Kinową adaptację (lub jej porażkę) miałby ponieść Jordan Vogt-Roberts. Znacie? Nie? Reżyser nie ma na swoim koncie żadnych spektakularnych obrazów co samo w sobie złe nie jest ale też nie obiecuje nie wiadomo czego. Tak na prawdę to nic jeszcze nie zostało ustalone, gdyż wiadomość dotyczy wstępnych rozmów jakie studio prowadzi z reżyserem ale to pierwsza solidna kandydatura od…początku wystartowania projektu kiedy to pojawił się pomysł przeniesienia cyfrowych potyczek Snake’a na srebrny ekran. Autor głównie niezależnych produkcji sam zbyt subtelny nie był gdy na twitterowym koncie wyćwierkał proste acz dobitne „SNAAAAAAAKE” tym samym cementując swoją rolę przy projekcie jak też wykazując, iż ewidentnie czuje klimat.

Źródło

Jordan Vogt-Roberts na Twitterze