MGS: Peace Walker Info
- poniedziałek 28 czerwca 2010
- Przez Saladin01
MGS: Peace Walker
Kojima znów nie dotrzymał słowa. Właściwie to złamał je potrójnie – nie dość że nie ograniczył się do roli producenta, to przy nowym projekcie postanowił zostać i reżyserem i scenarzystą. Najnowszy MGS ma być skierowany głównie do japońskiej publiczności, przy czym jego premiera będzie miała charakter globalny.
Akcja MGS: Peace Walkera przeniesie nas znów w przeszłość, tym razem do 1974 roku. Minęło dokładnie dziesięć lat od zakończenia operacji Snake Eater, Big Boss wciąż zdaje się być Foxhound zarazem tworzy nową armię – Militaires Sans Frontiers, która w zalążku stanowi to co później nazwiemy krajem najemników, Outer Heaven. Fabuła gry koncentrować ma się na Kostaryce. To kraj który pozbył się armii, co wydaje się zrozumiałe jeżeli przyjdzie nam spojrzeć na południowoamerykańskie realia w których co druga zmiana rządu odbywa się przy pomocy wojska. I choć pozbycie się wojska odbija się pozytywnie na ekonomicznej i społecznej kondycji kraju, tak najechana przez nieznaną siłę Kostaryka, płaci cenę za swoją militarną niezależność. W tym samym czasie Naked Snake, który trenuje swoich żołnierzy na plażach kolumbijskiej Barranquilli, za namową gościa z Kostaryki decyduje się na militarną interwencję by zachować pokój w tym kraju bez armii.
Najnowsza część z serii, ukaże się tylko na PSP. I choć Kojima nie wyklucza konwersji na stacjonarne konsole, tak ukazanie się tytułu na kieszonkonsolkę ma celu zbliżenie do siebie graczy, socjalizację fanów w świecie gdzie osobowa relacja między graczami od dawna została zdominowana przez internet.
Wyjście gry na handhelda ma też mniej socjologiczne powody – rozgrywka w dużej mierze opierać będzie się na kooperacji graczy, prawdopodobnie także w trybie fabularnym. Solo no longer – głosi hasło gry, które przynosi ze sobą zespołową współpracę do czterech graczy naraz. Jak pokazały dotychczasowe zwiastuny, co-op pozwoli nam na reanimacje poległych towarzyszy, osłonę przed ogniem przeciwnika, odwrócenie uwagi wroga, powstrzymanie alarmu poprzez jednoczesny atak, dzielenie się sprzętem oraz własną energią z drugim graczem czy choćby użyczanie własnego kartonowego pudła. W kwestii tych ostatnich dostaniemy więcej kartonowych pudeł z czego część ma mieć specjalne zastosowanie.
Spośród innych nowości systemowych, gracze dostaną możliwość konfiguracji swojego bohatera. Przed każdą misją będziemy mogli zdecydować czy chcemy grać m.in jako Battle Snake czy Sneaking Snake. Ten pierwszy służy głównie do szeroko pojętych działań wojennych, mogąc przenosić masę sprzętu który przyda się do walki z większą grupą przeciwników. Z kolei Sneaking Snake, to tradycyjna postać wykorzystana podczas skradania. Wybór ma zarówno swoje zalety jak i wady. Zależnie od wyboru, możemy liczyć na postać bardziej uzbrojoną acz kiepską w skradaniu lub też postać, która choć bezszelestna w zabijaniu, to jednak bezradna wobec większej siły ognia. Oczywiście możliwości będzie znacznie więcej, dając nam do wyboru masę strategii walk a według twórcy gry takie rozwiązania mają przynieść nam aż kilkaset godzin gry.
Przesłanie Peace Walkera będzie kontynuacją tematyki znanej z całej serii, nie ma tutaj odstępstwa od reguły. Hideo zamierza pokazać młodemu pokoleniu, które wychowało się w erze dyplomatycznych rozwiązań, dlaczego są jeszcze ludzie którzy podtrzymują idee zapotrzebowania na armie, siłę militarną i broń nuklearną. Kojima czuje się zobowiązany do przedstawienia tej historii gdyż sam był świadkiem tamtych wydarzeń. Spośród tajemnic serii, gra ma być brakującym ogniwem które wyjaśni jak powstawało Outer Heaven i na pewno nie zabraknie wątku Patriotów, których powstanie mogliśmy zobaczyć pod koniec Portable Ops. Wielu graczy spekuluje na temat tego kim będą przeciwnicy w grze. Wprawdzie nie mamy jeszcze odpowiedzi na to pytanie, tak wiemy jednak iż są oni bardzo zaawansowani, korzystają z kałachów oraz radzieckich czołgów T-72. Podobne spekulacje budzi blizna na torsie Big Bossa – według Kojima Productions skojarzenia z blizną na ciele The Boss są najbliższe prawdy. Na koniec zaś nie zabraknie oczywiście Metal Geara. Nowy model tak jak jego poprzednik, potrafi latać, korzysta z radaru oraz railguna, który dotychczas był własnością Metal Gear Rexa.
Hideo Kojima nie będzie jedynym znanym nazwiskiem przy pracy nad Peace Walkerem. Według ojca sagi, tytuł tworzyć będzie główny zespół odpowiedzialny za MGS 4. W pisaniu scenariusza pomaga Kojimie Shuyo Murata. Yoji Shinkawa znów odpowiadać będzie za artystyczną wizję gry. Raczej na pewno nie wróci Ashley Wood, zostawiając tytułowi tradycyjne cut-scenki na silniku gry. MGS: Peace Walker został określony przez Hideo jako jego MGS 5. Oczywiście gracze nie muszą podzielać jego opinii, lecz warto zauważyć że nakłady na produkcje oraz jej kaliber ma być taki sam jakby to był piątka. MGS: Peace Walker ukażę się na PSP oraz PSPgo w 2010 roku.
Trzeci trailer z Tokyo Game Show 2009








Jeszcze nie komentowane.