deatsHideo Kojima bawi się klockami lego. No niezupełnie, jak sam twierdzi składanie zabawek stanowi część jego pracy a w tym przypadku służą one za odtworzenie postaci lub jednej ze scen z Death Stranding w miniaturowej formie. Podobnie jak sama gra pozostaje zupełnie enigmatycznym projektem gdzie rozgryzanie kolejnych scen równa się mnożeniu spekulacji na temat tego co właściwie siedzi w mózgu japońskiego dewelopera i jak to ugryźć, tak też prosty układ zabawek z tego co może odzwierciedlać fabularny kontent gry nie poddaje się łatwym rozwiązaniom. O ile obecność zminiaturyzowanego Madsa Mikkelsena w sumie nie powinna dziwić, zaś na planie przewija się jeszcze anonimowa czarnoskóra postać, to jak w tym kontekście umiejscowić żółtą kapsułę, która po krótkim googlowaniu okazuje się rekreacją żółtej łodzi podwodnej będącej odwołanej do płyty Beatlesów o tym samym tytule? Mocne inspiracje Kojimy muzycznymi artystami najwyraźniej będą stanowiły o mocnym aspekcie tajemniczego tytułu ale to wszystko czego możemy być pewni.

C6is2EaVwAAhiO-

C6is2f3VoAA-2Jd