herewegoagainNa początek mała prywata z cyklu „dramat gracza, który nie wie na co wydać kasę (ale przecież wychodzi nowy Fallout)” – kiedy już szykowałem się do włożenia forsy w konto PS+ żeby poczuć dreszcz sieciowych potyczek w Metal Gear Online w necie gruchnęło: Konami zamyka studio w Los Angeles, tak ludzi od Metal Gear Online a powodem jest przekierowanie zasobów co wiąże się z planem wdrażania większego stopnia centralizacji. Węsząc szybkie wycofanie się firmy z online’owego projektu, wycofałem kasę ale hej, wychodzi przecież nowy Fallout, więc też będzie fajnie.

W międzyczasie Metal Gear Solid V sprzedał się w pięciu milionach egzemplarzy. Niezły wynik i jeszcze większy przychód co z automatu rodzi pytania o plan biznesowy wydawcy w świetle pozbawiania pracy ludzi odpowiedzialnych za, jakby nie było, komponent przedłużający życie piątki. Otóż taktyka wydaje się z grubsza jasna – jeśli wierzyć doniesieniom z NikkeiKonami przymierza się do wyprodukowania następnej części Metal Gear, toteż ciuła każdy grosz gdyż projekt będzie wymagał konkretnego kapitału. To jeszcze nie koniec Snake? W inwestycji nie wyklucza się też jakiejś roli Hideo Kojimy – oficjalnie będącego na wakacjach – więc robi się grubo lub po prostu sami się pogubili – gdyż zamiast na urlopie Kojima podobna już szuka sobie nowego zajęcia. Czekamy na rozwinięcie sytuacji, chociaż wszystko idzie w dobrym kierunku by fani uniwersum tak jak fani serii Half-Life zaczęli czekać na swój Epizod 3 (patrzę na ciebie Chapterze 3).