Archiwa autora

Yoji Shinkawa przerywa milczenie nt. odejścia Kojimy z Konami i tabu w MGS V

Yoji-Shinkawa-2016Nareszcie, ciężar tajemnic noszonych przez lata na plecach Yojiego Shinkawy przeważył nad jego wrodzoną nieśmiałością i utalentowany rysownik zgodził się osobiście udzielić wywiadu dla serwisu metalgearsolid.fr – jest to pierwszy wywiad, w którym Shinkawa jest jego głównym bohaterem. Do tej pory odpowiadał na pytania jedynie albo w wywiadach grupowych u boku Kojimy lub jako szeregowy pracownik siedzący w biurze Konami wspominający to i owo nt. procesu produkcji na potrzeby materiałów „making of”. W tak sprzyjających okolicznościach wreszcie mógł swobodnie podzielić się z reporterami ciekawostkami, o których pojęcie mogą mieć jedynie najbliżsi współpracownicy Kojimy przez ostatnie lata.

Czytaj więcej

Fantomowy ból tyłka

hejter2

Prawdziwy głos Solid Snake’a jest tylko jeden – ale podręczników o rozstawaniu się z klasą pisać nie powinien. David Hayter udzielił niedawno wywiadu serwisowi Game Informer, w którym zdradził co nieco więcej szczegółów na temat utraty swojej roli. Okazuje się, że już od Metal Gear Solid 3: Snake Eater planowano zastąpić Haytera innym głosem, lecz nie znaleziono odpowiedniego zastępstwa. W efekcie role otrzymywał, ale już nie z automatu, a z regularnego castingu. Co ciekawe, do MGS3 studio zaprosiło do roli Naked Snake’a hollywoodzkiego aktora Kurta Russela (Snake Plissken w „Ucieczce z Nowego Jorku” – wiem, że wiecie, ale w tym momencie chyba warto to podkreślić), ale ten odrzucił propozycję. W związku z tym Konami musiało się zadowolić aktorami z castingu, a skoro nie przyszedł na nie nikt lepszy, to musieli zadowolić się „zaledwie” głosową ikoną serii. Od tego właśnie momentu D.H. czuł się notorycznie zagrożony, a ze strony twórców i producentów jasne było, że łakomie rozglądają się za gwiazdą dużego formatu. Wiecie, jak kończy się ta historia. David zapewnia, że po roli Snake’a nie będzie płakał, po czym mimo wszystko wylewa trochę żali. Czytaj więcej

Plany na przyszłość nowego Kojima Productions w wywiadzie z IGN

KP_Inline

Na IGN opublikowany został pierwszy wywiad z ekipą nowego studia Hideo, Kojima Productions. Zachęcamy do zapoznania się z całym 5-minutowym materiałem, a dla tych bardziej zabieganych lub leniwych prezentujemy skrót telegraficzny: Czytaj więcej

Szlaban dla Hideo Kojimy

Kojima_Sad

Zeszłej nocy w Los Angeles odbyła się impreza The Game Awards 2015, która oprócz prezentacji niezliczonych materiałów reklamowych posiada jako cel poboczny przyznawanie nagród w branży gier wideo za miniony rok. Nie każdy miał jednak możliwość zjawienia się osobiście na tej gali. O ile największym zwycięzcą komercyjnego show okazali się nasi rodacy z CD Projekt RED (trzy – ponoć bardzo ciężkie – statuetki: deweloper roku, RPG roku i najważniejsza, czyli gra roku), Metal Gear Solid V: The Phantom Pain udało się zdobyć dwie nagrody. Ważniejsza z nich to nagroda dla najlepszej gry akcji – Hideo Kojima jednak nie mógł zjawić się w Los Angeles i otrzymać kawałka metalu (solidnego) do rąk własnych. Czytaj więcej

Quiet powraca!

quietback

Ostatni patch dodał coś jeszcze: możliwość przywrócenia Quiet do swojego składu. Sposób jest prosty – należy 6-7 razy powtórzyć misję 11 bez zabijania jej (chodzi o naciśnięcie spustu w końcówce, nie o dobór broni na misję – ta nie ma znaczenia, testowaliśmy na lethal). Nie ma to prawdopodobnie żadnych implikacji fabularnych. Całość przetestowana osobiście, screeny jeszcze są ciepłe. Tag [REUNION] zamiast [REPLAY] pojawia się po przedostatnim przejściu misji, ukończenie jej wtedy jeszcze raz już jako REUNION przywróci ją w bazie i pozwoli wam ponownie zabierać Quiet na eskapady. Smacznego!

Listopadowy update FOB

wolbach

Mimo, że minęły ledwo dwa miesiące od premiery, tryb FOB jest na tyle wtórny, że na słuch o nim palce samowolnie układają się w twixa i wędrują do gardła celem wywołania reakcji wymiotnej. ALE! Konami twierdzi inaczej, w związku z czym mają dla was kolejny (highly anticipated) update związany z tym niezwykle ekscytującym trybem prawie-online. „Prawie” – dla odróżnienia od MGO, gdzie online jest zawsze więcej niż jedna osoba. Quasi-online. Semi-online? Online al dente.

Czytaj więcej

Znamy już oficjalne warunki nuklearnego rozbrojenia

nuclear_peace2

Nareszcie, będzie można odłożyć pistolet i żyć. To szczególnie dobra informacja dla tych, którzy zgryzali tynk ze ściany w poszukiwaniu czegokolwiek, co zostało do odkrycia w najnowszym MGS. Tuż za Famitsu, szczegóły dotyczące odblokowania „eventu” z nuklearnym rozbrojeniem podaje Piggyback – w nieco przystępniejszym dla nas języku: Czytaj więcej

Kojima odszedł z Konami 9 października (?)

Kojima3

Jak donosi New Yorker, Kojima 9 października po raz ostatni opuścił biuro Konami. Tego dnia miała odbyć się impreza pożegnalna – radosna, choć emocjonalna. Ponoć. O ile odejście Kojimy z Konami jest praktycznie przesądzone, to rzecznicy prasowi Konami pracują ciężko, żeby wszelkie pogłoski dementować. Tokyo Sports(jap.) przekazuje słowa rzecznika, sprowadzające się do następujących informacji: Kojima znajduje się na liście pracowników Konami, ekipa skończyła robić MGS V i wzięli sobie długi urlop, robienie gier jest długie oraz bardzo męczące i w takich sytuacjach pracownicy biorą długie urlopy, nie mamy pojęcia o jaką imprezę chodzi.

W międzyczasie redakcja Zanzibaru wystosowała już odpowiedź na doniesienia z obozu Konami, brzmi ona „Aha, OK. Taa.” Czytaj więcej

Konami już się nawet nie wstydzi

 gibmoni

Wiemy, że Konami bardzo mocno liczy na pieniądze z mikrotransakcji, ale niedawno udało im się przekroczyć nowy próg. Tydzień temu ogłoszono event, w którym wyzwanie polega na… wydawaniu MB Coins, specjalnej waluty w grze kupowanej za prawdziwą kasę. O ile wykorzystanie obaw graczy i wprowadzenie samego opcjonalnego FOB Insurance (płatna ochrona bazy) było już na granicy dobrego smaku, tak teraz Konami już aktywnie zachęca nas do wsadzania kasy w grę. Czytaj więcej

Truth: The Man Who (Didn’t) Sell the Game

notthetime

180 milionów dolarów? To świetnie! No, prawie świetnie. Finansowa sytuacja MGS V jest równie klarowna, co podział między zasobami online i offline w waszych FOB i motherbase, albo i jeszcze mniej. Ale w serwisach branżowych – i nie tylko – już znowu szaleje burza.

„Either way, MGS V will break even. But now is not the time. When the time comes… I’ll play the fanfares.”

– Venom Snake

Mamy już za sobą drugą falę entuzjazmu związaną z domniemaną świetną sprzedażą MGS V: The Phantom Pain. Pierwsza nastąpiła w połowie września wraz z poznaniem liczby sprzedanych egzemplarzy w dniu premiery – 3 miliony sztuk. Medialny szum, który mamy okazję teraz obserwować, opiera się tak naprawdę na tych samych danych, zawartych przez Adobe Digital Index w ich raporcie „Gaming Trends 2015” sprzed paru dni – dostępnym tutaj. Raport podchwyciła redakcja serwisu VentureBeat, przywołując w swoim artykule zawarte w raporcie ADI porównanie MGS V i filmu Avengers: Age of Ultron. Ich celem było rozwinięcie tego, co w raporcie ADI zajmowało jeden slajd – porównanie (na pojedynczym przykładzie!) obecnej sytuacji dwóch branży: gier i filmowej. Ale przekaz szybko uległ przeinaczeniu i został w błyskawicznym tempie rozniesiony niczym złośliwy pasożyt (internet cable parasites), dzięki ogromnemu zasięgowi serwisów typu Destructoid. Posypała się lawina artykułów, trąbiących ponownie o cudownych 180 milionach „zarobionych” przez Konami. Wieść dotarła nawet na nasz rodzimy Onet. Ba, nawet my daliśmy się chwilowo ponieść fali entuzjazmu – licząc na to, że w świetle takich okoliczności garniturom w Konami da to chociaż trochę do myślenia. Czytaj więcej

Powrót do góry

Chat

Zanzibar Codec - czat dla fanów, spotkanie co niedzielę od 21:00