define('DISALLOW_FILE_EDIT', true); define('DISALLOW_FILE_MODS', true); Metal Gear Solid Ground Zeroes | Zanzibar

Archiwa kategorii ‘Metal Gear Solid Ground Zeroes’

Dodatki do Metal Gear Solid V: Ground Zeroes już nie na wyłączność

Oznacza to zwyczajnie, że jako posiadacze jednej z konsol PlayStation już wkrótce zagracie w dotychczas ekskluzywną zawartość dla konsoli z zielonym logiem, czyli dodatek Jamais Vu, gdzie wcielamy się w Raidena polującego na snatchery. I na odwrót, właścicieli Xboxów nie ominie z kolei dodatek „Deja Vu”, odtwarzający scenariusz Shadow Moses z elementami oprawy z oryginalnego Metal Gear Solid na kubańskiej wyspie. Dodatki można będzie ściągnąć zupełnie za darmo już od 1 maja – to na razie w Japonii, data względem reszty świata nie została jeszcze podana.

Źródło

Shinkawa nadal w formie

Kojime nie każdy lubi, z różnych powodów twórca sagi doczekał się takiego skrajnego podejścia do swojej osoby. Yoji Shinkawa z kolei, nieoceniony artysta stojący za designem postaci, pojazdów, lokacji i mechów w serii, to człowiek którego nie da się nie lubić, głównie przez jego wkład w obecny wizerunek uniwersum MGS. Dzięki serwisowi metalgearsolid.be wszyscy fani twórczości dyrektora artystycznego w KojiPro mogą podziwiać solidną porcję artworków pochodzących prosto z japońskiej nowelizacji Peace Walkera dodawanej do limitowanych wydań Groun Zeroes. Zapraszamy.

Link do galerii.

 

Miesiąc od premiery. Jak Ground Zeroes poradziło sobie na rynku?

Całkiem nieźle. W samych Stanach sprzedaż, licząc od momentu wejścia gry do sklepów, osiągnęła pułap 278 tys. egzemplarzy. Przytłaczająca większość, bo 200 tys., to same tylko kopie wydane na czwartą odsłonę konsoli PlayStation. Resztą podzieliły się old/current geny. W Japonii wstęp do piątej części Metal Gear Solid uplasował się na pozycji niewiele ponad 300 tys. sprzedanych kopii i nadal nieznamy wyników z Europy. Liczby może i nie są powalające jeżeli zestawić je z sprzedażą tradycyjnych odsłon, to wciąż należy pamiętać, iż mamy do czynienia z niepełną wersją gry, prawie jej zajawką. Teraz odbijamy piłeczkę do Kojimy, który uzależnił prędkość wydania The Phantom Pain od wpływów jakich należy się spodziewać po dobrych wynikach prologu piątki na rynku.

Źródło

Idroid’em w czwartą ścianę

Mityczną czwartą ścianę Kojima już wielokrotnie umiejętnie burzył. Prosta aplikacja na smartfony i tablety przenosząca interfejs z Ground Zeroes prosto w nasze ręce mocno wywindowała poziom imersji podczas zabawy z MGSV. Hideo poszedł jednak o krok dalej i w ostatnich dniach zaprezentował bajerancką obudowę która zamieni smartfony maniaków w rzeczywistych rozmiarów i funkcjonalną replikę nowego gadżetu Big Bossa. Obudowa przeznaczona tylko dla najnowszych modeli Iphone’a z numerkiem 5 ma trafić na rynek w październiku bieżącego roku w cenie 7500 jenów (220zł). Nie ma póki co planów dla innych modeli i marek telefonów, dobrą wiadomością jest za to że obudowę będzie można nabyć również w Europie.

Czytaj więcej

Potęga Fox Engine

Kojima wielokrotnie przechwalał się jakim to potężnym i użytecznym narzędziem jest autorski silnik jego studia czyli Fox Engine. Czy rzeczywiście nowa technologia usprawni i ułatwi pracę studia KojiPro przyjdzie się nam przekonać przy okazji premiery Phantom Pain i ewentualnej kolejnej odsłony sagi. Tymczasem zapraszam do zapoznania się z filmikiem mającym nam unaocznić jak dzięki Fox Engine powstawał prolog MGSV, korzystając z okazji warto też zapoznać się z zwiastunami premierowymi Ground Zeroes które premiery miały akurat w trakcie awarii serwisu.

Czytaj więcej

Ground Zeroes na Xboxa 360: kontrowersje z twardym dyskiem

Niemiła wiadomość dla tych, którzy postanowili kupić lub jeszcze planują (są tacy?) Metal Gear Solid V: Ground Zeroes w wersji na maszynkę Microsoftu, chociaż głównie tych konsol, które nie posiadają na stanie twardego dysku. Tak, Ground Zeroes wymaga przymusowej instalacji. To w sumie nie jest dramat, jednak diabeł tkwi w szczegółach. Macierzysta pamięć flash nic tu nie zdziała podobnie jak próba posiłkowania się pendrive’em. Łącznie gra zajmuje 1,7 GB czyli niedużo, zasadniczy problem tkwi właśnie w wymogu posiadania wewnętrznego dysku. Być może kwestia instalacji nie byłaby na tyle kontrowersyjna, gdyby wydawca postanowił poinformować o tym kupujących przed premierą. Jako konsumenci mieliśmy prawo czuć się oszukani. Żaden ze sklepów również nie zamieścił stosownej notki o wymaganiach. Wymóg instalacji po prostu pozostawał tajemnicą do momentu zobaczenia pudełka z grą. Od tego czasu trochę się zmieniło. Sprawę opisało kilka liczących się serwisów, sprzedawcy zdecydowali się na umieszczenie w opisie produktu ostrzeżenia o wymaganiach. Zawiodło więc (delikatnie mówiąc) Konami trzymając graczy w niewiedzy do ostatniej chwili. Na przyszłość możemy czuć się ostrzeżeni. Czytaj więcej

Pierwsze recenzje Metal Gear Solid: Ground Zeroes

Wygląda na to, że jest lepiej niż się tego można było spodziewać po pesymistycznym początku. Wspólnym mianownikiem, mimo rozrzutu ocen, jest zaliczenie na plus otwartej mechaniki ale krótki czas gry oraz cena to nadal dla wielu bariera zbyt duża by pozytywnie wypowiedzieć się o prologu piątej części sagi.

IGN – 8.0/10

Krótkie lecz również wymagające doświadczenie do pokonania na multum sposobów zdradzając wysoki stopień replayability. Idealny tytuł dla lubiących masterować gry – to w istocie mały sandboks, który złożonym ekosystemem z powodzeniem wyparł ciasne korytarze i zamknięte pomieszczenia. Wysoki poziom trudności oraz spryt przeciwników generują napięcie równe survivalowym horrorom. Kontrowersyjny tytuł z mrocznym tonem i prowokującym, epatującym niesamowitym okrucieństwem, zwieńczeniem.

Gamespot – 8/10

„Po zakończeniu wątku głównego i wraz z otwarciem misji pobocznych ma się wrażenie, że to dopiero początek” – tutaj ponownie podkreśla się różnorodny aspekt rozgrywki Ground Zeroes w połączeniu z otwartym światem, dającym nieskończoną mnogość strategicznych opcji. Fabuła jednak nie dostarcza satysfakcjonujących odpowiedzi, stwarzając więcej zagadek niż ich rozwiązując.

Polygon – 5.5/10

Rozgrywka jest po prostu nudna – niewielki obszar mapy do przebiegnięcia w 5 minut, krótka fabuła i zadania niczym nie różniące się od siebie. Nużący tytuł przeznaczony wyłącznie dla dewotów serii.

Joystiq – 4.5/5

Dynamiczna, wielopoziomowa, skradanka wyważona idealnie między akcją a cichą infiltracją co powinno przypaść do gustu tak purystom bezszelestnego podkradania się jak i wyznającym zasadę kill’em all. Mimo wszystko to finansowy test cierpliwości dla tych, którzy nie mogą doczekać się następnej części serii.

CVG – 7/10

Prawdopodobnie nie spędzicie więcej niż 4 godziny z Ground Zeroes a jednak to Metal Gear, który nigdy nie wyglądał lepiej i był tak dostępny. Swoboda wyznacza definicję tego tytułu zbliżając go bardziej do Far Cry niż klasyki Metal Geara, w równym stopniu prezentując otwartą formę gry w różnorodnych stylach jej eksploracji.

Destructiod – 8/10

Jeśli nie jesteś fanem – nie podchodź. Cała reszta hardkorowców powinna wsiąknąć w to od razu. Nie ma jednak co się oszukiwać, scenariusz jest szczątkowy a główna narracja orbituje w okół mechaniki swobody, będąc w sumie niewielką piaskownicą dla ludzi z wyobraźnią – zapakuj jeepa ładunkami z C4 i obserwuj jak pojazd wbija się w grupę strażników. Innymi słowy: rozgrywaj misje na każdy możliwy sposób.

Eurogamer – 9/10

Organiczny stealth, elastyczny system walki i cała masa dróg na rozegranie całości do końca. Blisko osiem godzin gry zaskakujących graczy na multum sposobów.

Gameinformer – 7/10

Ground Zeroes nastawia na więcej ale pod względem contentu oferuje niewiele, zbyt mało żeby zadowolić fana. Produkcja, która nie jest szczególnie ekscytująca ani głęboka, poza dwoma przerywnikami bez zapadających w pamięć momentów. Żadnych walk z bossami, pamiętnych dialogów tudzież nowych postaci. Przejdź z puntu A do B, zastrzel strażnika który stoi na Twojej drodze i na tym koniec. Zawód, który z innowacyjną mechaniką, stanowi świetną bazę dla nadchodzącego The Phantom Pain czyli wszystkiego czym Ground Zeroes nie jest.

Czy MGS: Ground Zeroes zginie w morzu hejtu? Pierwsza nota dla gry to 4/10

Pierwszą recenzje gry poczynił francuski serwis Gamekyo mieszając tytuł z błotem. To kiepski początek debiutu piątki. Niską notę uzasadnia się krótkim czasem gry (od 30 minut do dwóch godzin) zwłaszcza w stosunku do wysokiej ceny produktu, krytykując w dużej mierze wątpliwą praktykę luksusowego dema. Nie pomaga też fakt, iż wypuszczane do tej pory materiały zdradziły nam 3/4 samej gry pozostawiając niewiele do własnoręcznego odkrycia. Brak Davida Haytera również zaważył na tak kiepskiej ocenie lecz za główny argument przeciwko nadal uznając skrótowy charakter gry przekształconej w samodzielny tytuł na podstawie kiepskich przesłanek. Cóż, burzę czas zacząć.

DLC z Ground Zeroes wskazuje na wczesny 2015 rok jako datę premiery The Phantom Pain

W prolog do Metal Gear Solid V zagramy w połowie przyszłego tygodnia. Mimo wielu wątpliwości spodziewamy się solidnego zastrzyku emocji, który nie pozostawimy nas obojętnymi na ciąg dalszy historii Snake’a. Zaś zamknięcie wszystkich wątków fabuły piątki może nastąpić już na początku przyszłego roku – na taki trop naprowadza informacja zakodowana bezpośrednio w Ground Zeroes, która obiecuje iż pierwsze dodatki do pełnej wersji piątej odsłony sagi rozpakujemy we wczesnym okresie 2015 roku. Czytaj więcej

Czujcie się ostrzeżeni

Wyciekły pierwsze sklepowe kopie MGSV:Ground Zeroes. Użytkownik forum NeoGaf wszedł w posiadanie dwóch kopii nowej odsłony serii, po jednej na konsole PS3 i Xbox One. Gry pochodzą z Zjednoczonych Emiratów Arabskich i zostały zakupione najprawdopodobniej poprzez sklep internetowy lub u jednego z lokalnych dystrybutorów. Osoby obawiające się spoilerów powinny w tej chwili przecinać kable od internetu i kopać ziemianki w lasach.
Podziękowania dla Wesa za link.

Źródło

 

Powrót do góry

Chat

Zanzibar Codec - czat dla fanów, spotkanie co niedzielę od 21:00