Metal Gear Rising to nie skradanka ale stealth to wciąż mocna opcja w grze
- poniedziałek 5 listopada 2012
- Opublikowane w Demo . Gameplay . Kojima Productions . Kore-P . Metal Gear Rising: Revengeance . Platinum Games . Soundtrack
- Przez Saladin01
- Zostaw komentarz
Metal Gear Rising: Revengeance zbliża się wielkimi krokami a w międzyczasie można testować demo gry, jakie ukazało się w kolekcji Zone of the Enders HD. Do tego wszystkiego twórcy dopisują swoje trzy grosze.
Bezszelestne podkradanie się nie będzie i nie miało być główną techniką rozpracowywania wrogów, niemniej bezkonfliktowe rozwiązywanie problemów nadal pozostaje opcją. Zabijanie cyborgów w klasycznym dla serii stylu to w praktyce jedyny sposób na ratowanie przetrzymywanych przez przeciwnika cywilów. Producenci jednak zwracają uwagę na to, że niemal każdy przeciwnik w grze może zostać wyeliminowany za pośrednictwem stealth-killów.
Precyzja w zabijaniu to podstawa w skutecznym podtrzymywaniu przy życiu Raidena, w ten sposób odzyskujemy zdrowie. Swobodne krojenie maszyn powinno się skupić na konkretnych częściach cybernetycznych ciał, w tym przypadku odcięcie kręgosłupa odnowi zapas energii a pozbycie się rąk wrzuci na nasze konto odpowiednią ilość punktów potrzebnych do uzyskania ulepszeń.
Bladewolf będzie naszym towarzyszem w trakcie przebijania się przez kolejne pola walki, jednak przez cały ten czas „wilczek” pozostanie niegrywalną postacią. Bladewolf pełni rolę wsparcia, dla Raidena jest tym kim był Gray Fox dla Snake’a – podkreślają twórcy celując w tradycyjny w sadze element. Przyboczna maszyna będzie pełnić funkcję wywiadowcze, gromadząc informacje z pola bitwy, zanim Raiden wkroczy do akcji.








Jeszcze nie komentowane.