The Phantom Pain – nawiązania do Moby Dicka
- środa 12 grudnia 2012
- Opublikowane w Hideo Kojima . Phantom Pain
- Przez Saladin01
- Zostaw komentarz
Upiorny wieloryb atakujący śmigłowiec na samym końcu zwiastuna The Phantom Pain, to jedna z wielu rzeczy budzących niepokój w nowym projekcie, zarazem frapujące odwołanie do motywu przewodniego wieloryba, rozpoczynającego się od nazwy studia-wydmuszki Moby Dick Studio. Hideo Kojima ewidentnie sięga do klasyki literatury, co nie jest aż takim zaskoczeniem biorąc pod uwagę obfitą listę dzieł-inspiracji nadających kształt Peace Walkerowi. Jakie związki przedstawia tytuł z prozą Hermana Melville’a?
Nie będziemy streszczać fabularnej treści książki, za to skupimy się na tym co mogło mieć bezpośredni wpływ na treść projektu.
Tytułowy wieloryb pojawia się zarówno w trailerze jak tez funkcjonuje jako część loga studia, przy czym uważni fani dostrzegli w płetwie ogonowej wieloryba odwołanie do geografii Skandynawii, skąd pochodzą rzekomi designerzy. Moby Dick w powieści uchodzi za symbol zła, dla kapitana statku Pequod Ahaba, wieloryb jest obiektem zemsty za utratę nogi, w głębszym wymiarze stanowi ucieleśnienie i projekcje jego wszystkich negatywnych aspektów życia fizycznego i psychicznego. W trakcie wędrówki, Izmael, narrator powieści, mówi:
Jeśli o mnie idzie, to dałem się ponieść chwili i okolicznościom, ale choć cały pałałem pragnieniem spotkania wieloryba, nie mogłem w nim dojrzeć niczego prócz śmiertelnego zła
Zemsta Ahaba to w gruncie rzeczy przykład obłędu, opętania nienawiścią. Czy taki obraz nie rysował nam się wraz z odsłanianiem kolejnych kart historii Big Bossa? Porównanie może być o tyle silniejsze, gdyż także Big Boss w stanie schyłkowym uważany był za szaleńca. Inspiracja jednak nie kończy się na stanie psychicznym, zarówno Ahab jak też Big Boss zostają pozbawieni części kończyny. W tym momencie wchodzimy na pole tytułowego bólu fantomowego, będącego odczuwaniem części ciała, której faktycznie już nie ma. W rozdziale Ahab i cieśla znajdziemy rozmowę poruszająca ten temat:
-Słyszałem różne ciekawe rzeczy na ten temat; że człek, któremu maszt odłamano, nigdy ze szczętem nie traci czucia w swym dawnym drzewcu, ale że coś go od czasu do czasu w nim kłuje. Dopraszam się pokornie, czy naprawdę tak jest, panie kapitanie?
– Jest tak, człowieku. Patrz, postaw swą żywą nogę tutaj, w tym miejscu, gdzie moja była; otóż i masz jedną tylko nogę rozpoznawalną dla oka, natomiast dla duszy dwie. Gdzie ty wyczuwasz piekące życie – tam, dokładnie tam, na włos nie gdzie indziej wyczuwam je i ja. Czy to nie zagadka?
Zaraz po tym Ahab przemawia: Jeżeli ja nadal czuje piekący ból w zmiażdżonej nodze, choć tak już dawno zniknęła, to czemuż ty, cieślo, nie miałbyś na wieki czuć ognistej boleści piekieł, choćby nawet bez ciała? W ten sposób łatwiej zrozumieć, dlaczego dla kapitana wieloryb pozostaje ucieleśnieniem zła, a dla Big Bossa brak dłoni może być źródłem piekielnych wizji.
Choć The Phantom Pain nadal pozostaje grą, miło wiedzieć że jest to projekt wybitnie przemyślany, także pod względem zgodności z literacką inspiracją, która nie kończy się na przypadkowych nawiązaniach.








Jeszcze nie komentowane.