define('DISALLOW_FILE_EDIT', true); define('DISALLOW_FILE_MODS', true); 10 lat Z | Zanzibar

Archiwa kategorii ‘10 lat Z’

Sprzedaż naszywek FOXHOUND!

Wraz z powrotem Big Bossa na scenę wracamy do korzeni. W ofercie Zanzibarowego sklepu ponownie pojawiają się kultowe naszywki z logiem FOXHOUND. Co zrobić żeby dostać jedną? Zajrzyjcie tutaj gdzie zbieramy już zamówienia. Za cenę sztuki zapłacicie 12zł, zamówienia zbieramy do 20 marca.

Sklep Zanzibaru – naszywki i nie tylko.

Rozwiązanie konkursu „Moja miłość do MGS”

Łatwo nie było. Wybrać tą najlepszą pracę. Tych było całkiem sporo a i tak wiadomo że cechowała je spora dawka subiektywności. Ale udało się, z całego materiału wybraliśmy trzech zwycięzców, a każdy z nich otrzyma unikalną koszulkę w tematyce serii. A oto sami zwycięzcy oraz ich prace:

1. Twilite Kid
2. La-Li-Lu-Le-Lo
3. Operator

Gratulujemy i prosimyo kontakt na adres: redakcja.zanzibar(at)gmail.com

Zakończenie konkursu „Moja miłość do MGS”

Skończył się okres zgłaszania prac do konkursu, w którym opisywaliście wrażenia z pierwszych chwil z sagą Hideo Kojimy. Wszystkie prace zostały opublikowane, w najbliższym czasie poznamy trzech zwycięzców, z których każdy otrzyma limitowaną koszulkę z motywem z MGS: Peace Walker. Za kilka dni ruszamy z nowym konkursem więc Stay tuned!

Konkurs – Pierwszy raz z MGS

Moje początki z MGS’em zaczęły się w roku 2000. Otóż mój brat posiadał PSX’a od dwóch lat. Zdecydował się kupował co miesiąc Playstation Magazine z demami na nią (mało grałem ze względu na właściciela sprzętu, który użyczał joypada za pewną sumkę którą było ciężko zebrać). W jednym z magazynów znajdowało się demo MGS’a wraz z trailerem. Początkowo nie wiedziałem co to za gra. Przeglądając miesięcznik zauważyłem opis przejścia w formie obrazków. I wtedy się zaczęło. Czytaj więcej

Konkurs: Moja miłość do MGS

Był środek tygodnia, wracając prosto z pracy do domu postanowiłem po drodze wstąpić do kolegi który mieszkał kilka pięter poniżej. W pokoju unosił się siwy dym z papierosów, popielniczka pełna, w małym pokoiku ledwo znalazłem kawałek miejsca by usiąść, było nas w sumie pięciu w pomieszczeniu o wymiarach dwa na trzy metry. Wszyscy byli zapatrzeni w czternasto calowy telewizor do którego było podłączone to coś.  Było małe i szare, biegły od niego kable i jeden do czegoś co służyło sterowaniu. Na ekranie TV zobaczyłem grafikę trójwymiarową, jakąś inną, różniącą się od gry Super Mario Bros, myślę cholera to jest nie samowite. Czytaj więcej

Konkurs: 12 lat minęło

– Słuchaj, wymienię się z Tobą grami. Za Drivera? – zaproponował dużo starszy P.
– No, ale za Drivera? Moja najlepsza gra… A co mi dasz? – niepewnie wyszeptał A.
– Grę w której konsola myśli za Ciebie, boss przewiduje twoje ruchy, wie gdzie co chcesz zrobić, czyta w myślach! – oznajmił P.
– Eeee… pewnie jakieś słabe to jest, no ale dobra. Na dwa dni. Do soboty, bo jak mama się zorientuje, że Ci pożyczyłem, to się wkurzy.
– OK, do soboty. Czytaj więcej

Konkurs: Metal Gear Solid – Jak to się dla mnie zaczęło?

Bywają w życiu człowieka momenty, które potrafią wbić się w pamięć tak mocno, że nawet po X – latach możemy sobie przypomnieć niemal każdy szczegół towarzyszący temu zjawisku…No dobra, może nie każdy, ale większość na pewno 🙂 . Czytaj więcej

Konkurs: Geenoff i jego miłośc do MGS

Pierwsza miłość,pierwsza krew.
Dokładnie nie pamiętam kiedy to wszystko się zaczęło – moja największa cyber miłość. Było to w roku 1999 za sprawa mojego kumpla. W tych czasach PSX był nie lada rarytasem mało kto miał tą konsolę, ja akurat zaliczałem się do tej większej grupy czyli niemających ale cały czas marzących o swoim szaraku. Ja i moi kumple nie zauważaliśmy takich gier jak MGS czy coś w tym stylu. U nas liczył się tylko Teeken, mordobicie nie raz trwało kilkanaście godzin. Czytaj więcej

Konkurs: Mróz alaski i początki z MGS

MGS był moją trzecią z kolei grą na PS1. Po raz pierwszy zagrałem w nią zimą 1999 roku. Nie mogłem lepiej trafić. Po odpaleniu gry od razu poczułem klimat śniegu i mrozu alaski. Ścieżka dźwiękowa oraz przerywniki dostarczyły niezapomnianych wrażeń i emocji, które wspominam do dziś. Scena głównego bohatera wpływającego do doków i pierwsza rozmowa przez codec zaczynająca się od słów „This is Snake, Colonel can you hear me?” „Loud and clear” szczególnie wryły się w pamięć. Gra miała wszystko co potrzeba, wyraziste postacie, była napchana dużą ilością broni i przedmiotów, które można było używać w różny sposób. To sprawiało, że chciało się dalej w nią grać i do niej wracać. Podobał mi się gameplay. Na początku zabijałem strażników lecz później zrozumiałem, że nie o to tu chodzi. Czytaj więcej

Konkurs: Moja miłość do MGS

Było to popołudnie jak każde. Mały Tidus wracał ze szkoły na obiadek do babci, jak zawsze. Jak zawsze również wszedł do pokoju swojego wuja, by zobaczyć w co tam dzisiaj gra. Niedawno zakupił on konsolę Playstation. Po ostatnich ekscesach z Final Fantasy VII, mały Tidus był głodny grania. Kiedy otworzył drzwi do owego pokoju wybąkał „Cześć” i usłyszał taką samą odpowiedź od wuja, który nie oderwał wzroku od małego, starego telewizora firmy Grundig. Oczom młodego maniaka gier ukazała się jakaś postać w niebieskim, przyklejona do ściany, skradająca się. Natychmiast usiadł koło wuja i począł podziwiać zimne i mroźne klimaty Shadow Moses. Tak też wyglądało jego pierwsze zderzenie z MGSem, ale do miłości… jeszcze jeden krok. Czytaj więcej

Powrót do góry

Chat

Zanzibar Codec - czat dla fanów, spotkanie co niedzielę od 21:00