Informacje o powstaniu filmu opartego na przygodach Snake’a, krążą wciąż od 2005 roku, kiedy to Hideo Kojima ogłosił plany związane z przeniesieniem Metal Gear Solid na srebrny ekran. Od tego czasu działo się sporo, głównie na poziomie producenckim, gdzie adaptacja w końcu utknęła na dobre. Choć plany związane z filmem nie zostały ostatecznie przekreślone, istnieje mała szansa na to że kiedykolwiek powstanie obraz na podstawie twórczości Kojimy. Światełkiem w tunelu mogą być jednak spotkania samego twórcy, który podczas wizyty w Los Angeles poznał kilku ważnych producentów z samego rdzenia Hollywood. Czy miało to coś wspólnego z filmem, tego nie wiemy, jednak członkowie KojiPro zdają się przeczyć takiej możliwości, twierdząc iż nie ma planów kinowej adaptacji serii. Niezależnie od tego pojawiła się okazja do wytypowania aktora, który mógłby zagrać Snake’a. Na kogo wskazali rozmówcy firmowego podcastu?

Z pewnością zastanawialiście się kto miałby wcielić się w rolę Snake’a, gdyby film doszedł do skutku. Paradoksalnie najwięcej problemów sprawiłby wzrost pożądanego aktora. Otóż Snake jest wysoki, ma około dwóch metrów wrostu, więc gdyby ktoś miał zagrać Snake’a na dużym ekranie musiałby być równie wysoki – tym samym Brad Pitt odpadłby gdyż jest zdecydowanie za niski, niektórzy typowaliby do roli głównej Hugha Jackmana choćby ze względu na obraz jaki wytworzył grając rolę Wolverine’a, z drugiej strony budziłby właśnie zbyt silne skojarzenia z tą postacią. Z kolei wcześniej typowany Christian Bale jest zbyt ładny i gładki, za to świetnie pasowałby Jude Law z brodą…problem w tym że jest zbyt niski jak na Snake’a. Do roli idealnego odtwórcy protagonisty na srebrnym ekranie mógłby kandydować sam David Hayter, czyli głos Snake a więc to miałby już odrobione, a przy tym mógłby odpowiadać za napisanie scenariusza, co zresztą próbował już zrobić. W całej sytuacji najmniejszą rolę pełni chyba sama gra aktorska. A kogo Wy widzielibyście w skórze Węża?