnosi)
Volgin: (uderzając w beczkę) Cholera ! Pies z CIA ! Czyli został tylko The Fury. Jak to jest, że legendarny oddział Kobr upada tak szybko ?
Ocelot: Jest dobry…
Volgin: Zabici przez niego ?
Boss: Nie bój się. Zajmę się nim.
Volgin: Czego on chce. To musi być coś więcej niż Sokolov.
Boss: USA chcę zniszczyć Shagohod’a i dostać w swoje ręce twoje dziedzictwo…Dziedzictwo Filozofów.
Volgin: Niemożliwe ! Dziectwo…ono…
Boss: I chcą także mnie zabić. Pułkowniku zwiększ ochronę. On się zbliża – jestem pewna. Idę po Davy Crockett’a.
(Odchodzi, tak jak Volgin. Ocelot coś czuje)
Ocelot: Mm ? Perfumy ? Hmm… (wskazuje kuszą na Tatyanę) Ładne buty. (są takie same jak te Evy) Upewnij się, że są dobrze wypolerowane.
=
(Snake idzie przez tunel i napotyka The Fury)
Fury: Jestem The Fury. Płomienie mojej furii skremują cię ! Wróciłem z kosmosu. Kiedy wracałem widziałem jedną rzecz – świat w płomieniach. A wiesz co tam widziałem ? Furię ! (wylatuje w powietrze przy pomocy jet pack’a) Wielka i okropna furia na wszystko co żyło. Teraz – poczujesz ogień tej strasznej ciemności !
=
(Snake pokonuje The Fury)
Fury: Boss…to koniec Kobr. Musisz żyć dalej…zostałaś tylko ty. Odchodzę…by spotkać się z The Sorrow. (zdejmuje hełm i zaczyna płonąć) Oto płomienie furii ! Płomienie piekła oczyszczą mnie ! Widzę ! Kontrola, słyszycie mnie ? (odpala jet pack) Wracam do domu !! Widzę ziemię…
(zmienia się w wielką płonącą twarz. Snake ucieka przed skałami i w ostatniej chwili przechodzi przez drzwi)
=
(Snake dostaje się na teren Groznyj Grad. Widzimy kilka ujęć strażników patrolujących teren bazy. Snake chowa się za skrzyniami i przygotowuje się do akcji)
=
(Po zajęciu się Raikov’em, Snake chowa jego ciało w szafce i zabiera ciuchy)
=
(Snake dostaje się do pokoju Sokolo’a, gdzie zdejmuje maskę Raikov’a. Zamierza wejść)
Sokolov: Oto i to. (podaje jakiś film Tatyanie)
Tatyana: Możesz na mnie liczyć. A co z dziedzictwem Filozofów ?
Sokolov: Nic o tym nie wiem. (Tatyana wyciąga szminkę) Co ty…! Chcesz mnie zabić ?
Tatyana: O co chodzi ?
Sokolov: Nic nie wiem. Przysięgam ! Nikt oprócz pułkownika nie wie nic o dziedzictwie !
Tatyana: Rozumiem. (trzyma szminkę nad jego twarzą)
Sokolov: Nie…!
(Tatyana pokazuje, że to naprawdę była szminka, nakłada trochę na usta i wychodzi. Snake wchodzi do pokoju)
Sokolov: Kto tam ? To ty jesteś ten koleś z CIA. Co tutaj robisz ?
Snake: Powiedziałem ci poprzednio, prawda ? Wydostanę cię stąd.
Sokolov: Hmph… honorowy człowiek, dokładnie tak jak twój dowódca. Jednak obawiam się, że przybywasz za późno.
Snake: Za późno ? Nie mów…Shagohod…?
Sokolov: Dokładnie. Ostatnie przygotowania do Fazy drugiej są skończone.
Snake: Sokolov, czym właściwie jest Faza druga ?
Sokolov: Mówiąc językiem technicznym, jest to znaczne wydłużenie zasięgu dla rakiet balistycznych o średnim zasięgu. Shagohod początkowo został zaprojektowany jako czołg, który mógł wystrzelić rakiety nuklearne z każdego terenu. Był tylko jeden problem, którego nie mogliśmy rozwiązać. Międzykontynentalne rakiety balistyczne, które mamy obecnie, są zbyt duże dla Shagohoda. Wojsko jednak nie chciało o tym słyszeć. Domagali się broni, która mogłaby wystrzelić rakietę nuklearną prosto w USA. Wtedy wpadłem na pomysł z Fazą drugą.
Snake: Ale nie ma sposobu by zamontować ICBM na Shagohoda. Jak więc to zrobiłeś ?
Sokolov: Przyspieszając Shagohoda.
Snake: Przyspieszając go ?
Sokolov: W Fazie drugiej, przyłączamy rakietowy silnik do ramy Shagohoda. Zastosowana jest w nim taka sama technologia jak w rakcie Vostok, która wyprowadziła Majora Gagarina w kosmos. Przy pomoczy tego dopalacza Shagohod może osiągnąć prędkość 300 mil na godzinę.
Snake: Ten potwór potrafi pędzić ponad 300 mil na godzinę ?
Sokolov: Tak. I z tego stanu przyspieszenia wystrzeliwuje nuklearną rakietę.
Snake: Czyli Shagohod zachowuje się jak pierwsza faza odpalania rakiety.
Sokolov: Tak, dokładnie. Zasięg rakiet wystrzelonych przez Shagohoda zwiększa się dzięki temu z 2500 mil do 6000 mil.
Snake: 6000 mil…to wystarczająco dużo by zaatakować każde miejsce w USA.
Sokolov: Nie tylko, dzięki Shagohod’owi nie ma potrzeby tworzenia gigantycznych silosów, które będą przechowywać ICBM. Wszystko co potrzebujesz to pas prostej drogi o długości ok. 3 mil i możesz rozpocząć atak termonuklearny na USA z każdego miejsca w ZSRR. Nie są go w stanie wykryć ani satelity ani samoloty szpiegowskie. To ruchoma forteca zdolna do rozpoczęcia ataku w tajemnicy i wystrzelenia ładunku o każdej porze.
Snake: Broń rodem z piekła.
Sokolov: Ukończony prototyp znajduje się w hangarze Obecnie to jedyny model. Volgin jednak zamierza rozpocząć produkcję masową w oparciu o ten prototyp.
Snake: I rozmieścić je w całym Związku Radzieckim ?
Sokolov: Tak. A to jeszcze nie wszystko. Chce wysłać je do wschodniej europy, Azji…do wszystkich krajów bloku Wschodniego. Co więcej chce wykorzystywać Shagohoda jako zachętę dla powstań przeciwko dyktatorom, walką na podłożu etnicznym, oraz dla grup rewolucyjnych we wszystkich krajach trzeciego świata. Jego fundusze są praktycznie bezgraniczne. Masową produkcję mógłby zacząć jutro gdyby tylko chciał. Powód dla którego napięcie pomiędzy Wschodem a Zachodem przerodziły się w Zimną Wojnę to fakt iż każda z stron obawia się siły drugiej strony. ‘Odstraszanie’ – pomysł używania straszaków by trzymać przeciwnika w napięciu – doskonale podsumowuje obecny stan. Jednak Shagohod przekracza poziom ‘straszaka’. Sprawi, że pomysł ‘odstraszania’ będzie kompletnie bezsensowny. Jeżeli taka broń pojawi się na świecie, to wkrótce wszystkie państwa zostaną związane w konflikt. Zimna Wojna skończy się a cała planeta zostanie pochłonięta przez ognie wojny. Volgin i Shagohod będą w środku tego wszystkiego. Więc jak widzisz, już jest za późno.
Snake: Nie, jeszcze nie jest za późno.
Sokolov: Co masz na myśli ?
Snake: Ciągle mamy szanse. Musimy zniszczyć prototyp i cała fabrykę zanim będą w stanie rozpocząć produkcję masową.
Sokolov: Ale…
Snake: Po prostu powiedz mi co mam zrobić by zniszczyć to miejsce.
Sokolov: W porządku. Ciekła paliwo wykorzystywane w silnikach rakietowych przetrzymywane jest w cysternie. Jeżeli tylko mógłbyś ją jakoś wysadzić. Trochę C3 powinno wystarczyć by zniszczyć w cholerę cały hangar.
Snake: C3 ? Masz na myśli ten zupełnie nowy materiał wybuchowy ?
Sokolov: Może być modyfikowany w dowolne kształty. Bomba przyszłości.
Snake: Skąd mogę go zabrać ?
Sokolov: Było trochę w zbrojowni, ale teraz zniknął. Ukradła go kobieta szpieg, która była tu minutkę temu.
Snake: Eva ?
Sokolov: Nie, to nie jej imię. Nazywa się Tatyana. Dostała się tu, zostając kochanką Volgina.
Snake: Myślałem, że jest twoją kochanką.
Sokolov: Moją ? Oh, nie, to kochanka Volgin’a. Oto moja kochana. (podaje Snake’owi zdjęcie)
Snake: Kim oni są ?
Sokolov: Moja żona i córka. Są w USA.
Snake: Teraz pamiętam. Twoja rodzina jest pod opieką CIA. Od jak dawna Tatyana tu jest ?
Sokolov: Tylko kilka tygodni.
Snake: Czyli kilka dni przed Virtuous Mission.
Sokolov: Powiedziała, że Chruszczow ją przysłał.
Snake: Co jej przed chwilą dałeś ?
Sokolov: Całość danych Shagohoda. Proszę, najważniejsze jest, żebyś zniszczył Shagohoda.
Snake: Zrobię to. Jednak najpierw muszę cię stąd zabrać.
Sokolov: Nie…nie idę.
Snake: Moim zadaniem jest uratowanie ciebie !
Sokolov: Zostaw mnie.
Snake: Sokolov !
Sokolov: Chruszczow zostawił mnie. Nie mogę wrócić do swojego kraju. A z całą pewnością zesłabli by mnie do gułagu.
Snake: A co z USA ?
Sokolov: Tak. Kiedyś o tym myślałem. Rodzina tam na mnie czeka. Jednak nawet jeżeli uciekłbym do USA, znowu musiałbym pracować nad broniami masowej zagłady. Wychodzi na to, że gdzie nie pójdę, ciągle będę twórcą broni. Mówiąc szczerze, mam dość. Każde dnia pomagam tworzyć rzeczy, które nigdy nie powinny zostać wykorzystane – rzeczy, które przede wszystkim, nigdy nie powinny istnieć. Każdego dnia, bez snu. Bez słowa pochwały z ust innych. A moje dzieła nie pomagają ludzkości. Są jedynie narzędziami w rękach polityków. Wszystko czego chciałem to tworzenie rakiet kosmicznych. Ale nie było mi to pisane. Wyścig w kosmos pomiędzy USA a Związkiem Radzieckim stał się zabawą polityków. Wyścig w kosmos i wyścig zbrojeń to jedno i to samo. Rakiety, pociski…gdzie jest różnica ? Naukowcy ciągle są wykorzystywani. Proszę uważaj na moją rodzinę.
(Snake i Sokolo słyszą jak wchodzi Volgin. Snake szybko ubiera maskę Raikov’a)
Volgin: Majorze, co tutaj robisz ? Czekałem na ciebie w swoim pokoju.
(Snake nie reaguje. Volgin nagle łapie krocze Snake’a, ale ten odsuwa jego rękę, jednak Volgin chwyta ponownie, czuje że coś jest nie tak)
Volgin: Kim jesteś !? Nie igraj ze mną. Jeżeli myślisz, że uda ci się mnie oszukać jesteś w głębokim błędzie. Znam Majora lepiej niż ktokolwiek inny. Przyszedłem tutaj szukając Tatyany, a znajduję nic innego jak tłustego korsarza !
(Volgin wyciąga pistolet i celuje w Snake’a. Następnie celuje w Sokolov’a i strzela mu w obie kostki. Następnie ponownie celuje w Snake’a, jednak ten rzuca Volgin’a na ziemię i teraz to on celuje w Volgina. Jednak nagle pojawia się The Boss, która w walce pokonuje Snake’a)
Boss: Co to za marne przebranie ! Zerwę je z ciebie. A wtedy przestaniesz wiedzieć kim tak naprawdę jesteś.
(The Boss ściąga Snake’owi maskę. Volgin odzyskuje pistolet i chce zabić Snake’a)
Boss: Nie wtrącaj się w to ! (rzuca Volgin’a na ziemię)
Volgin: Już wiem czemu nazywają cię The Boss. Co to było, jakieś judo ?
Boss: Nie, to CQC, podstawowa forma walki na krótkim dystansie. On i ja stworzyliśmy je razem.
Volgin: Doskonale ! Teraz ja się nim zajmę.
Boss: Chcesz go zabić ?
Volgin: Oczywiście. Ale najpierw, zapłaci za to, że skrzywdził Ivan’a.
(The Boss odchodzi, mijając Ocelota na korytarzu. Volgin leje Snake’a, który jest za słaby by walczyć. W końcu Snake traci przytomność)
=
(Snake budzi się w pokoju tortur w Groznyj Grad. Ma torbe na głowie i nic nie widzi, jednakże słyszy jak Sokolov jest przesłuchiwany)
Volgin: Mów !!
Tatyana: Przestań !
Volgin: Lepiej, żebyś zaczął mówić !!
Tatyana: Proszę, przestań !
Volgin: Kto jest szpiclem Chruszczowa ?
Tatyana: Jak możesz mu tak robić ?
Volgin: Wiem, że przekazałaś komuś dane !!
Tatyana: On nigdy by czegoś takiego nie zrobił ! Ty potworze.
Volgin: …No cóż, chyba nie żyje. (podchodzi do Snake’a) No to teraz…mam nadzieję, że będziesz bardziej interesujący od niego. Najpierw jednak popatrzmy na twoje ciało, ok. ?
Jeżeli miałeś sporo )
Volgin: Jesteś twardy mój przyjacielu, słabszy człowiek już by nie żył.
Volgin: Hmm… z pewnością widziałeś wiele bitew.
Volgin: Twoja skóra jest świeża jak niemowlaka, ale zmienimy to.
=
Volgin: Pokaże ci jak wygląda. (zaczyna uderzać Snake’a) No więc, zaczynajmy. Jaki jest twój cel ? Czy chodzi o Shagohod !? Czy Sokolov’a !? A może chodzi o dziedzictwo !? Odpowiadaj ! Kto ci pomaga !? Kto cię tu wpuścił ?! Twardy jesteś. Ale nawet ty pękniesz. A ja jestem cierpliwym człowiekiem.
(Widzimy jak Snake wisi w pokoju tortur. Volgin rzuca w niego wodą. Ocelot ogląda stojąc cicho)
Volgin: Tutaj zaczyna się prawdziwa zabawa ! Moje ciało przewodzi ładunek elektryczny o mocy 10 milionów Voltów. Sprawdźmy jak ci się to podoba ! Chcą mojego dziedzictwa, prawda ? Twoim prawdziwym celem jest dziedzictwo filozofów, czyż nie ?
Boss: To bez sensu. Nic nie powie. Został wyszkolony by nie pękać. Wyszkolony przeze mnie.
Volgin: Przyznaj to ! Chcesz poznać lokację dziedzictwa ! Tajnych funduszy wyłożonych przez trzy mocarstwa podczas dwóch Wojen Światowych. Porozdzielane I pochowane na całym świecie. I chcesz znaleźć zapisy mówiące gdzie ta cała forsa jest, prawda ? Boss: Ja jestem. Ja go zamieściłam, żeby śledzić jego ruchy.
Volgin: Gdyby wiedzieli gdzie on jest, nie dałyby się wyrżnąć. Boli mnie to, ale w tej sytuacji, muszę cię prosić o jakiś dowód. (The bierze nóż i podchodzi do Snake’a. Ściąga torbę i chce wydłubać lewe oko)
Tatyana: Przestań !
Volgin: O co chodzi Tatyana ?
Tatyana: Już wystarczająco wycierpiał.
Ocelot: No, no…dlaczego go chronisz ? (coś wyczuwa) Ten zapach…Tatyana ! Jesteś szpiegiem !
Tatyana: O czym ty mówisz ?
Ocelot: Znam ten zapach.
Tatyana: Przestań ! (uderza go)
Volgin: Spodobała ci się, co Ocelot ?
Ocelot: Nie, nie interesuje mnie ta kobieta. Chcę ją sprawdzić. (wyciąga rewolwery i wkłada jeden nabój do jednego z nich) Niech to będzie sędzią.
Ocelot: Zaczynamy
(Ocelot rozpoczyna żonglerkę, za każdym razem gdy pociąga za spust Tatyana upada. Snake ciągle obserwuje pistolety i kiedy widzi, że Ocelot łapie naładowanego bierze zamach i uderza Ocelota. Ocelot strzela, ale trafia w prawe oko Snake’a. The Boss zabiera rewolwery Ocelotowi i uderza go)
Boss: No i masz. Zadowolony ?
Volgin: No, to było odprężające. Chodź…idziemy do mojego pokoju.
(Volgin odchodzi. Ocelot bierze nadajnik i wrzuca go do rany w prawym ramieniu Snake’a)
Ocelot: Czyli przetrwałeś tortury pułkownika, co ? (klaszcze) Patrząc na to zrozumiałem coś…to naprawdę nie jest takie złe. To ostateczna forma ekspresji. (zabiera rewolwer) Tym razem ci się udało Tatyana.
Strzela Snake’owi w nogę a potem umieszcza rewolwerem za jego pasem)
Boss: Uciekaj !
(Odchodzi. Tatyana, która naprawdę jest Eva, podchodzi do Snake’a)
Eva: Przygotowałam dla nas ucieczkę. Wydostań się i udaj się na zachód. Przejdź pod przejściem między dwoma skrzydłami i idź na północ.
Eva: Cicho. (zbliża się kilku strażników) Zejdź do ścieków. Drzwi na ich północnym końcu są otwarte – możesz z nich skorzystać by uciec z fortecy. Eva: Ale nie mogę za bardzo zbliżać się do twojej celi. Sam będziesz musiał wymyślić sposób by zniej uciec…Będę w kontakcie.
Strażnicy zabierają Snake’a do jego celi)
=
(Podczas pobytu w celi, pojawia się ukryta scenka, jeżeli odrzucisz jedzenie trzy razy)
Strażnik: Hej, nie jesteś w cale taki zły…Chyba…chyba nie wszyscy amerykanie to psy.
Snake: Naprawdę tak sądzisz ?
Strażnik: Tak. Snake: Jak nazywa się twój dzieciak ?
No cóż, skoro tak mówisz, wypada ci wierzyć. Właściwie ja także nazywam się Johnny.(wyciąga zdjęcie i podaje Snake’owi) Każdy pierworodny syn w mojej rodzinie nazywa się Joanny. Mój tata nazywał się Joanny, a syn mojego syna, też pewnie będzie Joanny. (Snake spogląda na drugą stronę zdjęcia gdzie widzi numer radiowy otwierający drzwi w celi)
Snake: Cały klan Johnnich
Johnny: Dlaczego w ogóle trwa ta Zimna Wojna…? (podaje coś co wydaje się być paczką cygar) Ukradłem to z twojego sprzętu, gdy pułkownik nie patrzył. Tylko tyle mogę zrobić. (Snake przyciąga go bliżej) ?
Snake: Pewnie nie mógłbyś mnie wypuścić, co ?
Hej, nie miej żadnych śmiesznych pomysłów. Jeżeli spróbujesz uciec, będę musiał cię zastrzelić. Powiedziałem za dużo. Muszę iść.
Snake strzela palcami)
=
(Po ucieczce z celi dzwoni Zero)
Zero: Udało ci się uciec ?
Zero: Uważaj, w swoim obecnym stanie jesteś praktycznie nagi. Nie masz żadnej porządnej broni i nie masz szans w walce. Odpocznij trochę i weź się w garść. Eva mówi, że odzyskała twój sprzęt, więc spotkaj się z nią najszybciej jak możesz i odzyskaj go. Skorzystaj z trasy, którą ci już przygotowała. Zejdź do kanałów przez wejście w północno zachodniej części Groznyj Grad. Najpierw wyjdź z cel udaj się na północny zachód.
=
(Snake wchodzi do kanałów, gdy dzwoni do niego Eva)
Eva: Snake ? Już jesteś w kanałach ?
Snake: Idę się z tobą spotkać. Drzwi na północnym końcu są otwarte ?
Snake: Co tym razem ?
Eva: Pułkownik dowiedział się, że uciekłeś.
Snake: Oh tak. Tyle się domyśliłem.
Eva: Ta. A teraz cały Groznyj Grado został postawiony w stan czerwonego alarmu.
Snake: Oto i moje szczęście. No, ale skoro już uciekłem z fortecy…
Snake: Nie ucieknę ?
Eva: Kiedy w fortecy panuje czerwony alarm zamykają kanały.
Snake: Żartujesz sobie.
Eva: Mówię poważnie. A to oznacza, że drogą którą ci przedstawiłam…
Snake: …także jest zablokowana Snake: Tutaj ?
Eva: Yhym. Będą tam lada chwila. Musisz się szybko wydostać !
Snake: Przecież wszystkie wyjścia są zamknięte, co ?
Eva: Powinno udać ci się uciec jeżeli pójdziesz na północ.
=
(Snake biegnie przez kanały ścigany przez psy i żołnierzy, w końcu dobiega do urwiska z wodospadem. Jest w pułapce zbliża się Ocelot.
Ocelot: Czekałem na to ! Niech nikt się nie wtrąca ! (wyciąga nabój z naszyjnika, ładuje do komory, zakręca) Tutaj to się kończy…
(Ocelot pociąga za spust jednak nic się nie dzieje, Snake skacze do wody, Ocelot strzela jeszcze raz, jednak znowu nic się nie dzieje)
Ocelot: Snake !
(Snake zostaje zabrany z biegiem rzeki)
Ocelot: Nie umieraj mi jeszcze…
Drzewa wokół niego zaczynają płonąć i zaczyna padać. Z wody wyłania się jakaś postać)
Snake: Jesteś jednym z Kobr ?
Sorrow: Smutne…tak smutne…tłum żali. A ty jesteś jednym z nich. Jestem The Sorrow. Tak jak ty jestem przepełniony smutkiem. Ten świat to jeden ze smutków. Walka sprowadź śmierć. Śmierć sprowadza żal. Żywi…mogą ich nie słyszeć. Ich głosy pozostają nie usłyszane przez głuche uszy. Jednak nie popełnij błędu…martwi…nie są niemi, Teraz poznasz żal tych których życia zakończyłeś. (zaczyna płakać krwią)
(Snake unosi się pod wodą, słysząc głosy The Boss i The Sorrow)
Sorrow: Boss, musisz mnie zabić
Boss: Nie mogę !
Sorrow: Zabij mnie ! Chcesz zakończyć misję prawdą ? Więc…musisz mnie zabić. Duch wojownika…zawsze będzie z tobą. Nie smuć się…pewnego dnia spotkamy się znowu.
(Snake budzi się i zdaje sobię sprawę, że tonie. Szybko wypływa na powierzchnię i dopływa do brzego. Dzwoni do Majora Zero)
Zero: Snake, nic ci nie jest ? Kurcze to naprawdę wyglądało na koniec !
Snake: Co mi się do diabła właśnie stało ?
Zero: Prawie się utopiłeś na dnie rzeki. Prawie przeszedłeś na druga stronę…
Snake: Druga strona…czyli to naprawdę był…
Zero: Coś cię gnębi, Snake ?
Snake: Majorze, czy w oddziałe Kobr był ktoś zwany The Sorrow.
Zero: Tak, słyszałem o nim. Tajemniczy zołnierz walczący u boku The Boss.
Snake: Jakim był człowiekiem ?
Zero: The Sorrow miał…specjalne moce. Miał ESP, które wtedy było obiektem wielu badań w ZSRR. Był bardzo utalentowanym medium
Snake: Medium ?
Zero: Ktoś kto może porozumiewać się z duchami świata i budzić duchy zmarłych. Innymi słowy, umiał rozmawiać z duchami. Mówiono, że wiedział jak toczy się walka dzięki rozmową z martwymi żołnierzami.
Snake: A co z nim i The Boss ? Co ich łączyło ?
Zero: Nie znam szczegółów. Może zapytać Signint’a ?
Sigint: Yo. Jakiś czas temu skończyłem sprawdzanie tego Sorrow. Chociaż sądziłem, że już wiecie.
Snake: Co wiemy ?
Sigint: Że nie żyje. Nie żyje już od dwóch lat.
Snake: Umarł dwa lata temu ?
Sigint: W Tselinoyarsk… no wiesz, te wzgórza na których byłeś. To właśnie The Boss go załatwiła.
Snake: The Boss ?
Sigint: Ta. Dwa lata temu, The Boss została wysłana na tajna misję do Tselinoyarsk przez CIA. Wtedy spotkała The Sorrow, który wracał do Związku po rozpadzie Kobra po zakończeniu wojny. Z tą róźnicą, że tym razem byli wrogami.
Snake: I co stało się potem ?
Sigint: The Boss zabiła The Sorrow i zakończyła zadanie. Przynajmniej tak mówią dane.
Snake: Czyli nigdy go tam nie było…nie mógł zostawić The Boss.
Sigint: Wszystko w porządku Snake ?
Snake: Ta, w porządklu. Wygląda na to, że nie nadeszła jeszcze moja pora.
Sigint: Taką mam nadzieję, w przeciwnym wypadku cała misja weźmie w łeb. Liczymy na ciebie stary.
Snake: Zrozumiałem.
(Snake dzwoni do Evy)
Snake: Eva ?
Eva: Snake !? Nie dzwoniłeś…bałam się ! Nic ci nie jest ?
Snake: Ta. Wziąłem dość dziwny objazd.
Eva: O czym mówisz ?
Snake: O niczym, zapomnij. Powiedzmy po prostu, że wróciłem.
Eva: Dobrze, ale jak poszła ucieczka z kanałów ?
Snake: Wskoczyłem do wody.
Eva: Z tej wysokości ? Jesteś szalony.
Snake: Ta. Poniósł mnie prąd rzeki i prawie utonąłem.
Eva: Świetnie ! To fantastycznie !
Snake: Co masz na myśli, ‘to fantastycznie’ ?
Eva: Chodzi o to, że skoro jesteś w rzecze to znam dobre miejsce niedaleko. Spotkajmy się tam.
Snake: Gdzie to jest ?
Eva: Podążaj wzdłuż strumienia, aż dojdziesz do wodospadu.
Snake: Wodospad, tak.
Eva: Dokładnie. Za nim jest jaskinia. Spotkamy się tam.
Snake: Jaskinia za wodospadem w górze rzeki. Zrozumiałem.
Eva: Do zobaczenia.
=
(Snake wchodzi do jaskini za wodospadem, gdzie odnajduje ślady obozu. Nagle słyszy strzały, przez wodospad przeskakuje Eva na motorze)
Eva: Miło mi cię poznać Snake. Jestem Tatyana. Oto twój sprzęt.
Snake: Eva, przydałby ci się ręcznik.
Eva: Tobie także.
(Chwilę potem, Snake je węża, zauważa jak Eva na niego patrzy. Snake już ma opaskę na prawym oku)
Snake: Chcesz trochę ?
Eva: Nie dzięki…
Snake: Nie lubisz węży ?
Eva: Nie na obiad.
Snake: Nie musiałaś ich jeść będąc w KGB ?
Eva: Podczas treningu zawsze dostawaliśmy dobre żarcie. Francuskie, włoskie…takie rzeczy…
Snake: Prawdziwa Mata Hari.
Eva: Przynajmniej mógłbyś do mnie mówić Cynthia.
Snake: Powiedz mi coś. Jakie to uczucie szpiegować swój własny kraj ?
Eva: Nie mogę powiedziec by było to miłe, ale to mój zawód.
Snake: Nie możesz nawet zjeść węża w czasie misji.
Eva: Nia miałabym nic przeciwko pożarciu ciebie. (podchodzi do Snake’a na czworakach) Kiedy zakończymy ta misję, będziesz musiał mnie zaprosić na dobry obiad.
Snake: Co byś chciała zjeść ?
Eva: Zobaczmy…może sushi ?
Snake: Sushi ?
Eva: To japońskie. Słyszałam, że jest bardzo popularne ostatnio. Robią je z surowej ryby.
Snake: Surowa ryba ? Doskonała by poćwiczyć moje zdolności przetrwania.
(przelatuje motyl, Snake próbuje go złapać, ale mu się nie udaje)
Eva: (obejmuje Snake’a) Snake ? Dziękuję Snake. Od teraz będę twoimi oczami. (całuje go) Dziękuję ci Snake…
(Eva całuje go namiętnie, ale Snake ją odpycha)
Snake: Nie przejmuj się tym.
Eva: Nic ci nie jest ?
Snake: To nie tak, że nie widzę. Ciągle mam jedno sprawne oko i ciągle mogę strzelać.
Eva: Naprawdę ? To dobrze.
=
(to ukryta scenka, która pojawia się gdy nie usunąłeś nadajnika)
Eva: Snake, pozwól na minutkę. (sprawdza jego plecy) Coś tu masz. Jest takie twarde.
(widzimy cienie Evy i Snake’a walczących jak w gali wrestlingu)
Snake: Kiedy stało się takie ?
Eva: Nie ruszaj się. Pozwól mi.
Snake: Wiesz, ćwiczono mnie do takich rzeczy.
Eva: Odpręź się i pozwól mi się wszystkim zająć.
Snake: OK…
Eva: Nie mogę uwierzyć jakie to małe.
Snake: Tak, ale dobrze wykonuje swoje zadanie.
Eva: Naprawdę ? Podnieś biodra.
Snake: O tak ?
Eva: Ta. (słychać jakiś dziwny dźwięk) I jak ?
Snake: Całkiem niezła w tym jesteś.
Eva: Ta, wszyscy mi to mówią. Nie ruszaj się. Jeszcze nie skończyłam. No ! Nadajnik !
Snake: Tak to robią w KGB ?
Eva: Czasem. Wolałbyś, żebym zrobiła to po amerykańsku ?
Snake: Mmm…ale skąd wiedziałaś, że był tam nadajnik ? Naprawdę niezłą masz ta kobiecą intuicję. (rzuca nadajnik do ognia)
=
(Snake ubrany jest teraz w swój strój i ma pełne wyposażenie)
Snake: Eva, nie ukradłaś trochę materiałów wybuchowym z fortecy ?
Eva: (trzyma blok C3) C3, bardzo wybuchowy materiał z zachodu. Może być formowany w dowolne kształty, tak jak plastelina. Ta ilość wystarczy na wysadzenie Shagohod’a i całego laboratorium.
Snake: Naprawdę ?
Eva: Tak, ale jest pewna sprawa.
Snake: Opowiedz mi o niej.
(Eva dzieli blok na połowę i jedną daje Snake’owi, ze swojej tworzy serce i podaje je Snake’owi)
Eva: No co myślisz ? Akcelerator Shagohoda wykorzystuje płynne paliwo. Pojemniki z nim znajdują się w głównym skrzydle laboratorium, tam gdzie i Shagohod.
Snake: Czyli powinienem wysadzić pojemniki ?
Eva: To pierwsza myśl. Ładunków powinno wystarczyć by wysadzić cały hangar. Są cztery pojemniki z paliwe. Żeby zniszczyć hangar musisz umieścić ładunki na wszystkich czterech.
Snake: Wszystkich czterech ?
Eva: Nie powinineś się nawet spocić. Pozatym, naukowcy mają dzień wolny.
Snake: Czyli hangar jest całkowicie opuszczony ?
Eva: Nie zupełnie. Są strażnicy.
Snake: Hmm…co mam zrobić po podłożeniu C3 ?
Eva: Ładunki są uruchamiane zegarem. Kiedy zostanie włączony rozpoczyna się odliczanie. Kiedy dojdzie do zera wszystkie ładunki wybuchną jednocześnie.
Snake: Ile mam czasu ?
Eva: 20 minut. Kiedy testy Fazy drugiej zostaną zakończone nie zdziwię się, jeżeli zabiją wszystkich naukowców, by mieć pewność, że nic nie powiedzą. Musisz więc działać szybko !
Snake: Zajmę się tym. Eva czy zabrałaś dane Shagohoda od Sokolov’a ?
Eva: Ta. Takie było moje zadanie.
Snake: Zlecone przez Chruszczowa ?
Eva: Yhym. USA nie ma żadnego pomysłu na wykorzystanie ich, co ? Nie zapomniałam także o swojej drugiej misji. O pomocy tobie. Idź tą jaskinią i wejdź po drabinie. Wyjdziesz wewnątrz Groznyj Grad, na północny zachód od laboratorium. Pamiętasz gdy szedłeś po Sokolova ? Pamiętasz zamknięte drzwi na drugim piętrze zachodniego skrzydła ?
Snake: Ta.
Eva: To wejście do hangaru Shagohoda. Użyj tego klucza by otworzyć te drzwi. (podaje klucz)
Snake: Drzwi po prawej stronie, patrząc od wejścia do głównego skrzydła. Zrozumiałem. A co z tobą ?
Eva: Przygotuję wszystko do naszej ucieczki. Na północy jest most. Ustawię tam bomby, więc biorę ze sobą trochę C3.
Snake: W porządku. Ja wysadzę laboratorium. Postaraj się nie być w pobliżu gdy to zrobię.
Eva: Postaram się.
Snake: I uważaj na Ocelot’a. Podejrzewa, że nie jesteś tą za którą się podajesz.
Eva: Nie bój się. Pułkownik ciągle mi ufa. A ja mam swoje sposoby. Nie ma mężczyzny, który by mi się oparł. Oprócz ciebie oczywiście.
Snake: Po prostu cię ostrzegam, tylko tyle.
Eva: Wiem. OK, ruszajmy (wsiada na motor)
Snake: Wyglądasz jakbyś się urodziła na motorze.
Eva: Nie umiałabym przeżyć bez codziennej przejażdżki.
Snake: ?
Eva: Kiedy jeżdżę, wiatr uderza tak mocno, że aż boli. Ból sprawia, że nie myślę o bólu spowodowanym nakazem bycia kimś innym. Nie zawsze jest mi tak łatwo się oszukać. Tylko gdy jestem na motorze…jestem wolna i mogę być prawdziwą sobą. Z motoru schodzę tylko gdy się zakocham…albo gdy padnę martwa.
Snake: Jak się nazywasz ?
Eva: Tatyana.
Snake: Nie, chodzi mi o prawdziwe imię.
Eva: Co złego jest z Tanya ?
Snake: OK, Tanya. Nie pozwól by ktokolwiek cię zobaczył (zauważa coś na jej koszulce) ?
Eva: Oh, to ? Aparat w guziku. (robi zdjęcie Snake’owi)
Snake: Dlaczego to zrobiłaś ?
Eva: Ubezpieczenie. Żeby upewnić się, że mnie nie oszukasz. (przygotowuje się do wyjścia)
Snake: Hej !
Eva: Co ?!
Snake: Znowu będziesz mokra !
(Eva na motorze przeskakuje przez wodospad
=
(Snake wraca do Groznyj Grad. Chowa się, gdy przejeżdża ciężarówka i blokuje mu droge ucieczki. Zdaje sobie sprawę, że teraz nie ma odwrotu.
=
(Snake wchodzi do hangaru, gdzie dzwoni do niego Major Zero)
Zero: Snake, widzę, że udało ci się dostać do hangaru.
Snake: Ta, Shagohod tu jest.
Zero: Zakończenie Fazy drugiej jest dla Zachodu śmiertelnym zagrożeniem. Nie możemy pozwolić na rozpoczęcie masowej produkcji. Musisz go zniszczyć.
Snake: Eva ma dane Shagohoda. Myślisz, że są bezpieczne ?
Zero: Nie powiedziałbym tego. Jednak Chruszczow to sprytny przywódca. Nie wyobrażam sobie, żeby wykorzystał te dane do czegoś innego niż odstraszanie. Volgin, to już zupełnie inna historia. Zamierza użyć Shagohoda by zamienić Zimną Wojnę w bardzo ognisty konflikt. Nie możemy mu pozwolić na posiadanie Shaghoda.
Snake: Dokładnie.
Zero: Potem musisz zająć się jeszcze jedną rzecz…
Snake: The Boss…?
Zero: Dokładnie.
Snake: …
Zero: Na razie skup się na zniszczeniu Shagohoda.
Snake: …Tak jest.
Zero: Pozwolę Sigint’owi dostarczyć ci informacje odnośnie sposobu zniszczenia Shagohoda.
Sigint: Yo. Tak jak powiedziała Eva, jeżeli chcesz wywalić cały budynek w powietrze, najlepiej rozwalić pojemniki z paliwem przy pomocy C3. Wiesz, że są cztery pojemniki, prawda ? Musisz podłożyć C3 na każdym z nich. By to zrobić musisz wyjąc C3 i nacisnąć przycisk broni gdy stoisz przed zbiornikiem.
Snake: Tak jak TNT.
Sigint: Tak, ale, eh, uważaj, żeby nie pomylić miejsc. Nie masz zbyt dużo C3, co ?
Snake: racja. Na pewno nie podłoże go w złym miejscu.
Sigint: Zuch chłopak. Uważaj na siebie, płynne paliwo ma wstrętny nawyk wybuchania przy najlżejszym potrząśnięciu. Więc nie używaj ciężkiej broni w pobliżu pojemników, no chyba, że chcesz się przysmażyć.
Snake: Będę o tym pamiętać.
Sigint: Wszystkie ładunki C3 będą musiały wybuchnąć w tym samym momencie, jeżeli chcesz wysadzić cały hangar. Gdybym był tobą poczekałbym z uruchomieniem odliczania, aż do podłożenia ostatniego ładunku.
Snake: W porządku. Na pewno włączę odliczanie dopiero po podłożeniu wszystkich 4 ładunków.
Sigint: Kiedy uruchomisz doliczanie, zostanie ci raptem 20 minut do wybuchu, prawda ? Więc lepiej zabierz stamtąd swoją dupę zanim to wybuchnie. To chyba wszystko co chciałem powiedzieć. Powodzenia stary.
Zero: Liczymy na ciebie, Snake.
=
(Po podłożeniu drugiego ładunku Eva dzwoni do Snake’a)
Eva: Snake ?
Snake: Eva…
Eva: Skończyłam podkładać bomby na moście. Jeżeli się go pozbędziemy, nie będą mogli nas ścigać. To powinno załatwić nam trochę czasu. Przygotowałam także trasę ucieczki, a jak u ciebie ?
Snake: skończyłem podkładać drugi ładunek. Daj mi trochę więcej czasu.
Eva: OK, będę czekać na ciebie przy moście.
=
(Snake podkłada ostatni ładunek C3. Wyjmuje serce które zrobiła Eva, robi z niego motyla, podrzuca w powietrze, po czym łapie i przykłada do zbiornika)
Snake: Tym razem cię złapałem.
(Snake dzwoni do Majora Zero)
Snake: Majorze, skończyłem podkładać C3. Wycofuję się.
Zero: Szybko Snake ! Czy Eva przygotowuje trasę ucieczki ?
Snake: Ta.
Zero: Jesteś pewny ?
Snake: Poradzi sobie.
Zero: W porządku. Pośpiesz się i uciekaj.
=
(Snake opuszcza hangar)
Volgin: Snake !!
(Snake zauważa Eve leżącą na ziemi obok Volgin’a i Ocelot’a. Nagle pojawia się The Boss i rozbraja Snake’a. Jak zwykle Snake podejmuje walkę i tym razem idzie mu lepiej niż w poprzednich walkach)
Boss: Dlaczego wróciłeś ?
(The Boss rzuca Snake’a na ziemi pod nogi Volgin’a)
Volgin: Ta kobieta szwędała się po mojej podziemnej krypcie. Kiedy ją złapaliśmy, miała przy sobie to (wyciąga jakiś film) Dziedzictwo Filozofów. Mikrofilm zawiera wszystkie informacje o dziedzictwie. Można powiedzieć, że ten film sam w sobie jest Dziedzictwem Filozofów.
Ocelot: To jej zapach ją zdradził. Nie, nie perfumy. Benzyna…Benzyna do motocykli. Śmierdziała nią.
Volgin: Pomyśleć, że kochana Tatyana była szpiegiem. Znaleźliśmy także to radio przy niej. (niszczy je) Taka świetna kobieta, z niej była. Prawie boli mnie ją zabić. Tak, była posłuszna. Moje cudne małe zwierzątko. (kopie ją) Cyż nie tak ?(Eva coś mówi) Co powiedziałaś ? Masz mi coś do powiedzenia ?
(Eva przygotowuje tubkę ze szminką za plecami, nagle ją wyrzuca do przodu)
Eva: Idź do diabła !!
(Volgin łapie jej rękę i podciąga do siebie)
Volgin: Ty wstrętna dziwko ! (rzuca ją na ziemie) Dostałem już wystarczająco pocałunków od ciebie ! (kopie ją) Powinienem wiedzieć. Sokolov nie był wystarczająco dobry dla takiej kochani. To w stylu KGB wysyłać coś tak pięknego i tak zabójczego.
Snake: Czym jest Dziedzictwo Filozofów ?
Volgin: Dobrze więc. Wyjaśnię ci to, zanim cię zabiję. Podczas ostatniej Wielkiej Wojny, najpotężniejsi ludzie w USA, Chinach i ZSRR zawarli tajne porozumienie. Porozumienie było planem pokonania państw osi i stworzenie nowego porządku świata. Żeby zapewnić zwycięstwo w wojnie, trzy państwa wyłożyły pieniądze by przeprowadzić najbardziej tajne operacje i badania – bombę atomową, technologię rakietową i oddział Kobra.…Zgromadzili ogromną sumę pieniędzy by wykonać te projekty. Wystarczająco dużo by walczyć tą wojnę jeszcze pięć razy. Te bogactwo to Dziedzictwo Filozofów. Po wojnie trzy państwa rozdzieliły dziedzictwo między siebie. Dlatego właśnie USA i ZSRR były w stanie ukraść najlepszych niemieckich naukowców po zakończeniu wojny. Jednak nasza ojcowizna bardzo prześcignęła swoich żałosnych rywali. Posiadamy ogromne bogactwa, najbardziej rozwiniętą technologię i niewyobrażalną siłę. Zalety doskonale pasujące do naszego wielkiego kraju. Mój ojciec był jednym z ludzi odpowiedzialnych za ukrywanie Dziedzictwa Filozofów. W zamieszaniu jakie powstało po zakończeniu wojny uknuł kilka spisków mających zapewnić ZSRR całkowitą kontrolę nad dziedzictwem. Pieniądze zostały podzielone i wyprane w bankach na całym świecie – Szwajcarii, Austraill i Hong Kongu…W tym mikrofilmie znajdują się dane tych transakcji. Po śmierci mojego ojca poznałem tą tajemnicę i zdobyłem mikrofilm. Z jego pieniędzmi i poparciem Breżniewa, oraz jego towarzyszy stworzyłem fortece Groznyj Grad i laboratorium Granina’. Jednak ten bezużyteczny głupiec Granin nie miał wyników i musiałem zwrócić się do Chruszczowskiego psa – Sokolov’a i jego wynalazku – Shagohod’a. Moja pozycja w GRU utrudniła mi bezpośredni atak na jego laboratorium. Jednak ciągle istniała sieć szpiegowska stworzona przez tajny pakt. Skontaktowałem się z The Boss i zasugerowałem jej ucieczkę. The Boss była przychylna by zobaczyć rzeczy w mój sposób. Świat kiedyś był jednością, jednak konflikt między Filozofami podzielił go na dwie części. Wykorzystamy Dziedzictwo by naprawić podział i znowu uczynić świat jednością. Żeby to zrobić potrzebujemy siły. Karty przetargowej nie do pobicia…i oddziału Kobra. Straciłem oddział Kobra, ale ciągle mam Shagohod’a i Dziedzictwo. Ameryka nic nie może zrobić by nas powstrzymać. Boss zabierz to w jakieś bezpieczne miejsce. (przekazuje jej mikrofilm) Zaopiekuj się tym.
Boss: (mówiąc o Snake’u) Nie wróciłby tu tanecznym krokiem, gdyby nie miał powodu. Skradziono C3. Musi planować jakiś sabotaż. Sprawdzę, czy nie ma jakiejś niespodzianki czekającej na nas. Jej także się pozbędę. (podnosi Evę i szepcze) Zostaw wszystko mi. Volgin walcz jak wojownik.
Volgin: Ależ oczywiście.
(The Boss i Eva wychodzą. Ocelot bawi się pistoletem)
Ocelot: Pozwól mi się z nim zmierzyć. Czekałem na ten moment…czas wyrównać rachunki ! (bawi się rewolwerem i celuje w Snake’a, który przyjmuje gardę) Aha h ah…Koniec z judo i żadnych rozbieranek na polu walki.
Volgin: Koniec tego (zdejmuje rękawice) Jest mój ! Staniesz tam i będziesz patrzeć. Zrozumiałeś ?
Ocelot: Proszę, Pułkowniku, pozwól mi…!
Volgin: Cisza !
(Ocelot wyciąga rewolwery, jednym celuje w Snake’a, a drugim w Volgin’a. Volgin trzyma nabój w rękach i używając prądu strzela nim pod nogi Ocelot’a. Ten się wycofuje)
Volgin: Przepraszam za opóźnienie. Zacznijmy, dobrze ? (prądem sprawia, że podłoga się obniża) Taką walkę walczy się tylko raz w życiu ! Sprawmy by była dobra ! (Volgin pali swój mundur i skacze na dół) Tylko ty I ja. A mi się to będzie podobać.
Ocelot: Snake (spogląda na Volgin’a i rzuca Snake’owi jego nóź i pistolet)
Volgin: Jesteś mój ! Synu The Boss !
=
(Gdy Volgin straci połowę życia, lub wytrzymałości, patrzy na Ocelot’a, który stoi z rękami założonymi na piersi)
Volgin: Zastrzel go ! Słyszysz mnie ! Powiedziałem żebyś go zastrzelił !
Ocelot: Przykro mi Pułkowniku. Obawiam się, ze nie mogę.
Volgin: Co to znaczy, nie możesz ?
Ocelot: Złożyłem obietnicę The Boss.
Volgin: Cisza ! Ja jestem twoim dowódcą !
(Ocelot strzela do Volgin’a, jednak ten odbija kule)
Volgin: Podważasz mój autorytet ?
Ocelot: Volgin walcz jak mężczyzna.
Volgin: Volgin…?
Głos: Niebezpieczeństwo ! Wykryto materiały wybuchowe. Wszyscy nie odpowiedzialni za rozbrajanie bomb muszą się natychmiast ewakuować.
Volgin: Ocelot, znajdź te bomby !
Głos: Powtarza. Wykryto materiały wybuchowe. Wszyscy nie odpowiedzialni za rozbrajanie bomb muszą się natychmiast ewakuować.
Volgin: Pośpiesz się !
(Ocelot odchodzi)
Volgin: Gotowy na więcej, Snake !?
=
(Snake pokonuje Volgin’a)
Głos: Wszyscy muszą się ewakuować ! Powtarzam ! Wszyscy muszą się ewakuować !!
(żołnierze w panice starają się uciec. Ocelot zauważa jak Snake ucieka, na dworze czeka na niego Eva z koszem przyczepionym do motoru)
Eva: Wskakuj !
Snake: Pośpiesz się !
(odjeżdżają gdy wybucha hangar, Eva zatrzymuje się w bezpiecznej odległości)
Snake: Eva…jak ci się ?
Eva: The Boss mnie wypuściła.
Snake: The Boss…? Ale dlaczego ?
Eva: Później ci powiem. Teraz musimy dostać się do jeziora i uciec !
Snake: Nie możemy jeszcze uciec. Ciągle mam ostatnie zadanie do wykonania…
Eva: The Boss już czeka przy jeziorze.
Snake: Co ?
Eva: Jest przy jeziorze. Czeka tam na ciebie.
Snake: Czeka na mnie ?
Eva: Myślałam, że nie będę musiał ci mówić…Nie chcę żebyś z nią walczył. Ale…ja…ja zrozumiałam, że jest między wami specjalną nić. Coś czego ja nigdy nie zrozumiem…Coś co wykracza poza związek mężczyzny z kobietą. Zazdroszczę ci. Naprawdę. Ale…wydaje mi się, że nei mogę tego zrozumieć. Poprosiła mnie, żebym ci coś powiedziała. Nigdy nie widziałam kogoś z tak czystymi oczami. No…powiedziałam to… Gotowy ?
Snake: Ta.
(Shagohod wydostaje się z hangaru. Za sterami siedzi Volgin)
Volgin: Snake ! To jeszcze nie koniec !! Nie ma ucieczki !!
Eva: Przegraliśmy !
Snake: Nie dobrze !
Eva: Trzymaj się mocno !
(odjeżdżają gonieni przez Shagohod’a)
=
(Snake i Eva uciekają pod przejściem między dwoma budynkami)
Eva: Nie mogę nim zatrząść !
Snake: RPG nie może nawet wgnieść jego pancerza.
Eva: Skierujmy się do mostu.
Snake: Mostu ? Sądziłem, że podłożyłaś na nim C3.
Eva: Tak zrobiłam. Zwabimy go na most…
Snake: …a potem wysadzimy go razem z nim. Dobry plan.
Eva: Most jest po drugiej stronie rozbiegu. Musimy przedostać się przez środek bazy. Jesteś gotowy ?
Snake: Pośpiesz się !! Jeżeli nas złapie, już po nas !
(dwa strzały trafiają blisko nich. Ocelot stoi niedaleko)
Eva: OK, jedziemy !
(ruszają, Ocelot przykłada podpórkę do rewolweru, celuje i pudłuję. Wsiada na motor i goni ich, wyciąga pistolet i chce strzelić, jednak Eva strzela pierwsza i Ocelot traci równowagę, wjeżdżają do płonącego hangaru)
=
(w hangarze Ocelot podjeżdża do motoru Evy i Snake’a, znowu pudłuje, a Eva odbija w lewo. Ocelot nie patrzy na drogę, gdy zaczynają spadać płonące części dachu. Snake używa RPG-7 by je rozwalić i ocalić Ocelot’a przed pewną śmiercią. Gdy Ocelot się zatrzymuje Snake i Eva go mijają)
=
(na rozbiegu, z helikoptera wyskakuje kilku żołnierzy, zaczynają strzelać do Evy i Snake’a, którzy ich mijają)
Volgin: Cholera !!
(Shagohod strzela karabinami maszynowymi zabijając strażników i niszcząc helikopter, na rozbiegu pojawiają się kolejni żołnierze tym razem w motorach. Volgin śmieje się i włącza system przyspieszający Shagohod’a)
=
(Snake i Eva pędzą przy samolocie przygotowującym się do lotu. Shagohod niszczy go, w międzyczasie Ocelot zaczyna ich doganiać)
Volgin: Mam dla was niespodziankę ! Tym razem mi nie uciekniecie !
(Ocelot dogania Shagohod, gdy Volgin włącza przyśpieszenie, co zmusza Ocelot’a do zatrzymania się)
Ocelot: SUKINSYN !!!
(Volgin dogania Eve i Snake’a, jednak Eva ostro skręca w prawo w stronę mostu. Volgin przejeżdża jeszcze kawałek po czym zatrzymuje się i skręca)
Eva: Snake, mamy tylko jedną szansę. Musimy go zwabić na drugą stronę. Kiedy będzie na moście, strzel w ładunki. Są podłożone na węzłach mostu.
(Volgin zawrócił, pojawia się coraz więcej żołnierzy)
Eva: Ruszajmy !
(Przejeżdżają przez most. Volgin wjeżdża na most, kiedy Snake przygotowuje się do strzału)








Jeszcze nie komentowane.