Demony wojny – czy The Phantom Pain prowadzi do Projektu Ogre?
- wtorek 11 grudnia 2012
- Opublikowane w Hideo Kojima . Kojima Productions . Metal Gear Solid 3 . Metal Gear Solid Ground Zeroes . Metal Gear Solid V . Phantom Pain
- Przez Saladin01
- Zostaw komentarz
Przekonanych o tym, że Metal Gear Solid: Ground Zeroes w dużej mierze pokrywa się z ideą Projektu Ogre zbiła z tropu wypowiedź Hideo Kojimy mówiąca o tym, że w zwiastunie nie ma żadnych demonicznych treści prowadzących do tytułowego ogra. Inaczej ma się rzecz z zapowiedzią The Phantom Pain – tutaj diabolicznymi treściami przesycony jest cały materiał, włącznie z sugestią iż bohater znajduje się w piekle. Biorąc to za punkt wyjścia, szczególną uwagę przykuwa przewijająca się przez trailer postać.
Demoniczna persona z początku przypomina Volgina. Otoczony płomieniami jegomość wydaje się być wyposażony w kombinezon jaki chronił Thunderbolta. Związek z Volginem może być jednak dość luźny, zwłaszcza że dolna część stroju występuje także w innych kombinacjach na przestrzeni serii.
Do demonicznej symboliki zaliczymy także widok konia, faktycznie jednorożca z ognistymi skrzydłami. Ognista tematyka przewija się i tutaj, jednak to nie należy do pola naszych zainteresowań. Rozjaśniając ekran, możemy zobaczyć że na wierzchowcu znajduje się kolejna postać.
Jeździec nosi czerwony strój i podobnie jak wskazana wyżej podobizna Volgina, zdaje się mieć na głowie rogi co wprost sugeruje, że jest to jedna i ta sama postać. Identyfikacje persony uniemożliwia zakryta maską twarz, być może wskazując na koncept demonów (oni) w dalekowschodniej kulturze. W japońskim teatrze, piekielna maska Hannya wyraża emocję kobiety, która została zdradzona i jest przepełniona zazdrością i gniewem; w szczególności reprezentuje gwałtowne emocje a na marginesie można dodać, że zarówno motyw konia jak też idea maski łączą się silnie z tragiczną historią mentorki Snake’a. W tym kontekście należy przywołać słowa samego Kojimy, który wprost stwierdził iż jego kolejny tajemniczy projekt traktuje o demonach (oni) i to w dosłownym sensie. Jeżeli dołożymy to tego interpretację uznającą fikcyjne nazwisko projektanta Mogren za anagram Ogre, wtedy rysuje się przed nami kolejny trop prowadzący do rozgryzienia zagadkowego tytułu od ojca Snake’a.










Jeszcze nie komentowane.